Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość poiuytr

__Czy to słuszny zarobek?-----

Polecane posty

Gość poiuytr
tak nie dość ze musiałam ja dojechać to on myślał ze ja kupie prezerwatywy!!!!!szok normalnie!!!!!!! a i beze mnie by mie mógł śpiewać no bo jak.........chłopak sam i przyjemność??????hmm,,,,,,,,,,,nie bardzo :D:D:D:D:D A innej nie ma bo ja mu daje i innej na to nie pozwole!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poiuytr
no chyba tak będe musiała robić Ale do tej pory kwotę zawsze otrzymywałam adekwatną do wykonanej pracy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jest to słuszna kwota .... Sprzęt kosztuje transport również / powiedz szczerze ty poniosłaś koszty transportu ? / chyba sam się tam nie teleportował :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poiuytr
pisałam o transporcie wcześniej. wesele było w jego miejscowości, więc miał do przejechania nawet nie pół kilometra. Ja musiałam dojechać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poiuytr
a poza tym orientuję się, że w tych zespołach, które znam, wszyscy dostają po równo + kierowca za paliwo. A ja przecież nie chcialam po równo, tylko 2 stówy mniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o matkooooooooooooooooooooooo
dzwina jestes najpierw sie nie umowilas na kase a potem pretensje tez uwazam ze kwota odpowiednia. pazerna kobieto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dojazd jednej osoby to pryszcz, sprzętu na miejsce nwet w ramach tej samej miejscowości nikt na rękach nie przeniesie, a i wniesienie go i zamontowanie też zazwyczaj wymaga pewnej pracy. Wiesz, w zespołach które ja znam, ludzie którzy dzielą dochód po równo w razie np. konieczności naprawy sprzętu, składają się na naprawy bądź zakup nowego, to samo dotyczy samochodów, benzyny i ich napraw. Albo wszystko robi się wspólnie i odpowiedzialność jest wspólna, albo wszystko przelicza się na pieniądze. Byłabyś gotowa zrzucić się z szefem pół na pół w razie awarii? Chyba nie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poiuytr
ciekawe, czy tak samo byś uważał/a, gdybyś była na moim miejscu. Sterczałam 10 godzin na scenie, śpiewałam tyle co on, a w niektórych blokach nawet więcej. Sprzęt był jego, owszem, ale granie polegało w sumie na puszczaniu gotowej muzyki, więc... I co? 4 stówki mniej! Ciekawe kto tu jest pazerny, czy ja, czy on?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poiuytr
oczywiście, ze nie, a to dlatego, ze sprzęt został zakupiony dawno temu, gdy ja jeszcze nie spiewałam w zespole. I jest wykorzystywany do jego prywatnych celów, nie tylko do wesel. Poza tym on jeżdzi często sam na wesela i korzysta ze sprzętu, więc nie widzę powodu, dla ktorego miałabym się dorzucać do naprawy, skoro wesela to moze 1/10 użytkowania tego sprzętu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poiuytr
Po prostu to jest jego prywatny sprzęt, którego używa w swojej codziennej pracy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no właśnie ślub
myślę że nawet za dużo. sprawa wygląda tak:on jest szefem a ty jesteś jego pracownicą i tyle. Nie masz udziału w sprzęcie, a dniówki w zespołach są dużo niższe dla pracowników. Jak się spiepszy kamera pogłosowa lub wzmacniacz, ty kosztów nie ponosisz, a on z biegu wywala nawet kilka tysięcy , żeby móc przyjąć następne zlecenie. Sprzęt grający kosztuje kilkadziesiąt... W zespołach dniówki dla pracowników to 150-200 złotych i to przy zleceniach dużo bardziej opłacalnych. Ciesz się bo ja bym ci tyle nie zapłaciła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poiuytr
no to widzę, ze nie orientujesz się w ogóle w tym, ile ludzie biorą za wesela. Nie znam osób, które dostałyby za wesel 150 czy 200 zł. A jak już psiałam on swojego sprzętu używa codziennie w pracy, więc akurat to nie moja sprawa, co się z nim stanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poiuytr
a co najlepsze sam mnie namawiał, zebym śpiewała na tym weselu, bo musi mieć solistkę, a nikogo innego nie ma do śpiewania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmm... szczerze mówiąc z takim podejściem nie ma pracy zespołowej :) Może powinnaś nauczyć się grać na czymkolwiek, sama szukać klientów i występować solo? Jeśli nie jesteś zadowolona ze współpracy, zawsze możesz przecież zrezygnować. Łatwiej jest znaleźć dziewczynę, która nieźle śpiewa, niż zorganizować zespół, transport i kupić sprzęt... Zastanów się, czy to Ci się naprawdę opłaca. W każdym razie życzę Ci satysfakcji z pracy i zarobków :) Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poiuytr
umiem grać. A zawsze nam się dobrze pracowało. teraz czuję się wyrolowana. taką kwotę otrzymywałam zawsze przy 30 osobowym składzie, gdzie wiadomo- śpiewania miałam znacznie mniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poiuytr
przy 3- osobowym oczywiście :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hahahaha hahahahahah

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no właśnie ślub
mój zespół za wesele bierze 3500, za sylwestra nie mniej niż 7000, a pracownicy dostają po 200 złotych. zajmujemy się m.in. tym od 15 lat i jest spoko i raczej kontakty mamy w całej Polsce. Wcześniej, gdy mieliśmy wspólny sprzęt podział był równy, ale kupiliśmy nowy i nikt się nie dołożył, koledzy chcieli zostać pracownikami a nie współpracownikami. Oprucz tego mam dużą firmę, w której bywam nie dość czesto, bo mam zatrudnionych ludzi:prezesa, sekretarki, księgowe itp. miesięczny dochód to kilkadziesiąt tysięcy, czy w tym wypadku mam się z nimi dzielić ? Mają swoje adekwatne pensje, jak w każdej pracy. chcesz zarabiać więcej to kup/wynajmij sprzęt i próbuj-a nie szukasz niesprawiedliwości. ps. mało kto za 10 godzin pracy ma 300 zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no właśnie ślub
z twojego rozumowania wynika że skoro mój prezes i jego asystent robią całą robotę w mojej firmie to powinni zarabiać więcej ode mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poiuytr
no to widocznie u Ciebie jest tak. ja znam zespoły tylko takie, w któych jest zazwyczaj 500 zł dla każdej osoby, czasem 400. A za sylwka zazwyczaj po 600.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no właśnie ślub
a takich panienek do śpiewania jest na pęczki-akurat nikogo nie miał.uprzedz że ci nie pasuje to poszuka kogoś innego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poiuytr
no to chyba mnie nie rozumiesz, bo ja nie chciałam zarobić wiecej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poiuytr
no akurat on nikogo nie ma innego :) i nogdy nie szuka, tylko zawsze do mnie dzwoni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no właśnie ślub
a ja znam właśnie takie zespoły-w mojej firmie jest zrzeszonych 30 takich zespołów i wszędzie są podobne stawki. Poza tym jak grasz wesele za 1000 złotych to do rewelacji raczej nie należycie-chyba że gdzieś w małej miejscowości tyle się bierze za wesela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no właśnie ślub
no to mu powiedz to co nam to poszuka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no właśnie ślub
w czym problem? powtarzam, zacznij na własną rękę to zobaczysz jaka to odpowiedzialność

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poiuytr
no w niewielkiej. A wszyscy w zespole sa wykształconymi muzykami. Chodzi mi tylko o to, ze w 2- osobowym składzie spodziewałam się większej kwoty, niż w 3- osobowym, bo różnica w zakresie śpiewania jest znaczna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no właśnie ślub
to nie ma nic do rzeczy, powtarzam stawka powinna byc stała choćby było 12 osób w zaspole. To nie twoja sprawa i niech cię o to głowa nie boli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poiuytr
nie, no to wcale nie jest moja sprawa :D:D rozwaliłas mnie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no właśnie ślub
tak w ogóle to pracownik nawet nie powinien wiedzieć na ile opiewa kontrakt. Ty robisz swoje i powinnaś mieć stawkę godzinową lub dniówkę i powinno cię tylko obchodzić to żeby ci zapłacił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×