Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość swerdona

odbiłam narzeczonego przyjaciółce

Polecane posty

Gość swerdona

a ta teraz opowiada światu wszem i wobec jaka jestem strasznam, robi na siłę z siebie anorektyczkę " w żałobie" ;/ wkurza mnie juz etykieta" wrednej złej". nie układało suię im, a między mną a Nim zaiskrzyło. bywa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość swerdona
spoglądam przez końskie teleskopy w nadziei zobaczenia drogi mlecznej:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziwisz sie jej ? ja nie.......jak sie im nie ukladalo to moglas poczekac az skoncza ze soba a nie odbijac faceta PRZYJACIOLCE...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyjaciele sobie takich rzecz
nie robią no ale wy baby do wszystkiego jesteście zdolne:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ehh... nawet przyjaciolce nie mozna ufac, jak sie okazuje:/ zrobilas jej swinstwo to sie teraz nie dziw, ze zachowuje sie tak jak mowisz. ciekawe, co Ty bys zrobila w takiej sytuacji:/ wbilas gwozdz do trumny jej zwiazkowi i tyle mam do powiedzenia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie przejmuj się
Ona odbije ci meża, kwestia czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość swerdona
Ale zaraz zaraz chwileczkę... postawmy sprawę jasno... jeśli ona niejednokrotnie dawała mi do zrozumienia, że jestem gorsza bo "nieustatkowana", że zaden facet nigdy na mnie uwagi nie zwróci, bo nie jestem taka "szczupła";/ jak ona, tyle razy krytykowała mnie, a mimo to byłam ZAWSZE gdy mnie potrzebowała... nigdy jej facet mi się nie podobał, nigdy nie planowałam tego...po prostu pewnego dnia, na pewnej imprezie, wspólnej naszej paczki... tak wyszło... mam z tego powodu się powiesić?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no ale nie napisalas na poczatku ze traktowala cie tak.......skoro byla taka jedza no to zwracam honor :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jesteś po prostu świnią delikatnie rzecz ujmując

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość swerdona
hurra!!!! udało mi się!!!! uwierzyli w moją prowokacje :D:D kurcze, szkoda, że nie chwcieliscie uwierzyć w historię o dziewojii ze wsi, której ojciec przetestował "kandtytata na mynża" swoją drogą to ja :D " echadora":D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jędza była twoją przyjaciółką?? przecież przyjaciółka to jest prawie jak siostra, z tą różnicą ze ty ja wybierzasz, czyli musisz ja lubić i szanować... a ty jej nie szanujesz i chocby to była najwieksza jedza ale nadal twoja PRZYJACIÓŁKA to zrbiłaś jej świństwo jakich mało...:O ehhh żal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a jednak chłopak pozostał z przyjaciółka:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no pewnie że chłopak został z przyjaciółką :) przyjaciółce chłopaka odbijać nigdy nie zamirzam :) lece obić gołąbki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×