Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

a może to ja przesadzam

SKĄPA MAMA

Polecane posty

Gość krowa wygodna i leniwa która
za granicę nie bo coś tam,na zaoczne nie bo cos tam...taki typ zawsze patrzy na wszystko pod swoim kątem i w dodatku jest strasznie roszczeniowy.. ps.zamierzasz do 30 mieszkać z rodzicami i narzekać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znam ten bólllll
w ogóle kiedy kończysz studia??? zaoczne studia nie byłby złym rozwianiem, szczególnie dla twojego zdrowia psychicznego. Piszesz, że zawiodłabyś ojca, ale on też niewiele robi w Twojej sprawie, żeby jakoś ci pomóc. Ja i tak Cie podziwiam, że jeszcze wyrabiasz z tym wszystkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ader -> nie sadze po prostu, ze to ma sie nijak do tego...studiuje na politechnice, bede pania inż - tyle wystarczy? :p nie wiem szczerze mwoaic jaka specjalizacje wybrac...wiec tez DOKALDNIE nie wiem co bede robila ;) poza tym zycie sie roznie uklada i niekoneicznie msuze skonczyc \"w zawodzie\"...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krowa.. -> ja Cię proszę, ale decyzji życiowych to Ty z amnie nie podejmuj. Tak - jestem wygodniecka i NIE pojde na zaoczne i nie ma nawet o tym dyskusji. Powod niewyjechania za granice tez pdoalam...zreszta to nie Twoj problem. Na stale nie zmaierzam na pewno wyjzdzac...moje lenistwo i wygodnictwo wyraza sie w checi zycia tu W POLSCE....zreszta tak...wybor ciezkiej psychicznie i trudnej pracy za 700zl bylo wygodnictwem w stosunku do zmywania garow za duzo wieksze pieniadze za granica...oczywiscie takiej pracy nie potepiam, ale wybralam DOSWIADCZENIE ZAWODOWE, bo akurat nawinela sie okazja pracy, ktora duzo mnie nauczyla... A studia skoncze w wieku 24 lat iw tedy juz spokojnie bede mogla podjac prace i sie wyprowadzic...o ile nie wczesniej, jednka obecnie na drugim roku mam za dużo zajec (szczegolnie, ze polibuda= mnostwo projektow, ktore sa czasochlonne) i nie mam sily i czasu tyrac w biedronce po 12 h za 3zl/h...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ader
no tak, ale jeśli wybierasz studia to takie pod kątem przyszłego zawodu, ja np jestem na 5 roku prawa i od początku wiedziałam, ze muszę podjąc rozsądny wybór i skończyć dobry kierunek....choć mam inne zainteresowanie i pasje..ok, ale do rzeczy.... Nawiązując do tematu, muszę przyznać, ze masz ciężką matkę. Nie rozumiem tu jednego i sorry, ale nie szanuję takich ludzi, którzy płodzą dzieci i nie potrafią zapewnic im bytu i przyszłości, wypomina Ci wszystko co związane jest z pieniędzmi, ale do CHOLERY! nie zarobionymi przez nią tylko Twoimi. I tu moje pytanie jest proste DLACZEGO TA KOBIETA NIE PÓJDZIE DO PRACY? Ja bym szybko sobie z nią dała radę :-) Czy jest niezdolna do pracy? Nie ma żadnych umiejętności, co jest grane?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znam ten bólllll
to jest taki typ....tak ma byc i koniec...wszyscy sie musza dostosowac inaczej krzyki, wrzaski, histeria ze nikt niedocenia, ze wszyscy niewdzięczni bla bla bla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znam ten bólllll
no nie, u mnie w chacie jest podobnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ader -> niestety na moje wymarzone studia sie nie dostalam...to byl jedyny kierunek, ktory bylby calym moim zyciem...tyle, ze studia wybietnie kosztowne i zawod artysta raczej marnie finansowo wyglada w stosunku do prawnika... :o :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ader
bo wiesz....jest jeszcze jedno rozwiązanie NIE CHCESZ WYJŚĆ ZA MĄŻ? Pozatym skoro zależy Ci na pracy ale niezbyt dobrze płatnej, tylko na papierkach(tez mam koleżankę która skończyła marketing i dali jej z urzędu najgorszego śmiecia w MON-ie, którego nikt nie chciał za 400 zł i ona jeste dumna,że pracuje w MON-ie), mnie to przeraża, hehehe, ja od 19 roku życia pracuję w branży farmaceutycznej, zaczynałam jakoprzedstawiciel handlowy za 1500+ premia, dziś jestem kimś na wyższym stanowisku w tej branży (kwestie prawne) i zarabiam 4 razy tyle, więc wybacz,ale w Twojej sytuacji wsadziłabym sobie te ambicje w D i poszłabym szukac dobrze płatnej pracy, jeśli nie jesteś lewa, tylko zaradna, bysta i masz prawo jazdy, dasz sobie radę, ja tak zaczynałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znam ten bólllll
mimo wszystko ciagle sie zastanawiam czy to ja przesadzam czy to moja matka jest taka popieprzona...:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krowa wygodna i leniwa która
a może to ja przesadzam nie wnikam w powody Twoich takich a nie innych decyzji,oburza mnie postawa którą przybrała Twoja matka w stosunku do dzieci,ale Twoje odniesienie do całej sprawy też jest wkurzające. ja będąc w tej sytuacji co Ty,starałabym sie jak najszybciej to zmienieć,a nie tylko mając 20 lat narzekac na kafe jaka to mam jest zła..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ader
Tobie teraz potrzebne są pieniądze, a nie realizowanie i zaspokajanie ambicjii, wiem, ze kolejność powinna być odwrotna, ale masz taką sytuację, jaką masz, więc chyba nie masz wyjścia, jestes jeszcze bardzo młoda, ze wszystkim zdążysz, szczerze mówiąc współczuję Ci...Rodzice mojego męża nic nie robią, całe życie wyciągali pieniądze od synów, a Ci nieźle się napracowali, by być dziś tym kim są, mogli mieć łatwiej w życiu, gdyby mieli mądrzejsszych rodziców, którzy maja pieniądze, ale to są takie psy ogrodnika, sam nie zje i nikomu nie da :-P Nie znoszę głupich ludzi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie o to chodzi, ze zalezy mi w zyicu na byle jakiej pracy. Ta wakacyjna miala byc tylko i wylacznie do CV i tak jak pisalam...nadarzyla sie rpzypadkiem. Nie wytrzymalabym tam całego życia...ani finansowo ani psychicznie :P Ambicje to aj juz sobie gleboko w d**e wsadzialm idac na politechnike...tyle mojego szczescia, ze czesc \"Scisla\" przedmiotow szkolnych zawsze byla moja bardzo mocna strona, przynajmniej nie musze tera ryczec w poduszke...lubie w sumie te studia i ludzi, ale moje prawdziwe marzenie zamyka liczba miejsc na roku mniejsza niz liczebnosc mojej obecnej grupy :P No i predyspozycje, atrystow to u mnie nie bylo nigdy...konika zaszczepila mi plastyczka w starszeych klasach psotawowki...na poczatku byly troje, pozniej juz wygrywalam konkursy plastyczne...ale pokonac naprawde utalentowane osoby przerasta moje mozliwosci niestety...chyba, mzoe znowu sprobuje w tym roku? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ader
a może to ja przesadzam----------------------> Wybacz moją szczerość, ale czytając Towije wpisy odnoszę wrażenie, ze jestes dość słabym charakterem, zeby nie móc sobie poradzic z Tą sytuacją, ona jest bardzo prosta--------odetnij się od gówna(sorry za dosadność), wkurz się, walcz o swoje, pożalić się mozna, ale trzeba wstac, otrzepać się i zwalic cały ten balast, którym (może to przykre) to w tej sytuacji jest Twoja rodzinka, radzę Ci poznać kogoś, zamieszkac z nim, może wyjść za mąz, a jak nie to wynajmij mieszkanie z jakąś koleżanką na pół , poszukaj dobrze płatnej pracy(ambicje zostaw na później) i żyj. Mama Cię zdołuje, nasiakniesz tym...to bez sensu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twoj stary to nie facet
ader dobrze mowi Krotka pilka,musissz sie wyprowadzic i tyle koniec kropka bo inaczej zwariujesz chyba ze boisz sie i nie jestes na tyle dojrzala by wziasc swoj zycie we wlasne rece,wziasc gazete i wynajac na pocztaek jeden pokoj u starej babci a potem pojdziesz do pracy i nie mow mi o biedronce bo tam ludzie tez sa potrzebi i zarabia sie tam 1300zl pracy ejst wiele tylko sie nie chce pracowac zrob cos nikt nie zastuka Ci do drzwi i palcem nie wskarze pracy,mieszkania i przszlosci a i twoje myslenie ze pos tudiach wszyscy z otwartymi rekoma beda cie wolali d pracy to jest DURNE jestem po studiach jak wiekszosc mlodych ludzi,w moim wieku bo teraz kazdy mgr jest bezrobotny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hahahahahahahha
jak skończysz te swoje dzienne studia,pewnie tez pracy nie podejmiesz bo praca będzie niegodna twoich kfalifikacji ,a pracodawca zaoferuje ci tyle co biedronce weź się w garść, bo na rozkminianiu ci życie minie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zawsze sie tak mowi, ze sie zdazy... :P Mnie trzyma przy zyciu (w jao takim zdrowiu psychicznym), ze ejszcze tlyko 2-3 lata, wytrzymalam 20...to wytrzymam jeszcze tyle... krowa -> kalkulacjajest prosta, ze studiow nie zrezygnuje, bo wole sie pomeczyc jeszcze troche niz do konca zycia zalowac, ze poszlam na zaoczne... (jakos nie wyobarzam sobie, ze zaczne rpacowac...zaznie mi dobre isc i nagle bum, rzuce to gdzies i wroce na dzienne? glupie czy nie, dla mnie skoncenie tych studiow jest wazne, ale nie o tym topic).i w sumie to nie o zalenie tu chodzilo jakbys dobrze rpzeczytala...nie bylas w takiej sytuacji to nie wiesz...widzisz - Tobie sie to takie jasne wydaje, ze to blad jest po stronie mojej matki,a le ja juz mialam watpliosci i coraz czesciej obwinialam SIEBIE...z tego co tu psialy inne dziewczyny \'odwracanie kota ogonem\' i wpedzanie w poczucie winy jest nie tlyko moim problemem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twoj stary to nie facet
daj mi nr tel twojej matki to zadzwonie i pogadam ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ader
no widzisz, ja skończyłam podstawówkę i liceum muzyczne, grałam na skrzypcach, spiewałam, tańczyłam taniec towarzyski od dziecka, zdawałam do filmówki łódziej.....mam talenty artystyczne, jeszcze na 3 roku prawa płakałam, ze głupio zrobiłam, ale jak spotkałam moje koleżanki ze szkoły, to ledwo ciągną, jasne, ze mam sentyment, wspominam, myślę, ze złą drogę wybrałam, miewam chwile zwątpienia, ale pamiętaj, ze życie to rozsądek. Teraz jestem dumna że wybrałam takie studia, bo to mi dało solidne wykształcenie i daje możliwości egzystencji na dobrym poziomie, moje koleżanki z muzycznej siedzą w filharmonii i zarabiaja 1200 zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twoj stary to nie facet
boze dziewucho,przenies sie na zaoczne i juz skoncz na zaocznych te studia ktore zagwarantuja ci przyszlosc o jakiej marzysz i pensje krolowej realia sa takie ze jestes niedojrzala,nie masz wlasnego zdania,tkwisz w przekonaniu ze dzienne studia sa lepsze bo stary ci tak wpajal,a swoj mozg masz? ZROB COS DLA SIEBIE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twoj stary to nie facet
A JA CHCIALAM ZOSTAC AKTORKA...a zycie powiedzialo mi zyj realnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kurde...do wszystkich. Przemsylaam wszystko i nie pozbawie sie do konca ambicji. Moze i mam slaby charakter...trudno. JAk pisalm wyzej...przeboleje jakos te 2-3 lata...i zamysl topicu byl troche inny niz zalenie sie, bo wiem, ze mi nie pomozecie :P Dobrze sie radzi... A wyksztalcenie...to kuzwa, wiem, ze po studiach nie znajde od razu pracy za nie_wiadomo_ile i ze papierek mi dobrej placy nie gwarantuje. Studia sa MI potzrebne i robie je DLA SIEBIE bardziej nzi pracodawcy. I podejscie moze glupie, ale dla mnie to wazne i koniec kropka :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kmj
moze twoj ojciec nie zarabia juz 4500 tysiaca tylko mniej, moze mama nie chce wam o tym powiedziec zeby nie martwic was, pytalas sie o to mamy? watpie zeby byla az taka skapa dla swoich dzieci.. musi byc jakis glebszy problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twoj stary to nie facet
do usranej smierci bedziesz zyla w chorym domu tyle osob sie wypowiedzialo tak samo musi w tm cos byc nikt ci nie karze zrezygnowac ze studiow tylko przeniesc sie na zaoczne dla mnie dzienne to strata i marnowanie 5 lat bo w ciagu 5 lat studiowalam zaocznie bylo ciezej bo w weekend musialas zrobic to co inni w ciagu tygodnia+praca dalam rade chciec to moc na poczatek (choc masz juz 20lat) powiedz sobie samej co chcesz robic,co bys zmienila,jakbys chciala zeby to wygladalo,jak to moze wygladac itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twoj stary to nie facet
glebszy jest,jest popaprana musisz sie je bac skoro nie mozesz powiedziec co Cie boli,gryzie,denerwuje itd w niej tez tkwi normalnosc,porozmawiaj z nia moze ona mysli,ze robi dobrze,pojdz do psychologa z nia,na gwiazde zrob jej prezent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak, pwajal mi to ojcie i wiele innych osob. Wpoili mi to skutecznie...i droga pomaraczko..Ty tego nei zmienisz, bow syztskie \"ZA\" zaocznych to ja znam...:) Ja ide spac, bo padam na nos...Wy sobie ejszcz epodsytkutujcie o za i przeciw...:P A tym, ktorzy wypowiedzieli sie na temat dziękuję :) PS Pomysl z wyjsciem za amz mnie rozwalil...naprawde :D Nie, nie wyszlabym za amz z takiego powodu, zreszta do zamozpojscia to mi sie nie spieszy i raczej tego nie umieszczam w sowich planach zyciowych...ani etraz ani za 20 lat (zenic sie czy nie? kolejny offtopic dla was)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ader
przedewszystkim czemu Twój ojciec skoro jest żywicielem rodziny nie umie zaprowadzic matki do porządku? Ona teoretycznie ma mało do powiedzenia jak nie nic - w kwestii wydatków, w szczególności Twoich.Niech pójdzie do pracy (mama) bo wydaje mi się , ze ona dostała fioła od siedzenia w domu i ciężkeij nerwicy(wspomniałaś, ze histeryzuje, płacze,)...Dużą winę w tym wszystkim ponosi niestety matka, ona jest przekaźnikiem spięc, Twoich nerwów i myśle, ze to nie Ty masz problem, a raczej ona. Nie wiem tylko jaki jest powód jej bezrobocia ? Beak kompetencji, psychotyczna osobowość, lenistwi, przyzwyczajenie? Depresja? Sama niewiem, podejrzewam, ze wszystko naraz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×