Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość help me00

slub

Polecane posty

Gość help me00
NIE NO NIE MIESZKALISMY... TAK WIEM ZE JA DO NIEGO NIC NIE CZUJE,POZA ZALEM...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Co sie porobilo
po ile macie lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zadzwon teraz do niego
to zadzwon albo pojedz i z nim pogadaj, nie rob mu czegos takiego ze uciekasz sprzed oltaza albo w ogole nie przychodzisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość help me00
Ja mam 23 On 28

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość help me00
Wlasnie myslalam zeby nie pojsc...ale wczesniej zadzwonic do ksiedza i powiedziec mu o tym...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zadzwon teraz do niego
porozmawiaj z chlopakiem przedewszystkim, skoro sama piszesz ze jest fajnym facetem, nie zasluguje na to, musialby sie czuc strasznie czekajac na Ciebie ucieszony w kosciele

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość help me00
zadzwonilam... I powiedzial ze zaraz przyjedzie... Chyba sie zastrzele

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zadzwon teraz do niego
to najlepsze co mozesz teraz zrobic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Co sie porobilo
Powodzenia...pisz co sie u Ciebie dzieje..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość help me00
Wyszedl i trzasnal drzwiami........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to on jest twoim sasiadem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość help me00
Nie do konca ale bardzo blisko mieszka...wystarczy zjechac kawaleczek... Teraz sie dopiero fatalnie czuje........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zadzwon teraz do niego
myslisz ze lepiej bys sie czula nie idac na slub albo idac z mysla o rozwodzie? bez sensu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość help me00
Powiedzial mi ze jestem niedojrzala....i ze bedzie jutro czekal..a jak sie nie pojawie to skonczy ze soba bo takiego wstydu nie przrzyje.......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez tak mysle
ale jezeli nie to jak koles cie szantazuje tym ze sie zabije to ja bym z nim slubu nie brala bo normalny nie jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość help me00
Naprawde myslicie ze to prowokacja... tez chcialabym to pisac w zartach...ale tak nie jest...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myszka_szarawa
autorko i co z jutrem? Pójdziesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość help me00
Chyba tak... Niechce byc wytykana palcami ze to ta co zwiala... Moze jakos sie ulozy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myszka_szarawa
Bardzo Ci współczuję całej tej sytuacji, nie wyobrażam sobie takich przeżyć jak Twoje w tej chwili przed najważniejszym dniem w życiu. Co powiedziałaś Twojemu facetowi? (mężowi) bo to w sumie już dziś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość help me00
Powiedzialam mu zejest cudownym mezczyzna i kazda kobieta marzy o takim ale ja nie jestem jeszcze gotowa...ze chce sie jeszcze wyszalec i ze nic do niego nie czuje........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dobra moze i pojdziesz ale jak pozniej beda wygladaly twoje relacje z mezem? on nie zapomni tego ze mialas watliwosci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ha! ze nic do niego nie czujesz... ja na jego miejscu sama bym sie z tego wycofala..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myszka_szarawa
Ale dlaczego dopiero dziś :(? Szkoda mi Was obojga... Wyobrażam sobie co on przeżywa w swoich czterech ścianach. Swoją drogą musi Ciebie mocno kochać, skoro po takich słowach jest zdecydowany i tak spędzić resztę życia z Toba... Jak to się stało że zaczęłaś wątpić? Cholera, nie wiem co bym zrobiła...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lepiej byc wytykana za to ze zwialas niz za to ze sie rozwiodlas, slub koscielny to juz jednak inna bajka niz cywilny...bo juz 2 raz ciezko go wziac plus i tak bedzie "nie taki"- dlugo by tlumaczyc... jesli go nie kochasz to bezsens....chyba ze cie poprostu jakis kryzys ze stresu dorwal..choc czym sie tu stresowac?:P swoja droga rycho w czas gupku! ale serio jesli nie jestes pewna - podaruj sobie.... a on - nic sobie nie zrobi, faceci tylko tak biadola i tak bedzie na ciebie:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myszka_szarawa
kelle ma rację, jak będą wyglądały wasze relacje po ślubie, skoro już wie, że robisz to bo tak wypada. Ciężka sytuacja. Kelle a Ty co radzisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość andziunia
przykro mi... współczuję zarówno Tobie jak i jemu. Bo wiem, że dla Ciebie to jest ciężkie ale dla niego tym bardziej. Zresztą w sumie nie wiem jaki były Wasze relacje do tej pory ale wiem, że czasem różnie bywa. Jeśli dopiero teraz zdałaś sobie sprawę z tego, że kompletnie nic do niego nie czujesz to naprawdę nie zazdroszczę Ci sytuacji. Ale z drugiej strony jeśli już wcześniej nie byłaś pewna to pomyśl, że on też teraz cierpi. Trudna sytuacja, nie do pozazdroszczenia :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość help me00
Znamy sie od lat...Moja babcia chciala mi kogos znalesc i tak zapraszala go do nas...w koncu poszlismy na randke,jedna druga itp..az sie obejrzalam i kleczal przede mna...Zgodzilam sie..a pozniej poszlo kuz u gorki babcia i jego mama zajely sie wszystkim...I szybko to zorganizowaly...Od razu chcialam mu powiedziec ze nic z tego nie bedzie...ale nie mialam odwagi i tak tkwilam i tkwie nadal w tym zwiazku...ktory nie ma przyszlosci...a przerwac go chyba juz sie nie da... przeciez nie moge wyjechac z miasta...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie patrz na rodzine, nie patrz na znajomych..wycofaj sie z tego. skoro religia jest dla ciebie wazna, sakramenty itp to to powinno miec dla ciebie wartosc najwyzsza... nie lepiej poczekac az znajdziesz tego, ktorego bedziesz pewna, a on ciebie? masz dopiero 23 lata dziewczyno!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myszka_szarawa
dlaczego nie możesz wyjechać? Zakładając, że się otrząśniesz i nie pójdziesz, co Cie tam trzyma? Po co wspomnienia na każdym rogu? Ja bym radziła, w takiej sytuacji całkowitą zmianę środowiska.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×