Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Ewusza

Ciąża a kupno szczeniaka... ?????????

Polecane posty

Jestem w 12 tygodniu, ciąża przebiega bez większych komplikacji. Zastanawiam się nad kupnem szczeniaka, ale krąży wiele podzielonych opinii na ten temat. jedni mówią, że w ciąży nie powinno się mieć kontaktu ze zwierzętami, inni wręcz przeciwnie... Co o tym myślicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do poradnii
Kupiłam psa rok przed zajściem w ciąże,nie widze zadnych przeciwwskazań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moj pies mial rok jak
zaszlam w ciaze,spytalam czy moge miec jakies problemy z ciaza a potem z dzieckiem lekarza ale on powiedzial ze psa nie trzeba sie obawiac ale koty sa niebezpieczne pod tym wzgledem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
odradzam ze wzgl na to kto pozniej zajmie sie psem gdy dziecko sie urodzi, moi znajomi wzieli psa pozniej musieli go oddac, ona sama w domu , maz w pracy a kto miałby z psem wychodzic? same dziecko zostawisz? ogolnie nie ma przeciwskazan na psa jak juz kota, mozesz zrobic badania na toksoplazmoze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moj pies mial rok jak
jak wychodzic z psem? kupilam nosidelko i zapinalam na sobie dziecko do tych krotkich spacerkow,a maz rano i wieczorem fundowal psu dlugie spacery,dziecko ma prawie 2 lata i ma super przyjaciela,rzuca mu pilki i maja w tym wiele zabawy razem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No własnie uważam że przy psie dziecko się lepiej wychowuje... ja myślę nad tą bardzo ciepła i przyjazną rasą jaką jest sznaucer miniaturka... To bardzo mądre i rodzinne pieski, a przy tym niewielkie co sprzyja zabawom malucha z psiakiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja pewnie kupię pieska jak już, maluch będzie na świecie, bo teraz nie mam warunków. Ale jedyna rasa jaką wybiorę, będzie lablador (mógłby być nowofunland ale to już ogromnnee psisko).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie widzę problemu, jeśli weźmiecie szczeniaka to za 7mcy pies będzie już prawie dorosły. Spacery też nie są problemem przy prawidłowo przebiegającej ciąży. Jeśli dobrze wychowacie psa to będzie ok. Polecam książkę \"Okiem psa\" Johna Fishera - bardzo pomocna, taki mini poradnik psiej psychologii (autor to znany etolog, który zjmował się naukowo badaniem wilków a zarobkowo rozwiązywaniem problemów z psami). Najlepiej przeczytać książkę przed kupnem psa (są opisy testów na temperament szczeniaka) i wybrać raczej uległego, z tendencją do podporządkowania się a nie rozrabiakę chcącego dominować. Teraz mam jednego psa - trzyletnią, suczkę, onkowatą. Kusiło mnie wzięcie drugiego psa, bo zwykle miałam 2, ale odłożyłam to na \"jak się młoda zacznie stażeć a dziecko odchowa\". Jestem fanką dużych psów - owczarków niemieckich, flat coted retriverów, husky. Z małych to polecam welsh corgi, teriery szkockie i jack russle teriery (choć te ostatnie to czesto wulkany energii nie do opanowania).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nad tą rasą to bym się zastanowiła. Dwoje sąsiadów ma takie psy, w tym jedni co mieszkają nad nami i mają małe dziecko. Pieski niby sympatyczne, ale cholernie hałaśliwe. Jak wychodzą na dwór, to cała klatka słyszy, nie mówiąc już o tym, że nie raz obudził dziecko swoim jazgotem jak ktoś przechodził pod drzwiami. Myślałam, że ten jeden egzemplarz jest taki wybrakowany, ale drugich sąsiadów pies jest taki sam. Ponoć taki urok tej rasy, więc lepiej się zastanów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ostatnio mi się śniło
Sznaucery są cholernie hałasliwe. Sąsiadlka ma takiego. Fakt cała klatka słyszy gdy wychodzi z nim na spacer. Horror. Im mniejszy pies tym więcej jazgotu. Wszystkie terriery są nadpobudliwe. Lepsze są psy średniej wielkości bo te małe to są raczej głupawe i hałasliwe. Zresztą to łatwo zaobserwowac na spacerach: zazwyczaj małe psy atakują te większe i potem ich właściciele muszą te durne psy bronic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja zaszłam w ciąze a w domu mielismy 7 miesiecznego Berneńczyka i nic mi sie nie stało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
duzy pies ale bardzo Łagodny BUrsztyn bo tak sie pies zwie kocha Benia liże go po rączka pilnuje a mału robi co chce jak do niego przychodzi to synek macha roczkami i leje go po pysku a ten mu roczki do pyska wkłada i liże synek nie ma żadnej alergii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ostatnio mi się śniło
To jakieś głupie przesądy z tymi zwierzakami, a potem dzieciaki chowa sie jak pod kloszem. Pójdzie takie dziecko bawic sie na dworze i od razu jest śmiertelnie chore bo w domu było trzymane w sterylnych warunkach...podobnie z przedszkolem, pójdzie dzieciak do przedszkola i potem non stop chory bo nie miał wcześniej styczności z innymi dziecmi czy innymi ludzmi niż właśni rodzice ;-) Paranoja !!!! Co do kotów i toksoplazmozy to poczytajcie sobie....toksoplazmozą można sie zarazic nawet podczas przygotowywania posiłków dotyjkając surowego mięsa....Jeśli ktoś już wcześniej miał stycznośc z kotami to jest szansa że ma już w sobie przeciwciała toksoplazmozy i w ciąży nie zarazi sie nią ponownie...Wystarczy planując ciąże zrobic test na przeciwciała i już się wie o co chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dlatego moje dziecko ma kontak ze wszykim jak był mniejszy miesiąc dwa to nie a teraz jak skonczył 4 to juz wszytko daje do roczki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×