Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Ania24LataKutno

mami synek

Polecane posty

Gość Ania24LataKutno

spotykam sie z chlopakiem 1,5 roku-narazie jest spoko, ale zauważyłam ze jego matka ma silny wpływ na niego! Na poczatku miala uwagi do mojej osoby ze nie zmywam naczyn, to zaczelam to robic, pozniej bylo ze nie sprzatam -robilam to bo zalezy mi na nim i go kocham, a z nia nie chce miec stycznosci. to zaczelam to robic, teraz mowi mu ze " on ma sie zastanowic nad przyszloscia ze mna bo nie robie śniadan " o.O zawsze jest jakis problem, juz mam dosyc! To co ona powie to on to wykona! oczekuje odemnie bardzo wiele, co ja mam zrobic zeby bylo normalnie?..nie pije, nie pale, nie ćpam, ucze sie - studiuje, robie praktyki, a ona ma zów jakies ale! moze to jest spowodowane ze jest DDA , a on tak sie zachowuje i jego mama dlatego ze nie mial ojca w wieku juz 4 lat i ona byla caly czas przy nim...nie wiem....Teraz niedawno wyskoczyl mi z zapytaniem czy nie zamieszkamy w tym samym bloku co oni ale na nizszym pietrze...niewiem co odpowiedziec, prosze pomózcie , blagam...nie chce go stracic bo go kocham...ale nie umiem dogadac sie z jego matką, moze zapytac sie jej o co jej chodzi?!?!?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wspolczuje
nigdy sie od niej nie uwolnisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie rozumiem czegos
z tego wynika ze zanim zaczela zwracac Ci uwage bylas obobokiem i leniem:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Porzucona_______
Ostatnio byłam z facetem..wielka miłośc między nami, plany na przyszłośćppp i rzucił mnie. Mamusia chciała, żeby miał prostą dziewczynę, bo ja to na pewno będę Nim pomiatała. Ja Ci powiem, że albo Go teraz ustawisz, albo uciekaj stamtą, bo będzie jeszcze gorzej!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Porzucona_______
widzisz...On się boi oderwać od Mamusi...dobrze radzę uciekaj...miałam identyczny przypadek!!! Potem będę tylko kłopoty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amidaaala
wspolczuje sytuacji moj poprzedni facet tez byl maminsynkiem co prawda jego matka nie wymagala ode mnie niczego ale szlag mnie trafial czasami-umawiamy sie np na romantyczna randke z tygodniowym wyprzedzeniem a on tuz przed wieczorem pisze mi ze nie moze przyjsc bo jego mamusia costam od niego chciala i on musi isc to zalatwic-wlasnie teraz... takich sytuacji bylo mnostwo bylismy ze soba 2 lata i ani razu nie wyszlismy gdzies w sobote bo w jego domu byl zwyczaj ze sie przez caly dzien sprzata mieszkanie zeby lsnilo itd mozna by sporo napisac aktualnie facet ma 28 lat i dalej mieszka z rodzina... nie chce cie straszyc ale pozniej bedzie jeszcze gorzej no a propozycja mieszkania w tym samym bloku....szkoda mowic radze zebys dala sobie spokoj bo nie bedziesz miala zycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania24LataKutno
nie bylam leniem i obibokiem...jestem DDA i nie mialam wzorca zachowań jak powinno sie zachowywać w domu u kogos...ale jest zasadnicza róznica, gdyby to byl nasz dom to bym miala inne podejscie do tego , bylam i jestem gościem, jesli on jest u mnie to nigdy nie kaze mu sprzatac czy myc naczyc tez sama to robie! ja chyba tez musze miec wymagania, a nie tylko od jego rodziny wszyscy na mnie naskakują, bez przesady... Jest opiekuńczy, czuły ale te poprzeczki są nie do zmniesienia, nie mieszkamy razem i dlatego uwazam ze jest to troche niesprawiedliwe...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania24LataKutno
amidlaaa ja mam tak samo...udaje nam sie wyjsc raz po raz, ale np, jesli ona ma sprawe do załatwienia to on ja zastepuje np w pilnowaniu jej malej córeczki, jej zakladu farmaceutycznego, mieszkania....i zostajemy w domu...bo co zrobic...powiedzial kiedys ze dopóki mieszka w tym mieszkaniu to ma obowiązki i musze to zrozumiec...nie chce z nim zrywac bo ma dobre serce, czasami moze jest zagubiony, ale potrafi rozmawiac...i wiem ze ja tez nie mam pzez DDa łatwego chatakteru, najgorsze jest jednak to...ze jak widze sie z jego mama to jest spoko do mnie, a za ,moimi plecami mowia mu co robie źle....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amidaaala
nie wiem co mowila za moimi plecami-synek nie przekazywal;) miedzy soba tez raczej mialysmy dobre relacje ja rozumiem ze do czasu do kiedy mieszka z rodzicami ma pewne obowiazki rozumiem tez ze ktos moze nie miec mozliwosci wyprowadzenia sie z domu np przez sytuacje finansowa on mial mozliwosci... rozumiem takze ze sa sytuacje kiedy faktycznie trzeba pomoc rodzinie ale bez przesady w dodatku w takich sutuacjach jak ta wyzej przydoczona randka mial do mnei pretensje ze powiedzialam zle slowo o jego rodzinie co z tego z bylismy umowieni-i nie zdarzylo sie to raz ani nawet 10 tylko wiecej poza tym porownywal mnie do swojej mamy-idealnej gospodyni domowej (chyba sam z siebie bez jej wplywu) ktora prawcowala po 5 ha dziennie a pozniej musiala wysprzatac na blysk dom (byl przez to cholernym pedantem:O) i ugotowac super obiadek itd ja studiuje, zaczelam 2 kierunek, srednio umiem gotowac, jestem umiarkowana balaganiara i raczej feministka przy tekstach a moja mama zrobilaby tak i siak...albo a wiesz ania (nasza wspolna znajoma) zrobila swietne zarcie ostatnio na impreze i jeszcze miala czas zeby upiec ciasto... ania siedzi w domu z dzieckiem i nie pracuje... nie wytrzymalam tego nie po to studiuje 2 kierunki zeby sluchac takich przytykow i zostac kura domowa:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość daj sobie spokoj.
...baba nie da wam zyc:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania24LataKutno
amidalla- no identycznie jak ja...nie umiem gotowac choc naucze sie, bo studiuje i praktyki, pozniej trzeba jeszcze robic wiele innych rzeczy w domu, a ze moja mama jest w domu i ojciec to cos zawsze mi przygotują do jedzenia, wiedza ze jestem kurde zmeczona... Ja jestem zmeczona tym juz, ale jakos daje jeszcze rade... kiedys wybuchne jak to sie nie zmieni, ale mam jeszcze w zapasie wiele cierpliwosci :) eh, narazie.... Rozumiem Cie z tym wypominaniem...ale nie powinni tak robic, skoro nie są tez idealni! np,. moj chlopak ma25 lat a nie ma jeszcze koncepcji na mieszkanie, prawko jazdy etc, tez musialabym mu wyponinac takie rzeczy , ale po co...zeby dolewac oliwy do ognia....daje mu na to czas, a on chce juz miec idealna zone...skoro mam tytul dziewczyny narazie...eh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amidaaala
zastanow sie czy masz ochote w przyszlosci gotowac mu prac zajmowac sie calym domem do tego pracowac wychowywac dzieci a on po przyjsci z pracy bedzie siadal w fotelu i czekal na obsluge... a wasza tesciowa (swiekra?) jak wpadnie to wszystko i tak skrytykuje moze to co pisze brzmi jak przesada ale tak niestety nie jest zreszta wejdz sobie tez na topik o tesciach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania24LataKutno
dzieki amidaaala za rozmowe, spróbuje go ustawic, jeszcze dam mu szanse i sobie...ustawic w sensie takim, ze musze mu przepowiedziec ze nie ma sie jego matka wtrącac do naszego zwiazku. Wiesz co mnie przy nim trzyma...to ze jest dla mnie opiekuńczy, ze potrafi rozmawiac, ze jak sie kłócimy to nie chce uzywac ostrych słów ani okazywac agresji bo boi sie ze mnie straci, mowi mi ze mnie kocha etc... Zal mi go , bo chyba nie widzi co tak naprawde sie dzieje wokoło...narazie pozostawie to biegowi czasu, jesli jeszcze kiedys sie tu pojawie to nzcazy ze definitywnie zerwałam....pozdrawiam Wejde na forum z tesciami ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amidaaala
zycze powodzenia ciezko bedzie ale nie ma rzeczy niemozliwych:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak to moj brat mawia od tesciowej trzbe mieszkac tak daleko zeby w kapciach nie przychodzila...nie uwolnisz sie od niej nigdyi to jest prawda tez bylam z takim mami synkiem...i wiecznie ocs jej nie pasowalo...eh ciagle sie jej sluchal itd :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bajtek
Czesć macie racje moja siostra wyszła za takiego mami synka. Teściowa wtrąca się im w życie, Kasia ostatnio nie wytrzymała chodzi głownie o wychowanie 2 letniego synka, którego tesciowa probuje wychować po swojemu a siostra nie daje za wygraną bo ma inny obraz rodziny, u nas ojciec i mama nas wychowywali teściowie byli daleko i dzięki temu są już ze sobą 23 lata. Mama od razu mowiła, że powinni mieszkać osobno, ale synuś był przeciwny i wyszło jak wyszło, siostra jest zestresowana, zmęczona, a mami synek przychodzi z pracy i wszystko jest żle, nie potrafi nawet w niedziele spędzić czasu z rodziną, bo dla niego razem to z tatusiem, mamusią i siostrzyczką, a syn i żona dla renomy przy nim. Wyobraźcie sobie, że siostra tydzień temu z tamtąd uciekła i wczoraj myślałam, że pęknę ze śmiechu. Synuś przyjechał po nią i syna z mamusią i tatusiem. Prawdziwy mami synek w barze to wielki gieroj wszystkim by dowalił, a do załatwienia problemow małżeńskich potrzebuje obstawy mamusi i tatusia.Sprawdziły się przepowiednie moich rodziców, że jak pojedzie tam mieszkać to teściowa rozpieprzy ten związek. Na razie są razem ale na jak długo nie wiem, nie wierze że wytrzyma tam długo. I co wy na to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
powiem, szczerze masz ciężko, przeżywałam to samo jak mieszkałam ze swoją przyszłą teściową zawsze miała jakieś ale do mnie i zawsze mówiła to tylko mojemu narzeczonemu, że np. źle pranie wstawiłam, i naczynia nie tak nie zmyte, doprowadzała mnie do łez. W końcu wymusiłam na nim byśmy się wyprowadzili, ale za dużo to się nie poprawiło. Mój narzeczony jest w domu tylko tydzień w miesiącu a ona tak się zachowuję jakby on tylko do niej musiał chodzić, jak tylko zjawi się w domu to wydzwania do niego, lata do niej non stop. Najgorsze jest to że on się w pewnym sensie boi postawić, ponieważ jak nie jest tak jak ona chcę to się obraża na wszystkich i na wszystko. Z całych 4 lat związku może miesiąc miałam z nią normalny kontakt. Ja swojemu już zapowiedziałam, że po ślubie wyprowadzamy się daleko od niej.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×