Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość niewiedzaca11

juz sama nie wiem....

Polecane posty

Gość niewiedzaca11

zawsze staram sie dla mojego faceta jak najbardziej potrafie, pieke ciasteczka jak przyjezdza, gdzie trzeba zawoze go i przywoze,jak jest za granica to pisze mu listy milosne na dwie strony :) sms-uje do niego 10 razy na dzien...a on tego nie docenia :( Nie jest mi w ogole wdzieczny, nie stara sie.. Kiedys sprobowalam na odwrot, nie odzywalam sie do niego tak czesto(prawie wogole), nie mowilam do niego zdrobniale, jak prosil mnie zebym go zawiozla gdzies to robilam to niby z niechęcią, jezdzilam bez niego na zabawy.....i to nic nie dalo, on dalej byl taki sam....co robic zeby bylo lepiej?? Rozmawialam z nim sto razy zeby zaczal sie starac, doceniac mnie ale do niego to jak grochem o sciane....Pomozcie:( bo juz nie mam sily...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewiedzaca11
upup

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewiedzaca11
juz to zrobilam jak mielismy przerwe...i dopiero wtedy zaczal sie starac...ale ja tak nie chce..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wwiikkttoorriiaa
Jak bym slyszala siebie jeszcze na jesieni... Mialam z moim to samo :o w końcu stwierdzilam że tak nie moze być, wygarnęlam mu wszsytko co mi leżalo na sercu i stwierdzilam że to koniec. Przez trzy miesiące nie byliśmy ze sobą, ale jakis tam sporadyczn kontak byl. W końcu on nie wytrzymal i prosil mnie zebym wrócila. NIe bardzo chcialam i wogóle, jednak po kilku godzinach proszenia uleglam. Teraz zaskakuje mnie na każdym korku, jest tak idealny że sama bym sobie tego lepiej nie wymarzyla :) czasami radyklane środki są najlepsze. A jeśli nie będzie chcial żebyś do niego wrócila to przynajmniej będziesz wiedziala ze mu na Tobie wogóle nie zależalo....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blablablablablablablaalbalbala
zgadzam sie z wwiktoria radykalne srodki ! i do boju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moze to taka chora , toksyczne miłosc z Twej strony , pełna uzurpacji i osaczania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gygia
witaj w klubie,mam identycznie wszystko robie mam swietne pomysly,zawsze kolacje przy swiecach,mile smsy,prezenty a on nic :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewiedzaca11
za kazdym razem jak mowie ze chce odpoczac tak na dwa miesiace to on sie denerwuje ze wymyslam, ze mam jakies fochy bo nie ma zadnego powodu(dla niego), mowi ze jak zawsze sa jakies problemy to zaraz chce zrywac z nim i uciekac od nich...on po prostu nie bierze tego powaznie ze chce sie rozstac na jakis czas..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wwiikkttoorriiaa
To Ty mu nie mów że chcesz odpocząć tylko powiedz że Ty robisz to, to, to i to żeby mu bylo milo ale nie widzisz żadnego odzewu z jego strony, jest Ci przykro itd, nie masz już sily tylko dawać, chcialabyś też coś dostawać i powiedz że tak dalej być nie może, że nie masz już sily sama walczyć i że to koniec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewiedzaca11
czyli jak mu to powiedziec?? zawsze jak zaczynam gadke to on skuli uszy i mowi"wiem wiem jestem beznadziejny"i robi smutne minki, zawsze przeprasza mowi ze sie zmieni ze pomysli nad tym zeby bylo lepiej, ale nigdy tak nie jest,,,przez ten czas jak nie bedziemy razem to chyba zwariuje. Wnerwia mnie tym niesamowicie i nie powiem ze jestem szcesliwa bo sie z tym mecze, ale mimo to kocham Go...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewiedzaca11
wlasnie tak dokladnie mu mowie a on adalej swoje ze on sie stara ale mu nie wychodzi, ble ble ble...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wwiikkttoorriiaa
Ale faceci są beznadziejni :o Powiedz mu że nie chcesz żeby Cię przepraszal, że nie chesz żeby Ci coś obecywal, powiedz że chesz żeby coś robil a nie tylko mówil. Powiedz mu że nie uważasz że jest beznadziejny tylko że czujesz się zaniedbana, że wypalasz się sama dając a nie dostając nic w zamian, że związek polega nie tylko na braniu ale też na dawaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewiedzaca11
przed chwila napisalam mu smsa ze przez ten tydzien nie bede do niego pisala(jest za granica) a potem to zobaczymy. Napisalam ze to moja decyzja i w sumie nie potrzebuje jego zgody, odpisal mi ze ok, jak mysle ze to cos zmieni to nie musze pisac do niego...:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewiedzaca11
i co teraz:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samiku
Laska, to jest takie proste. Facetowi nie zależy na tobie. Mozesz mu tłumaczyć, prosić, grozić, szantażować i skomleć, jak komuś nie zalezy to nie będzie się starał i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samiku
Po prostu otwórz oczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wwiikkttoorriiaa
JAk Ci tak odpisal to trzeba bylo mu dowalić coś w stylu "no to wlaśnie widze jak tobie na mnie zależy..."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dom wariatow...
glupia jestes. facetowi po prostu na tobie nie zalezy a ty sie przed nim plaszczysz i jeszcze do lozka z nim chodzisz... gratuluję glupoty. zrozum, ze to facet powinien bardziej sie starac i bardziej kochac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewiedzaca11
no ale po co za kazdym razem jak chce z nim zerwac przeprasza, prosi, obiecuje ze sie zmieni, mowi ze to dla niego nie takie proste ale bedzie sie staral.,..po co?po co mnie oklamuje??Wczoraj mu mowilam ze jak wie ze nie jest w stanie sie zmienic to zebysmy sie rozstali bo szkoda mi mlodosci....nie rozumiem Go...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewiedzaca11
a to jak bardzo mu na mnie zalezy to mowilam ze sto razy a on mowi, ze dalej cos mi nie pasuje, ze wiecznie mam jakis problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samiku
Wiesz, kwestia przyzwyczajenia. Poza tym należy sobie zabezpieczać tyły (i seks) nim się nie pozna kogoś, kto nas naprawdę kręci. Wygodnie mu tak, nie chce się może jeszcze rozstawać, ale NIE ZALEZY MU NA TOBIE. Laski, czy to tak trudno pojąć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samiku
Nie rozumiesz go, bo nie chcesz wysilić mózgu i przyjąć prawdę. A to takie proste. Zależy mi = stram się. Nie zależy mi = zlewam, bo to lasce zależy i tak szybko nie odejdzie. Będzie piec ciasteczka i mnie podwozić, nie no fajnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samiku
Tak się dzieje często, jak jedna strona daje za dużo. Po co ci te ciasteczka i powożenie dupka? Sama go rozpaskudziłas i sama sprawiłaś, że przestał cię cenić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewiedzaca11
fuck! wiem ze glupia jestem ale jestem z nim 5 lat i nie wyobrazam sobie zycia bez niego..:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samiku
No dokładnie, nie wyobrażasz sobie życia bez niego = nie odejdziesz, no to co on ma się starać? No powiedz, jaką facet ma motywację?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samiku
Partnet stara się jak czuje, że może stracić coś cennego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×