Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość MARIUSZ..32

Jak ją przekonać?

Polecane posty

Gość MARIUSZ..32

Byłem kiedyś w jej miescie, tam się poznaliśmy. Ja mieszkam w Bydgoszczy, ona w Olsztynie, czyli ponad 200 km. Potem ona przyjeżdzala do mnie, ja do niej, zakochaliśmy się, zaczelismy nawet mowić o ślubie. Zaproponowałem jej w koncu żeby się do mnie wprowadziła. I tu pojawia się kłopot. Opowiedziała mi jak wyprowadziła się z miłości za swoim poprzednim facetem aż do Krakowa. Na początku było ok, potem zaczął ją źle traktować, przestał z nią rozmawiać. Ona była setki kilometrów od domu, samotna, bez przyjaciół, rodziny. On zaczął chlać, zrobił się agresywny. Nie miała gdzie uciekać i nie miała z kim o tym porozmawiać. W końcu ją pobił. Następnego dnia załatwiła sobie usługę-transport i razem z meblami itd wróciła setki kilometrów do domu płacąc za to sporą sumę. Tamten w niczym jej nie pomógł, ani w pakowaniu ani finansowo. Nawet nie pomogł jej nosić mebli do samochodu, musiała robić to ona razem z facetem od transportu (który dodatkowo kazał sobie za to płacić). Tamten siedział, patrzył i pił. Powiedziała że nigdy więcej się już nie wyprowadzi, że nigdy nie chce być już tak samotna i opuszczona jak tam, że chce mieć przy sobie przyjaciół i rodziców. To co przeżyła to dla niej duża trauma. Ja się wyprowadzić nie mogę, bo mam tu pracę. Ona obecnie nie pracuje, więc nic jej nie trzyma. Napiszcie jak ją przekonać, bo nie chce się z nią rozstawać z takiego powodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fdfdfdf
moze najpierw sie pobierzcie, a potem niech ona do ciebie sie wprowadzi. przeciez wlasny maz z domu jej chyba nie wyrzuci? tamten byl tylko jej chlopakiem. pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elooooooooo
wydaje mi sie ze ona potrzebuje czasu.nie naciskaj bo to przynosi odwrotny efekt.tylko spokojem i lagodnoscia ja przekonasz.mni z moim facetem dzielilo 300km i jakos dalismy rade przez dluzszy czas.powiedz jej ze szanujesz jej wole i jak bedzie ONA chciala to wrocicie do tematu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobrze zwinięty krawiecki
gotycka - i co beda siedizeć oboje u niej, bez pracy, ale tacy szczęśliwi. A babcia moja mówiła - Gdy bieda do drzwi puka, miłośc kominem wylata...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uktuk
szkoda że gotycka od swojej babci nie przejęła trochę madrości życiowej... a wracając do tematu, może wobec tego oświadcz się tej dziewczynie, autorze wątku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MARIUSZ..32
Pracy na pewno nie zostawię, mam dobrą pracę ze świetnymi zarobkami, poza tym nie wyobrazam sobie - sprowadzę się do niej i będziemy klepać biedę? Z tego co widzę ona nie chce zmienić zdania. :( Powiedziała że mnie kocha ale nigdy nikomu nie zaufa już na tyle żeby zostawić wszystko i jechać za nim. Powiedziała że tamten też na początku był cudowny i wspaniały i była pewna że podejmuje dobrą decyzję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uktuk
Nie rozumiem co ona ryzykuje. Przecież nie musi od razu przeprowadzać się do ciebie na stałe. Nie chciałaby zrobić sobie wolnego od swojego wolnego ;D i pomieszkać u ciebie żeby się przymierzyć do dłuższego pobytu? Wiesz... nie wiem czy to jest uczucie z jej strony. Może przeszłości nie zamknęła i wciąż nią żyje, może przewrażliwiona jest, może przesadnie uparta... Może faktycznie daj jej trochę więcej czasu, niech poczuje że cię nie ma, i zdecyduje czy chce to zmienić. Jeśli nie będzie chciała - może to znaczy że nie warto żebyś się bardziej angażował.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fdfdfdf
wiec mowie ci, pobierzcie sie najpierw. a skoro ona caly czas porownuje ciebie do swojego bylego i wnosi jakies urazy z poprzedniego zwiazku do nowego to to jest bardzo niedojrzale z jej strony. zamiast zapomniec o tym co bylo to nie wiem po co to rozpamietuje. robi blad i tylko zniecheca cie do siebie. weź jej wytlumacz jeszcze raz, jak nie zroumie to daj sobie z nia spokoj. glupia jest i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lena to nie jest oklelapne
wynajmij fure i jedz po nia, po te meble i wszystko dodatkowo zaoferuj, ze dasz jej kilka stow na wszelki wypadek, nie wiem mozesz tez sie oswidczyc, moze ta ja przekona jakos. mysle, ze ona chcialaby sprobowac tylko ten typ ja poprostu zrazil. musisz z nia pogadac i powiedziec, ze tym razem bedzie inaczej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MARIUSZ..32
słuchajcie - ja ją rozumiem i bardzo mi jej żal. Ona sama porównała to do sytuacji gdy dziewczyna jest zgwałcona i wtedy logiczne jest że niezbyt szybko da się dotknąć następnemu, jeśli w ogóle, nawet jeśli kocha. Więc nie pisz że ona mnie nie kocha. Ja wiem że łatwo jest napisać - jak kocha, to powinna zrobić wszystko, powinna zapomnieć o przeszłości, ufać ci bezgranicznie. Ale tak nie jest. Teoria to teoria a ludzie są ludźmi, razem ze swoimi uczuciami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fdfdfdf
a ile juz czasu minelo od jej poprzedniego zwiazku? ja po swoim ponad pol roku sie leczylam i nie moglam nikomu zaufac, ale juz jest ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale niektórzy glupi są
:O Na serio myślicie że jak ktoś się tak porządnie sparzył, i nie ufa kolejnej osobie to można go nazwać po prostu głupim? :O Albo zarzucić że nie kocha? :O Idiotyczne myslenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fdfdfdf
ile mozna robic z siebie ofiare? madry czlowiek wie, ze ludzie sa rozni i nie powinno sie przenosic urazow ze starego zwiazku do nowego, bo nowy facet moze byc zupelnie inny od tamtego i nalezy dac mu szanse. jak ona tego nie rozumie i upiera sie przy swoim to jej problem, ale kiedys moze tego zalowac, ze nowego odepchnela z powodu jakichs chorych urojen.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uktuk
A co jej się stało? Musiała się sama wyprowadzić, sama zadzwonić po transport i zapłacić za niego? Meble nosił gostek od transportu i ona też (no chyba więcej niż dała radę to nie niosła)? Jej były pił? To historia jakich dziesiątki, że samej dba się o swoje sprawy, wybiera kogoś, zrywa znajomość... Rozumiem że to jakaś trauma ale traumy się w życiu pokonuje. A do gwałtu porównywać to duże nadużycie. Dlatego piszę że gdyby kochała to... Ale to nie znaczy że nie pokocha i nie zaufa. Tylko ty o swoje interesy też powinieneś dbać i nie przesadzać ze skakaniem wokół drugiej osoby bo jest ryzyko że straci do ciebie szacunek (skoro sam się nie szanujesz) i utwardzi swoje stanowisko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uktuk
"Na serio myślicie że jak ktoś się tak porządnie sparzył, i nie ufa kolejnej osobie to można go nazwać po prostu głupim? Albo zarzucić że nie kocha? Idiotyczne myslenie." No na serio sądzę że między bohaterami tej historyjki nie ma równowagi w uczuciach, podobnej życzliwości i zaangażowania, i ktoś z tego może wyjść poszkodowany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×