Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Ola1974

problem z mezem -doradzcie

Polecane posty

Gość Droga Olu
poczytaj sobie ten topik i przestań biadolić http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3570909 Jeśli wychowałaś tak dzieci, ze mają Cię za służącą to nie dziwota, że nie masz czasu na nic skoro wszystko musisz za nie robić. Gdybyś dzieci włączyła w życie domowe, sprzątanie, zmywanie itp to znalazłabyś czas dla siebie i na pracę. A tak...no ale to już twoja sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ola1974
Rosalinda>>> to nie całkiem chodzi o to ze nie chce lub nie mam ochoty ,ale niby dlaczego ja mam to robic i w tym jest problem :( niejeden facet utrzymuje rodzine ,bo wie ze musi ,chyba ze naprawde juz sobie nie radzi to zona (własnie) jak chce to idzie do pracy. Faceci pracuja i jeszcze oprocz tego zajmuja sie domem i dziecmi ,gotuja i moze rodziny sa szczesliwsze. A jak ktos wyzej sra niz du.. ma to wtedy sa schody ,pokazuje jaki on to nie jest madry, ile on to nie ma pieniedzy, jak on ciezko pracuje,jaki on zmeczony ,potrafi kobiete zrownac z błotem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
O widzę, że autorka najwyraźniej nie pójdzie do pracy dla zasady. Kobieta do kuchni, facet do roboty. Jesteś idealnym przykładem kobiety kompletnie uzależnionej od faceta. Gdyby teraz odszedł zginęłabyś sama. Współczuję takiego myślenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i tu się mylisz jakby byl rozwód to wcale by nie dostala dużych alimentów, wlaśnie dlatego, ze nie pracuje, po rozwodzie alimenty placą oboje rodzice tyle, że matka (to z nią najczęściej zostają dzieci) \"placi\" co dzień wychowując, pracując karmiąc itp., natomiast ojcu Sąd wyznacza wysokość alimentów do placenia i najczęściej jesli matka nie pracuje i nie pracowala w czasie pożycia, to alimenty są niewielkie (bo wklad finansowy matki też niewielki) a z alimentami na siebie to też nie tak latwo. Olu z tego co czytam, to dziwi mnie Twoje podejście. Najwyraźniej nie ma u Was w związku milości, partnerstwa, nie wspieracie się wzajemnie, więc wniosek taki, że siedzisz mu na glowie, bo tak Ci wygodnie, bo macie trójkę dzieci, bo wreszcie poprostu sama byś sobie nie poradzila , żby utrzymać na takim poziom życie jaki masz teraz. Nie idziesz do pracy, bo jak piszesz dlaczego masz iść pracować - dziwne podejście - dlatego, żeby się rozwijać, dlatego, żeby pomóc ukochanemu męszczyźnie, dlatego, żeby mieć wlasne pieniądze i nie musieć się lasić o każdy grosz - dla samej siebie powinnaść iść do pracy, zeby nie zgnuśnieć w domu. Jeśli dobrze wnioskuję to jesteś kobietą po 30-stce i to już ostatni dzwonek, żeby wziąć się za siebie. Życie plata różne figle i sama niedawno bylam świadkiem, jak mąż odszedl od żony, dzieci już się usamodzielnily i nie czul się dalej zobowiązany jej utrzymywać i znosić jej pretensje i sluchać ile to ona ma w domu do zrobienia przy trójce dzieci (mówila tak nawet jak dzieci mialay po 15 i więcej lat). Teraz zsotala sama po 40-stce nieporadna zagubiona i sama przyznaje, że byla egoistką i nie chcialo jej się pracować, bo mąż dużo zarabial zawsze (dodam, ze ona ma skończone studia, ale zero praktyki). Masz jeszcze czas Olu żeby się zastanowić, być może poprostu się już nie kochacie i stąd ta Twoja bierna i zlośliwa postawa, pretensje... Powodzenia i pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agunia.pl
bezczelny cham ten twój mężuś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no cóż=
Olu ja jestem w Twoim wieku i urodziłam 4 dzieci mieliśmy z mężem firmę która tak jak u Was została zamknięta mój mąż poszedł do pracy a ja zakasałam rękawy i poszukałam sobie też pracy... dzieci mam tak jak Twoje z tym ze najmłodsza ma 5 lat. dziś pracuję studiuję i powiem ci szczerze ze mój mąż też rzadko zajmuje się domem ze względu na to ze pracuje fizycznie. Także studiuję i spełniam się w tym wszystkim jak nigdy dotąd nie jest łatwo ale żyję pełnią życia i mam satysfakcję, że mam swój udział w budowaniu własnej przyszłości i przyszłości mojej rodziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do no cóż=
Gratuluję:D Musisz być super kobietą:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no cóż=
hmmm tzn?? wątpisz w to jaka jestem??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do no cóż=
Ależ skąd! Wcale nie wątpię, źle to odebrałaś:) Jestem pod wrażeniem i wiem, że jak się chce to można:) Znam kilka bardzo przedsiębiorczych osób i wiem, że dobra organizacja, dobry plan i motywacja potrafią zdziałać cuda. Ty nie siedzisz z założonymi rękoma i nie czekasz aż samiec przyniesie zwierzynę, tylko sama idziesz na polowanie. Nie jesteś z tych co to biadolą i użalają się, z tych co same się przed sobą usprawiedliwiają, że nie ma czasu, że nie ma po co, a właściwie to dlaczego ja itd. Jesteś na pewno super kobietą a twój facet pewnie jest dumny, że ma koło siebie kobietę, która poza domowymi obowiązkami ma jeszcze swoje zainteresowania, swoje pasje, kształci się i jest tak dobrze zorganizowana, że potrafi znaleźć na to wszystko czas. Pozazdrościć. Też żyję z kimś tak zaradnym jak Ty i jestem pełna podziwu dla tej osoby i również jestem z niego dumna:) Jeszcze raz szczere gratulacje:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no cóż=
:) dziękuję to naprawdę nic trudnego ;) tylko odrobina chęci. Myślałam że tego wpisu dokonał jakiś małolat i dlatego go źle odczytałam. ;) dodam jeszcze że pracuje jako sekretarka i w tym całym życiowym bałaganie znajduję czas na zadbanie o siebie ...uprawiam jogging dużo ćwiczę wyglądam całkiem dobrze i najważniejsze czuje się spełniona :) Pozdrawiam wszystkie kobiety ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do no cóż=
Teraz to już jesteś moją idolką:) Żeby wszystkie kobiety takie były..eh...:) Trzymaj się cieplutko i dbaj o siebie (choć wierzę, że i tak to robisz) :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jyfjhg
Dla mnie jesteś zwykłym pasozytem,który wymysla sobie zajęcia zeby nic nie robic. Wiele kobiet ma dzieci i pracuje zawodowo. Nie rozumiem po co ci te fakultety, liczy sie doswiadczenie. Rozumiem rozoryczenie Twojego meża, on tyra, a ty lekka ręka wydajesz zarobione przez niego pieniadze na studia, które nie wiadomo czy w ogole do czegos ci sieprzydadzą. Proponuje żebys mu pomogła a ty wybrzydzasz, że cos cie nie interesuje, lepiej przygotuj sie na taki rodzaj pracy, bo nie myśl ze czeka cie niewiadomo jak interesująca praca (zwłaszcza w twoim wieku, braku doświadczenia, i ilości potomstwa)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powiedz mu ze jezeli za studia nie bedzie placil to niech zacznie zajmowac sie dziecmi i domem a Ty poszukasz jakies dorywczej pracy.oczywiscie nie mow tego serio ale niech zrozumie jakie glupoty wygaduje.wytlumacz mu delikatnie ze po studiach bedziesz pracowac.narazie nie masz na to czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jyfjhg
powinien kopnąc cie dawno w tyłek. Dzwię sie ze jeszcze tego nie zrobił. Obowiązki o których piszesz maja wszystkie pracujące kobiety. Jestes po prostu niezorganizowana. Dla własne go dobra idź do pracy. Moim zdaniem to Ty jestes problemem Twojego meza. Dom maja utrzymywać oboje małżonkowie, a Ty wszysto spychasz na męża. Po postu Twoja postawa wprawia mnie w osłupienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zyga zyga
ojej, mnie też wprawia w osłupienie:o Ale autorka w końcu wyznała, że to nie przez brak czasu nie pójdzie do pracy bo po co ma iść skoro facet dobrze zarabia i utrzymuje ich:o Jest jej po prostu wygodnie:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jyfjhg
Nie ma zadnych ambicji, to po co jej te studia, dla rozrywki, kompletnie niezrozumiala postawa, która moze sie zemśić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ola1974
do>> co coś= podziwiam Cie ,masz napewno wspaniałego meza wiem ze siedzcie na mnie ,ale moze jezeli opisze sytuacje od poczatku to troche mnie zrozumiecie . jestem poprostu wypalona tym zyciem :( na poczatku było beznadziejnie ,małe dzieci ,brak kasy ,wynajete mieszkanie. Maz cos tam pracował ale na niewiele to nie wystarczało, wziełam dziecko do bawienia skoro siedziałam w domu z małymi dziecmi,pozniej maluch poszedł do przedszkola i sie skonczyło, zarabiałam bardzo marnie ale zawsze to cos niz nic. moj maz był i jest facetem rozrywkowym ,od kiedy pamietam zawsze jak robił interesy to pił, wychodził z domu na godzine a wracał po 3 dniach i jeszcze awantury robił. kolejny interes kolejni koledzy i alkohol ,hotele,nawet panienki i znowu awantury, nie raz i nie dwa oberwało mi sie nawet za to ze sie nie odzywałam. Miałam złamana szczeke ,wybite zeby i wstrzas mozgu. Miałam dosc tego wszystkiego, chciałam pojsc do pracy to mi nie pozwolił. I znowu otworzył kolejny interes ,powodziło nam sie super, były plany o kupnie mieszkania lub domu, ale ja doszłam do wniosku ze jak mamy kupowac dom to moze lepiej go wybudujmy. Znalazłam działke załatwiłam wszystkie papiery , znalazłam ekipy i zaczeła sie budowa. Dom w ktorym mieszkamy jest wystawiony przezemnie, ja pilnowałam robotnikow ,ja załatwiałam materiały, ja kupowałam wszystko co było potrzebne.Wszystko co jest w domu od fundamentow bo zasłony to moja robota.Ja przyjezdzałam 3 razy dziennie podlewac płyte, ja doierałam tapety,meble ,kolor dachowki poprostu wszystko. A co on w tym czasie robił : pił i zabawiał sie z kolegami. Sredni syn miał 2 operacje i tez nie mogłam pojsc do pracy bo musiałam byc z nim, jak zaczał chodzic do zerowki ,powiedziałam ze chce isc do pracy, niestety dostałam odpowiedz negatywna -po jaka cholere !!! barkuje ci cos ?? bedziesz zapier... za tys. zl i co z tym zrobisz ,i znowu nie poszłam :( cały czas siedziałam w domu i czekałam kiedy znowu przyjdzie zawalony i zrobi awanture. Po srednim raczej dobrej pracy nie znajde ,dlatego poszłam na studia, oczywiscie papiery złozyłam bez jego wiedzy. Pierwsze 1,5 roku mama pomagała bo wstyd mi było powiedziec mezowi zeby dał mi pieniadze, zreszta do tej pory nie prosze go o kase zeby sobie cos kupic. Wole odłozyc i wtedy isc na zakupy. Zawsze mi wszystko wypominał ,nie raz kazał mi spiepszac z domu bo to jego (no za jego pieniadze) ja sie nie licze ze wybudowałam ten dom. Nigdzie nie wychodziłam ,na zadne spotkania z kolezanka,tylko sklep,szkoła,przedszkole i tak w kołko, miałam czas ale nie mogłam bo po co. Macie racje zle wychowałam dzieci ze musze za nich sprzatac,ale z nudow robiłam wszystko za nich i do tej pory robie. Powiem Wam nawet ze moj maz chciał mi kupic samochod, ale taki jak jemu sie podoba ,bo to co ja chciałam wszystko było szanklem ,i wkoncu nie kupił. Poprostu nie chce ,ma mi potem wypominac ze to za jego pieniadze ,nieraz mi robił takie myki jak był zły kazał mi jechac autobusem . Dlatego chce skonczyc te studia i pojsc do pracy ,miec cos swojego. I tak drwi ze mnie : masz zamiar pojsc do pracy jak skonczysz studia ,za gowniane pieniadze ! dla niego wszystko co ja robie jest gowniane. Dodam jeszcze ze przeprowadzilismy sie z miasta na wies. Ale sie rozpisałam ,nie wiem czy bedziecie mieli ochote to czytac :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to chyba nasze MALUCHY
Olu, czy Rodzina Twoja i męża Cię wspiera?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 wybite zęby i wstrząs mózgu i jeszcze z nim jesteś???? wolałabym głodowac niż byc z takim człowiekiem..... zrób coś ze soba i swoim zyciem bo zwariujesz i skończysz jako zgorzkniała, nieszczęśliwa kobieta póki co jesteś młoda, silna, możesz coś z tym zrobić!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no cóż=
Olu mój mąż nie jest złoty jakby się Tobie wydawało...po prostu nie oglądam się na niego...Uczyli mnie tego moi rodzice że nigdy nie powinnam się w jakikolwiek sposób dać uzależnić. Naprawdę tragedia się zaczyna wtedy kiedy ON wymienia kobietę na młodszą i ładniejszą...zastanawiałaś się kiedykolwiek nad tym??? Co wtedy zrobisz?? przecież nie możesz po tym co tu opisałaś powiedzieć że Ciebie się to nie tyczy że to Ci się nigdy nie przytrafi. Mój mąż kiedyś też mi wiele przykrych rzeczy powiedział..tez słyszałam że jestem na jego utrzymaniu choc równo z nim wstawałam rano i pracowałam w naszym zakładziku. Nie pozwoliłam sobie.... dziś sama wzięłam się za pracę i nikt nie powie mi ze zarabia na mnie i moje utrzymanie...nabrałam szacunku do siebie samej i dlatego jestem szanowana przez innych no i dzieci mają powód do dumy że ich mama zarabia i się realizuje. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja pierdzielę nie wytrzymam
Olu mąż Cię bił, łaził na panienki a Ty jeszcze wybudowałaś dla was dom!!!!!!!! Dwa zęby wybite, wstrząs mózgu!!! Ocknij się!! I ty jeszcze nie chcesz do pracy iść???? Ja bym poszła jak najszybciej, zeby się usamodzielnić i wyprowadzić od drania. Kobieto, gdzie ty masz rozum!!!! Chyba ci wyleciał jak dostałaś od męża w łeb!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ola1974
>>>>>do to chyba nasze MALUCHY >>>> mnie zabardzo nie ma kto wspierac, mama daleko a babcia jak to babcia stare pokolenie " nie przejmujs sie tym, takie jest zycie " jego rodzina to juz wogole, jak dzwoniłam do tesciowej ze cos sie dzieje to powiedziała ze on jest nerwowy i oczywiscie na jego picie 3-4 dniowe to mowiła ze musi sie odstresowac :( jego ojciec tez pił i tez matke lał ,ale to jest jej syn i do niej to mozna mowic jak do sciany. >>>do Haris Pilton tak jestem , bo jak dzieci były małe to gdzie miałam z nimi pojsc na ulice, obiecanki ze juz nie bedzie ,trzymały mnie przy nim i myslałam ze bedzie lepiej ,ze sie zmieni. >>>>> no coż= oczywiscie ze sie zastanawiałam , ale na to nie ma reguły ,jak bedzie miał znalesc to i tak znajdzie, najgorsze ze jego co 2 kolega ma kochanke, sa ta młode dziewczyny lecace na kase. To nie tylko w rodzinach patologicznych maz wypomina ze robi na zone, jestes silna i dobrze zrobiłas ,ja juz niedługo zrobie to samo, nie wazne ze w jego oczach bede zarabiała mało ale bede. >>> do ja pierdzielę nie wytrzymam wiem ze to dziwne ale co miałam zrobic, zostawic wszystko i robic to co on, musiałam sie tym zajac, bo jak by nie ja do tej pory mieszkalibysmy w wynajetym mieszkaniu. Piszesz ze bys poszła ,jak masz gdzie to idziesz ,nie zabiore dzieci i nie pojde nie wiadomo gdzie, przeciez dzieci musza chodzic do szkoły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gegerhg
Ola to jest przyklad pustaka - blachary. zlapala bogatego chlopa, narodzila mu szybko dzieci zeby miec zabezpieczenie i uwaza ze tu sie jej rola konczy a zaczyna beztroskie zycie. otoz moja droga myslisz sie bardzo, w ostatecznosci zostaniesz sama z cieniutkimi alimentami. zreszta nie mow jak ci ciezko z dziecmi, bo jakos widac wygospodarowalas sobie czas na studia, to nie tylko wyjscia na uczelnie ale i spokoj na nauke, wiec chyba tak zle nie masz.... a ta awril.... w podobnej sytuacji....] awril co zrobisz w takim razie jak twoj maz jutro zginie w wypadku samochodowym? zadnej odpowiedzialnosci, samodzielnosci nie tylko po to by pomoc partnerowi, ale zeby zabezpieczyc sie na wypadek roznych tragedii, nie tylko w postaci rozwodu ale i naglej smierci partnera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kurna, ale was boli ten jej bogaty mąż :) Ps. Po smierci męża jest chyba jakaś renta rodzinna, prawda ? + wszystko co mieli zostanie dla niej. Dom można wynająć, firme sprzedać albo prowadzić i już ma kase na życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×