Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Zołzowata

jedynacy?

Polecane posty

czy tylko jedynacy są nieszczęśliwi? ja mam rodzeństwo i nie czuję z tego powodu jakiegoś wielkiego szczęścia, a wręcz przeciwnie. przez całe dzieciństwo i młodość czułam i czuję się nadal samotna z tego tytułu. jak jest z wami? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja, mimo częstych kłótni i nieporozumień, cieszę się, że mam rodzeństwo. Wiem przynajmniej, ze na starość nie będę sama...:) No, i posiadanie rodzeństwa ma swoje duże plusy- np. taki starszy brat...:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tylko, że ja i moja siostra to dwie kompletnie różne osobowości. normalnie jak ogień woda. nigdy się nie dogadywałyśmy, nigdy nie byłyśmy związane ze sobą emocjonalnie. łączą nas jedynie więzi krwi, to wszystko. i jak tu się cieszyć z rodzeństwa? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stara rozwódka
ja mama brata i 2 siory jedna Dorota nawet w filmie grała. pozdr Ala vel suka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hmm...ja również mam siostrę i dogaduję się z nią dużo gorzej niż z bratem...może tak już jest? Zołzowata, dziewczynalat20 -> przykro mi, że macie az takie problemy z siostrami, ale jesteście pewne, że nie ma żadnej możliwości, aby poprawić wasze stosunki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyno, mam identyczny problem :( potrafimy nie odzywać się do siebie miesiącami - najdłużej trwało to pół roku. i muszę z przykrością stwierdzić, że było to najpiękniejsze pół roku mojego życia. ja natomiast zawsze chciałam mieć albo siostrę/brata bliźniaka albo brata. ale takiego, który byłby naprawdę fajnych człowiekiem. Katrinne => obie jesteśmy zawzięte, więc nie ma innej rady. ja nie odpuszczę, ona jest cholernie mściwa. wojna domowa, heh :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elizawww
mam brata i siostre - oboje kocham i mamy serdeczne uklady. bliskosc z ludzmi wymaga czasu -tzn trzeba spedzac z nimi wiele czasu, duzo rozmawiac, dzielic sie porazkami i przemysleniami inaczej - nic z tego moja rada- jezeli zalezy wam na polepszeniu stosunkow z rodzenstwem, zwierzcie sie im wtedy kiedy bedziecie w dolku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moja siostra byłaby jedną z ostatnich osób, której powiedziałabym cokolwiek :O generalnie nie jestem wylewna, tym bardziej w stosunku do rodziny :O zazdroszczę Ci, Elizo :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niop niop
ja tez jestem jedynaczka i nie czuje sie nieszczesliwa :) Mam wielu znajomych i przyjaciolki, ktore sa dla mnie jak siostry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo mi źle bez rodzeństwa
i bardzo mi przykro z powodu obrazu jedynaków u ludzi z rodzeństwem. Jedynakó mają za rozpieszczone bachory, w dorosłym życiu myślą, że jedynakom jest ciężko, bo nie umieją się dogadywać, bo myślą tylko o sobie... Takie czysto przedwojenne wiejskie opinie, które dziwnie nadal żya wuzkich umysłach (dobrze, że przez tyle lat chociaż nauczyli się co to burza i gromnic w oknach nie palą). Ja zawsze świetnie dogadywałam sięz ludźmi, zawsze łapałam i łapię kontakt, bo - jestem jedynaczką i zawsze musiałam dogadywać się z dziećmi, dorosłymiw sole, na wakacjach - zawsze samodzielna i od maleńskiego nauczona - zawsze licz na siebie. Ilu ludzi było zdziwionych, kiedy okazywało się, że nie mam rodzeństwa, ale wtedy był głupi komentarz "Ty to co inneo, jesteś wyjątkiem" :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bardzo mi źle bez rodzeństwa -> racja, jedynacy są postrzegani jako rozpieszczone bachory, co często jest winą rodziców i nie przeczę, że nie raz się z tym spotkałam. Znam też jednak mnóstwo jedynaków, którzy są naprawdę fajnymi ludźmi:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja mam siostrę, która jest tak rozpieszczona, że szok :O znasz też jedynaczkę, która jest miłą, skromną dziewczyną, nie żadnym rozpuszczonym bachorem. więc jest to myślenie bardzo krzywdzące.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wretferwfesf
ja sie zastanawiam tylko ze oprocz tego ze mozna sobie pogadac z siostrą to jest jeszcze ona do tego potrzeba aby sie nie czuc samotnym na starość:O jak sie ma dzieci meza przyjaciol lub nawet znajomych nie ma szans zeby byc samotnym, a jak siostra umrze ze starosci to co juz nikogo innego nie bedziesz miec u boku? ja tez bym bardzo chciala miec rodzenstwo bo mi sie podobają kilkuosobowe rodziny ale ja wiem jak to jest z ludzmi, z moim kuzynostwem nie potrafie wytrzymac nawet jak sie widzimy raz w roku to nie minie pol godziny i juz drzemy ze sobą koty, kiedys dochodzilo do rekoczynów, wiec pomyslałam na cholere mi rodzenstwo, teraz chcialabym je miec, ale musielybysmy mieszkac w duzym domku jednorodzinnym i zeby kazdy mial kompa z netem dla siebie:P:D i to oczywiscie nie prawda ze jedynacy są rozpieszczani, bo ja w dziecinstwie napewno nie bylam:O i napewno nie było to latwe dziecinstwo az cholera mnie bierze jak sobie przypominam:O ja sie ogolnie dziele z ludzmi wszystkim, moze czasem jak sie znajdzie ktos w niewłasciwym miejscu i momencie to staram sie nie dzielic zeby wszystko bylo dla mnie:P:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×