Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Saraaa84

Czy wypada odmówić bycia świadkiem?

Polecane posty

Witam, W lipcu moja kuzynka bierze ślub... nieoficjalnie poprosiła mnie i mojego chlopaka abyśmy byli świadkami na ich ślubie. Wszystko byłoby cacy i pieknie gdyby nie kilka spraw. Po pierwsze (moze to niektorym wyda sie glupie) ale slyszalam o przesadzie ze kto razem swiadkuje ten oddzielnie slubuje, ze para (w zwiazku) nie powinna byc razem swiadkami bo przed oltarzem staje sie tylko raz - na wlasnym slubie... Po drugie wiem ze zostalam o to poproszona dlatego, ze kuzynka nie ma kolezanek i zwyczajnie nie ma kogo poprosic. Dziwne jak mozna nie miec kolezanek ale tak wlasnie jest...no a trzecia sprawa i chyba najwazniejsza to to ze moj mezczyzna bardzo sie tym przejmuje, nie przeprada za takimi imprezami, za byciem w pewnym sensie w centrum uwagi, nie jest dusza towarzystwa i dla niego bedzie to meczarnia. Strasznie mi go szkoda bo do slubu szmat czasu a widze jak on juz teraz sie tym stresuje. Co o tym myslicie? jestem skolnna odmowic, ale czy wypada... z drugiej strony robic cos tylko dlatego ze nie wypada?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oczywiście, że durny przesąd! ja odmówiłam i nie miałam z tego powodu wyrzutów, po prostu wiem, ze nie nadawałabym się do tej roli z wielu względów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie patrz na innych, tylko na siebie i swojego chłopaka to takie same dziwne stwierdzenie, ze dziecku nie odmawia się bycia chrzestnym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moja ciotka poznała tak swojego męża, byli świadkami na ślubie swoich znajomych i są małżeństwem od ponad 20lat. Nie ma to jak zabobony :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zabobony zabobony, ale ciekawa jestem czy jakby to Ciebie dotyczylo to czy bys tak w 100% byla pewnea i nie zwracala nato uwagi... zreszta to juz nawet nie o to chodzi, tylko o mojego chlopaka...i o fakt ze nie zostalam poproszona o to bo to ja, tylko dlatego ze nie ma nikogog innego a to tez troche mi sie odechcialo... :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak odmówisz to pewnie się na Ciebie obrazi, nie rozumiem czym tam się stresować. Kiedyś świadkowie pełnili jakieś tam funcje na weselu ale teraz to pełen luzik. Tylko, że pewne rzeczy trzeba wcześniej ustalić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja nie patrzyłam na zabobony, zresztą pomyśl logicznie: co ma do tego wspólne świadkowanie? To nie ono decyduje o dobrym związku! Miałam cholernego stresa juz na samą myśl o tym, że mam stać dośc długo w kościele, silić się na uśmiech, przetrwać upał, nie paść w nocy i jeszcze skakać koło pani młodej, którą dość słabo znałam. Nie, dzięki. Po co robić komuś kłopot?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz znimi nie bardzo da sie cos ustalac bo moja kuzynka osotatnio powiedziala ze sukienke moze kupic w pierwszym lepszym sklepie...a co do stresowania sie to hmm stawiam sie na miejscu mojego chlopaka, wiem jaki ma charakter i wiem ze dla niego nie bedzie to przyjemnoscia a wrecz meczarnia... a czy sie obrazi.. jak jej mowila o swoich watpliwosciach to hmm powiedziala pomysl i daj znac zebysmy mogli szukac kogos innego... wiec moim zdaniem to taka troche olewka jest :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ludzie dorabiaja sobie ideologie do lenistwa. Wiekoszc z nas wczesniej czy pozniej potrzebuje swiadkow, wiec naturalne jest, ze komus innemu tez powinnismy swiadkowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skoro dla niego to ma być męczarnia, a i dla ciebie nie jest to jakieś super ważne przeżycie, to odmówcie, znajdzie kogoś innego. Mojej przyjaciółce świadkowie wywinęli mało fajny numer: wszystko było ustalone kilka miesięcy wcześniej, a oni 2 dni przed ślubem odmówili!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mnie koleżanka poprosiła kiedyś na świadka, bo usłyszał że siostra jak zostanie druhną to wróżyć jej to będzie staropanieństwo. Nie widziałyśmy się 4 lata tu przyjeżdża z zaproszeniem... Byłam 3 razy druhną i za każdym razem świetnie się bawiłam. Ja nie jestem zabobonna, u mnie na ślubie świadkami będzie małżeństwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chirality, skoro uważasz, że moje kiepskie zdrowie, to lenistwo, to przyznam, że mnie rozbawiłaś :D mdleję w tłumie, po prostu, tłok mnie osłabia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mmmmmmmmmmmmmm
no wlasnie tez nie chcialam byc na slubie u siostry, jednak zmusila mnie rodzinka ,bo tak wypada:( zreszta juz wyszlo teraz,ze ta osoba ,ktora proponowalam na \"zastepstwo\" nie bedzie mogla byc na subie,wiec i tak by padlo na mnie :O rola swiadkowej nie podoba mi sie, ale juz sie przyzwyczailam do tej mysli:)jakos to bedzie:) odmow skoro to dla ciebie zadna przyjemnosc,a meczarnia, zreszta to chyba nie taka bliska twoja kolezanka co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pytanie brzmialo, czy WYPADA odmowic bycia swiadkiem, a czy taka odmowa jest LEGALNA. Nie wypada i tyle. NIe wiem, czy Saraaa84 i chomikowa to jedna i ta sama osoba, bo ta pierwsza nic o zadnym zdrowiu nie wspomina (odmawia, rzekomo, w trosce o chlopaka - czyz to nie romantyczne, taka troska).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie jesteśmy tą samą osobą :) zapewniam piszę sama od siebie, bo dziwi mnie fakt, że tak jednoznacznie określasz czyjeś powody jako "lenistwo" a możesz powiedzieć, dlaczego nie wypada? ciekawi mnie to dla mnie nielogiczne jest zmuszanie się do tak ważnej roli i udawanie, że wszystko jest w porządku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Saraaa84 to Saraaa84, nie bawie sie w zadne podszywanie :/ mmmmmmm a to nie moja kolezanka tylko kuzynka... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja nie rozumiem co jest strasznego w byciu świadkiem? sama bym jeszcze została gdyby mnie ktoś poprosił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wlasnie...ja tez poprosze powody dlaczego nie wypada odmawiac... ? i nie chodzi tu o lenistwo i tym podobne... o co chodzi to jzu wyzej pisalam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfdfd
jezeli nie jestes z kuizynka blisko i chce abys byla jej swiadkowa, bo nie po prostu zadnej kolezanki, to ja bym odmowila...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To ze jesli ktos nie chodzi na imprezy, nie jest dusza towarzystwa nie nadaje sie na swiadka i najzwyczajniej go to stresuje.... ciezko bylo mi to to zrobuzmiec ale w koncu to pojelam... i nie chodzi tu o Kosciol, stanie i podpisywanie tylko o wesele, dodam ze wiejskie wesele ze wszystkimi elementami ;] a wiec nie jest to och i ach dla kogos to jeste raczej cichy i spokojny... ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dlatego nie wypada, ze jak ktos Cie prosi na bycie swiadkiem, to ma ku temu powody. Przeciez swiadek nie musi nawet isc do spowiedzi, wiec zadnej ekstra pracy wykonywac z tego powodu nie trzeba. Rola swiadka jest wiec czysto symboliczna i niewiele sie rozni od zwyklego goscia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie chodzi też o to, co jest "straszne", a co nie jest, tylko dlaczego ktoś odmawia tej funkcji. Ja wiedziałam, ze nie "wyrobię" fizycznie, no i standardowo nie bawią mnie takie imprezy jak wesela, nie mam zabawowego usposobienia, a takie musiałabym udawać - po co? Świadkiem była inna moja koleżanka, która świetnie sprawdziła się w tej roli :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milosiera
Przesad - debilizm, nie warto odpowiadac. Ale mnie dziwi co innego. Ta kuzynka i jej narzeczony to musi byc ekstremalnie dziwna para. To ze ona nie ma kolazanek - to raz. Ale ze jej facet tez nie ma zadnych kolegow? :o Bosh, jacy to musza byc ludzie, ze na swiadka musza prosic chlopaka kuzynki panny mlodej!! Nawet nie narzeczonego, tylko CHLOPAKA, ktory moze rozejsc sie z autorka w kazdej chwili (wybacz, autorko, nie zebym tak zyzyla ale jednak pzewaznie prosi sie kogos, kto bedzie w rodzinie "na zawsze").

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moze w waszych rejonach swiadek wykonuje jakies ciezkie prace fizyczne, nie wiem. Jezeli siedzenie na stolku kwalifikuje sie jako ciezki wysilek fizyczny, to moze faktycznie lepiej sie w to nie pakowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co innego, jak prosi cię siostra, z którą masz dobre relacje, a co innego, kiedy kuzynka, na zasadzie "bo nie mam kogo innego".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to o braku innych kolezanek i kolegow zostalo dospiewane przez autorke tego tematu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×