Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość niezorientowana...9

Mam do was pytaniee

Polecane posty

współczuję, domyślam się troszkę jak się czujesz... Tylko że ja nie potrafiłabym spokojnie znieść takiej sytuacji, jestem wybuchowa i na bank bym sie strasznie buntowała. A przynajmniej raz bym im wygarnęła porządnie co o tym wszystkim myślę, nienawidzę jak rodzice myślą że jak już zrobili sobie dziecko to mogą nim pomiatać i rządzić do samego ślubu (a jak można kogoś poznać skoro nie można nigdzie wychodzić?). Taka osoba nie potrafi później normalnie funkcjonować wśród ludzi. Na Twoim miejscu gdybym słyszała na codzień takie teksty po prostu bym w pewnym momencie nie wytrzymała i wygarnęła im to, co mi leży na sercu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przeczytałam cały topik, i naprawdę współczuję Ci, że masz taką matkę. Ja też bym się zbuntowała albo wciągnęła do tego kogoś innego, np. tatę, babcię. Porozmawiałabym z nimi i poprosiła, aby zwrócili uwagę matce, że powinnaś częściej myć włosy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytanko ...
to tłumaczy wszystko.strasznie Ci współczuję,nie wyobrażam sobie abym miała myć się raz w tygodniu-to jest przerażające.a co z bielizną,czy możesz ją zmieniać kiedy chcesz??? Może porozmawiaj ze swoją przyjaciółką,bądź koleżanką,może udostępni Ci łazienkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale w tym sęk, że jak widać nie chodzi tylko o włosy, tylko w zasadzie o wszystko co dla 15-lati jest najważniejsze. Jakieś ładne ubrania (niekonieczne drogie), znajomi, wolny czas, no i pierwsze miłostki... Jej nic nie wolno :O musisz poszukać sprzymierzeńców, ktoś musi Twojej mamie przetłumaczyć bo nie można trzymać nikogo w klatce...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezorinetowana 9
dokładnie, nie mogę nic... jestem już zgorzkniała i wyczerpana przez to wszystko.. wątpię, czy kiedyś jeszcze będę mogła cieszyć się z młodości... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sami swoi
symetriaa ma dobry pomysl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dariuszka 789
jeśli się nie wstydzisz, to może spróbuj o tym porozmawiać z pedagogiem w szkole. Wtedy on zaprosi twoją mamę na rozmowę i wytłumaczy jej, że nie powinna tak cie traktować, że ty też chcesz "żyć po swojemu". Nie mówiąc już o higienie, której ona ci zabrania. To jakieś chore, średniowiecze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×