Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość okaris

16?

Polecane posty

Gość okaris

mam 16lat chcialabym z kims moc o wszystkim porozmawiac:( nie moge spać..cały czas sie zle czuje..moje życie sie sypie...za 4tyg. bedzie nowa szkoła,ludzie to wszystko mnie przytłacza..rodzice mi wybijaja z głowy chlopakow nawet wstydze sie im przyznac,ze mam kolege przyjaciela...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilowka
heh taak miło,ze chociaz ktos napisal;) wiem,ze od razu pomyslisz,ze mam ten wiek gdzie sie buntuje itd. a na dodatek nie mam co robic po nocach :( ale to nie o to chodzi..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okaris
ty tez masz ten problem? ale ja nie jestem buntowniczką ..ja chce tylko cos w tym życiu przezyc,a wszystko mi zabraniaja..nawet mi nie pozwalaja chodzic do kina,ktore trwa do 22.. :( ja mam 16lat niech sie zlitują są wakacje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okaris
i co? moze jednak ten psycholog co mnie zaczepil mial racje,zebym zaczela do niego chodzic skoro nikt nie chce ze mna rozmawiac..bo moi znajomi to maja w głowach imprezy,alkohol,papierosy,ubrania,włosy i szpan...kasa,wakacje ...a ja sie nie umiem zrelaksowac baardzo ich lubie,ale tez zazdroszcze tego życia,korzystania z niego..nie wolno dziecka tak trzymac pod kloszem:( nie jestem typem ktory lubi ryzykowac boje sie wielu rzeczy i tyle..chodze na te wszystkie zabawny ,ale zawsze po kryjomu przed rodzicami :(( męczy mnie to ukrywanie sie wiecznie..moje kolezanki mowia do mamy np. "pomoz mi mamo jak mam sie ubrac tam bedzie taki fajny chlopak;_ " jaa nigdy!?:( moja mama predzej by mi powiedziala " oo tylko nie popusc,a poza tym w tym wieku to ty przy książkach powinnas siedziec,a nie..a poza tym nigdzie nie pojdziesz ja ci zabraniam i koniec! " z krzykiem:( co ja moge..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okaris
dobra skoro jeszcze nie moge spać to sie wyżale tu...nie musicie tego czytac chce,zeby mi ulzylo... a wiec tak: moje wakacje to jakis koszmar...tygodnie mi upływaja tak szybko poniewaz nie moglam zorganizowac sobie czasu i teraz siedze w moim miescie cale wakacje..:( za 4tyg. coo? szkoła... rodzice jak mieli pieniadza na jakis dla mnie oboz to woleli wydac na telewizor lub na jakies pierdoly.. oczywiscie nie mam nigdy wakacji ,nigdy nie bylam na kolonii,obozie,a nad Polskim morzem jak mialam 4lata zagościłam.. wstyd.. bardzo jest mi z tym źle,ze kolezanki wracaja z Turcji,Tunezji,Egiptu itd.opalone,wypoczęte,obkupione takie pełne wrażen,maja co opowiadac,az mi głupio jak sie mnie pyataja " a co ty porabiasz? jak ci wakacje lecą" odpowiadam wtedy,ze ujdzie...a oni sie pytaja,a gdzie juz byłas? Czemu moi rodzice nie liczą sie nigdy z moim zdaniem? czemu nie dbaja o moje zdrowie? juz 2lata temu powinnam miec jakies powazne szczepionki robione bo dostali wezwanie,a oni na to zlewaja mimo,ze ja sie upominam..:(( czuje,ze mnie po prostu nie kochaja,jak oni sami ze soba nie potarfia życ..moje życie to jest po prostu koszmar(nie moge wszystkiego tu opisywac bo nigdy nie wiadomo kto to czyta) ale dzieje sie u mnie niezbyt dobrze...często płacze co uwazam nie powinno byc głownym zajęciem nastolatki tym bardziej w wakacje.Jak poznalam chlopaka,ktory ma 18lat wyjątkowy chlopak ..bardzo mu na mnie zalezy do tej pory to mu odmowilam i jedyna tego przyczyną była myśl" boze jakby sie rodzice dowiedzieli" ja wiem wiem..na tej kafeterii są prawie sami 30-50-latkowie i mnie nie zrozumiecie ,ze ja tez chce byc kochana i mam dosyc tego,ze sie mam tylko uczyc i uczyc..z czym naprawde nie mam problemu ucze sie tak na przelomie 4,3-4,6 średniej ,a to nie jest chyba źle:( i to jeszcze pod koniec 3klasy gim. mialam 4,6 ,ale jednak zawsze mam ten niesyt i mowie sobie,ze bede nikim bo nie mam siły przebicia,nie umiem sie prosic o oceny tak jak inne moje kolezanki ..bardzo przykro mi sie zrobilo jak wszystkim popodwyzszali oceny,a ja musialam na nie pracowac nocami:( na co wychowawczyni powiedziala,ze po prostu nie mamm siły przebicia i nawet z wiedzą samą nic nie bede mogla zrobic..bardzo nisko sie cenie mam ze soba problem:( wszystkiego sie boje...mam ochote mowic i mowic wszystkim sie wyżalic niestety wstydze sie ,wiec tylko tu moge to opisac..( i tak nikomu sie tego nie chce czytac,moze kiedys cos sie zmieni i ten topik bedzie przeszloscia) moze to nie znaczy na pewno:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kolezanko zacznij w siebei wierzyc ja tez nigdzie nie jezdzilam w wakacje albo w domu, albo u dziadkow na wsi i zyje nie potrzebna mi byla tunezja czy egipt:o z chlopakami to tez bylo ciezko bo nawet majac chlopaka to rodzice i tak mi gadali ze przespi sie ze mna i mnie zostawi, tak tak kochana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okaris
ja nie chce Egiptu,czy czegos innego..pragne tylko zainteresowania,aby kiedys sie spytali o moje plany co do wakacji o jakies przyzwolenie..cz wy nie rozumiecie,ze życie w tym moim małym mieście (zadupiu) bez ludzi męcze sie?! w ogole nie odpoczywam i nie gromadze energii na szkole?! podroze tez kształcą.. poza tym mam 16lat ! i chlopaka nie moge miec?! nie jest powiedziane,ze kazdy jest taki sam..poza tym przespac sie? to chyba zalezy tez od drugiej osoby,a nawet mi sie o tym nie śni..przeciez dziewczyny w moim wieku juz dawno po 1 pocałunku beda mialy wspomnienia jakies,a jaa? coo..ze moje dziecinstwo to byly ksiązki i rodzina z ktora w ogole nie przebywam bo moja mama caly czas kuchnia,a moj ojciec telewicor i komputer..:( i jeszcze uwielbia mnie wyzywac i krzyczec..to mu najlepiej wychodzi nie ma co..ja tak dluzej nie wytrzymam to nie jest życie oni mnie niszczą tym wszystkim...chca miec władze,nawet sie o mnie nie troszcza rozumiecie?! mam problemy ze skora zwisa im to, z kosćmi tez na to leją szczepienia?? zrobi sie tam kiedys...jak dopiero cos załapie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak mysle
jestes inteligentna dziewczyną, nie jestem w stanie sobie wyobrazic jak jest ci ciezko ale mysle ze ta sila przebicia ktorej ci brakuje z czasem przyjdzie sama, bo nic tak nie wzmacnia i nie kształtuje charakteru jak ciezkie przezycia w mlodosci. Moze to co napisalam nie brzmi najlepiej ale zamiast sie dolowac zacznij kombinowac jak po skonczeniu 18 roku zycia zrobic zeby sie wyprowadzic z domu. Przykladaj sie do nauki , postaraj sie dostac na dobre studia i uciekaj :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a czy ty nie mozesz tego rodzicom powiedziec? ze czujesz sie jak pod kloszem? my tego za ciebie nie zrobimy moi rodzice tez tacy byli kilka klotni, rozmow i dalo efekt, sa zmiany tez moi rodzice na mnie sie dra, wyzywaja, ale dziewczyno to nie koniec swiata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak mysle
kurde gdybym czula na starych taka zlosc jak ty po zlosci poszlabym do psychologa szkolnego i opowiedziala mu o tym wszystkim :/ popros psychologa zeby im o tym powiedzial jesli potrafia odczuwac jakis wstyd to moze to cos da walcz!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okaris
dziekuje:( chociaz jedna osoba mnie zrozumiala..ale ja naprawde nie jesteem na tyle zdolna,zeby moc sie dostac na moje studia..bede musiala oplacac je na pewno co nie bedzie łatwe:( bo praca i studia..ja nie dam rady..nie mam zadnego oparcia..moja babcia to wiedzma tak samo jak moj dziadek w koncu od storny ojca..uwielbiaja dolowac moja mame za mnie tez sie w koncu zabiora prymitywni ludzie..dobrze przyznam sie bo moja mama ma minimalny problem z alkoholem:(( ale nie,ze dzien w dzien,ale jak sie zdenerwuje to jeszcze chowa butelki do mebli i ukrywa sie;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okaris
wiecie co..poplakalam sie teraz nawet;( ja juz nie mam sily..moją siostre juz zniszczyli:(( nie moge opisac wszytskiego,ale ona chyba ma anoreksje,albo bierze narkotyki..nie wiem co mam zrobic..uwierzcie mi,ze mojej mamie mowilam,prosilam,zeby zostawila ojca,a ona do mnie,ze nie bedzie miala pieniedzy,zeby siebie,a jeszcze mnie utrzymac..ze to ja musze z tym życ,a ja jej na to,ze ty mi to utrudniasz pijac,wyzywajac mnie i izolujac od przyjaciol..nic nie dalo:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okaris
do "tak myśle" wypowiadasz sie bardzo podobnie do mojej przyjaciolki z ktora o tym rozmawialam i bardzo mi pomogla tak jak to robisz teraz Ty. W tym problem,ze ona wyjezdza na stale do Niemiec i juz nikomu nie moge sie wyżalic bo nie chce nikomu wiecej z moim znajomych tego mowic bo po prostu im nie ufam..z tą walką masz rację,ale wielu probowalo uciec od takich sytuacji tylkoze ja widze to sie wszystko poglębia u mnie..mam złe myśli ,czeste wybuchy złości,zmiany w nastroju takie psychczne sprawy..ważne ,ze to dostrzegam i widze,ze mam to po ojcu :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak mysle
dlaczego uwazasz ze sie nie dostaniesz na wybrane studia?? ludziom sie udaje wiec czemu tobie miałoby sie nie udać? piszesz ze mieszkasz na zadupiu..to male miasto?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okaris
nie dostane sie bo wiem,ze są lepsi,a tym co sie udaje to naprawde musze mieć szczęście,albo po prostu być inteligentni..jaa dobrze sie ucze,ale egzaminy zawsze zawalam ,czyli wychodzi na to,ze po prostu ta moja widze wyparowuje..dlatego uwazam,ze sie nie dostane na studia,a moje miasto jest baardzo małe :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
boze ja juz nawtnie pamietam co robulam w wakacje kiedy mialam 16 lat ;) ale raz w tygodniu na pewno wracalam o 23 ;) czasami pozniej, duzo pozniej...wykorztstywalam to ze mama praowala na nocki :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okaris
no masz...kolejna osoba,ktora sadzi,ze mi chodzi o te durne wakacje ! jaaa nie chce tu z nimi być rozumiecie juz? chcialabym chociaz przez te wakacje byc zdala od nich ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja ci powiem ze mam 19lat a teraz i tak wieczorem nikogo nie moge zaprosic do domu mam 2 kolegow i ich zaprosilam w dzien do domu to jakos bylo, tata piwko z nimi wypil i bylo dobrze;) jak jeszcze mama z nami nie mieszkala to robilyusmy takie chachmenty ze tata na nocke na 22:00 wychodzil i wiara moja przychodzial o 22:10:P:D wychodzili o 3:00 i bylo fajnie:D raz szlismy do pracy na 6:0, wyszli o 4:00 i o 5:00 znowu byli u nas:P a czemu na studia sie nie dostaniesz? kolezanko zle o sobie myslisz bdz troche pewniejsza siebie ja tez nie mam znajomych przy sobie kolezanka ktora byla dobra kolezanka okazala sie moja przyjaciolka, tesknie za nia niesamowicie, a jakos sobie rade daja sama, no jeszcze tych 2 kolegow mam:P jak nie widzisz zadnego innego rozwiazania, nie widzisz porozumienia z rodzicami to wyprowadz sie, nie mowie tego z chamstwa, ale nie musisz od razu isc na studia jak boisz sie ze nie poradzisz sobie mozesz popracowac rok czy dwa, a pozniej studia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okaris
hehe tak,ale u mnie moja mama pracuje do 16,a tato w wieku 45 juz lat przeszedl sobie na emeryture i wygrzewa swoja dupe przed telewizorem:] wiec nie przejdzie u mnie taki układ.Mam 16lat poki co nie moge sie wyprowadzic mimo,ze dostalam propozycje cioci,ze jak juz tu nie wytrzymam psychicznie i nie bede mogla dalej sie kształcic to mnie z tad zabierze,ale nie chce tu mojej mamy samej z nim zostawiac :( czy kazdy ojciec zwraca sie tak do swoich dzieci typu: ( za to,ze deliktnie i niechcacy porysowałam mp3) powiedzial cytuje" jeszcze raz ku**w zobacze jakas ryske to ci tak wpie***le,ze ci sie krew z głowy poleje" i tak na okrąglo jak cos zle zrobie mnie dołuje i w sumie to grozi bo jak to inaczej nazwac..jestem pewna,ze zaden z rodzicow ,ktory kocha swoje dzieci nawet o cos najgorszego tak by nie powiedzialo to swojego dziecka:] przeciez sytuacje są rózne,a co by zrobili gdybym nagle zaszła w ciąże to bym chyba juz nie wstała...taak to jest moja "rodzinka"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ty myslisz ze jak ja mialam? niedawno poszlam z placzem do pracy ojciec mi nawbijal, wyrzygal wszystko co go bolalo typu ze dawalam dupy niemcowi, ze mam do niemiec spierdalac, ze jestem niedorozwinieta, pojebana, ulomna, itp... nie raz dostalam taki wpierdziel ze na dupie nie moglam usiasc ale wiem ze rodzice mnie kochaja, rzadko mi to mowia ale widze ze sie staraja zmienili sie troche, kontakty nasze ulegly zmianie i polepszyly sie ja mam mlodsza siostre i ona oczkiem w glowie taty jest jak chcialam samochod rodzicow wziazc i na placu pocwiczyc ruszanie to tata sie wkurzyl i powiedzial ze jak sprzeglo rozwale to ze swoich zaplace za naprawe a mlodsza siostra potrafi drzwi otworzyc kiedy mama parkuje i wtedy tata mowi, ze eh, to asia, to moze;) a ja taka rodzinke mam widzisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mimozaaa
hej mam 15 lat mam/mialam (?) podobnie do Ciebie nie chce pisac tego co juz przezylam bo juz nie chce do tego pooprostu wracac :( Teraz juz powoli wstaje,relacje z moimi rodzicami sa juz lepsze niz kiedys.Teraz w roku szkolnym chce odlaczyc sie od wszystkiego i wszystkich zamierzam sie uczyc,dostac na dobre studia i uciekac.Pozdrawiam Cie 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okaris
dziekuje mimozoo;) A czy uwazasz,ze to normalne traktowanie dziecka? jak kryminalistke,jak dziwnke lub nawet kogos gorszego? Kochają? nie rozśmieszaj mnie nawet..w sumie to z tego co opisujesz jestes identyczna jak moja starsza siostra tez niemcy itd. a ja ta młodsza niby oczko w głowie tatusia,ale pdkąd zobaczyłam,ze moj ojciec jest psychiczny i to przez niego moja mama taka jest,a nie inna zmienilam swoje nastawienie do niego..juz sie nie śmieje z jego żałosnych żartow i zaczepek. I w życiu nie przedstawie im mojego chlopaka badz przyszlego męża poniewaz bede sie ich po prostu wstydzic:] oto co ja stracilam mieszkajac z nimi 16lat,a pewnie jeszcze te 3 lata do matury przemęcze,ale oni stracili dzieci na starość bo to co oni ze mna zrobili doprowadzilo do tak wielkiem nienawiści,ze w przyszlosci jakby juz sobie nie dawali rady oddam ich do domu starcow niz bym sie miala nimi opiekowac;| kobiety lubią cierpiec moze ja nie jestem z tej ziemi,ale nie mam zamiaru sobie przez nich mojej przyszlosci niszczyc..trudno bede sie spotykac z tym chlopakiem po kryjomu skoro nie chca o niczym wiedziec;) a moja mama jeszcze miala do mnie pretensje o to,ze kiedys jej nie powiedzialam,ze mam okres po prostu stwierdzilam,ze to nie jej sprawa,a ona zaczela płakać (chyba chodzilo jej o to,ze chciala wiedziec,ze to jest taki etap o ktorym powinna wiedziec) ale jej sie nie udalo..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może sprobuj jakoś do nich "dotrzeć", zasyganalizuj im jak się czujesz, czego Ci brakuje. Często rodzice nie zdają sobie sprawy z tego, że dziecko, które "ma wszystko"moze być nieszczęśliwe :( Trzeba rozmawaić o swoich odczuciach, wiem, że trudno, ale mogą "nie zgadnąć"... Pozdr.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heh... tak czytam i czytam sobie przy sniadaniu... I widze ze ja na moich rodzicow narzekalam - a nie mam na co, hmm, myslalam ze mam zle a mam jak w niebie... Doceniam. A Wy dziewczyny sie nie martwcie, to minie. Ja tez jak mialam kilkanascie lat to nie zawsze moglam sie dogadac, ale teraz widze ze to bylo dla mojego dobra. teraz jestem starsza i bardzo lubie sobie pogawedke z rodzicami uciac ;) Od 5 lat nie mieszkam w domu rodzinnym - studia, i to dosc daleko. Ale lubie tam jezdzic ;) Teraz na wakacje jestem, tzn teraz przyjechalam do miasta gdzie stud na egzamin, ale zaraz po nim wracam, przez rok akademicki mam jakis niedosyt domu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zalozycielko tematu - sposob jest tylko jeden - ucz sie i zdawaj na wymarzone studia. Naprawde. Wyjedziesz, odzyjesz, poznasz nowych ludzi, nabierzesz sily i pewnosci siebie. Jestem pewna ze Ci sie uda, bo z tego co tu piszesz wnioskuje ze nie jestes pusta lalka, a niestety znam troche 16latek (mlodszy brat i jego towarzystwo) a Ty jestes zupelnie inna. Dasz rade :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okaris
niestety,ale ja juz z moja mama rozmawialam na ten temat i nic to nie dalo..obiecala,ze juz nigdy nie tknie alkoholu,a po 2 dniach doslownie 2! poszla do sklepu;] przeciez to nie ode mnie sie zaczelo tylkko od mojej siostry jak przez taki długi okres czasu nic sie nie zmienilo to ja nie jestem zadna atomówką,ktora może zmienic świat,czy też rodzicow..ja wierze,ze maja gorzej ode mnie,ale czasami jest ktos slaby psychicznie i po prostu nie daje rady..czasami chcialabym,zeby mi sie cos powaznego stalo,aby sie dla mnie zmienili oczywiscie to jest niemozliwe,ale mam strasznie głupie czasami myśli,ze np. jakby ktos mnie porwal to by sie w koncu zaczeli martwic,czy cos.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mimozaaa
moj ojciec tez jest psychiczny i moja matka tez przez to stała sie taka okropna,zreszta zawsze byly odkad pamietam.Mnie matka nazwala dziwka jak dostałam 4+ z matmetyki za sprawdzian w 4 klasie szkoly podstawowej :] Psychike i tak mam juz zryta,chcialabym pojsc do jakeigos psycholog i z kims porozmawiac o tym,bo nie mam z kim wszytskie moje "kolezanki" maja kochajace rodziny,bylyby mi wstyd to wszytko mowic,tak wiec od zawsze trzymam wrzystko w sobie i udaje ze jest fajnie.Ale od dziecka sobie powtarzam odkad bylam wyzywana,bita,ze musze isc dalej i nie poddawac sie bo wierze ze tam gdzies w tunele zasweci swiatelko i tego sie trzymam od 5 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mimozaaa
tez staralam sie nie narzekac i zylyam mysla,ze przeciez inni maja o wiele gorzej ale kurcze ile tak mozna sobie wmawiac ze inni maja gorzej? Przeciez to jest moje zycie !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mimozaaa
*wszytko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okaris
:) do Tallulah dziekuje naprawde moze w życiowych sprawach nie jestem jakas pusta itd. ale jesli chodzi o takie przedmioty jak fizyka too jakas klapa:P kompletnie mnie ona nie interesuje i nic z niej nie umiem:p tak ogolnie to chcialabym prawo studiowac poniewaz mam w rodzinie kogos o takim kierunku kto chce mi potem pomoc jakos...ale to jest strasznie cieżkie tam sie nadaja osoby,ktore naprawde są inteligentne i ambitne ,ktore potrafia sobie ze stresem poradzic.Ja baardzo sie przed kazdym sprawdzianem stresuje,chce mi sie wymiotowaci nie wiem co w takich chwilach ze soba zrobic..poza tym jestem mało zaradna i boje sie ludzi,otoczenia bo zawsze wydaje mi sie,ze to to ja jestem ta najglupsza,ktora nic nie umie i w ogole powinna sie nie odzywac..i jestem bardzo ostrożnie nastawiona do ludzi ,nie ufam im zawsze o wszystko podejrzewam i umiem wyczuc jesli ktos mi źle życzy nie wiem jak to robie,ale jaa wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×