Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość histeriwatosc

dziewczyny, jak to jest, wam sie gada dobzre ze wszystkimi, czy z wiekszoscia

Polecane posty

Gość histeriwatosc
cos w tym jest kobito ze wschodu, jakos tak bardzies ie boje, co o mnie pomysli facet niz kobieta. nie wiem czemu. i to glupie, bo nie jestem do konca soba, tylko dostosowuje sie do facetow, jak nie lubi sprosnych zartow, to takich nie zpaodaje,jak widze, ze nie podoba mu sie, ze powiem cos o baku czy kupie, to juz o tym nie mowie, a jak by mu to nie przeszkadzalo to bym mowila( nie mowie namietnie o kupach i bakach, ale zdarzalo sie, ze pasowalo do sytuacji) np kiedys jedziemy z instruktorem, nagle starsznie zasmierdzialo, taka kapusta i on mowi, co tak smierdzio-ale to wiaodmo bylo, ze z zewnatrz a ja, ze "no wiesz:D"-aluzja do gazow- to sie spojrzal na mnie jak nie wiem. a wczensiej sam ze mna zartowal na tematy w tym stylu. no a ja juz poczulam sie glupio. :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiosenna mgla
Moze jest cos takiego, ze jak kobieta jest wolna to w kazdym facecie z ktorym gada, widzi jakby potencjalnego kandydata na chlopaka i stad nie potrafi byc na luzie? To, ze jest on mily zaczyna odbierac, ze moze ona mu sie podoba i stad nie potrafi byc na luzie. Oczywiscie to byc moze tylko moje przypuszczenia, ale pamietam, ze kiedy bylam singiel o wiele gorzej dogadywalam sie z chlopakami niz teraz. Takich kumpli z ktorymi moglam swobodnie sie posmiac to moze mialam dwoch, trzech i byli to faceci ktorzy ewidentnie wogole mi sie nie podobali. Teraz kiedy jestem mezatka, nie mam wogole zadnych problemow by dogadac sie z chlopakami. rowniez dlatego, ze moj maz ma brata i wychodzac gdzies jestem glownie w meskim towarzystwie: on, brat, jego koledzy. Dziewczyny tez sa, ale jest ich mniej. Na studiach potrafie bez problumu smiac sie i zartowac z facetami bez zadnego problemu i z tymi brzydszymi i ladniejszymi. moze wlasnie dlatego, ze jako mezatka podchodze bardzo na luzie. jestem zajeta i nie musze sie juz nikomu przypodobac, wiec jestem po prostu soba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja będąc w takiej sytuacji ciągnęłabym dalej temat :) Oczywiście dalej w tonacji dowcipno - ironicznej :) A co tam :) Przecież nie można się do każdego dostosować, a tym bardziej robić tego na siłę. Jak mu się nie podoba, to już nie mój problem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość histeriwatosc
co pisze mgla tez jets prawda, bo jesli czuje,ze podobam sie jakiemus facetowi, ktory mi z kolei sie nie podoba, to go unikam, jesli inny facet jest w miare przystojny i ogolnie uwazam go, za fajnego facea, to praktycznie z nim nie rozmawiam, bo mnie zawstydzam stresuje sie. i to prawda, ze prawie kazdego faceta traktuje jako potencjalnego partnera, chociaz staram sie z tym walczyc juz od pewnego czaus, bo to bez sensu jest:O.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość histeriwatosc
no po tym jak sie na mnie spojrzal, ja sie skrzywilam i powiedzialam, ze przeciez zartowalam:).jednak poczulam sie zle:O, ze wyszlam na jakas podlotke z glupimi zartami a nie kobiete, ktorej nie przystoi rozmawiac o kupach:P wiem, mam niezle nasrane w glowie:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olllllka
do histeriwatosc:) wiesz ale wiedza podstawowa by Ci sie przydała,to ze np nei lubisz polityki nei znaczy ze nie powinnas wiedzieć co sie na swiecie dzieje.Takiej potencjalnej niewiedzy należy sie wtydzic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiosenna mgla
Wiesz w sumie robic komus aluzje ze sie puscilo baka, to tez niezbyt ladne. Jezeli obca mi osoba zaczelaby mi robic aluzje, ze pierdze, tez nie bylabym bardzo happy. Trzeba tez umiec wyczuc sytuacje. Sa osoby z ktorymi mozna bez problemow gadac nawet na sprosne tematy a sa tez takie z ktorymi wszystko w granicach kultury. olllllka ma racje. Podsatawowa wiedza o swiecie i polityce nie zaszkodzi. To zwieksza tez pule tematow do rozmow i sprawia, ze stajesz sie bardziej ciekawa jako rozmowca. Nie musisz wiedziec wszystkiego na tip top ale jesli chlopak zaczyna gadac o czyms co sie stalo a ty masz zerowe pojecie to o oczym on ma z toba dyskutowac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość histeriwatosc
ale to wtedy powiedzialm, tak,z e to niby ja mialbym puscic tego potencjalnego baka:).z reszta on tez wczesniej robil takie zarciki i jakos dla niego wtedy o nie bylo obrzydliwe. a idz ty mi z ta niewiedza poliyczna, bede sluchala durnych poslow i tego wszystkiego, by moc pozniej z facetami o tym pogadac:O sorry, takiego czegos nie praktykuje. i dokladnie nie jest mi znany mi zakres podstawowej wiedzy politycznej, moze akurat takowa posiadam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość histeriwatosc
nie mowie,z e nie wiem co sie na swiecie kompletnie dzieje, ale sorry, nie bede rozmawiac na tematy, ktore mniepo prostu nie interesuja, ciekawa jestem czy faceci sa sklonni do takiego czegos.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olllllka
piszesz ze libisz sport i generalnie zabawy,wiesz ale o tym z facetami raczej nie porozmawiasz.Musisz mieć ogólna wiedzę co się dzieje wokół Ciebie.A douczenie sie czegos posłuchania wiadomosci i poltyki nie wymaga ciężkiego wysiłku,ta wiedza Ci sie naprawdę przyda.Niestety ale wileku ludzi ,nie tylko facetów ocenia Cie z punktu widzenia wiedzy ogólnej.Myślę ze tutaj tkwo niestety Twój problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Interesowanie sie polityka to nie sprowadza sie do tego co powie jakis durnowaty posel. To oznaka, ze wie sie co sie dzieje w kraju, jakie zachodza zmiany. Nie musisz siedziec non stop z nosem w tv i znac wszystkie szczegoly ale podstawowa wiedza tak. Jezeli brak ci tej wiedzy ogolnej to niestety ale zarowno faceci jak i ogolnie ludzie nie beda cie uwazali za osobe z ktora sie fajnie gada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uho
Jestem facetem. O kobietach mysle tak samo jak ty o facetach, dlatego tez nie mam kolezanek - nie umiem z kobietami gadac:D Takze to dziala w obie strony:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W większości przypadków mamy problem z normalny dialogiem z osobą płci przeciwnej bo chcemy wypaść korzystnie, podobać się, zaimponowac- gramy jednym słowem, stwarza to w rzeczywistości wrażenie rozmowy sztucznej, nieprawdziwej. Całkiem inaczej rozmawia nam sie z kimś na kim nam w większym stopniu nie zależy- jesteśmy bardziej szczerzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×