Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość przyszła żoncia Alojza

co zrobić, jak narzeczony ni elubi tańczyc, a pierwszy taniec dla niego to

Polecane posty

Gość przyszła żoncia Alojza

KOSZMAR!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niech Alojzo zatanczy zwyklego przytulańca. Powolutku z nóżki na nóżkę. Kto powiedział, że trzeba się silić na walca, dirty dancing i co tam jeszcze w modzie. Też nie lubię tańczyć :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magmagda
moje zdanie jest takie samo - moj przyszly maz tez jakos tak srednio - poza tym ja sama nie bardzo umiem tanczyc w parze bo trudno mi dac sie prowadzic mezczyznie w tancu - wiec planujemy wolny taniec przytulaniec :) powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moj Skarb tez nie lubi tanczyc,ale idziemy sie czegos pouczyc.i nie chodzi tu o "obowizkowego"walczyka,tylko poprostu,zebysmy potrafili jakos fajnie razem tanczyc ogolnie. a pierwszy?tez raczej jakis przytulanic:)wiec nie martw sie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zlosliwa111
mnie sie wydaje,ze lepiej zatanczyc tego przytulanca a nie na sile uczyc sie jakiegos tanca.Walc wiedenski wbrew pozorom wcale nie jest taki prosty, zwlaszcza jak ktos jest "lewy" do tanca..a kaleczyc, deptac sobie po nogach byle tylko nazywalo sie,ze tanczymy walca to nie ma sensu..dochodzi jeszcze stres i pomylka gotowa a to jeszcze bardziej stresuje, bo wszyscy patrza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiecie co, ja tma nie neguje, walc każdy wygląda pięknie. Ale jak widziałam chociażby te tańce młodych na youtube, to ci, co tancyzli zwyklego przytulanca widac bylo po ich twarzach, ze czerpia z tego przyjemnosc, usmiechali sie, gibali w rytm muzyki i faktycznie był to ICH taniec... a te pary, które tak starsznie chciały błysnąć miały więcej kropel potu na czole ze stresu niż kroków do zatańczenia, pełne skupienie, powaga, czy dobrze stawia noge, czy dobrze trzyma ręke, strach, zbey sie nie pomylic, stres wyryty na twarzy...jakies mi sie to stucznawe wydalo..gdyby ta para miala luz i radosc na twarzy a przede wszytskim bila y od nich pewnośc kroków- to ok, ja sama z chęcią bym pokazala, że umiem ztanczyc takiego walca bo sama osobiscie bardzo lubię :) ale zeby to taktowac jak jakis obowiązek i stres- to wolę zwyklego gibanca. tymbardziej jesli bym wiedziala, ze nie zdaze tego walca dokladnie przygotowac przed slubem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
my nauczyliśmy się walca, dobrze nam idzie i póki co się tym nie stresujemy, ja myślę że nawet jak się pomylimy z krokami to trudno, byle tylko się z tego powodu nie spinać, goście nas za to przecież nie powieszą, a jak obróci się to w żart to będzie zabawnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no dla mnie by nie bylo zbyt zabawnie jak by mi gosciu stanąl na noge albo bysmy sie wybili z rytmu i jedne w jedna skacze drugi w druga mańke :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja chce zaby u nas pierwsza piosenka byla taka ktora jest dla nas wazna, w moich okolicach nie słyszałam zeby ktos tanczył walce, wole zatanczyc przy innej piosence niz myslec czy sie uda czy nie pokrece krokow, zrezta przy pierwszej piosence moge miec trudnosci w poruszaniu sie w sukni, potem sie przyzwyczaje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale wies,z ja mam dół cały tiulowy i jak by na nią stanął to albo by ją urwał od nasady albo by wyszarpał kawalek tego tiulu zi by fiurgał taki szmatek :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość errrtre
dajcie spokój z walcem wiedeńskim, lepszy jest angielski Wolniejszy, bardziej dostojny i para młoda mniej sie zmacha jestem tancerką znam się na tym:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no własnie bo podchodziłabyś do tego spięta i tak bardzo na powaznie :) ja mam suknię do samej ziemi, bez koła i bez niczego więc istnieje możliwość przydeptywania ale trudno się mówi, a wpadki w tańcu zawsze można w żart obrócić, uśmiechnąć się, zrobić minę i gościom na pewno to nie będzie przeszkadzało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość errrtre
a na pierwszy taniec najlepszy przytulaniec prawda jest taka, że wiele par pobiera lekcje tańca, mają układane choreografie a później ze stresu nie pamiętają kroków. Ważne żeby tańczyć do rytmu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tam wole jak ktoś mi zrobi i kupuje gotowe w sklepie cyz na allegro...bo jak sama zaczne robic to albo mi cos nie wyjdzie albo za duzo czasu i nerwow na to strace ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moj narzeczony tez nie lubi tanczyc. namowilam go na indywidualne lekcje tanca i ... jest zachwycony :) oprocz tego, ze mozna sie tego nauczyc to to jest naprawde swietna zabawa, wierzcie mi. Nie bedziemy mieli jakiegos skomplikowanego ukladu choregoraficznego, nie chcemy wyskoczyc z rumba czy tangiem :) jakies takie rozne odmiany dwa na jeden, tylko z duza iloscia figur. Wyglada ciekawie, a nie jest takie... standardowe. Ja tam wszystkich zachecam do takich lekcji, 3 -4 spotkania i jestescie na pewno bardziej obyci na parkiecie, nie boicie sie ze nie dacie rady zatanczyc z wujkiem a smiechu przy tym masa :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mi mała ----> nie umrzesz, zobaczysz, przeżyjesz i będziesz jeszcze po ślubie na to forum wchodzić i truć o weselach, tak jak ja:-D Ja winietki robiłam sama, zeszło mi to do północy, ale zaoszczędziłam kasę, a i tak wyglądały jak kupne:) Aha, i ja o niczym nie zapomniałam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyszła żoncia Alojza
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×