Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość No ja juz nie mogę

Sprzątaczki w biurze

Polecane posty

Gość No ja juz nie mogę

Czego te baby przyłażą sprzatac w godzinach pracy i pałętaja się po pokojach przeszkadzając nam? A potem szef nas ochrzania że sie nie wyrabiamy. I w ogóle to jakieś wielkie hrabiny się zrobiły jakby nie znały swojego miejsca. Nie mają ani wykształcenia ani żadnych horyzontów a próbuja się równac z nami, kóre skończyły studia i musza wykonywac pracę, kórej taka w życiu by nie zrobiła bo jest to dla niej za trudne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taaa ciekawe
u mnie sprzątaczki są po 2 fakultetach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a gdzie pracujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zadziwiajaca
Ok masz racje ze taka osoba podczas pracy może przeszkadzac. Ale nie wywyzszaj sie i nie grupuj ludzi na gorszych i lepszych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u mnie w poprzedniej firmie sprzątaczka była po prawie Twoja wypowiedź świadczy o Tobie - niestety bardzo źle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta...ta...ta...
w firmie mojego taty sprzataczki zarabiają po 2,5 tys na miesiac;) ale pracują wtedy gdy juz reszta pracowników idzie do domu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zadziwiajaca
A nasze polskie dziewczynki po studiach jak jada za granice to myślisz ze co one tam robia? 90% sprzeta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skoro szef jest zly ze nie pracujecie....to kiego na forum siedzisz, zamiast rac sie do roboty. jestes strasznie pusta i chyba prostak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj dziecko dziecko
alez ty masz we łbie poprzestawiane ... żal mi cie. zebys ty miala czysto ktos musi sprzatnac a te panie same sobie nie wybieraja godzin pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewnie byś się wyrabiała
autorko, gdybyś zrezygnowała z siedzenia na kafe i obgadywania sprzątaczek :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bladolica
po co komentować takie debilne wypowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dommmmmi
Właśnie czesto spotyka sie takie osoby jak autorta gdzies w biurach,urzedach. Co sie panosza i maja za niewiadomo co. Grupuja ludzi i czesto sa niemili ze strach sie o cos zapytac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chulba
TERAZ sprzątaczki to nie sa takie byle kto czasem mają bardzo dobre wyksztalcenie ,zalezy w jakiej firmie pracujesz ,ja pracuje w bankowości i one sprzataja po 15-tej i sa tak wypicowane ze nie pomyslalabys ze to sa sprzataczki a co najmniej kierowniczki:D i dobrze fajnie jak kobieta nie zaleznie od stanowiska pracy dba o siebie;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W mojej poprzedniej pracy sprzątaczka była KIMŚ:) Pani Basia - wiecznie schorowana, cierpiąca i biedna (typ hipochondryczki) - przychodziła sprzątać gdy wszyscy już siedzieli przy biurkach pogrążeni w pracy, trzeba było wstawać i ją przepuszczać, żeby starła podłogę, ewentualnie przejechała mokrą brudną szmajorą po biurku i monitorze, tak więc na dobre 5 min odrywałam się do roboty i od telefonu. Całe sprzątanie trwało max godzinę dziennie, pozostałe 7 godzin pani Basia siedziała i piła kawę. Syf w biurze był nieziemski. Pani Basia byłą pod ochroną, bo jej mąż pracował w innej firmie, która była zleceniodawcą mojej firmy. Zarabiała ok 1500 zł, a ja niecałe 900. Oczywiście to wyjątek od reguły:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×