Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pytampytampytamsię

dlaczego?

Polecane posty

Gość pytampytampytamsię

Moje zycie jst straszne. Jest puste, ciemne, jest ślepą uliczką, która kończy się przepaścią. Kto sprawi, że zakończenie będzie miało pogodniejszy odcień? Może ...ty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wwwwwzuuuuuuuum
Ja..? Mogę:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość te lepiej
zadanie skoncz odrabiac bo ci jutro w szkole pani pałe do dziennika wstawi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytampytampytamsię
Możecie razem sprwić , że moje życie będzie znośniejsze. Ale jak chcecie to uczynić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytampytampytamsię
Dzieli nas ten szklany ekran i całe morze...wyobraźni. Której wy nie posiadacie. Nie macie fantazji w sobie, kreatywności, zaradności życiowej. Tylko pożar się może przyłączyć :(.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytampytampytamsię
bób? po co ci bób? Może bob?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytampytampytamsię
Sama siebie chyba obrażam gadając z wami - spójrz na pierwszy list tego wątku. Oto moje życie kladę przed tobą na ten ekran - jego straszczenie. A ty mi mówisz, że cię obrażam. Chyba ...kpisz :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytampytampytamsię
Ach - idę na czereśnie. Może po tym jedzonku coś wymyśle bardziej twórczego niż ... kolejny zakręt za którym nie ma nic. Przepaść bez dna... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No bób do jedzenia mi potrzebny:) Podobno już jest ale nie w moich stronach..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
" Dzieli nas ten szklany ekran i całe morze...wyobraźni. Której wy nie posiadacie. Nie macie fantazji w sobie, kreatywności, zaradności życiowej." Posądzasz mnie z góry o ww. braki. Nie znając mnie. To nazywam obrażaniem. Nie kpiną. A tak gwoli ścisłości - ślepa uliczka kończy się murem, nie przepaścią. Przepaść to nadal droga, tylko w innym kierunku. :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytampytampytamsię
Moje życie to od jednej czarnej dziury do drugiej. Choć ostatnio były 3 białe dziury. Naprawdę. A wcześniej dwóch facetów. Ale 3 ostatnie dyrki - każda blond. To coś oznacza, no nie? Ale czy coś dobrego? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj kotek, kotek... jam jest twoj hlep powszedni... jam jest pocieszenie na twe smutne dni... jam jest gentleman...(no moze nie do konca bo nie uzywam form grzecznosciowych z DUZEJ litery ale to z powodu mojego lenistwa - za daleko do shifta ;p) ale ja podobnie jak ty czasem mam takie zawiechy w zyciu i mysle o tyyyysiacu spraw! A bob cholernie drogi i tuczacy ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytampytampytamsię
Chciałabym teraz trafić na faceta, ale łysego. Albo czarna dyrka. Nie chcę już żadnej blondynki. To wpływa źle na moje IQ. Faceci też źle wpływają na moje samopoczucie - chyba tylko łysy mi został. Szpaki źle na mnie wpływają. Albo nie wiem jeszcze jaki. Zółty? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytampytampytamsię
Ach nie załamuj mnie - zostwili mnie smaą, bez kasy i poszli na wycieczkę wszyscy. do ...UStronia. Szkoda słów. Mam już dosyć. Może lepiej wezmę miskę i wyrzygam te czereśnie? Ach idę - smutasów nigdzie nie chcą. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dont let goł!!!!!!!!! a czeresnie wyrzygaj i zamroz - bedzie sorbet na upalne dni i wartosciowymi kwasami zoladkowymi... ale nie zalamuj sie - bedzie lepiej :) no chyba ze by nie bylo..;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytampytampytamsię
Nie wiem. Nigdy nie jadłam wymiocin. Nawet swoich. A ty jadłeś swój kał i piłeś swój mocz? O czym świadczy takie zachowanie twoim zdaniem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytampytampytamsię
No że ktoś je swój kał i pije mocz swój. To dobrze? Czy to źle. Jak uważasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sadze ze w gruncie rzeczy podwazajac hipoteze o ludzkiej glupocie moze to byc pozytywny aspekt wykorzystania wszystkich substancji dostepnych bez ograniczen w naszym otoczeniu...oznacza to ze nic sie w przyrodzie nie marnuje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytampytampytamsię
A zatem pozostaje ci życzyć smacznego. Tak mniemam. A teraz coś z innej beczki - chciałabym umieć grać na organkach. To moje marzenie. Dajcie tu coś z organkami, please.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a juz myslalem ze znalazlem bratnia dusze... co za rozpacz mnie ogarnela ze tak jednak nie jest! i tu nawiazanie do organow - ide umrzec wiec: a)zagrajcie cos na organach na moim pogrzebie (marsz weselny?) b)sprzedajcie moje organy do przeszczepu (ostrzegam tylko ze mozgu bedzie z tego niewiele, a i watroba ledwie dyszy...ale sama swiadomosc ze robie cos dobrego pozwala mi spokojnie odejsc z tego okrutnego i zlego...topiku!) AWE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytampytampytamsię
Nie chodziło mi o tzw. mouth haromonica czyli malutkie organki ustne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytampytampytamsię
No szkoda. Myślałam, że się zakumplujemy bardziej. Ale widzę, że nie. No wielka szkoda, ale niech ci będzie, że ty masz rację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×