Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość hansa

chory związek - co zrobic??

Polecane posty

Gość hansa

Od roku jestem z facetem. Praktycznie od początku związku mieszkamy razem. Na poczatku było super!! Ale og jakiegos czasu zaczynam miec tego dosc! On traktuje mnie jak swoją własnosc! Czyta moje smsy, maile, kontroluje na kazdym kroku, jak pisze smsa i nie powiem mu do kogo to od razu awantura. Mam tego wszystkiego dosc. Probowałam to zakonczyc ale jakos nie moglam. co mam robic? Uciekac gdzie pieprz rosnie czy starac sie go zmienic? A moze on jest ok i to ja jestem dziwna :( co o tym myslicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady_d
U mnie w zwiazku bylo tak samo. Twoj chlopak Ci po prostu nie ufa. Nie ma prawa czytac Twoich smsow itd., bo to sa prywatne sprawy. Z takim postepowaniem daleko nie zajdziecie. Moj zwiazek sie rozpadl, ja mu ufalam, a on znalazl sobie inna i jeszcze bezczelnie klamal. Zaufanie - to podstawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hansa
Czy myslicie ze to jest normalne takie jego zachowanie?? Bo on uwaza ze tak i to ja nie mam racji. Np. jak piszemy smsy i ja odpisuje mu dłuzej niz 2 min to on wyjezdza z tekstem "z kim jeszcze piszesz ze tak wolno odpisujesz!" no kurcze! albo w koncu pozwolił mi wyjsc z kolezankami... tylko ze musiałam co poł godz do niego pisac albo dzwonic zeby sie zameldowac! takich sytuacji było mnustwo! i on uwazaa ze skoro jestesmy razem to takie zachowanie jest normalne!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady_d
Ja na Twoim miejscu zerwalabym, a jesli bardzo Ci na nim zalezy, to porozmawiaj z nim i zapytaj dlaczego to robi, czy ma jakies podstawy, zeby Ci nie ufac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady_d
To JEST chore. Bedziesz sie meczyc, dokladnie tak samo mialam. Po tym co piszesz widac, ze juz z nim rozmawialas, wiec radze Ci dobrze - trzymaj sie od takich typow z daleka. A czy Ty np. sprawdzasz jego tel? Jak tak to co on na to? Kontrolujesz go w ten sam sposob?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hansa
rozmawiałam z nim setki razy! od kilku miesiecy nie robimy nic innego tylko rozmawiamy i rozmawiam i zaczynamy od nowa! ja mam juz tego dosc! jestem strasznie zmeczona tym zwiazkiem ciągłym kontrolowaniem... co do podstaw to ostatnio ma podstawy, bo pojawił sie ktos w moim zyciu, ktos kto dla mnie kiedys duzo znaczył... ale on zachowywał się tak samo jak nie miał absolutnie zadnych podstaw!! Chciałabym ju zakonczyc ten zwiazek ale problem w tym ze nie wiem jak, boje sie samotnosci:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hansa
ja go nie kontroluje wcale!! poprostu mu ufam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lola co o pomoc wola
autorko-pocztaj swoje posty myśląc ,że to słowa nnej osoby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady_d
Powiedz po prostu, ze nie chcesz byc z kims kto Ci nie ufa. Wierz mi - lepiej, zebys byla sama niz z kims takim. A jestem pewna, ze jeszcze nie jednego o wiele lepszego znajdziesz. Ja tez nie moglam wyjsc nigdzie, nawet jak umowialam sie z kolezanka to byla pretensja, najlepiej rzucic wszystko, pozrywac wszelkie kontakty ze znajomymi, bo on tak chce. CHORY CZLOWIEK. Jak znajomy napisal smsa to zaraz awantura, ze ja sie z kims umawiam (oczywiscie w celu zdrady) Uciekaj od niego, nie jestes niczyja wlasnoscia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hansa
lola --> wiem, każdej kobiecie ktora opowiedziała by mi coś takiego poradziłabym uciekac od tego człowieka jak najdalej. Tyle ze mi jest cieżko zerwac. Chyba dlatego ze boje się zostac sama, bo tak naprawde nigdy nie byłam sama! I nawet nie wiem jak to jest byc singlem. I to chyba w tym jest problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lola co o pomoc wola
ale wiesz jak to jest byc czyjąś własnością.Co lepsze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hansa
lady_d no wlasnie mam identyczną sytuacje! :( wiem ze musze to skonczyc ale nie wiem jak to zrobic :( ostatnio powiedziałam mu ze koniec ze ja juz dłuzej nie moge! nie potrafie juz z nim byc! bez płaczu zalu bez emocji, powiedziałam ze sie wyprowadzam i koniec! ale on zaczał mnie prosic, przepraszac, mówic ze sie zmieni ze nie wyobraza sobie zycia beze mnie, no i doprowadził mnie tym gadaniem do łez i juz nie byłam taka twarda i stanowcza... mineło kilka dni a my nadal "jestesmy" razem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hansa
lola - masz racje, chyba lepiej juz być sama! dziekuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hansa
No i stało się!!! Zarwałam z nim :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość otworz szampana
:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hansa
Nie było łatwo! I jest mi teraz smutno i zle bo mimo wszystko bedzie mi go brakowało! :( Ale najgorsze jest to ze jeszcze przez minimum tydzien musimy razem mieszkac!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hansa
no i sie teraz boje ze przez te kilka dni on bedzie robił wszystko żebym do niego wróciła! A ja sie boje ze ulegnę i pozwole mu zostac! Miał się dzisiaj wyprowadzic, ale niedawno zadzwonił i powiedziła ze nie ma gdzie i ze dopiero od poniedziałku może się wyniesc! wiem ze zrobił to specjanie, ze to kłamswo, ze specjalnie tak sobie wymyslił. i teraz przez cały tydzien bedzie zachowywał sie jak anioł zebym tylko zmieniła zdanie. ale co mam zrobic?? przeciez go nie wyrzuce za drzwi! musze byc twarda!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hansa
szkoda ze niekt nie cce popisac :( nikt nie był w podobnej syuacji?? najgorsze jest to ze ja chyba nadal kocham :( dziwne było wczoraj wieczorem. Wróciliśmy z pracy, każde poszło do "swojego" pokoju. Brakowało mi go. miałam ochote pojsc i go przytulic. Bo pomimo tych wszystkich jego beznadziejnych zachowan kiedys było mi z nim dobrze i on potrafi byc naprawde czuły i kochany. Do niedzieli musimy jakoś wytrzymac tasytuacje. Ale jest mi z tym zle. Takie zycie razem ale osobno. Nie wiem jak mam teraz zyc sama. Do tej pory wszystko było nasze, wszystko robilismy razem. Nawet wczoraj nie zrobiłam zakupów, bo zawsze robił je on i potem nie mialam nawet co zjesc na kolacje. W sumie to i tak nie byłam głodna! Nie porafie zniesc tej mysli że juz go nie bedzie. znowu przepłakałam wczoraj pół nocy :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sam cie zdradza cie
i dlatego ci nie ufa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hansa
własnie niedawno przeczytałam topik dziewczyny co ma męża tyrana i mysle ze ten mój ma włsnie na takiego zadatki! dlatego musze być twarda i sończyć ten związek! ale jest mi ciężko, naprawde bardzo ciężko!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hansa
mysle że on mnie nie zdradza, jest to raczej nemożliwe, chociaz moge się mylić, ale on nie ma okazji zeby mnie zdradzac, bo cały swój czas poświęca tylko mi, i tego własnie wymagał też ode mnie, a ja tak nieotrafie! jest też swiat dookołai nie da sie zamknąć we dwoje w złotej klatce i udawac ze jestesmy tylko we dwoje na całym swiecie! takze jestem przekonana o jego wiernosci. Zaczełam sie nawet z kims spotykać. i gdyby nie on to nie dałabym rady zakończyc tego związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sam cie zdradza cie
moj facet nie chce zamieszkac ze mna po 2,5 roku ba ja che miec go za bardzo dla siebie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hansa
no to odwrotna sytuacja, bo mój - już w tej chwili - ex chce mieć mnie tylko dla siebie. A tak zyć się nie da. Nawet jak pojade na weekend do rodziców - a robie to bardzo zadko, chociaz kiedys jezdziłam co tydzien - ma do mnie o to pretensje i każe mi pisac do siebie smsy co 15 minut! a jak sie nie odzywam ze dwie godziny to wypisuje mi jakies głupoty ze go olewam ze mi nie zalezy, co robie ze nie mam dla niego czasu! A ja chce poprostu spedzic czas z rodziną a ie wisiec 24 godz na dobe na telefonie! On poprostu dostaje pierdolca jak mnie nie ma!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sam cie zdradza cie
no to patologia ja sie nie moge doprosic o jednego sms czy tel dziennie bo uwaza ze jak ma mi cos do pwiedzenia to mi powie bo predzej czy poniej zadzwonie STaram sie nie dzwonic nie pisac ale nie potrafie 2,5 roku razem w ciagu ostatniego pol roku 2 razy sie rozstawal i wracal WIem ze powinnam miec chonor i zerwac To tak boli ze mu spowszednialam ALe ciagl mam nadzieje ze kiedys bede tak wazna jak dawiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hansa
to ja mam wrażenie że mamy taki sam problem w związku tylko na dowrót! :) ale to nie jest tak że ja nie pisałam czy nie dzwoniłam. Ale im bardziej on mnie do tego zmuszał tym bardzej ja nie miałam na to ochoty! I rozumiem gdybysmy spotykali się tylko czasem. A my muieszkamy razem! Mamy się na codzien! No więc o czym ja mam do niego w trakcie dnia pisać??? Spotkamy sie po procy w domu to pogadamy! Wysyłałam mu 2-3 smski ze kocham i tesknie. Ale to za mało!! am pisać co godzine! W końcu to słowo KOCHAM powszednieje i przestaje cokolwiek znaczyc!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sam cie zdradza cie
Nie ma ochoty na spotkania nie odpisuje a jak juz to po godzine na gg Na sms uważa że nie trzeba dzwoni jak nie wie ile sie jajka gotuje A ja chce milosci Chce tak jak kiedys Jedyne co nas jeszcze laczy to seks

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×