Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość proszę o rade co robic

KOT Z ADHD - POMOCY

Polecane posty

Gość podnoszeeee

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milenka dobra rada
1. obciac pazurki 2. wysterylizować 3. odrąbać łeb powinno minąć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hopppppppppppp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla przyszłych zainteresowanych, którzy odwiedzą ten wątek. Nie dajcie się nabierać, że kot z tego wyrośnie, albo że potrzebuje towarzystwa i trzeba sprawić mu drugiego kota. Mam w domu demona lat 10. Jak był mały musiałam zamykać go w łazience, gdy kroiłam kurczaka, bo potrafił pchać pyszczek pod wielki tasak, chodził po ścianach (na ścianach były tapety), robił kupę do zlewu, potrzebował ciągłej adoracji i zainteresowana. Znajomi mówili "wyrośnie", a weterynarz "potrzebuje towarzystwa". Dzisiaj kot nic się nie zmienił. A mi z każdem dniem brakuje siły. Chyba po prostu, któregoś dnia wystawię go za drzwi. Kupska do zlewu już nie robi, po parę razy strzeliłam go w tyłek i się nauczył, że nie wolno, ale jest problem z głosnym miauczeniem. Ten kot cały czas wyje, nie ma 10 min. spokoju, nie wspomnę o przespanej nocy, nie wiem co to. Przesypiam jak jadę na wakacje i zostawiam go rodzicom, a wtedy rodzice są na mnie przez miesiąc obrażeni, że im zostawiam tego diabła. Gdybym wiedziała, że taka przyszłość czeka mnie z tym kotem, to bym go oddała na samym początku, teraz mi szkoda, bo się małe gówno do mnie przyzwyczaiło i kocham go, gdy jest grzeczny. Mam drugiego kota, który jest jego przeciwieństwem, oba wzięte ze schroniska, więc nie zwalałabym to na syndrom kota ze schroniska. Spróbujcie zastosować środek o nazwie kalm aid dla nerwowych kotów i psikać kota wodą ze zraszacza do kwiatków, może pomoże. Na mojego pewnie odcięcie łba by nawet nie zadziałało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w moim życiu też było kilka kotów od dzieciństwa. Jedne z piekła rodem, kot demolka i agresor. Dwa dachowce i kilka rasowych. Tylko maine coon był kotem grzecznym, korzystał wyłącznie z drapaczki. Koty lubią w nocy łazić i niektóre jeszcze gadają "alyl, alyl, alyl. aaal..." albo podobne niemiłe w nocy dźwięki. Polowały na nogi, gryzły, wskoczyły na nogi o 4 rano i walczyły o miejsce w łóżku, czasem już nie wiesz czy płakać czy się śmiać przez te gady, ale tyle osób je ma i jakoś daje radę. Gorsze nieszczęście to kot chory na niewydolność nerek niż rozrabiaka. Ja akurat lubię psy i koty, chociaż zawsze są z nimi jakies problemy. Jak nie zachowanie to ze zdrowiem. Trzeba się przygotować na kłopoty i wydatki, kot czy pies to nie tylko przyjemności, więc radzę zastanowić się 10 razy zanim coś kupisz lub zatrzymasz znalezione albo ze schroniska

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiecie co jest najważniejsze? Myśleć, myślenie ma przyszłość, więc trzeba pomyśleć, zanim wejdziecie w posiadanie kota lub psa. Może być różnie, najczęściej jest więcej obowiązków, kłopotów niż przyjemności i o tym trzeaba pomyśleć. Żeby potem nie rozpaczać i nie wiedzieć co z nim zrobić w razie problemów z zachowaniem albo zdrowiem ☹

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×