Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość panna nie żona

Tradycyjna żona.

Polecane posty

Gość panna nie żona

Wiem, że to dziwne. Wiem, że neidzisiejsze. Ale akurat to mnie nie obchodzi. Podoba mi się taki stary, tradycyjny model rodziny. Marzy mi się bycie "tradycyjną żoną". Nazwiecie to kurą domową...? Niech Wam będzie ;) Marzy mi się ładny domek, troje dzieci i mąż. I ja - dbająca o dom, dzieci, męża. Lubię obowiązki domowe, jeszcze gdybym miała to robić dla ukochanych osób - no problem! ;) Mąż pracuje, zarabia na nas (i na fajne wakacje raz w roku :P) a ja sprzątam, piorę gotuję. I robię wszystko, żeby było pięknie! Problem w tym: czy jeszcze istnieje facet zdolny to docenić i być zadowolonym z "domowej żony" i nei szukać przygód z młodymi sekretarkami :P Czy przeciętny facet jest zdolny utrzymac sobie dom, żonę i dzieciaki na godnym poziomie...? Hehhh...się rozmarzyłam :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na pewno tacy są, jeszcze całkowicie ten gatunek nie wymarł. Ale jest też sporo takich, którzy chcieliby, żeby to żona na nich zarabiała... Przykra prawda, ale tak niestety jest...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wertykola
oj to różnie, wiem że raczej mu narzeczony by nie chciał żebym siedziała w domu, ja tez nie chce więc ok... tylko pytanie jaki masz charakter, czy wytrzymasz tak głównie w domu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wertykola
tylko tak z obserwacji, to wiem, że jeśli matka jest ciągle w domu to często za bardzo skupia się nie dzieciach i to dobre nie jest....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z trójką dzieci
i domem na głowie oraz wszystkimi obowiązkami miałabyś naprawdę mało czasu dla męża i przede wszystkim dla siebie.. mało czasu by zadbać o swoją urodę, pójsc do kosmetyczki itd. chciałam przez to powiedzieć, ze wykształcone, oczytane i dbające o siebie sekretarki będa meza baaardzo kusiły..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wertykola
poza tym uważam że dla równowagi i dobrego samopoczucia trzeba mieć bodźce z różnych sfer, tzn. zawodowego i prywatnego życia....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
E, nie przesadzacie? Owszem, z trójką dzieci pewnie roboty jest co niemiara, ale.... bez przesady. Są kobiety , które mają i 3 i 4 dzieci i jeszcze pracują zawodowo i nie chodzą porośnięte mchem i brudem... Wszystko jest kwestią dobrej organizacji pracy i czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość panna nie żona
No kurde, tez jestem wykształcona i oczytana... I zadbana. Dzieci kocham i myślę, że rpzy dobrej organizacji czasu i na fryzjera i kosmetyczkę czasami można sobie pozwolić. W najgorszym wypadku - zawsze są babcie i nianie :P Tak czy inaczej...to i tak tylko czysto teoretyczne dywagacje. Mam wrażenie,że w dzisiejszych czasach taki styl życia nie ma prawa bytu :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wertykola
ma prawo bytu i nadal często występują na wsiach i w małych miastach, tylko to bardziej z braku miejsc pracy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wertykola
też czasem mam takie przebłyski, ale tak na prawdę to trudno mi jest to sobie wyobrazić....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doalalallala
Autorko, a co jeśli ten ukochany mąż znajduje sobie młodszy model? Jak wyobrażasz sobie utrzymanie owej trójki dzieci i dalsze życie bez domu z ogródkiem, zważywszy, że nie masz zadnego doświadczenia zawodowego i niewiele do wpisania do cv?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość panna nie żona
No to też właśnei pojawia się pytanie w moim pierwszym poście - czy istnieje jeszcze facet który tego "mlodszego modelu" nie bedzie szukał, majac w domu (teoretycznie) wszystko co najlepsze... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doalalallala
Poza tym mąż, który na codzień będzie się spotykał z innym ludźmi i innym typem kobiet (kontakty bizinesowe itd) dość szybko się znudzi zoną domową, która tylko wydaje jego pieniądze, zacznie ją lekceważyć i wyliczać każdymm grosz, czego przykładem są setki topików na ten temat na kafe. To jest w dzisiejszych czasach bardzo niebezpieczny model, biorąc pod uwagę, że 50% małżeństw kończy się w Polsce rozwodami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wertykola
moja bratowa jest taką, jak to ujęłaś tradycyjną żoną...to jest może i dobre dla męża, dzieci, ale dla kobiety już niekoniecznie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość panna nie żona
I nie mówię, że wlasnie tak bedę żyć - na dzień dzisiejszy jestem bardzo aktywnym - życiowo i zawodowo - singlem i nie zanosi się wogole na zmianę tego stanu ;) Tak sie tylko zastanawiam.... Dlaczego nie może byc tak jak dawniej...? dlaczego tak żadko docenia sie podstawowe wartości - rodzina miłość... A w imię tego "bogiem" jest forsa i praca... Bez sensu :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
...mam koleżankę po medycynie, która zrezygnowała dla domu z tzw. "kariery" zawodowej, jest niesamowitą osobą, a przyjejdzajac do moich znajomych czuje sie, ze ich dom zyje... Trzecia dzidzia juz w drodze. Ona twierdzi, ze bardzo lubi zajmowac sie domem i ma na wszystko czas! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wertykola
masz rację, tylko teraz jest też tak, że dużo więcej kobiet jest dobrze wykształconych i co mają siedzieć w domu po studiach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiem wprost, nie podoba mnie się model takiej żony. Owszem, po urodzenia powinna przynajmniej rok czasu być na macieżyńskim i nasze Państwo ( czyli nasz rząd ) powinien bardzo pomagać młodym matkom finansowo i socjalnie ale po roku macieżyństwa kobieta powinna pójść do ludzi i ludziom się pokazać, pójście do pracy to jest konieczność. Inaczej, kobieta się w domu zasiedzi , przestanie dbać o swój wygląd i cały dzień spędzi w szlafroku. Jestem za tym aby związek partnerski był oparty na miłości, wzajemnym szacunku do siebie i pomocy ale gdy żona będzie uzależniona od męża pod każdym względem to nic dobrego z tego nie wyjdzie i jest pewne, że taki układ nie przejdzie. 1000 razy wolałbym się spotkać z zadbaną żoną po pracy na zakupach , niż pójść na zakupy z kochanką i tylko żonie zakupy dostarczyć i rachunki zapłacić. Jestem za nowoczesnym modelem rodziny, czyli partnerskim. Żona na moim garnuszku odpada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doalalallala
No ale wiesz, to już jest chyba pytanie filozoficzne. Małżeństwo to 1:1 szans na wspólne życie do śmierci. W końcu czemu ty akurat miałabyś trafić na ideał? Tyły trzeba mieć zawsze zabezpieczone (albo tylko mieć trochę rozsądku) i myśleć, co by było gdyby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pseudo8
Niestety facet nie doceni Twojej pracy(dla niego zajmowanie sie domem i wychowywanie 3 dzieci to nie praca) i w klotniach nieraz bys uslyszala, ze jestes nierobem na jego utrzymaniu. Co do dbania o siebie, to nie bedziesz miala szans wygladac jak kobieta aktywna zawodowo, codziennie chodzaca do pracy, bo trudno, abys do prania i gotowania robila sie na bostwo. Niestety to nie te czasy, gdzie gospodyni domowa bylaby szanowana przez meza. Moglabys byc bardzo oczytana, a i tak kazda baba uwazalaby sie za inteligentniejsza i bardziej "swiatla" od Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doalalallala
"Dlaczego nie może byc tak jak dawniej...? dlaczego tak żadko docenia sie podstawowe wartości - rodzina miłość... A w imię tego "bogiem" jest forsa i praca... Bez sensu " A dawniej, to co, było lepiej? Ludzie byli bardziej moralni? Panowała zgoda i miłość? Faceci nie zdradzali? Może więcej kobiet siedziało w domu i było to pewną normą, ale mężowie mieli tak samo kochanki, swoje sprawki, a małżeństwa się może bardziej utrzymywały, tyle że były na pokaz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wertykola
a nie myślisz, że to jest dobrowolne ograniczanie swojego rozwoju?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ej wykształcona
rzadko pisze sie przez "rz"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z trójką dzieci
owszem, teraz moze jesteś oczytana, ale czy myślisz, ze przy takim nawale obowiazków będziesz miała czas na wartościową lekturę? poza tym, twój maż obcował będzie w pracy, w delegacjach z innym typem kobiety, a ty zamknęta w 4ech scianach będziesz mu najwyżej mogła opowiedzieć o kolorze kupki dzidzi i jakim środkiem najłatwiej szorować fugi :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
taaaaa.. taki model rodziny jest fantastyczny :) tylko ze o obecnych czasach coraz trudniej utrzymać rodzine na godziwym poziomie :O dlatego kobiety wziely sprawy w swoje rece by moc ten poziom utrzymac lub go podniesc....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość panna nie żona
Hmmm..ja wiem, rozsądnie podchodząc do wszystkiego, to macie rację. I ja tez zdaję sobie z tego sprawę. Tyle że czasem... z sentymentem spoglądam na moich dziadków! I zazdroszcze im!!! Jak cholera! Wychowali 5 dzieci. Babcia nie pracowała praktycznie nigdy. A jest dla mnie najmądrzejszą kobeita na świecie! A do tego...wierzcie mi albo nie, jest po prostu piękną starszą kobietą - zadbaną do tej pory! Jej dom zawsze był ( i jest) na najwyższym poziomie, dbała o wszystko, dzieci wychowała niemal modelowo, bezbłędnie! A dziadek...? Zakochany w niej do dzisiaj. wiecie jak pięknie wyglądają gdy wychodzą na spacer trzymając się za ręce...?? Wiecei, że dziadek cągle kupuje jej róże...?? Walentynki mają codziennie - choć mają po 85 lat! Może dzięki tej miłości cieszą się doskonałym zdrowiem...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość panna nie żona
ej wykształcona - nigdy nei zdarzyły Ci się literówki....? Zwłaszcza pisząc podczas malowania paznokci....? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hmm, chyba o to chodzi, żeby każdy czuł się w życiu spełniony, prawda? Ktoś woli zajmowanie się domem, ktoś woli tyrać 16 na dobę poza nim. Z pewnością są kobiety i mężczyźni, którym taki układ by odpowiadał, pozostaje tylko się odnaleźć ;) 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość haha literówka
to jest wtedy gdy przestawisz szyk liter w zdaniu "zradko" - tak wyglada literwka, a ty zrobiłas błąd ortograficzny i nawet nie potrafisz się do tego przyznać, żenujące...........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość panna nie żona
A co to jest "literwka"...?? Zrobiłam błąd ortograficzny. Przyznaję się . Lepiej Ci? Czy mam jeszcze za niego przeprosić wszystkich użytkowników forum? Hehhh, no i po co te złośliwości, nie wnoszące absolutnie nic do tematu...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×