Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Saraaa84

Czy wypada odmówić bycia świadkiem?

Polecane posty

rodziny sie nie wybiera tylko sie ja ma... no nie wiem jesli to daleka kuzynka i nie zalezy Ci na super kontaktach to nie przejmuj sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No niestety jest taki zwyczaj, swiadkowie sie caluja, goscie im wtedy krzycza gorzko gorzko, 'oni temu winni' itd, swiadek ma tanczy z pannami i paniami na weselu, wznosic toasty, prowadzic oczepiny... do tego naprawde trzeba sie nadawac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bylam raz na slubie na ktorym nie chcialam byc, bo nie lubie pary mlodej, pojechalam bo tak wypadalo, bo by sie obrazili... jaki byl rezulat? siedzialam jak na szpilkach, niezadowolona, nudzilo mi sie, a para mloda ze czemu nie tanczymy i nie bawimy sie... lepiej by bylo jakbym wtedy wymyslila jakas scieme i zostala w domu... a mam takie pyt bo nie wiem, czemu mezatki nie moga byc swiadkami? prawo lub kosciol na to nie pozwala czy to jakis przesad?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz co nie wiem w sumie jak to z tymi mezatkami... chyba chodzi bardziej o prawo niz o kosciol. A co do siedzenia na szpilkach to wlasnie tak zapewne siedzialabym ja i moj fecet, wiec juz wole byc zwyklym gosciem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziwne to, ja znam zabawy w ktorych swiadkowie biora udzial ale nie prowadza ich... to moze pogadaj z nia zeby sobie zalatwili wodzireja... a kapela bedzie grala? bo w wiekszosci przypadkow ktos z kapeli organizuje zabawy i wtedy nie musialby Twoj facet... a na gorzko gorzko mozesz dac buzi w policzek a do swojego faceta podejsc i go pocalowac, albo wyjsc... mysle ze po tym juz by tak nie krzyczeli... a jakbys byla ze swoim facetem to gorzko gorzko chyba by nie przeszkadzalo:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja slyszalam ze swiadkiem moze byc kazdy kto skonczyl 18 lat, wg prawa to chyba nie ma znaczenia czy ktos jest zamezny... mysle ze to raczej przesad....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj nie przeszkadzaloby nie :D heh to wiejskie wesele, na..300osob... masakra!! o wodzireju nie ma mowy (nie wiem dlaczego) a co do zespolu to nie wiem czy poprpwadzi. Zobaczymy jak to wyjdzie, mam jeszcze troche czasu chociaz chcialabym to jak najszybciej zalatwic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mieszkalam na wsi, ale naprawde takie zwyczaje to bezsens... a moze nie maja swiadkow bo nikt inny tez nie chce wesela prowadzic hehe... niech sobie szukaja w takim razie swiadkow...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
NIe maja swiadkow bo kuzynka nie ma kolezanek... dziwne to dla mnie niesamowicie ale taka prawda, ma 2 zamezne... a jej przyszly malzonek ma 4 kolegow, samotnikow i tez zero kolezanek... wiec ja naprawde czuje sie tak jakbysmy my byli ostatecznoscia :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Margol_
skoro oni sa tacy nietowarzyscy, to skad te 300 osob na weselu? Kogo oni zaprosili, skoro nie maja przyjaciol i znajomych?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pika123, opanuj się dziewczyno. Wiesz, co to jest nerwica? Pewnie nie z tego, co widzę. Dla twoje wiadomości: akurat mam taką pracę, że przebywam w TŁUMIE. Nie wszyscy muszą być fanami wesela, tradycji i innych tego typu spraw. Proste i logiczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\"mdleję w tłumie, po prostu, tłok mnie osłabia\" zdaje mi sie ze to Twoje slowa... skoro pracujesz w tlumie, chodzilas do szkoly, to czemu na weselu nie mozesz wytrzymac? a co z sylwestrem, imprezami, tez nie chodzisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sytuacja, o której piszę (moja odmowa bycia świadkiem) miała miejsce KILKA LAT temu, kiedy pewne problemy mnie przerastały. Nie pcham się tam, gdzie wiem, że będzie mi \"mało ciekawie\". Zresztą z czego ty mnie rozliczasz? To wyłącznie moja sprawa i mój jakiś tam problem, z którym staram się sobie radzić. Nie wiesz, jak wyglądało moje życie w szkole, a to właśnie dzięki niej i \"uroczym\" dzieciaczkom, \"trafiła\" mi się zajefajna przypadłość, jaką jest nerwica. Nie, nie chodzę na imprezy, bo nigdy nie byłam tzw. imprezowym typem i zawsze wolałam spotkania w gronie przyjaciół, niż tłok dyskoteki, z lejącym się alkoholem, papierosami i ludźmi obijającymi się o siebie. Ty masz swoje zdanie, czy wypada odmówić, czy nie - według ciebie nie wypada, chociaż, jak widzę, przyznałaś jakąś rację autorce, że może jednak ma rację. Moim zdaniem wypada, jeśli zrobi się to dużo wcześniej i normalnie, a nie na zasadzie strzelania focha, czy jakkolwiek to nazwać. Mam na tyle fajnych przyjaciół, że doskonale rozumieliby, jeśli nie pojawiłabym się na weselu któregokolwiek z nich. No ale póki co z weselami w gronie znajomych koniec na długi czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×