Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

sarenka zielonooka

nie mam już siły do tej kobiety

Polecane posty

co ja mam zrobić?? chodzi o moją matkę. przedwczoraj wyjechałam ja kilka dni do mojego chłopaka. ta mi dzisiaj dzwoni z pretensjami kiedy wrócę. czy ma mnie już spakować. powiedziała ze ona mi wesela nie zrobi. pojęcia nie mam skąd ona takie pomysły ma. od 3 lat utrzymuję się sama, u nich tylko mieszkam. zadzwoniłam do chłopaka i powiedziałam o fakcie. stwierdziłam zę niech mnie pakuje a ja pójdę pod most a on na to ze nie pod most tylko do niego. mozę zdobyć się na odwagę i wreszcie skończyć z przepychankami z matką i się wyprowadzić. nie mam juz siły z nią walczyć. wiem ze haotycznie napisałam ale siedzę w pracy i płaczę:( musiałam sie wygadać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zyk zak
no to może poczekaj aż mama się uspokoi i zaproponuj, że zamieszkasz z chłpoakiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no fakt uspokoi się. ale za kilka dni znowu będzie to samo. jaks ie wyprowadzę to będzie miała do mnie pretensje. i już wogóle sie do mnie nie odezwie. juz jej kiedyś mówiłam zę wynajełabym sobie mieszkanie gdzieś blizej pracy bo nie uśmiecha mis ię płacić za dojazdy i stac po 2 godziny w korkach to mnie zbeształa i stwierdziła ze nie ma mowy, ze jaks ie wyprowadzę to mogę sie nie pokazywać. o co jej chodzi...mam jej dość!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ile masz lat
jeśli mniej niż 18 wracaj do matki :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zamiast płakać pakuj się i wyprowadź. Wyjdzie to na zdrowie i Tobie i matce. Cazem tak bywa, że dorosałe dziecko zaczyna przeszkadzać... bo wymyka sie spod kontroli i narasta złość...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gdybym miała 18 to nie zadawałabym takiego pytania bo bym w gacie przed matką i ojcem narobiła. mam 22 lata. ale też nie chcę sie zwalać chłopakowi na głowę. mieszka z matka i siostrą. on wszystko opłaca. ja oczywiście byms ie dokładała, ale mi głupio stawiać go w takiej sytuacji. sprawa w rodzinie wygląda tak ze mój braciszek w czerwcu sie ozenił i od tego czasu widzieliśmy go moze z 10 razy. ona się ciągle wkurza o wszystko. ale co ja jestem winna ze on spierniczył z domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co to jest 66
wyładowuje się na tobie, bo ty zostałaś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zyk zak
a twój facet utrzymuje swoją rodzinę? bo z tym to trochę gorzej będzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale jest jeszcze młodsza siostra i ona nie dostaje takich cięgów jak ja... ja sprzątam zmywam niewiadomo co jeszcze, a młoda na balety sylwestry..ma 17 lat a ze starymi winko popija sobie. no szlak mnie trafia. mamunia ją rozpuściła jak dziadowski bic a ja dostaję po dupie niewiadomo za co...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zyk zak
zostaw siostrę skup się na sobie zawsze jest tak że ktoś ma lepiej a ktoś ma gorzej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zyk zak
to znaczy, że od niego jest zależna jego rodzina, to skupcie się na ty jak to rozwiązać, bo jak tak dale będzie to w przyszłości razem będziecie musieli ją utrzymać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmmm... jezeli masz okazje na stabilizacje.. sama mowiszz e pracujesz, ze sama sie utrzymujesz.. kochana.. ja bym sie nie martwila tylko na prawde pomyslala o wyprowadzce.. oczywiscie jesli jestes pewna swego chlopaka, i wiesz ze to ten jedyny... bo zebys potem nie musiala wracac z manatkami i klaniac sie mamuni:/ przypuszczam ze jak zobaczy cos sie dzieje to oprzytomnieje.. hmm... z drugiej jednak strony mieszkanie przed slubem z chlopakiem to nie jest dobry pomysl (przynajmniej z punktu katolickiego), ale to zalezy od indywidualnego toku myslenia... jezeli ciebie reguły kosciola nie trzymaja to sie nie powstrzymuj:* pozdrawiam:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znam to 666
to masz przesrane skoro on robi oplaty bedziesz wrogiem jego matki ktora straci kase !!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do sarny
z tego o czym piszesz wynika,że jesteś jedynie pełnoletnia a nie dorosla.dorosly człowiek nie robi ze zmywania /o którym tu piszesz/ceregieli jakby wymyślil proch!Matka daje ci do zrozumienia,że siedzisz bez ambicji u chłopaka i nie masz pojęcia o umiarze w odwiedzinach!A przecież wiadomo ,że za dużo to i świnia nie żre.Zastanów się nad sobą myślenie nie boli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyprowadź się
i to jak najszybciej np. poproś chłopaka aby pozwolił ci u niego być np. miesiąc i w tym czasie znalazłabyś sobie nowe "lokum". pozdrawiam i życze powodzenia 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a twoi rodzice
nie mają już siły do ciebie bo jesteś chyba oślicą a nie sarną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie robię ze zmywania ceregieli, ale jak juz są obowiazki domowe to dlaczego tylko ja je mam. a jak już pozmywam zrobię pranie czy zetrę podłogi to i tak coś jest źle zrobione. siedzę u chłopaka bo matka wyjechała na święta a on musiał zostać bo pracuje. wraca o 22 i nawet niemiałby nic ciepłego do zjedzenia. 3 dni u chłopaka to nic wielkiego. do tej pory byłam tam raz w tyg bo oboje pracujemy i niełatwo isę spotkać kiedy on kończy pracę o 19 lub 22. od wypowiedzi typu \"a twoi rodzice nie mają już siły do ciebie bo jesteś chyba oślicą a nie sarną\" az sie w głowie przewraca ze takie półgłówki chodzą po tym świecie i marnują tlen...:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kjhdghhkhfkajd
kolejna toksyczna kwoka, zazdrosna o swoje kurczęta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość listopadowa noc
wyprowadzilabym sie na Twoi miejscu od rodzicow, i zadna oslica nei ejstes,nie dziwie ci sie ze wkurza ciebie to ze cos robisz a potem i tak mowia ci ze to jest zle zrobiione, moja mama jest taka sama, mowi ze ja boli kregoslup mowie ze jej pomoge i to zrobie, to mi odpowiada ze jak sama tego nei zrobi to to nie jest dobrze zrobione, a potem chodzi i jeczy caly dzien, jak nie bedzie ciebie w domu to poczuja co znaczy, zastanawia mnie jedna rzecz czy myslicie o wspolnym zyciu? bo jezeli tak to tez moga byc problemy, piszesz ze jego matka nie pracuje, siostra cos tam pracuje ale malo sie doklada, czy jego matka kiedys pracwala? a co z jego ojcem? bo wydaje mi sie ze kiedys na utrzymaniu beedzicie mieli przynajmniej tez jego matke, no chyba ze bedziecie tez tam mieszkali razem z nia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wczoraj znowu dała mi popalić:( dziś mamy mieć księdza, a ze to przyjaciel rodziny to oczywiście zostanie na kolacji. pół wieczora sprzątałam, nawdychałam sie oparów z płynów i chodziałam jak naćpana. poszłam sie chwilkę przewietrzyć wzięłam psa i poszłam. nie było ,mnie raptem 10 min a ta z mordą czy mam zamiar podłogi poscierać. a młodsza na gg siedziała. pościerałam podłogi dla swiętego spokoju, to ona sie czepiła ze rachunek za tel mam niezapłacony. nie zapytała jak mi wyszły wyniki cytologii albo czy dalej źle się czuję tylko awantura o rachunek. powiedziałamzę przeciez zapłacę. nie dała mi dojść do słowa i stwierdziła ze nie przedłuży mojej umowy (tel jest na nią ale ja płacę) ja powiedziałam zeby młodszej z wamian za to kupiła, a ona z ironicznym uśmiechem "a czemu by nie". nie wytrzymałam rozryczałam sie i wyszłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dianka ..
starszna ta Twoja matka Moja też mnie czasem doprowadza do rozpaczy ale to głównie jak wypije jest nie znośna. Moją ucieczką i odpoczynkiem od niej bedzie wyjazd za granice do pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja nie chcę wyjeżdzać. mam tu pracę chłopaka i rodzinę jaka by ona nie była. kuźwa nic nie mogę zrobić bo mnie z domu wypierdzieli!! a co najlepsze nie będę wiedziała nawet iedy i zaco

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×