Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość olllllaaaaa

a ja nie marzę o weselu. Czy to jest nienormalne??

Polecane posty

Gość olllllaaaaa

mam 24 lata, jestem z moim chłopakiem już prawie 5 lat, od kilku lat mieszkamy razem. koncze studia, niedlugo pojde do pracy. co raz ktos z otoczenia mojego bierze slub. a ja nie chce. dla mnie slub jest przypalowy. ten caly cyrk z suknia, przyjecie weselne, jakies glupie zabawy. wcale mnie to nie kreci. chyba bym sie ze wstydu zapadła pod ziemie. w ogole nie lubie byc w centrum zainteresowania. ale niestety moja mama co raz się pyta czy jakieś wesele sie nie szykuje. ja jej powiedzialam, że nie mam zamiaru brać slubu, ale moja mama chyba mysli ze ja zartuje. czy ja jestem nienormalna? przeciez nie musze teraz brac slubu, może jeszcze dojrzeje do tego emocjonalnie. zreszta moj chlopak tez sie nie spieszy i ma takie samo podejscie do tej sprawy jak ja. gorzej z rodzicami. jakich argumentow mam jeszcze uzyc jak znowu zaczna cos gadac... ? help

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oollllaaa
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ollaaaaaa
ech. czy tu wszystkie laski marza tylko o tym kiedy kogos pod oltarz zaciagnac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nadworny oceniacz tematów
* *

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ollaaaaaaaa
wow dostalam az 2 gwiazdki. 2 na ile? wiecie moja mama ma np taki argument, że bedziemy mieli wspolne mieszkanie, wiadomo inwestycje i tak dalej.. potem chcemy wybudowac dom i jej sie rozchodzi o to ze slub ulatwia wiele rzeczy niby, ze np jak sie rozejdziemy to jest wspolnota majatkowa itd. ja nie mysle w ten sposob. nie zakladam ze sie rozejdziemy.poza tym szkoda mi kasy na organizowanie wesela, wole sobie kupic nowszy samochod. ech :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Warto mieć wesele, bo to w końcu raz w życiu i potem mozna żałować. No i wesele jest przede wszystkim dla rodziny. Potem tylko pogrzeb.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 567677777777777
mam takie same spojrzenie na sprawe slubu, wesela itd. ale planujemy dzieci, juz sie nawet staramy ;) i slub zdecydowalismy sie wziac, bo to ulatwia duzo spraw no i chcemy slubu. ale bierzemy tylko cywilny, beda tylko nasi rodzice swiadkowie i najblizsi z otoczenia, razem jakies 10-15 osob. z rodzina idziemy na kolacje do restauracji (no musimy:/) - slub mamy na 17. a w weekend imprezka-grill dla znajomych na ogrodku;) bo mieskzmay w domku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też tak kiedyś myslałam
ale mi się zmieniło po trzydziestce. mam syndrom starej panny.:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dokladnie tak samo nie
chcialam. Rodzina na szczescie sensowna, zgodzila sie, w koncu takie wesele to tez dla nich stres i robota, a skoro by nie mialo to byc dla mnie frajda, to po co. Chłopakowi tez wisialo. I bez wesela jestesmy juz dlugo swietnym malzenstwem, w zgodzie z rodzina i z przyjaciólmi - wszyscy tolerancyjni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olllllaaaa
jak juz to moge wziac cywilny+jakis obiad w restauracji. myslicie ze tak wypada? wlasnie dla rodziny - szkoda tylko ze to nie dla mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olllllaaaa
a ile mialyscie lat jak wyszlyscie za maz???? np moja mama jak mnie urodzila miala 26 lat. czyli jak byla w moim wieku to wyszla za maz. ja na pewno nie chce miec dziecka przed 30stka chce troche pozyc, popodrozowac jeszcze, dorobic sie czegos. ja to juz widze jak wezme slub to potem beda sie pytac gdzie dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no cywilny plus obiad w restauracji jest ok mzoe Twoja mam mysli,ze w ogole nie planujesz slubu.ja tez nie lubie tych odpustowych zabaw ale kiecke chetnie sobie kupie zeby miec fajna pamiatke w postaci zdjec;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmanierowana krytykantka
24 lata i slub? twoja mama mysli innymi kategoriami. z kosmosu!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 567677777777777
ja mam 27

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ooollllllllllllllllllllaaaaaaa
ost zaczela moja mama znowu o tym slubie gadac bo akurat moja kuzynka jakas ktora jest w moim wieku przyszla z zaproszeniem na swoj slub. moje podejscie jest takie a nie moze dlatego ze mieszkamy ze soba juz jakis czas i np slub nie jest dla nas potrzebny zeby byc razem. niektore laski jakie znam nie moga sie wlasnie z tego powodu doczekac slubu - zeby zaczac wreszcie mieszkac razem. swoja droga dla mnie to jest totalna glupota - nie mieszkac razem przed slubem. tak najlepiej mozna pooznac druga osobe. tak przynajmniej mi sie wydaje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość słusznie ci się wydaje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość imbirowa hukulukukuku
j mam to samo. Z tą różnicą że jestem wierząca więc dla mnie ślub jest ważny, ale też nie chcę mieć wesela tylko najwyżej jakiś obiad w restauracji czy coś i na ślubie chce mieć tylko kilka osób a nie całe tabuny krewnych którzy nie pamiętają nawet jak mam na imię :o a czemu wesele jest dla rodziny?? ja tego nie rozumiem, w końcu to mój dzień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dcdkod
upup

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wakacjowiczka
Ja mam jak autorka. Co prawda żeby mam mnie nie męczyła wzięlam cywilny, 5 lat minęło i gdzieś mam całą resztę. Któregoś dnia pójdę do kościółka i wezmę kościelny. Ale bez tego cyrku. Zespół disco-polo i te wiejskie zwyczaje jakoś mi nie pasują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ollllllllllllllllllllllaaaaaaa
uff cieszę się, że nie jestem sama:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łojejej
ja też nie jstem za weselem. Tzn chce wziąc ślub i skromniutkie przyjęcie, bez durnych zabaw i głupot i bez tłumu ludzi:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja córka tez nie chce wesela
i dobrze, bo i ja nie przepadam za takimi imprezami, szkoda nam na to energii, a na bale i tak chodzimy , nie gorsze niz wesela. Szczerze mowiac, moze wam sie wydaje, ze wasze matki marza o tym calym balaganie, moze robia to dla was? Tzn sam slub ok, bo kazda matka na ogol jest spokojniejsza, ze corka ma ustabilizowaną przyszlosc, a facet czuje sie wspołodpowiedzialny, ale slub mozna wziac zupelnie kameralnie, bez imprez.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też nie marzę o weselu.wcale

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamczatkaa
Autorko ja powiem Ci ze na mysl o weselu mam juz drgawki. Tragedia jak dla mnie, zatraca wsia a najgorsza w tym muzyka i pijane wujki, doslownie srac sie chce. Wole tak jak Ty kase przeznaczyc na fajny bankiet, ktory wcale nie musi byc meczacy i calonocny. Tylko....jak to napisac na zaproszeniu? Ze zapraszamy na bankiet?Co o tym myslicie kochane?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie jestes odosobnionym przypadkiem...coraz wiecej ludzi mysli podobnie :)...wiem ze taka uroczystosc nie czesto czlowieka dotyka.....heheh ktos napisal ze tylko raz? :D czasem nawet kilka razy ;).....powiedz rodzicom ze obraczka to symbol i nie gwarantuje wam szczescia na cale zycie ...zresztą i bez ceremonii mozecie zalozyc sobie obraczki na palce.....a za kase ktora wydalibyscie na wesele spedzicie miesiąc na Bora Bora ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk
a ja chce slubu a moj chlopak mi sie nie oswiadcza!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uuuuupppp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość u nas było tak samo ale pod
naciskiem rodziny wzięliśmy ślub ale na naszych warunkach ! Był to slub konkordatowy w kościele -na ceremoni 15 osób potem u naszych przyjaciół w maleńkiej kawiarence zorganizowalismy małą imprezke obiadokolacja kawa ciastko i troche napojów wyskokowych :D ...wszystkim sie podobało ! a w kolejną sobote właśnie też był grill dla najbliższych i śpiewy do białego rana ! Wszystkim sie podobało ,nie było tej strasznej pompy tego stresu, kasy duuzo mniej poszło i nie załuje ze nie było wielkiej fety z tymi fruzurami próbnymi i pacykowaniem itd ...i było to juz 8 lat temu ...🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×