Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Novika_86

To dla nas ostatni dzwonek, szukam młodych dziewczyn, które chca zgubić kg.

Polecane posty

hej. ale tu pusto... kurcze zjadłam dziś troche chrupek kukurydzianych:o ale dobre były;) zaraz ide skakać na skakance więc moze choć troche ich spalę...kurcze jutro święto i pojadę do dziadków i pewnie będzie jakieś ciasto:o fuck!!! jak nie bedę chciała jeść to znowu babka będzie zżędzić- odchudzaj sie, odchudzaj, zobaczysz jak jakieś choróbsko się przyplącze:o:o:o a czy ja się głodzę, czy co!!! Crazy Ty to idziesz jak burza z tymi kilogramami:) pozazdrościć... dobra lece skakać🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
crazy goes nuts weszłam sobie na tą stronke co mi dałaś tylko tam jest jakoś strasznie dużo tego.... I o ile cokolwiek zrozumiałam to niby mam prawidłową wagę ciala, ale optymalnie by było gdybym miała 51 kg, czyli jakieś 6, 7 kilo mniej. Toby nawet na oko pasowało. Tylko nie wiem co to na dole, BMR ?? Bo tam pisze że średnio 1355 kcal to co to znaczy że tyle zużywam, spalam czy co tam?? Bo ja sobie kiedyś liczyłam i mnie wychodzilo, że kobita w moim wieku i wzroście to powinna konsumować grubo ponad 2000 kcal. Wiec nie wiem co to??? Całuski Ps. dziś to nawet nie pisze co zjadłam bo to żadna dieta nie jest.. :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no, koniec pracowitego dnia :D kuleczko, to BMR to podstawowa przemiana materii, czyli ile spalasz codziennie bez ćwiczeń, spacerów itd., wszystko to, co i tak danego dnia pójdzie w energię :) nie wiem na jakiej podstawie oni to liczą, ale wiesz, to wszystko jest tylko orientacyjnie, tak naprawdę jeśli będziesz chudła na 1500 kcal to tym lepiej dla Ciebie - zrobisz to bardzo zdrowo i na długo :) u mnie z kcal jest różnie, bo nigdy mi się ich liczyć nie chce, ale na oko wychodzi koło 1000, czasem 800 i to jest właśnie 500 mniej niż to, co oni tam podają :) no i jakoś chudnę :) poza tym lubię sobie dam wchodzić, bo fajnie widzieć jak się te wszystkie wskaźniki zmieniają na lepsze ;) ja dzisiaj zjadłam śniadanko, w szkole kawa, po szkole obiad - zapiekanka z makaronu, sosu i sera :D no i podjadanie w czasie robienia obiadu ;) znaczy się oczywiście sprawdzanie czy makaron się ugotował i czy sos jest dobry :D troszkę mniej niż zwykle, ale jutro odbiję sobie \"rurami\" na cmentarzach ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elzuniaaa głowa do góry!!! uwierz w siebie! pomyśl sobie o tch wszystkich pięknych, malutkich ubrankach, wybierz sobie diete która najbardziej Ci odpowiada i do roboty;) juz z nie takich opresji wychodzono na tym forum;) lece spać dziewczyneczki bo jutro czeka mnie maraton po cmentarzach:( ach...to święto zawsze mnie przygnębia:( a przcież to ŚWIĘTO....coś radosnego...:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czołem! Elizunia, bez nerwów, wszystko jest do zrobienia, byle nie drastycznie - na pewno masz jakieś słabostki, np. uwielbiasz batoniki czy ciacha, postaraj się najpierw powoli to ograniczać, spróbuj nie jeść tak z 3 godziny przed snem, a jak MUSISZ coś podjeść to miej pod ręką pokrojoną w słupki czy plasterki marchewkę :) na początku jest najgorzej, ale jak już się troszkę przyzwyczaisz to będzie z górki :) jesteś młodziutka i wszystko przed Tobą - zacznij chodzić na spacery, może na basen? troszkę się poruszaj w domu - tańcz do ulubionej piosenki, zrób kilka brzuszków :) to wszystko nie jest bardzo pracochłonne ani nieprzyjemne, a po jakimś czasie sama zobaczysz efekty :) nosek do góry i pomyśl, że już jesteś śliczna, a możesz tylko stać się jeszcze śliczniejsza :D dzisiaj na wadze 72,2 :D muszę się niedługo wybrać kupić jakiś nowy stanik, straszna sprawa jak mi cycki zmalały! aż jestem ciekawa o ile ;) ale nie narzekam, zawsze trochę mi się trochę kręgosłup odciąży ;) elewina, a ja tam nawet lubię to święto, nie mamy raczej rodziny na takich olbrzymich miejskich cmentarzach, tylko na małych z dużą liczbą drzew, starych pomników itd. no i klimat, który tam panuje jak zaczyna się ściemniać, znicze, zapach ognia i dymu i świeżych kwiatów, długie cienie... oj uwielbiam :) poza tym zawsze mi się przypomina jak byłyśmy z siostrą małe i latałyśmy po cmentarzach właśnie z \"rurami\" - ciastkami, które kupowali nam dziadkowie :) do teraz co roku muszę chociaż jedno zjeść :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej hej hej:D:D a wy gdzie sie podziewacie??? kurcze pojechałabym na cmentarz- pięknie musi tam być...no ale sie boje:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Straszliwie sie zaniedbałam... Zaczełam sie objadać :-( Musze znowu troszke sie na siebie wkurzyć, bo widze że 2 tygodnie diety pojda na marne w tydzień!!! Od jakis trzech dni jem tak jak przedtem, czyli duzo, i juz widze że w udzie 0,5 cm więcej. a to tylko 3 dni!!! No i niestety to prawda jak wcześniej prawie nic nie jadlam i nagle sie zaczęłam napychać to może się skończyć tylko źle..... Na razie powyjmowałam ciuchy w ktore chce się zmieścić i w nich szukam inspiracji do samokontroli :-) Całuski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ok, po cmentarzach :D ładnie było, tak klimatycznie... a co do jedzonka dzisiaj, to było średnio fajnie - koło południa siostra poprosiła, żeby jej na imprezę upiec ciasto i trochę ciastek no i zjadłam dwa kawałki murzynka i z 3 ciasteczka maleńkie ;) potem jeszcze dwie kostki czekolady ;) poza tym śniadanie, jabłko koło 12 i koło 17 dwa kawałki karkówki chudziutkiej :) ale byłam też na spacerku wieczorem i zrobiłam trochę brzuszków :) ech, tak to jest w weekendy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzień dobry :D jak miło było dzisiaj zobaczyć na wadze 71,9 :D coraz bliżej 6 z przodu, im bliżej, tym bardziej się nie mogę doczekać :D ale i tak na śniadanko zjadłam kawałek murzynka z maślanką :D jak już stoi, to trzeba się go szybko pozbyć, prawda? no i gdzie się podziewacie baby kochane? katinka, czita, kobitka! już się meldować, normalnie trzeba będzie akcję poszukiwawczą tam do Was wysłać i posadzić Was przed monitory :p miłego, cieplutkiego dnia Wam życzę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzień dobry:) Ja już od rana na nogach co prawda nie byłam w szkole ale... dostałam okres i tak mnie brzuch bolał,wymiotowałam i miałam biegunkę :o nienawidzę okresu :o no i byłam na szczepieniu...zjadłam jajecznicę, activię... no ale połowe z tego co zjadłam wyrzuciłam z siebie :o Teraz jem wywar z warzyw no i ziemniaki z filetem opiekanym w zalewie octowej...Wczoraj było nie dietetycznie ...na obiad był sos a na kolację bigos z jasnym pieczywem plus 3 kawałki czekolady, z 4 ciastka hit i troszkę chipsów :o ogólnie to nie mam już sił na dietę ale postaram się po okresie ostro wziąść się za siebie bo ważę 63 a chciałabym dobić do 60... coś tak myślę że to będzie ciężke bo mój organizm jakoś strasznie się broni przed tym żebym jeszcze coś zrzuciła...obawiam się tego że te 63 to będzie koniec i więcej już nie będę potrafiła....:o Trochę namieszałam mam nadzieję że coś można z tego zrozumieć :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzień dobry:) Ja już od rana na nogach co prawda nie byłam w szkole ale... dostałam okres i tak mnie brzuch bolał,wymiotowałam i miałam biegunkę :o nienawidzę okresu :o no i byłam na szczepieniu...zjadłam jajecznicę, activię... no ale połowe z tego co zjadłam wyrzuciłam z siebie :o Teraz jem wywar z warzyw no i ziemniaki z filetem opiekanym w zalewie octowej...Wczoraj było nie dietetycznie ...na obiad był sos a na kolację bigos z jasnym pieczywem plus 3 kawałki czekolady, z 4 ciastka hit i troszkę chipsów :o ogólnie to nie mam już sił na dietę ale postaram się po okresie ostro wziąść się za siebie bo ważę 63 a chciałabym dobić do 60... coś tak myślę że to będzie ciężke bo mój organizm jakoś strasznie się broni przed tym żebym jeszcze coś zrzuciła...obawiam się tego że te 63 to będzie koniec i więcej już nie będę potrafiła....:o Trochę namieszałam mam nadzieję że coś można z tego zrozumieć :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie martw sie kobitka, ja też tak mam. Nigdy nie osiągam zakladanego efektu, tylko zniececam się w pół drogi. Ale nie możemy się dać!!!! Ja czasem daje sobie 2, 3 dni odpoczynku od diety chociaż wiem że to bez sensu i wytrąca organizm z diety, ale to pozwala mi wytrzymac na niej kolejne 2 tyg i dzięki temu stracic kilka nastepnych cm!!! Jeżeli wysiada Ci żołądek to spróbuj jesć coś lżejszego tak żeby go uspokoic np. tosty z grachamka albo podgotowane warzywa a ograniczyc surowe owoce i jogurty. Mnie to czasem pomaga! Pozdrawiam i trzymaj sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość panna nika
hey hey dziewczyny:) trzeba się trzymac mocno postanowień bo inaczej nic nie wychodzi. Ja dołanczam się do waszego grona w cely zrzucenie paru kilo póki co jest nieubłagalne 58 mój cel to 54 a najlepiej 53... ale tak mi trudno się powstrzymać przed napadami apetytu.. potrafie wejść do kuchni i zjeść co tylo sie da po czym cierpieć przez pół wieczoru po zejściu z wagi...;/ ale od dzićs koniec z tym! tylko jutrzejeszy obiad u babci, będe musiała udawac że dużo jem... fee,.. chyba w moim przypadku to sposobem powinno byc znienawidzenie jedzenia do granic mozliwości...;/ pozdrawiam serdecznie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kobitko, zaraz Ci przejdzie i okres i brzuch i złe samopoczucie, zobaczysz ;) za dwa, trzy dni będzie znowu ok :) no i słuchaj, 63 kg to i tak świetny wynik, schudłaś bardzo dużo i jak organizm Ci mówi STOP to go słuchaj, bo jak go już zmusisz i schudniesz to może Ci się pięknym jojo odpłacić:) a 3 kg to już tyle co nic przy tym, ile zgubiłaś więc się nie przejmuj :) u mnie się właśnie skończył obiad - spaghetti :) pyszne było i się straszliwie najadłam :) na drugie śniadanie miałam sporą mandarynkę i kubek herbaty owocowej z łyżeczką cukru a na kolację sobie zjem Jogobellę light :) jak mi się uda to zrealizować i nic nie podjeść będę z siebie bardzo dumna ;) poza tym pół dnia sprzątałam w domu, umyłam wszystkie podłogi, wstawiłam pranie itd. a teraz siadam na tyłku i oglądam telewizję :D potem się może chwilę pouczę ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no ok, jest po 18 więc jedzonko skończone, i udało mi się poprzestać na Jogobelli na kolację :D więc jest dobrze ;) poczytałam trochę, pooglądałam telewizję, ciut poćwiczyłam, teraz sobie wybiorę jakiś film na wieczór i później pójdę spać w czyściutkim pokoju z czystym dietetycznie sumieniem :D i odkryłam jak można sobie wodę urozmaicić - wrzuciłam do dzbanka z wodą mineralną kilka plasterków ogórka - woda jest pyszna i aż się chce pić :D pewnie za 3 dni będę jej miała dość, ale chwilowo jest ok, zawsze coś nowego ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć kochane :D oj, ale się wyspałam :D a za oknem mam baaardzo gęstą mgłę, Wy też? ale to nic, uwielbiam mgłę, jest taka bajkowa i tajemnicza :) dzisiaj na wadze 71,7 - powoli coraz lepiej :D za chwilę sobie zjem śniadanie, koło południa pomarańcza, na obiad jakieś mięsko i muszę skoczyć do sklepu po jogurt na kolację :D mam nadzieję, że uda mi się dzisiaj i jutro dotrzymać takiego jadłospisu, to by było świetne :D chociaż jeden porządny weekend ;) miłego dnia dziewczynki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czesc dziewczeta a mozna sie dolaczyc:p musze schudnac 7 kg,najpierw wytrzymam 3 dni na kopenhaskiej a potem racjonalnie i ruch. Wiec mozna?:p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć laseczki :) ja tylko wpadłam się przywitać bo muszę iść się pouczyć:o może będę później :p milatakajedna21 przyłączaj się śmiało... najlepiej jak coś o sobie napiszesz :) no i jaki jest Twoj cel ?:) Zyczę miłego dzionka 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam znowu ;) godzinkę temu zjadłam sobie pomarańczę i aż jestem zdziwiona jak się nią najadłam - ale oczywiście nie narzekam :D milatakajedna21 witaj wśród nas i zostań jak najdłużej, może zmobilizujesz resztę dziewczyn, żeby do nas wróciły :D a ile ważysz? zastanów się nad kopenhaską, bo ona jest średnio fajna dla organizmu :) idę poczytać :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiec poki co studiuje sobie administracje, a mieszkam na mazowszu, na wsi. Wiem wiem ze kopenhaska jest srednio fajna, ale chcialam ja przeprowadzic tylko przez 3 dni aby oczyscic organizm. Aktualnie waze 62 kg, wiem ze to moze nie jest maxymalnie duzo, ale grunt to zadowolenie z siebie prawda? czytalam wasz topic wczesniej i macie zdumiewajace efekty:P wiec licze na to ze z Wami mi sie uda:P a ta kopenhaska: tylko dlatego ze w czwartek mam fajna impreze i licze na to ze z kilo mi spadnie:P POzdr wpadne tu dzos jeszcze ps. poki co dopijam kawe z cukrem, i juz tylko woda dzis

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wyjęłaś mi to z ust, też nie mogę wyjść ze zdumienia, że tu tak pusto :) no skoro tak zdecydowałaś, to trzymam kciuki, żeby Ci się udało wytrwać :D będziesz bardzo chudziutka jak już schudniesz to co chcesz, podziwiam :D właśnie skończyłam obiadek, miałam chude mięso z gotowaną kiszoną kapustą, na kolację za jakiś czas pójdzie zwykła Jogobella :D muszę uzupełnić zapasy ;) a jak tam u Was plany na późne popołudnie i wieczór?:D oczywiście nie tylko dietetyczne :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hmmm ja się wybieram do centrum handlowego... wolałabym na dysk no ale nie mam nawet w czym jechać i mam okres :( Kurczę ja zawsze dusza towarzystwa a teraz to tylko w domu siedzę od czasu do czasu gdzieś jadę ale to tylko z facetem... :( jaaaa chcę do ludziii :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kobitko, to czemu nie latasz ze znajomymi? nie pytam o dzisiaj, ale tak generalnie co się stało, że już tak często nie wychodzisz? jasne, że trzeba do ludzi! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to tak... jedna kumpela ma dziecko i męża, druga jest po slubie ... a 3 inne ... straciłam z nimi kontakt też mają facetów i swoich znajomych :( z moim jestem już prawie dwa lat i jemu jakoś specjalnie nie zależy na znajomych a ja się duszę :( ciąglę mam nadzieję że coś się zmieni...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam :) dzięki bardzo , musze uwierzyc, że mi się uda :) jestem naprawde zalamana, ciągle smutna, moi znajomi widzą że coś ze mną nie tak, zawsze byłam uśmiechnięta, mialam dużo poczucia humoru, a teraz .... wystarczy że ktoś powie coś co tyczy odchudzania czy wyglądu zaraz przybieram to do siebie, musze wziąść sie w garść :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×