Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

czarnulka1906

Nastoletnie mamy czas na smiech i lzy

Polecane posty

Gość rozpaczfdsgdsfg
Cześć! Może Wy mi pomożecie... Czarnulka może Ty... Masz małe dziecko... Mam 20 lat i 2tygodniowe maleństwo... Wymiotuje... Jest to takie jak ulewanie, bo wypływa z buzi spokojnie i bez ciśnienia ale jest to taki serek a nie świeżypokarm... Karmię tylko piersią... nie towarysza temu rzadne inne rzeczy złe... Tylko wymioty... Ma katarek troszkę, myślisz że może to przez to? Dokucza jej strasznie ten katar w sumie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czarnula słońce... to Ty sie biedulo nie wyśpisz nawet, ale coz...los mamusiek ;) ciekawe jak ja bede miała:D Vivusia no ja nie chce narzekac ale ja im blizej porodu tym bardziej jestem ociezala, opuchnieta, wymiotuje.... ciąża ciąży jak wskazuje sama nazwa:) trzeba to przeżyć! 3maj sie :) mozesz tu wylewac swoje smutki i zmartwienia, pomozemy :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli Cię to bardzo niepokoi to zapytaj się położnej gdy przyjdzie lub lekarki, bo to może być coś poważnego. Jako, że nie jestem ekspertem przytoczę to co znalazłam. Ulewanie się pokarmu występuje w pierwszych 6 miesiącach życia noworodka i zazwyczaj nie jest niczym groźnym. Jest to reakcja organizmu polegająca na wydalaniu nadmiaru pokarmu przez niemowlaka. Spowodowane jest to faktem, że malutki organizm nie ma jeszcze w pełni wykształconego tzw. mięśnia zwieracza przełyku (refluks przełyku). Ulewanie mija samoistnie po pewnym czasie wraz z rozwojem układu pokarmowego. Ulewanie często mylone jest z wymiotami. Ulewanie jest procesem łagodnym (pokarm wolno wypływa z kącików niemowlaka) natomiast wymioty mają charakter bardzo gwałtowny. Dziecko może ulewać pokarm zaraz po posiłku albo jakiś czas później. Jeśli dziecko \"odda\" pokarm w postaci zagęszczonej (przypominający w konsystencji twarożek) oznacza to fakt, że ulany pokarm był już wcześniej nadtrawiony. Czasami też zdarza się, że dziecko uleje pokarm, który zalega mu w żołądku. Ulewanie jest normalnym objawem pod warunkiem, że niemowlak prawidłowo się rozwija, przybiera na wadze, nie traci apetytu a jego kupki mają prawidłowy wygląd i zapach. Inne powody ulewania: * przekarmienie * zbyt szybki wypływ pokarmu u matek karmiących piersią * niewłaściwe ułożenie niemowlaka do karmienia * zbyt szybko dziecko jest \"pielęgnowane\" po jedzeniu (zabawa, przewijanie itp.). * nietolerancja pokarmu * zbyt szybkie wprowadzenie nowej diety * zatrucie pokarmowe Jak zapobiegać ulewaniu Ulewaniu można przeciwdziałać albo wręcz całkowicie je zminimalizować. Oto kilka porad: * jeśli karmisz piersią zadbaj o prawidłowe ułożenie dziecka oraz o to aby pokarm nie wypływał zbyt szybko * jeśli karmisz butelką zadbaj aby butelka była ustawiona pod odpowiednim kątem oraz aby dziurka w smoczku była dostosowana do wieku dziecka * nie karm dziecka w pozycji poziomej (jeśli karmisz butelką) lub w pozycji poniżej sutka (w przypadku karmienia piersią) * po posiłku zadbaj aby dziecku odbiło się * nie wykonuj gwałtownych ruchów dzieckiem po posiłku * po posiłku ułóż dziecko w łóżeczku na boku (zalecany prawy bok) * Można również pod nogi łóżeczka (albo pod materac) podłożyć książki tak, aby dziecko nie leżało poziomo Jeśli objawy ulewania u niemowlaka nasilają się bądź niemowlak zaczyna bez ostrzeżenia gwałtownie wymiotować, w ulanym pokarmie znajduje się krew, dziecko nie przybiera na wadze należy bezzwłocznie skontaktować się z lekarzem. http://twoj-niemowlaczek.com.pl/ulewanie.php

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzieki dziewczyny!narazie sie trzymam ale nawet niepojechalam do szkoly dzisiaj tak mi slabo musialam cos zmyslic bo u mnie nikt niewie o tej ciazy w domu bo po mnie niewidac jeszcze ale ja niewiem jak to mamie powiedziec ona mnie zabije mowie wam a przeciez caly czas niemoge tego ukrywac :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość topik znowu umarł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vivusia nie wiem słoce jakich masz rodziców ale w tym przypadku im wczesniej powiesz -tym korzystniej dla Ciebie. 3mam kciuki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
on nielubia slawka szczegolnie moja mama ojciec to jest taki ze nic go nieinteresuje a mama wiecie co ja nigdy niebylam z nia blisko jak matka z corka niewiem czemu zawsze byly i nadal sa jakies klotnie nieporozumienia ona go nielubi nie dlatego ze tam to jakis bandzior czy cos ale on niejest nawet bogaty a pozatym chory to jakas choroba genetyczna niby lekarze mowia ze jak byl maly to mu to zaleczyli ale niewiem czy to prawda do konca tyle juz zyje na tym swiecie a nadal musi brac jakies tam zastrzyki z zewnatrz tego niewidac a w srodku kazdy ma jakies problemy widzicie a moja matka dowiedziala sie o tym i to jej przeszkadza ale mi nie bo niekazdy jest idealem co dzien prawie ma jakies pretensje o niego zrzeszta wszyscy i dlatego jak sie dowie to wiem ze wyrzuci mnie z domu ale chociaz mam gdzie isc tak mysle ze moze potem jak zobaczy dzidzie to zmieknie jej twarde serce:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sorry, może zbyt osobiste pytanie, ale na co jest chory? Zagraża to życiu albo utrudnia jakoś? Jak nie jest leczona to widać bardzo itd? Jeśli nie to spox, ale napiszę szczerze, że nie rozumiem takich osób, którzy są chorzy na jakieś beznadziejne choroby genetyczne, a mimo to decydują się na dzieci... Wiem, że większość chce mieć swoje dzieci, ale jeśli dziecko, wnuk odziedziczy tą chorobę? Np. łuszczyca. Strasznie egoistyczne to jest... Sorry, jeśli kogoś uraziłam, ale chciałam wypowiedzieć swoje zdanie, bo to, że się spełni swój instynkt macierzyński nie oznacza, że można narażać dziecko na chorobę, która zrujnuje mu życie (np. gdy nie będzie stać na leki).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vivuisa
to cos z krwia zwiazane ale kurde ten lekarz tak gadal wtedy ze ja zrozumialam co piate slowo to choroba dziedziczona jego matka byla nosicielka u niej to byla cecha recesywna nosicielka ale nie chora na to natomiast przeszlo to na jedno dziecko na pozostale nie trudne to ale czytalam o tym kiedys zreszta ze szkoly troche pamietam dobra kazdy tam swoje zdanie moze wyrazic ma sie do tego prawo ja niemam nic przeciwko dzidzia niejest planowana i ja moze jestem mloda ale wiem ze istnieje takie ryzyko dziedziczenia w nastepnych pokoleniach wiem ze powinnam porozmawiac z lekarzem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiler121
Dziewczyno zacznij chodzić do tej szkoły bo robisz takie byki w pisowni ze to szok jaki dasz przykład swojemu dziecku...?Ty już na starcie go dyskwalifikujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiler121
masz rację , stać cię tylko na takie słowa,właśnie pokazałaś swój poziom inteligencji i "bogaty" zasób słów-tylko tyle potrafisz? Proszę państwa tak właśnie wypowiada się osoba (bo nie można ją nazwać matką)spodziewająca się dziecka!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość młody 1985
ja się jej nie dziwię bo kim ty jesteś, żeby jej uwagę zwracać i krytykować ?????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość obserwatorka z innego topiku
kiler przyznaj sie ty tak do końca normalny niejesteś .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to co ze tak napisalam napewno jak ktos jest obrazany to ma prawo uzyc takich slow nikt nielubi byc ponizany a do twojej wiadomosci nieuzywam takich slow na co dzien tylko wtedy kiedy to konieczne kazdy moze sie bronic prawda? wiesz co to nie ja pokazuje niski poziom inteligencji po twoim wczesniejszym pisaniu przypuszczam ze cos z toba jest do konca tak kazdego krytykujesz a widac ze jezdzenie po kims sprawia ci przyjemnosc powiedz o co ci chodzi tak naprawde bo wlasnie po twoim pisaniu widze ze masz jakies kompleksy i to duze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość obserwatorka z innego topiku
a i jeszcze jedno ze vivusia przeklneła to juz niemozna ja nazwać matką kurwa mac matki tez przeklinaja i to wcale nie świadczy o tym ze sa złymi rodzicami a ty sam prowokujesz do takich sytuacju stuknuj sie w łeb

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć dziewczyny nie odzywałam się heh jakoś tak wyszło mały rośnie Jestem taka szczęśliwa ze go mam A z drugiej strony mam doła:( Kiedyś to było w czasie ciąży znalazłam guzka w piersi Lekarz ginekolog przepadał i uznał ze nic nie czuje Wtedy bardzo się ucieszyłam A dziś jestem przerażona bo ten guzek nadal tam jest wydaje mi się większy po karmieniu Ponieważ mam wtedy wrażenie ze pierś jest opustoszała i wszystko dobrze czuć W 2 piersi czuje jakby taki sam guzek w tym samym miejscu tylko znacznie mniejszy Naprawdę jestem przerażona Nie wiem co zrobię jeżeli okaże się ze to rak Boję się ze się załamie Mam złe przeczucia I wiem ze to nie jest zatkany kanalik mlekowy Podejrzewam ze to u mnie jest od jakiś 3 lat Bo z tego co pamiętam kiedyś wyczułam coś takiego ale jako taka małolata nie zwracałam na to uwagi Dokładnie nie wiem czy 3 czy 2 lata:( Piszę do was i łzy mi lecą z oczu Umówiłam się na wizytę do gina na następny tydzień P mnie wpiera ale czuje się tak jakby mnie poprostu nie rozumiał Maluch mi daje duzo radości i w tym całym strachu wiem ze jeżeli coś będzie nie tak to będę walczyć dla niego Mam ochotę odtrącić P Wiem ze to głupie ale juz przesówają mi się po głowie mysli co będzie gdy stracę pierś lub okaze się ze to nie jest do wyleczenia będę tylko kulą u nogi Moze panikuje ale czuję się jakby mi się świat zawalił:(Nie jestem osobą która łatwo się poddaje ale teraz naprawdę nie chce mi się żyć:( Nie martwiłabym się tak gdybym kiedyś nie wygniatała na piersiach tych całych guzków montgomerego Nie wiem co mam zrobić Sory ze zawracam wam głowę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiler121
No dziewczyny ale was wzięło . Mam prawo wyrazić swoje zdanie i tak zrobiłem.Skoro wy uważacie podobnie tak jak wasza koleżanka to macie taki sam poziom. CZARNULA wiem że nie jestem odpowiednią osobą a tym bardziej że jestem facetem aby cie pocieszać ale nie martw się - wszystko będzie dobrze jesteś młodą i silną osobą a te guzki to może tak ci mleko się zebrało że powstał guzek... Nie płacz damy rade!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czarnulko nie wiem co ci powiedziec... trzymaj sie i uwierz ze bedzie wszytsko dobrze, masz dla kogo zyc masz swoje malenstwo meza ktorzy cie bardzo kochaja i dla nich uwierz ze wszytsko bedzie w porzadku... nie zalamuj sie, wierze ze jestes silna,ze dasz sobie rade, a guzek okaze sie niczym groznym 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem co będzie Boję się wiedzieć Ale wiem jedno ze dopiero teraz zrozumiałam ze nie doceniamy tego co mamy W tym ciągłym lataniu za szczęściem Zapominamy o najwazniejszym Po co nam to wszystko kiedy nagle coś się stanie i cały świat Ci się zawali Muszę się trzymać dla mojego syna i osób których kocham Moze to faktycznie nic poważnego ale strach jednak paraliżuje Boję się myśli ze mogłabym wszystko stracić ,teraz kiedy akurat dopiero poznaję czym jest szczęście i uczę się najwazniejszych wartości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bardzo ci wspolczuje, nie bede mowic ze wiem jak sie czujesz bo nie wiem... napisze ci tylko ze bede sie modlic o ciebie zeby wszystko bylo dobrze...🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oo kiler jest w tobie cos z czlowieka jednak czarnulka-wiesz niemartw sie napewno bedzie dobrze wiem ze latwo jest pisac ale naprawde moze to nic groznego a na zapas sie martwisz wszystko bedzie dobrze kazdy ci to mowi niezalamuj sie za w czas badz dobrej mysli wszystko sie ulozy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiedzcie mi z kąd to cholerne uczucie Pragnę zabrać dziecko i uciec z nim daleko od P Nie wiem sama przecież go kocham a on mnie Wszystko jest takie inne Mam ochotę uciec gdzieś gdzie nikt mnie nie znajdzie:( Kiedy mały śpi ślęczę na necie i wyszukuję rozne głupie artykuły które mnie tylko pogrążają Mam dośćcccccccc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czarnulka uspokoj sie...takie panikowanie nic nie da a moze tylko pogorszyc twoje samopoczucie. odejdz od tego cholernego neta nie czytaj tych bzdur i nie wmawiaj sobie nic, jescze nic nie wiadomo. idz do meza przytul sie, wyplacz powiedz co ci lezy na sercu i pamietaj ze on cie kocha i bedzie wspieral nie wazne co sie wydarzy🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niewiem co teraz przechodzisz wspolczuje bardzo wiem ze nawet jak sie chce zapomniec o czyms smutnym to te mysli i tak w nas zostaja i nie daja spokoju prosze cie no nie zalamuj sie napewno dasz rade ale przede wszystikm nie rob nic glupiego bo mozesz potem zalowac Czarnulka glowa do gory tutaj wszyscy w ciebie wierza ja tez pomysl o czyms milym szczegolnie o swojej rodzinie o tym ze oni cie mocno kochaja o tym ze cie potrzebuja twoj maz twoj synek i dla nich musisz byc dzielna i silna i dla samej siebie BEDZIE DOBRZE ZOBACZYSZ!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzwoniłam przed chwilą do swojej gin bo nie wytrzymałam opowiedziałam jej o tym Ona powiedziała ze muszę iść na USG piersi do Onkologa jutro mam wziąć termin Dzięki za słowa otuchy Panikuję wiem ale sam fakt ze muszę tam iść patrzeć w ten monitor i znosić chwilowe milczenie lekarza mnie przeraza Myślałam ze jestem mocna psychicznie Wiele przeszkód pokonałam ale z tym sobie nie radzę Jeszcze w sumie nic nie wiem Być moze to tylko włókniak albo tłuszczak ,ale pierwszy raz w życiu tak się boję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ajjj Czarna współczuję Ci bardzo. Najgorsze to wyczekiwanie. Na pewno nic Ci nie jest, żyjesz, masz się dobrze. Pewnie to jakiś włókniak, a jeśli już rzeczywiście coś poważniejszego to na pewno nie jest to złośliwe i wszystko będzie dobrze. Teraz jesteś przerażona i różne myśli przychodzą Ci do głowy, ale po wszystkim złapiesz się za nią i stwierdzisz, że człowiek jest zdolny do różnych abstrakcyjnych zachowań w traumatycznych sytuacjach, o które się nawet nie podejrzewał. Masz całkowitą rację, ludzie zaczynają dostrzegać sens dopiero gdy zaczyna być naprawdę źle. Tak jesteśmy już skonstruowani, jesteśmy konsumentami, na filozofowanie czasu brakuje, musimy zarabiać, utrzymywać w ruchu to koło. Taka nasza dola. Jedynie freeganie są drogą do wolności ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sluchajcie mam pytanie jezei ja jestem niepelnoletnia to moge wyprowadzic sie z domu czy moga byc klopoty na przyklad z policja itp.? odpowiedzcie w wolnej chwili :) i mam nadzieje ze czarnula juz czuje sie lepiej......................:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×