Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

lonely_flower

Jak poderwać dużo starszego faceta???

Polecane posty

Gość gość
Gdyby ta dziewczyna przyszła do mnie i powiedziała, że jej się śniłem, to najchętniej wziąłbym ją wówczas w ramiona i powiedział aby mi ten sen opowiedziała. Poczułbym się na pewno wyjątkowo. Myślę, że na pewno przemknęła mu myśl o tym, że uprawiacie seks. Mi taka myśl nie raz przemknęła przez głowę. Często sobie wyobrażałem taką scenę (kiedy u mnie była), że ona coś mówi, jest skromnie ubrana a ja ją całuję po całym ciele.. Bardzo mnie ciekawiło jak zmieniałyby się wypowiadane przez nią wówczas zdania. Zawsze marzyłem o tym aby poznać jej potrzeby seksualne i spełnić je w 100%. Przyniosłoby mi to niesłychaną przyjemność. Ona ma coś takiego w spojrzeniu, w sposobie dobierania wypowiadanych treści, że mnie to niesamowicie kręci. Wiadomo jak dziewczyna spuszcza wzrok, to faceta również to kręci, bo wówczas wyraża ona tym swoje podporządkowanie. W druga stronę to również działa. Kiedy facet nie spuszcza wzroku, dziewczyna uznaje to za atrakcyjność/siłę faceta. Ale z nią było jeszcze coś czego nie potrafię wytłumaczyć. Coś tak cholernie kobiecego było w jej zachowaniu, że wywarło to na mnie ogromny wpływ. Wiadomo kręcenie włosów itp. działa na faceta. Ale tam było jeszcze coś więcej. Nie wyjaśnię tego, nie umiem. O to faktycznie musiało komicznie wyglądać jak się zagapił i wpadł na kolegę. Ja miałem podobną sytuację. O mało kiedyś jej w drzwiach nie stratowałem, bo jej nie zauważyłem po prostu. Ale mi było głupio z tego powodu. Jestem konsultantem w jednej z dużych firm. Ona przychodziła uzgadniać szczegóły swoich obowiązków. Zawsze czekałem na jej wizytę. Często miałem wrażenie, że mam urojenia, że to wszytko mi się wydaje, potem znowu przychodziła pewność, że ona czuje podobnie do mnie. Kiedyś było nawet tak, że przyszła troszkę bardziej ośmielona i uśmiechnięta, a ja po prostu zacząłem się z tego powodu tak cieszyć jak głupi. Nie mogłem opanować fizycznych objawów mojej radości. Pomyślałem sobie wówczas, że spełnia się moje marzenie. Ona odebrała moją radość jako nabijanie się z niej. Ale mi wtedy było głupio. Ta dziewczyna, która przychodziła do mnie na konsultacje również miała widoczne objawy strachu przede mną (przed kontaktem ze mną). Często myślałem, ze może ktoś złośliwy coś jej powiedział lub ona myślała, że ktoś złośliwy powiedział jej na mój temat i dlatego jest taka spięta i zdenerwowana. Nie ukrywam, to zdenerwowanie również wpływało na mnie. Czułem się nieswojo, nie chciałem jej wówczas spłoszyć. Z jednej strony chciałem pogłębiać stosunki prywatne z nią, ale z drugiej strony bałem się, że ona tego wcale nie oczekuje. Była oczywiście bardzo miła, ale z drugiej strony ja byłem częściowo jej przełożonym. Jeśli facet zauważa, że dziewczyna ubiega się o jego uwagę na pewno jest mu miło. Myślę, że jak go odwiedzisz lub zagadasz towarzysko, to zrobisz mu ogromną przyjemność. Mam nadzieję, że coś tam Ci wyjaśniłem. Miałem dzisiaj bardzo ciężki dzień, więc przepraszam jeśli coś napisałem niejasno lub nie na wszystko odpowiedziałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kosmonautka6543
W porządku bardzo Panu dziękuję!! :) Niech mnie Pan nie przeprasza za nic, dla mnie to bardzo dużo, że poświęca Pan czas i energię żeby mi wyjaśnić to, co chcę. Nie mam z kim o tym porozmawiać, bo naprawdę zależy mi by nikt nie wiedział, że mi się podoba, więc szukam pomocy w internecie głównie na forach anglojęzycznych sam Pan rozumie. Muszę być dyskretna, a jednocześnie jakoś nakreślić problem, bo naprawdę nie chciałabym żeby wyszedł z tego jakiś przypał, za bardzo go lubię i swoje studia też xd Boję się też trochę tego, że to coś między nami znikło przez to, że ostatni miesiąc olewałam wszystko. Nie chcę by pomyślał, że bawię się jego uczuciami i oczekuję, że będzie czekał aż mi się zachce pokręcić w pobliżu, że marnuję jego czas :/ W przyszłym tygodniu zaczynam sesję egzaminacyjną, więc będę na uczelni częściej to coś pokombinuję. Raz już zrobiłam z siebie przed nim idiotkę ale odebrał to raczej w sposób, że było to dla niego zabawne, jeszcze na drugi dzień jak mnie widział to nie umiał powstrzymać uśmiechu, no ja to wtedy chciałam żeby mnie pochłonęło jądro Ziemi ale w sumie jeśli coś miałoby się między nami wyjaśnić, to mogę się ośmieszyć poraz kolejny....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
00:00 ladnie napisales ; chcialabym by byl taki mezczyzna żeby w ten sposob o mnie myslal jak ty o niej , ladnie napisales o jej kobiecości :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ponadto chcialabym wiedziec czym jest kobiecosc dla mezczyzny , jakie to zachowania . Czesto slyszalam , ze jestem bardzo kobieca ale chcialabym wiedziec o co chodzi z tą kobiecością , co sie składa na nia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćnachwile2
Kilka lat temu podbiegł do mnie mezczyzna ktorego znałam z widzenia. Napewno byl starszy 10 lub 20 lat i wtedy wypowiedział moje imie i dodał do imienia słowo " moja" . Bardzo wtedy zrobilo mi sie milo , nawet nie wiedzialam ze ktos sie kochal we mnie tyle lat , odkad bylam mloda nastolatka a powiedzial mi to po 20 latach. Mile to bylo. Milo zapytal czy podwieźć mnie gdzies bo wtedy szlam chodnikiem w miescie. Odmowilam i poszlam dalej ale bylo to mile. Przez chwile widzialam jego smutek, najpierw byla radosc pozniej smutek . Napewno myslal o mnie tak jak ten pan z godziny 00:00 :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pod kątem cielesności za kobiece uchodzą długie nogi, zaokrąglenia w odpowiednich miejscach, ładna buzia i na przykład drobne dłonie. Z punktu widzenia psychiki kobiecą jest bardzo umiejętność dobierania kolorów, szerszy punkt widzenia problemu. Facet z reguły myśli o jednym zadaniu bardzo szczegółowo, a kobieta (kobieca) rozpatruje jednocześnie bardziej ogólnie kilka problemów jednocześnie. Mężczyzna będzie uważał za kobiece te zachowania, które przynoszą mu przyjemność. Przykładowo może to być zakładanie przez kobietę rąk na szyję mężczyzny. Ale jak ktoś zakocha się w kimś, to za kobiece/męskie będzie uważał/ła wszystkie cechy, które ona/on posiada i to ta kobieta /mężczyzna później będzie odniesieniem. Więc to wszystko jest bardzo względne. Kosmonautko :) widzę, że bardzo przeżywasz szczegóły kontaktów międzyludzkich - to też właśnie można uznać za kobiece. Myślę jednak, że niepotrzebnie się tym tak przejmujesz. Wydaje mi się, że wcale się w jego oczach nie ośmieszyłaś się. Może nawet było wręcz przeciwnie, może było tak, że to on czuł że się ośmieszył, bo nie potrafił dostosować się do sytuacji. W każdym bądź razie jak wszystko ma się wyjaśnić, to ryzyko krótkotrwałego ośmieszenia się nie ma znaczenia i to dla obu stron. Życzę powodzenia w kombinowaniu spotkania się z nim. A tak z ciekawości zapytam. Chcesz go odwiedzić w jego pokoju, czy spotkać na korytarzu czy może gdzieś przed uczelnią?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kosmonautka6543
W tamtej sytuacji obrócił to wszystko w żart i pocieszył, że nie pierwszy raz mu się coś takiego zdarzyło, więc nie mam za co przepraszać ani dziękować ale byłam mu naprawdę mega wdzięczna, bo stałam tam jak taki skonfundowany słup soli i próbowałam nie rozpłakać, a on przyjął to na spokojnie. Nie wiem jeszcze gdzie go zaczepię. Zazwyczaj jak coś sobie planowałam z kilkoma różnymi opcjami potoczenia się sytuacji, to nic nie szło jak chciałam. Największe prawdopodobieństwo, że go spotkam to w pobliżu jego labów, chociaż chciałabym przed uczelnią, bo mam w głowie taki fajny plan!! Pewnie i tak wszystko wyjdzie spontanicznie i znowu wypalę z czymś dziwnym i conajmniej godnym politowania ale ciężko mi przy nim myśleć racjonalnie. Dam znać niebawem co i jak, jeśli ktoś chce. Zresztą jak nikt nie chce, to też napiszę, no bo komu mam się chwalić czy żalić. Pomyślałam, że po takiej przerwie wybadam najpierw jaki ma do mnie stosunek, więc mam nadzieję, że wszystko pójdzie na spokojnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to ja już jestem ciekaw co zaplanowałaś. Szczerze to już cały czas myślę o tym i o tym jak ta cała akcja się potoczy. Oczywiście życzę Ci powodzenia i czekam na sprzężenie zwrotne. Nie wiem co Ci tu mógłbym doradzić aby niczego nie popsuć. Jakiej reakcji lub zachowania z jego strony się spodziewasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kosmonautka6543
<3 Nie wiem czego się spodziewać, bo jak pisałam wcześniej jest bardzo specyficzny. Mam tylko nadzieję, że nie będzie poirytowany, że zawracam mu głowę i odciągam od pracy!! Tekst o tym, że mi się śnił itp zostawię na później, teraz spróbuję z czymś mniej sugestywnym. Nie planuję nic szalonego w sumie. Właściwie najlepiej byłoby gdybym napisała mu maila, bo to oszczędziłoby mi stresu związanego z tym, że jak go widzę, to mam hasiok w głowie ale z drugiej strony nie chcę zostawiać rzeczywistych śladów, wolę żeby to wszystko było takie ulotne, na słowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też polowałam na takiego jednego. Czule słówka, też było Moja gwiazdeczko, przytulanie…a okazało się na koniec że żonaty i 2dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kosmonautka6543
Wcześniej pisałam o tym, że raczej nikogo nie ma. Jest takim typowym do bólu naukowcem i pod względem tego jak się zachowuje i jak wygląda, a na uczelni jest od rana do wieczora. Nie jest także dużo starszy ode mnie. Ja mam 20parę lat, a on może z 30parę. Nie zamierzam też się z nim wiązać ani robić za czyjąś gwiazdeczkę. Jeśli nic nie wyjdzie z łóżka, to może nawet chciałabym się z nim po prostu zaprzyjaźnić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kobiecość to dlugie nogi ? ;) no padłem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój też miał nikogo nie mieć. Od 7.30 do 21.30 w pracy…a tu jednak niespodzianka. Jaka przyjaźń niby? Między kobietą a mężczyzna takie pojęcie nie istnieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kosmonautka6543
Przykro mi, że spotkało Panią takie rozczarowanie ale co Pani komentarze wnoszą do tematu jakim jest uwaga przypominam: "Jak poderwać dużo starszego faceta? <3"?? :) Jest Pani tak pomocna jak Pan wyżej, który "padł" nie wnosząc nic do tego wątku. Ludzie inteligentni wiedzą kiedy dołączyć do dyskusji, wiedzą też kiedy się z niej wycofać, a to dla Pani i tego "padniętego" Pana ostatni dzwonek przed ośmieszaniem wypowiadając się tu nie na temat i zupełnie bez sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeszcze się przekonasz ze to prawda co piszą wyżej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kosmonautka6543
> Sugerowanie, że wszyscy faceci są tacy sami, jak ten, którego Pani wyżej miała nieprzyjemność poznać > Pomocna wypowiedź w temacie Proszę wybrać jedno :). (Jeśli chodzi o przyjaźń damsko-męską, to na studiach mam wielu przyjaciół, bo to faceci dominują na kierunku, który wybrałam. Jedni są w związkach, inni nie. Mimo wszystko spotykamy się, wspieramy i pomagamy sobie nawzajem, bez żadnych podtekstów. Może mam jakieś wyjątkowe szczęście, że nie otaczają mnie tylko ludzie jak ze stereotypów :)).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kosmonautka6543 niby taka mądra nie umie zagadać do faceta, haha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kosmonautka6543
Umiem, zagadałam parę razy. Jest różnica między zagadaniem do kogoś, a staraniem się by ta osoba chciała czegoś więcej, niż tylko pogawędek na holu, dlatego napisałam na tym forum, bo nie mam doświadczenia ze starszymi facetami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Toć nie taka mądra :D Starszymi? :D mylisz pojęcia bejbe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kosmonautka6543
Może oboje nic nie mylimy tylko się nie rozumiemy. Jeśli kobieta ma 20 lat, a mężczyzna 30 to jest starszy od niej i cyferką i starszy pod względem doświadczeń, zachowania, oczekiwań itd. Żałuję, że nie wcześniej po prostu nie zignorowałam komentarzy, które mają tutaj na celu kręcenie jakiejś inby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kobiecość to całokształt kobiety a nie same nogi .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kosmonautka6543
Zgadzam się. W komentarzu, stronę wstecz, w którym była mowa o kobiecości nie jest to jedyny przykład. Dodano też, że dla różnych osób oznacza to co innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To ty piszesz w złym temacie. Dużo starszego, DUŻO STARSZEGO. Rozumiesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kosmonautka6543
Może nie być dla mnie dużo starszy w pewnych kwestiach, a w pewnych owszem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość_00_00
Kosmonautko :), wydaje mi się, że nie będzie on podirytowany tym, że odciągniesz go od pracy i uprzyjemnisz mu czas swoją osobą. Zapewne będzie wprost przeciwnie :). Wiem, że ciężko wyczuć moment kiedy to zrobić, bo może mieć akurat u siebie studentów lub jakiegoś kolegę i sytuacja będzie niezręczna. Pamiętaj również, że skoro zaczęła się już sesja, to zajęcia mogą odbywać się inaczej niż jest to wykazane w planie. Jakieś zajęcia mogą być odpracowywane kosztem innych itp. W sumie najlepszych rozwiązaniem pod względem ustalenia terminu byłby e-mail. Wadą jest to, że zostawisz ślad. W e-mailu nie musisz jednak podawać prawdziwego celu spotkania. Chodzi tylko aby się umówić na konkretny termin. Z drugiej jednak strony jak wysmarujesz do niego oficjalne pismo z propozycją spotkania, to facet może ten stać się oficjalny. Ale go określiłaś "typowy do bólu naukowiec" :D. Pewnie głowa w chmurze pomysłów, fartuch w plamach od odczynników i rozczochrane włosy. Ale coś z tymi nogami musi być skoro kobiety zakładają buty na wysokim obcasie aby noga wydawała się dłuższa. Rzadko to ładnie wygląda, a one niszczą sobie figurę. Ale to są skutki ujemne naszej kultury. W innych kulturach kobiety na ten przykład wsadzają sobie jakieś tam, coraz to większe, kółka w uszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość_00_00
Zawsze możesz napisać do niego na mniej oficjalnego lub bardzo mało oficjalnego e-maila jeśli takowy znasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kosmonautka6543
Cel mojej pierwszej wiadomości tutaj, a niektóre komentarze mijają się z moimi oczekiwaniami ale rozumiem, że taki jest internet. Chyba nie będę się już więcej udzielać, bo nie przyszłam tutaj czytać o tym jak to wszyscy faceci są tacy sami, ani hejtu dla hejtu, bo kogoś to podnieca. Poszukam innego miejsca, w którym lepiej będę się dogadywać z kimś, kto się wypowiada w mojej sprawie chociażby psycholog lub psychiatra lub po prostu sama jakoś dam sobie radę. Jeśli komuś nie podoba się to, o czym myślę sobie tutaj na forum, to można mi było zasugerować by dać sobie spokój w inny sposób. Pozdrawiam Pana, z którym pisałam tu od kilku dni, który poświęcił mi czas i wyjaśnił kilka rzeczy <3 oraz gość_00_00, którego wypowiedź również jest dla mnie w jakiś sposób pomocna. Pozdrawiam i raczej bez odbioru :(.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kosmonautka6443
Dodam jeszcze tylko, że kilka dni temu założyłam maila na poczcie gmail.com z takim samym pseudonimem jaki mam tutaj (z małej litery oczywiście), więc jeśli Pan, który wcześniej pisał, że jest zainteresowany jak mi pójdzie z moimi planami - nadal jest, to pewnie jakiś czas mail będzie aktywny i mogę dać znać co i jak..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kauudia

Czytałam to formu od stycznia. JESTEM W SZOKU.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Daga

Ja też zakochałam się w starszym  o 20 lat mężczyźnie a mam dokładnie 18. Nie wiem co mam o tym sądzić, bo prawi mi czasami komplementy, że jestem już taka dojrzała, że mam długie nogi... Czasami zarzucić coś żartem "że stara ... już ze mnie" . Strasznie mi się podoba plus to, że jest doświadczony i dojrzały... Nie wiem jak się za tą całą sprawę zabrać i też nie wiem jak z jego strony to wygląda, czy jest mną chodź trochę zainteresowany. Dodam, że jest żonaty. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×