Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość meg29

Co zrobić by ON SIę OśWIADCZYł ?

Polecane posty

Gość meg29

Co mam zrobić by facet w końcu zdobył się na oświadczyny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiedz mu że na to czekasz
normalnie mu powiedz, że chcesz już ślubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość on tego nie chce
chcesz na nim wymusic slub?:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobietka001
drążyć temat :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiedz mu że na to czekasz
wymusić? a co to dziecko? nie potrafi powiedzieć, że nie chce, jeśli nie będzie chciał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość meg29
nie wiem czy jest nieśmiały czy po prostu nie jest gotowy jeszcze na to a ma juz 31 lat :( jak go podejść na ten temat, czy czekać w nieskończoność?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moj tez ma 31 lat
i nie chce slubu, malo tego nadal podtrzymuje wersje, ze nie bedzie chcial, wiec ja mowie pass

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jego stopka to
porozmawiać o waszej wspólnej jak sobie ją wyobraża.Powinien się domyślić o co Ci chodzi, a jak nie to powiedz wprost czego oczekujesz. Długo już jesteście razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość meg29
jego stopka to Już rok na minął , dokładnie 15 miesiecy i nic, cisza a czas ucieka ja mam 29 lat i jeszcze troszkę i bede wypatrywać siwych włosów , nie chcę by moim dzieciom mówili w przedszkolu że babcia po nie przyszła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jego stopka to
ja jestem w zbliżonym wieku, zaręczyny już były na Wielkanoc, ślub miał być w tym roku (bo bierzemy tylko cywilny) a ten mój coś milczy. Jeżeli sam nie zacznie tematu to też będę musiała z nim porozmawiać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja juz nie wiem jak go podejść, kiedys sam mówił ze ceni sobie najbardziej rodzine ze to ma dla niego największą wartość a teraz cisza, boję się zacząć temat pierwsza że by go nie zrazić - już sama nie wiem czy dobrze robię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jego stopka to
lepiej z nim porozmawiaj, powiedz że już nie jesteś taka młoda i chcesz wiedzieć na czym stoisz. Czy w ogóle myśli o założeniu rodziny z Tobą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasia nie jestem na tyle odważna że by się pierwsza oświadczyć :( jego stopka to spróbuję zacząć temat, choć sama na razie nie wiem jak go zacząć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale kochasz, to czego się boisz? że on się wystraszy? tylko z drugiej strony jeśli się wystraszy to, co to byłby za mąż dla ciebie? głowa do góry!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość creme
Widać, że facet jest jeszcze nie gotowy... podpytuj go o to jak widzi WAszą przyszłość, czy ją w ogóle jakoś widzi...jak nie to rozświetl mu obraz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale ty głupia jesteś
ale za tą głupotę zapłacisz. I co oświadczy sie tobie, bo ty tak chcesz i co? Weeżmiecie ślub i co? Wymusisz na nim dzieciaka i co? On będzie uciekał z domu, a ty zostaniesz z dziećmi w domu, zgorzkniała, przedwcześnie podstarzała męzatka... Tego chcesz? Myślisz, ze bycie męzatką to jakiś status, nagroda, że potem to już tylko jak w bajce, zyli długo i szczęsliwie? Tak w bajce... Chcesz być samotną mężatką z dziećmi wymuś na nim slub, a potem dzieciaki, bo ty już masz 29 lat. Jejku straszne już nad grobem stoisz :D Zrób to, ale potem sie nie zdziw, jak będzie ci mówił, że zmarnowałaś mu zycie, albo że jesteś kulą u nogi, albo tego typu teksty. A dzieci będą tego słuchac razem z tobą. Za głupotę sie płaci. Kobieto jak nie potrafisz sobie znależc pomysłu na życie i nie wiesz co ze sobą zrobic, to wierz mi malżeństwo na te bolączki nie wiele pomaga. On cie nie kocha, jakby kochał to już byście byli po ślubie. Wiem, bo jestem 13 lat po slubie, przymuszona do małżenstwa presjami z kolei ze strony faceta...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pierniczycie o tym
PRZYMUSZANIU. dorosłych ludzi PRZUMUSZAJĄ do ślubu. nóż Wam kładą na gardłach, bronią straszą, grożą, że rodzinę będą torturować? po jaką cholerę szłaś do ołtarza skoro go nie kochałaś? miej do siebie pretensje a nie do męża, że Cię "zmusił". byłaś dorosła i miałaś buzię, żeby powiedzieć czego chcesz i czego nie chcesz. noż kurczę, ludzie, mówi się o swoich oczekiwaniach i planach a partner/partnerka mówi o swoich. przemilczenia tylko budują mur. po co ta frustracja? nie lepiej po prostu wydusić z siebie co leży na wątrobie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale ty głupia jesteś
no właśnie przymuszanie, to jest przymuszanie, bo tak do konca ta druga osoba nie wie, czy chce ślubu czy nie, czy chce być z tą drugą osobą czy nie, Kocha ją, ale nie wie do końca czy naprawde. Tak to już jest, takie tez są uczucia. Czasami człowiek musi miec więcej czasu, a ty ciągle jest naciskana, spróbujmy, co nam szkodzi, kochasz mnie czy nie itd. Owszem człowiek zgodzi sie, żeby spróbować, a potem po slubie już oczekiwania rosną lawinowo, jesteśmy po slubie no to trzeba dziecko, człowiek chce coś sam osiągnąc, sam sie realizowac, tak naprawde sam ze soba nie daje sobie rady, a tu z każdej strony nacisk, presja. Nawet jak człowiek chce być z tą drugą osobą i kocha ją, to ta miłośc jest zabijana systematycznie przez zakładanie pętli, która sie zaciska... Tak sie to czuje i dlatego rozumiem co czuje ten gościu. Jak ona będzie go naciskac to po pewnym czasie nawet jak ją kohał to już nie będzie wiedziała co czuje tak naprawde. Sa tacy co w nich miłośc uderza obuchem a są tacy co musza miec czas, żeby zrozumiec, że kochają ta druga osobę. Ja to zrozumiałam dopiero 1o lat po slubie, musiałam sie w końcu wyprowadzić, zostwaiłam mu wszystko, wyszłam z jedną walizką, wytłumaczyłam co czuje, że nie wiem kim jestem przy nim, żeby poczekał jeżeli naprawde mnei kocha. Poczekał, a ja miałam czas pomyśleć. I teraz wiem, że tylko jego kocham....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jakie przymuszanie? jak czegoś nie chcę to w to nie wchodzę i już. jak można zmusić kogoś do ślubu? siłą zaprowadzić z lufą przy skroni żeby tak powiedział? no nie rozumiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale ty głupia jesteś
o to włąsnie chodzi, że nie rozumiesz. Nie czułaś nigdy presji ze strony innych ludzi, takiego lekkiego szantażu? Najgorszy jest gdy robi to najbliższa osoba, która mówi ci że cie kocha, ale...włąsnie te ale, jeżeli nie zrobisz tego co mu sie podoba, jak on chce to robi sceny, fanaberie, zaczyna brac cie na litośc, mówić, ze jestes okrutny itd. To jest szantaż, nacisk, niby go nie ma ale go czujesz, i powoli już sam nie wiesz co czujesz. Czujesz jak ściany klatki sie do ciebie zbliżają... Nie rozumiesz, bo nie potrafisz sobie przypomniec w tej chcwili sytuacji w której byłas w takiej presji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie rozumiem,bo żyję w wolnym związku od dawna. i też nie raz słyszałam,że już powinnam nie tylko od rodziny,znajomych ale i obcych. fakt partner nie naciska,bo wie że jak będziemy chcieli to weźmiemy ten ślub. a problem polega na tym,że jak się ma słabą psychikę to ulega się namowom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale ty głupia jesteś
niestety młoda i głupia byłam, a jeszcze do tego rodzice wychowywali mnie na grzeczną dziewczynkę, tego nie rób, bo tobie nie wypada itd. Wiele lat minęło zanim nauczyłam sie miec własne zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i teraz masz rację. szkoda tylko,że tyle cię musiała ta nauczka kosztować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
...trudna sprawa...moze sie okazac, ze on wcale tego nie chce...i co wtedy????trzeba bedzie odejsc a to nie takie latwe- szczegolnie jak sie kogos kocha...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wtedy ona będzie płakać
histeryzować, wyzywać go od niedojrzałych dupków, szantażować, nastawiać wszystkich znajomych przeciwko niemu i cała rodzinę, no i w końcu będzie musiał ulec, bo inaczej będzie niedojrzałym dupkiem, który krzywdzi wspaniała dziewczynę wg niej i całego ich otoczenia. W każdym razie i tak czy tak ma przejebane...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kapuscina
heeh :-) ja poprostu zapytalam kiedy slub, bo nie zamierzam byc wieczna narzeczona. Slub byl 8 miesiecy pozniej, i jest super :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kapuscina
zapytaj poprostu, faceci mysla ze nam odpowiada stan wiecznej wolnosci tak jak im, jesli kocha i mu zalezy to sie oswiadczy -)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×