Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość brak pseudonimu

miłość, to przereklamowane uczucie

Polecane posty

Gość brak pseudonimu

tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brak pseudonimu
to gadanie o miłości zaczyna mnie dobijać formalnie, gadać każdy umie KOCHAM CIE bla bla bla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość veber
nie każdy, ja nie umiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brak pseudonimu
aha i małżeństwo też jest do bani.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Coś w tym jest Moja kuzynka pracuje w Konstancienie w ośrodku rehabilitacji trafiają tam osoby z poważnymi urazami kręgosłupa,miednicy(wiekszość to młodzi mężczyźni) Zdecydowana większość zwiążków rozpada się po wypadku gdy partner staje się kaleką,po co dziewczynie/kobiecie facet na wózku???Tak to juz jest że jak facet zachoruje,stanie się kaleką to idzie w odstawkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brak pseudonimu
a jak kobieta wyjdzie za faceta, to też ma przechlapane. Musze sie tu wyżyć na instytucji małżeństwa, bo nie mam gdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość popieram Andrzeja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O wszem, milosc jest przereklamowana, za duzo sie o niej mowi, a to nie powinny byc slowa, ale czyny. No i kreowanie tego cukierkowatego obrazu milosci serialowej, ktorey nie ma nic wspolnego z rzeczywistoscia... Ale jednak milosc istnieje, w prozaicznych, codziennych szczegolach, w szarym zyciu. Andrzej, piszesz o ludziach zostawianych przez drogie polowki z powodu choroby. Tylko ze to nie milosc. Kochajace sie pary sa ze soba w zdrowiu i w chorobie. Do poznej starosci trzymaja sie za rece i podcieraja sobie tylki. I takie pary tez istnieja, tylko ze ich milosc jest malomedialna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zgodzę się z Tobą enamorada;wiele osób ma bardzo romantyczną wizję wspólnego związku, a niestety życie to nie sielanka i kazdy związek przeżywa kryzysy. A parę które sa ze sobą na dobre i złe to tak naprawdę niewielkia cześć par,większość na szczęscie nie musi borykać się z chorobami partnera bo gdyby musieli to nie przeszliby tej próby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No niestety jest malo kochajacych sie az do smierci par, ale wiesz Andrzej, ja pracuje w hotelu i czesto widuje tu staruszkow, ktorzy pomagaja sobie trzymajac sie za rece, albo pchajac wozki inwalidzkie. Widuje tez mlodsze pary, w ktorych jeden partner jest niepelnosprawny, a jednak sie kochaja i szanuja. Najbardziej wzrusza mnie para, ktora zawsze tu przyjezdza, sa ze soba juz ponad 60 lat, ale kobieta jest niepelnosprawna umyslowo. Jej ponad 80-letni maz musi sie nia zajmowac jak dzieckiem i nie spuszczac z niej oka. Najbardziej mnie wzrusza to, ze pomimo jej belkotow on ja traktuje z calym szacunkiem, jak normalna zone: chodza razem do restauracji, zwiedzaja miasto, ciagle z nia rozmawia. Kiedys widzialam kartke urodzinowa, ktora dla niej napisal, to bylo cos w stylu: \"Ty wiesz jak bardzo Cie kocham i jak bardzo jestem z Toba szczesliwy\". Ona nawet tego pewnie nie zrozumiala, ale za to na pewno czuje milosc, ktora jest otoczona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mi tez sie wydaje ze milosc jest przereklamowana, rzadko bardzo rzadko zdarza sie prawdziwa milosc:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×