Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość nicola76

jakie wino na wesele??

Polecane posty

Gość nicola76

szukam dobrego wina bialego i czerwonego polwytrawnego lub polslodkiego, cenowo do 15 zl butelka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość workship for ju
ja polecam Carlo Rossi. Jest czetrwone, różowe i białe, możesz kupić po 1/3 każdego. Jak znajdziesz dobry sklep, to kupisz za 16-17zł za butelkę Zdecydowanie odradzam Sophię, każdy wie, że to tani badziew...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Carlo rossi to też badziew :D Postaw na znane szczepy, Cabernet, Merlot, Bordeaux itd. Stawiaj na wina bułgarskie (są tańsze ale bardzo dobre w smaku) Ceny od 15-20 zł. Dobre jest też wino Chianti to akurat włoskie wino. Najbardziej polecam spróbowanie kilku win i wybranie najlepszego. W Tesco bodajże są osoby, które doradzają w wyborze wina, ceny wszędzie są bardzo podobne, więc możesz i tam kupić trochę butelek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GRRRRRRRRRR
Również DOBITNIE odradzam Carlo Rossi! Jeżeli chcesz się trzymać ceny 15zł, to w zasadzie naprawdę dobrych win w tej cenie niestety nie ma. Są to przeważnie wina tzw. stołowe - czyli w skrócie - zlewki różnych gat. win. Niedrogie, a w miarę dobre wino można znaleźć np. w Tesco, które samo to wino konfekcjonuje. Proponuję poszukać wina z miejscowości Rioja (czerwone, wytrawne, półwytrawne). Młode roczniki (haha! roczniki!, tak to nazwijmy) kosztują ok. 15-20 zł. Jeśli dobrze schłodzisz to wino do ok. 17 st, to na pewno będzie super smakować. Wina z Rioja, są oznaczone specjalną naklejką z hologramem. Nie sposób ich pomylić. A o białych winach raczej nic Ci nie napiszę, bo osobiście ich nie lubię - co najwyżej używam do sosów i wyjątkowo - do dań z ryb. Kupuję wtedy albo Cortes'a, albo coś podobnego. Generalnie nie polecam win włoskich (poza markowym Chianti), bo te tańsze bywają często przez Włochów fałszowane. Dobre wino białe może pochodzić zarówno z Hiszpanii, Kaliforni, jak i z Mołdawii. Najlepsze wino mołdawskie, jakie w życiu piłam, to Isabella - półsłodkie (jedyne półsłodkie wino, jakie mi smakuje) - o wyraźnym posmaku POZIOMEK!!!! Rewelacja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Owszem zgodzę się z koleżanką powyżej.przynajmniej tak Co do białego wina, to kupiłabym go mniej niż czerwonego. Zdecydowanie więcej osób gustuje w winach czerwonych. Ja też wina białego nie pijałam, a jeżeli już to bardzo rzadko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pijaczynka mala
a ja bardzo lubie wina renskie, w tesco kosztuja ok. 10 zlotych, a smakuja na duzo wiecej :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nicola76
dzieki za rady, wiem, ze Spohia to tzw "lepszy jabol";) ale co do win czerwonych czy bialych..u mnie wiekszosc znajomych preferuje biale, wiec nie da sie stwierdzic:) dla mnie tez czerwone moze nie istniec... Moja rodzinka ostatnio pila jakies Moldawskie i im nie smakowalo (cabernet, nie pamietam nazwy),zastanawiam sie nad renskim, tokajem albo kadarka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zimne palce
bułgarskie wina sa najlepsze! szczególnie słodkie/ polsłodkie Verso ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nicola76
z kolei Rioja....pilam pare roznych z roznych rocznikow i dla mnie jest ono za ciezkie,jeszcze zastanawiam sie na Blossom Hill

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a co powiecie na
chilijskie frontera cabarnet sauvignon? to jedno z win, które mi bardzo smakuje a jest niedrogie. Tylko rzadko mozna je znalezc. Cena okolo 20 zlotych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nicola76
u mnie w gre wchodza tylko polwytrawne lub ewentualnie polslodkie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u nas bedzie Fresco jest niedrogie i dobre..:)...bylo na weselu u brata narzeczonego i sprawilo sie dobrze wszystkim smakowalo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hush.......
Fresco - polski jabol? :) Ja przepraszam, ale Fresco to ja popijałam pod chmurką na festiwalu za czasów licealnych i skojarzenie zostało. Wtedy było niezłe :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pyrusia
najlepszymi winami na świecie są te z Kalifornii. I nie są tak przesadnie drogie jak te włoskie czy francuskie podróbki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nicola76
niestety nie znam tego chilijskiego, choc przegladalam opinie i ma bardzo dobre, ale na brytyjskim forum Slyszalam, ze bulgarska varna last harvest jest dobre-zna ktos??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
heh moze dla Ciebie okreslenie jabol pasuje..ale zeby nie bylo to w rodzinie alkoholikow ani żuli niemam ze popijają jabole a jakos im to wino smakuje jak dla mnie jabol kosztuje 4 zl a nie 10-12 zl. po drugie stawiamy na lepsza wodke...a nie wino bo wina akurat malo idzie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nicola76
Fresco tez mi sie kojarzy z "lepszym jabolem":)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hush.......
nie obrażaj mnie z łaski swojej :) Tak, Fresco to jest jabol - tanie polskie wino wątpliwej jakości, które popijają nastolatki w liceach. Ja teraz jestem duża i nie pijam takiego badziewia, jakiego gościom chcesz zaserwować na weselu :) No cóż, może są mało wybredni. A żeby znac się na winach nie trzeba być alkoholikiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie obrazam i nie mialam takiego zamiaru no widzisz wyobraz sobie ze tylko napsialam ze moja rodzina nie jest alkoholicka...a jesli to dla Ciebie obraza to ok..to kup sobie Varne jesli Fresco to obraza majestatu dla CIebie..no ale udziel sie w innym temacie niz swoim gdzie bywam to Cie od razu zjada bo nikt inny nie moze miec racje..wiec po co pytac o zdanie jesli trzeba od razu kogos zjechac za odpowiedz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nicola76
alez ja nikogo nie zjechalam za zdanie..a to ja pytam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hush.......
zainsynuowałaś, że wywodzę się z żuli i określenie "jabol" jest być może dla mnie dobre :) To nie było grzeczne. To cos w stylu: X:"Lubię kremówki" Z:"Oooo, kremówki! Jadłam dawno temu, jeszcze w liceum na wagarach, ale teraz wolę eklerki!" X:"Moja rodzina nie wywodzi się z plebsu i jej kremówki pasują" Niby nic, a jednak, prawda? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hush.......
Ale żeby nie odchodzić od tematu - kadarka jest dobra, nawet bardzo :) A z lekkich białych i niedrogich polecam reńskie Liebfraumilch (czyli Mleko zakonnicy). Ja osobiście bardzo lubię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×