Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zatroskana żona...

Tak mi źle... Po urodzeniu dziecka jestesmy z mężem jak obcy ludzie...

Polecane posty

Żono, jesteś genialna, że z tego mętliku porad jesteś w stanie wyciągnąć w ogóle jakieś wnioski. Magda jest genialna, wszechwiedząca, na każde zawołanie, ale Magdzie Twój facet podobał się od początku. To jedna z motywacji do dyspozycyjności, lojalności, wszechwiedzy. Nie życzę Ci, żeby było coś więcej, ale rozdrażnienie, potrzeba mówienia o osobie, która wzbudza w nas jakieś większe zainteresowani, to albo znak, że coś będzie albo już jest. Obudź się z tego snu o cudownym mężu i cudownej Magdzie. Mąż to duży chłopiec, który pewnie nigdy nie wyrośnie. A Magda nie jest taką anielicą jak ją malujesz. Przechodzicie kryzys, Magda jest po części powodem tego kryzysu, ale dla twojego męża i lekarstwem (może jak morfina). Daje mu spokój, ukojenie, zainteresowanie, kolacje i w końcu, co nie jest nie istotne... obcuje z młodą i piękną kobietą. To nie są rady to jest uświadomienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co racja to racja
Najlepiej nie mieć dzieci. Pozbądź się dziecka a odzyskasz męża. Nie możliwe ? No to trudno, pozostaje Ci dziecko. Qrcze, tyle jest takich tematów, a kobiety nadal robią to samo. Jakby nie można było uświadomić faceta, co to znaczy mieć dziecko, wychowywać, z czym to się wiąże zanim sobie zmajstrujecie bobasa. Mojemu się w ogóle odechciało dzieci, jak mu przedstawiłam sam kosztorys. W następnej kolejności określiłam obowiązki, zaznaczyłam, że to na caaaałe życie...i wystarczyło. On już nie chce mieć dzieci, wcale. A chciał 2kę :) Na dodatek jest teraz z inną, rozstaliśmy się już dawno, i nie ma dzieci, znajomo mawiają, że on nie chce. No co, uświadomiłam go.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A teraz ... Czas sobie uświadomić co się dziej ... nazwać problem i wroga i rozpocząć mądrą i strategiczną walkę. Ale walkę spokojną z premedytacją, bez emocji. Jeśli zależy Ci na mężu musisz teraz zacząć być żoną. Powoli z uśmiech zdobywaj go na nowo, bądź kobietą do licha... zaintryguj. Wróć do wyglądu jaki mu się podobał. Nie miej pretensji , że ceni jedynie wygląd. Możliwe , że ceni również Twoje wnętrze, ale teraz walczysz o męża o związek, a nie o udowodnienie sobie jego dobrego charakteru. I przede wszystkim .... żadnych pretensji więcej uśmiechu, zadbania, seksowności. Wykreśl ze swojego słownika słowo \"kłótnia\". Jeśli mąż nie chce zostać z dzieckiem, zorganizuj opiekunkę, ale koniecznie zrób coś dla siebie. Zadbaj o siebie. Chodź na basen, aerobik.... To pozwoli Ci odzyskać wiarę w siebie i inne spojrzenie męża na Ciebie. To nie są rady bez pokrycia. Niestety doświadczenie życiowe przeze mnie przemawia. Spróbuj czasami z nim wychodzić. Dla niego to jest ważne. Nie dorósł do roli ojca. Powoli .... dorośnie. Inna opcja, to zaakceptować sytuację jaka jest, dopominać się o swoje prawa pretensjami i czekać co życie przyniesie ... a przyniesie romans.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ze słow niebieską kredką malowanych mądrość życiowa i realizm wynika... szkoda, że ja za podobne na tym forum stwierdzenia, jestem równany z poziomem gleby :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość że co że jak
Największy realizm przejawia co racja to racja. Mało to kobiet zadbanych, przemiłych....a i tak porzuconych ???? Nie chrzańcie już o tym aerobiku i walce. Miłą to się jest, bo się kocha. Dom to nie pole walki. A mąż też mógłby być miły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jasne, że mógłby być miły (ale nie jest) i dom to nie pole walki. Powiedzmy słowo \"walka\" ujęte zostało w dużym uogólnieniu. Jak na razie, to walka właśnie toczy się w tym domu, a ja proponuję spokój i rozwagę. Pokój i działanie :) Ktoś mądrze napisał ... \"Ale przecież można POROZMAWIAć. BEZ oskarżania się.\" 3xTak Ale nich znajdą spokojny kąt do tych rozmów. Niech znów się do siebie zbliżą. Na razie osoba, która ich powinna łączyć, czyli dziecko ... dzieli ich. Żona, trzymaj się :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chwileczkę
bravo dla niebieskiej kredki:D:D:D bo Ty komiczne, nie bywasz obiektywny, jeśłi dobrze pamiętam przyznałeś jedynie, że żonka ma o siebie zadbać, ale już błędów mężusia niet:D w każdym razie ja dalej zachęcam do szczerej rozmowy:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja napisalem, że mąż sie nie sprawdził, ale stwierdzenie tego faktu nie uratuje małżeństwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przykre
a ja uważam, ze autorka powinna przede wszystkim zostawić męża z małym dzieckiem sam na sam, w domu. Nie uważam, zeby radą na głupotę faceta było :zadbaj o siebie. To idiotyzm. Niech zostanie z dzieckiem. A potem porozmawiajcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przykre
oczywiście nalezy dbac o siebie i tu autorka sama musi zrobić sobie rachunek sumienia, czy sobie zwyczajnie nie odpusciła. Ale trzeba tez stworzyć taką sytuację, by ten facet dojrzał. A nie utwierdzać go w jego niedojrzałości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trele mele dudtki
...sorry, nawet nie doszlam do konca, przeczytalam 2 strony...sorry za "language" ale pierrrdolniete rady dajecie...zrob cos z soba, zajmij sie soba, zrob sie na to czy na tamto bo inaczej to maz Cie zostawi az nosza czlowiekiem...to niech zostawi, taki to nawet usluge zrobi jak zostawi (po czasie docenic Ci przyjdzie)...ja nie mowie ze ona ma sie dziecku tylko poswiecac non stop, ale na milosc boska ludzie...to dziecko ma dopiero 2 miesiace...to poczatek, dziecko zmienia cale zycie, jedni radza sobie z tym szybciej inni wolniej...facet to nie dziecko, przestan go usprawiedliwiac praca...robi to co 99% ludzi robi...wiec zaden wyczyn....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nimuru
Ciekawa jestem kto z wypowiadających sie ma dziecko? Autorka napisala wyraźnie że córka ma dwa miesiące... przeciez to jeszcze maleństwo a i matka tak do końca nie doszla jeszcze do siebie. A tu rady siłownia, basen... powoli. To troche trwa. Owszem, fryzjer, fajny ciuch po domu no koniecznie wyjście gdzies.. dla siebie. Dla mnie facet dał duuuupy. I moim zdaniem faktycznie ma na oku Magdę. I to bardzo na oku. Nie dał tak naprawde czasu zonie zeby wróciła do siebie po ciąży i porodzie. Kredko, masz rację... ale czy to pomoże? Zrobi sie konkurs która lepsza? Facet sobie nabił głowe panienką a panienka to wykorzystuje:D:D, rwie gościa az miło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trele mele dudtki
komiczne to jest prawda polskiego zycia...tak, fakt kobieta musi, wrecz musi zrobic wszystko zeby sie podobac, zeby usluzyc, zeby Panu i wladcy bylo dobrze...walnij sie w leb i zacznij otwierac rozum na inne horyzonty, blagam nie odpisuj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co racja to racja
trele mele dudtki - "blagam nie odpisuj" do komiczne, to było najlepsze :D nadal uważam, że najlepiej nie mieć dziecka. a jak już mieć to z uświadomionym facetem. problem w tym że kobiety same nie wiedzą czego chcą - niby chcą dziecka a jak przyjdzie co do czego to chciałyby męża, jak z przed ciąży. trza było się zapoznać z tematem odpowiednio wcześniej a nie teraz marudzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wszystko jasne, ale na razie autorka ma problem z utrzymaniem męża przy sobie. Nie zauważyłam u niej tendencji do rozwalenia związku bo mąż się nie sprawdził. Pewnie, że dał ciała. Wybacz Żona, ale masz kiepskiego męża i wygląda na to, że jako tatuś chyba też nie jest za szczególny. Tu są dwie równolegle zachodzące na siebie sprawy: 1. mąż kompletnie nie przyjął na siebie roli taty 2. mąż ma bielmo na oczach w postaci boskiej Magdy. Jeśli coś się sypie, jest kryzys, zrobiłabym wszystko żeby zlikwidować tą obcość, która się pojawiła. Zastanów się czy nie możecie wyjść z mężem na kolację, mieć trochę czasu dla siebie i POROZMAWIAĆ. PS. Mam córkę, w pierwszym roku życia miała kłopoty ze zdrowiem. Właśnie dlatego, żeby nie oszaleć raz na jakiś czas zostawialiśmy ją z babcią i wychodziliśmy chociaż na 3 godziny. To była chwila wolności. To był czas na rozmowę, spacer, na chwilowe spojrzenie na życie z boku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kredko i dlatego że masz dziecko madrze gadasz. Moja córka do 8 tyg tak dawala w kość że ja myslalam ze zwariuję. Oprzytomnialam jak miała jakies 2, 5 m i wtedy zaczelam sobie wszystko organizowac.. a pierwsze co zrobilam to wybyłam na cały dzień. Przeznaczylam go tylko dla siebie:D. Oj tak pan mąż dał strasznie duupy i jako mąż i ojciec. W końcu jakie to cudowne mieć dla siebie wspaniała Magdę a nie zmeczona zonę i małe dziecko. Oj potrzebuje on ostrego kopa w tyłek na otrzeźwienie. Cóż.. ja bym postawiła sprawę jasno i tyle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Można jasno ... kop w tyłek A można sposobem :) Obie metody są dobre ... ale zależą od charakteru i żony i męża. U mnie kop w tyłek zawsze przynosił odwrotny skutek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co racja to racja
Oj tam nefrytowakotka, same sobie wybieramy mężów, facetów etc. To żadne podejście "kop w tyłek". Znam jednego co dostał kopa w tyłek. No i żona ma tyle z tego, że dostaje marne alimenty, a dziecko widuje tatusia raz na jakiś czas, i oczywiście są skłóceni. Facet nie lubi jak mu się kołki na głowie ciosa, zresztą ja też nie lubię. Jak mnie jeden zmuszał do gotowania, systematyczności w kilku sprawach itp, to nam się związek posypał, bo ja tak nie mogłam. Chodzi o to, żeby się dogadać zanim pojawi się dziecko. Nie każdy facet nadaje się na ojca, są tacy, co to tylko do łóżka i pracy - można to rozpoznać. Niestety w takich związkach to kobieta zapiernicza przy dzieciach i kuchni, nie ma partnerstwa w tej dziedzinie, facet jest do "męskich" spraw. Tak to jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
trele mele dudtki... to samo mozna by odwrocic... w polskich warunkach facet ma zarobic na rodzine i stanąć na głowie zeby jasnie pani życla w dobrych warunkach, bo ona pracuje kiedy chce, a on zawsze musi... ale to nie o to chodzi... probleme jest to, że po ponad 100 postach, kilkudziesieciokrotnym podkresleniu, ze facet zachowuje sie beznadziejnie (co sam tez napisalem) Ty wyskakujesz z ogromnie odkrywczym stwierdzeniem... oczywiscie atakujac mnie, bo tak jest najfajniej i masz zapewnione popracie forumowych kretynek... a ze ja nie napisalem nieczego ze slow, ktore mi tutaj probujesz wcisnąć, to niewazne... liczy sie ekspresja, manifestacja Twej agresji... ulżyło Ci? I nadal nie odpowiadzialas na pytanie... bo gdyby autorka chciala olać tego leszcza męża to nie musialby sie pytac o to na forum....ale ona nie chce go tracic... takie to trudne? wybrala sobie takiego.. musial juz wczesniej zdradzac symptomy niedojrzalosci, bo takie rzeczy nie pojawiaja sie nagle... ale niektore kobiety, maja wyłączony osrodek w mozgu, odpowiadajacy za instynkt samozachowawczy, chroniący przed frajerami i dupkami... I tak jest z autorką... ale skoro juz takiego go kocha, to kolejne psy na nim powieszone, nic jej nie pomogą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trele mele dudtki
i znowu pudlo, napisalam wyraznie ze przeczytalam tylko 2 strony tych "dobrych rad" to wszystko, napisalam tez zebys mi nie odpowiadal bo nic nowego nie wniesiesz (to moje stwerdzenie) nie paja do Ciebie agresja tylko po prostu mnie nudzisz stad moje blaganie o milczenie z Twojej strony w moim kierunku, ale jak juz musialales to "wybaczam" Twoj faux pas...nie jestes glupi, wiec zrozumiesz o co mi chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trele mele dudtki
pajam*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciekawa jestem czy
jest tu jeszcze autorka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przykre
Czy musiał zdradzać wczesniej symptomy niedojrzałości? A twoja żona zdradzała wcześniej symptomy tego, ze się z tobą rozejdzie? Jak widzisz zwalanie na kobietę, ze to wlaściwie jej wina, bo sobie wybrała takiego męża, nie jest trafne. Dla mnie te wszystkie teksty zadbaj o siebie, sama sobie go wybrałaś zwalniają faceta z jakiejkowliek winy. I teraz znowu kobieta musi stawać na głowie, zeby on łaskawie dojrzał. Dlatego rada, zeby go z dzieckiem zostawiła na jeden dzień najbradziej do mnie trafiła. To jest uczenie kogoś odpowiedzialności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oczywiści, że zostawienie męża z dzieckiem jest dobrym pomysłem, ale chciałam zauważyć, że w tle jest jeszcze cud Magda. Spędzenie z dzieckiem, nawet całej doby, nie spowoduje zniknięcia Magdy. Autorko pojaw się jeśli możesz, bo chyba budujemy Twoją historię bez Ciebie i za chwilę zmeandruje ona gdzieś w zupełne manowce naszej pomysłowości i wyobraźni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trele mele dudtki
mnie razi fakt ze tak "lekko" sie niektorym "pisze" - zabierz sie za siebie, zrob z siebie bostwo itp itd...racja, trzeba sie "pozbyc" numeru 3 w tym zwiazku (mam na mysli Madge) ale czy to ona ma sie jej pozbyc? Nie uwazam, jemu tez powinno na zwiazku zalezec, jezeli nie to ona nawet jak sie na modelke zrobi to niczego nie wskura...widocznie faceta przerosla jak na razie rola ojca, wcale nie znaczy ze sie to nie zmieni..tak na prawde to oprocz szczerych rozmow - nie "gderaniu" nic innego nie umiem poradzic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Guaranessa
Kurczę, ludzie, "zadbaj o siebie" nie znaczy od razu "zrób z siebie modelkę dla swojego Pana". Niech kobieta zadba o siebie, żeby się lepiej poczuć, i to nie zadba jedną ręką malując paznokcie a drugą przewijając dzieciaka. Ktoś tu mądrze doradził, żeby dać mężowi trochę odciążyć żonę. Magda jest taka wszechstronna, to dać jej więcej kasy i niech zajmuje się firmą, a mąż niech wraca wcześniej i pomaga przy dziecku. W tym czasie żona odżyje, zadba o siebie, mąż nie będzie miał w domu wiecznie rozmemłanej kobiety, żona nie będzie miała dużego chłopięcia tylko męża i ojca. I wszyscy będą szczęśliwi :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\"A twoja żona zdradzała wcześniej symptomy tego, ze się z tobą rozejdzie? Jak widzisz zwalanie na kobietę, ze to wlaściwie jej wina, bo sobie wybrała takiego męża, nie jest trafne\" Dżizasss... czy Wy naprawde nie rozumiecie, że w tej chwili w jej życiu to juz jest walka na noże? Pomiędzy Nią a tą Magdą... tu juz nie ma miejsca na edukacje męża, tu są konieczne radykalne środki... a co do mojej żony - czywiscie, ze byly symptomy, tylko pewne rzeczy dostrzega sie dopiero z perspektywy... i nikt tu nie pisze o winie, tylko skoro sobie takiego wybrała i chce o niego walczyc, to nie moze go teraz atakowac... bez wzgledu czy on na to zasluguje, czy nie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×