Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dhiwuycvbwqubyvwey

Moja kota potracił samochód...mama nie chce weterynarza

Polecane posty

nie..pewnie tak co tydzien mu robia dla bezpieczenstwa a jak zostalpotracony to juz nie ZAL 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Witam Mam pytanie do autorki
Nie rozumiem dlaczego nie chcecie z nim iśc do weterynarza. Kotkowi nic nie brakowało więc chyba nie ze wzgledów finansowych. Coś tam napisałaś że boicie się że wet każe uśpić kotka. No to mam pytanie. Co to znaczy "każe" ? Przecież on nie może was do niczego zmusić. To wasz kot. Weźcie go do weta. Niech chociaż go zbada i da diagnoze. Niech chociaż spróbuje go wyleczyć. A jak każe uśpić to niech idzie w cholere. I szukać innego weta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Witam Mam pytanie do autorki
Jak każe uśpić kota to przecież wcale nie musicie się zgadzac na uśpienie, bo usypianie chyba też kosztuje więc jak nie zapłacicie za uśpienie to on nic na siłe nie może zrobić. A jak nie uśpi to zawsze jakas nadzieja że kot się jednak wyliże. A do tych co wyzywają i piszą o miłości do zwierząt to niech spojrzą w lustro i odpowiedzą sobie na pytanie czy jedzą mięso i noszą buty ze skóry i inne bzdety. Jak jedzą mięso to niech nie pierdolą o miłości do zwierząt bo to hipokryzja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po kimś kto karmi kota kiełbasą nie można oczekiwać,że należycie zadba o kota. Przykre,serce na pół mi pęka jak słyszę płacz pseudo miłośniczek zwierząt.Nie stać Cię?To nie miej zwierząt.Okrutne,ale pomyśl jak okrutne jest to co Ty w tej chwili robisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hsakhD
JA pierdole dawno on takich idiotkach jak ty (celowo z malej litery) i twoja matka nie slyszalam. przeciez zwierze to czesc rodziny, nie wyobrazam sobie zeby mojhego zwierzaka potracil samochód i nie zwiełabym go do wetezrynarza. jak ty bys wpadla pod samochod to towja matka tez by cie polozyla w lozlu i czekala az sama sie wleczysz czy umrzesz? kurwa, takim ludziom jka wy powinni odebrac te zwierzeta inne co macie bo to podchodzi pod znecanie sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hsakhD
Wlasnie. skoro nie macie kasy na leczenie tio dlaczego nie oddasz kota do schorniska. tam sie przynajmniej zajmie nim wet i albo wyleczy albo uspi. bo moze to byc konieczne a nie szkoda wam zwierzaka ze sie meczy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asdgqudhasdipu9nu
autorka to kretynka i cala reszta>>> ale wy jestescie zdrowo powaleni ktora z was byla w schronisku? :O kto tam sie nimi niby nalezycie zajmuje? :O chodzą zapchlone, siedzą we wlasnym gownie, o czym wy mowicie? zenujące jest to ze mowicie o czyms o czym nie macie pojęcia :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asdgqudhasdipu9nu
i to nasylasnie strazy :O rozejrzyjcie sie wokol siebie, u was w miescie nie ma bezdpomnych psów i kotów? moze nimi sie zajmijcie, bo tak na dobrą sprawe to siedziec tutaj i gadac kto bardziej kocha zwierzątka to kazdy moze :O no ktora zgarnia kazdego biednego i glodnego kota albo psa z ulicy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do dhiwuycvbwqubyvwey
sluchaj, mozna kota zaniesc do weta i odpracowac to leczenie. Mozna sprzatac, dzieci bawic, zaprowadzac do przedszkola

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to tylko ja mala jezynka
Też nie rozumiem. Na kiełbachę jest, a na wizytę u weta nie starczy? To nie kosztuje aż tyle. Ewentualne dalsze leczenie owszem, ale jedna wizyta? Ja na leczenie mojej Kici wydałam 1000 zł i wydałabym ile jeszcze trzeba, byle się dało ją uratować. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyrozumialaala
Ale wy mnie WKU*****e ludzie. Wiem że post ma 6 lat ale co mnie to g****o obchodzi. Ja dziewczynę rozumiem. Ale lepiej gdybyś wtedy poszła do weterynarza. Nawet kradnąc mamie pieniądze z portfela. A ta dzicz co tu się odzywala, może normalnie odpowiadajcie a nie na dziewczynę z morsa wyskakujecie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja kotkę małą też potrącił samochód gdy jechałam do szkoły po dzieci . Wsiadły 2 pod spód naszego auta i jeden wypadł w połowie drogi do szkoły i jadący za nami go potracil nie wiedzielismy ani nie bylo jak sie zatrzymac pod szkola do taty przyszedl drugi byl gdzies pod spodem wiedziałam że to nasze bo w domu ich nie bylo dzieci zobaczył że Tęczy nie ma w płacz szukaliśmy ale kotka leżącego nie bylo wróciliśmy się jeszcze raz i po drugiej stronie od miejsca wypadku pod kościołem siedziała Tęcza ale żyła i to było szczęście brudna wspiera się na siedzenie obok córki Zosi i położyła głowę na kolanie i tak jechała użyłam ja opatrzylam i zadzwoniłam do weterynarza powiedział że jak żyje chodzi to ale martwiła się bo spała cały czas na Zosi w nocy sprawdzałam i ok dziś próbowała broic Zosia i my wszyscy ja kochamy i Filemona też to nasza druga Tęcza bo jedna zdechła nie wiem czemu a potem filia i rozpacz była ale 3 raz z auta uratowana teraz zamykam żeby nie wsiadly

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×