Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość okaris

16?

Polecane posty

Gość mimozaaa
okaris w twoim ostatnim poscie jakbym o sobie czytala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okaris
do mimozaaa masz racje tu chodzi o nasze życie, dziecinstwo to powinien byc okres,w ktorym czujemy sie swobodnie,bezpiecznie,a nie jak w wiezieniu...nawet nie wiecie jak marze o tym,zeby sie wynieść ! już teraz zaraz !! wziac walizke wszystko do niej powrzucac i powiedziec "wyjezdzam i nie mam zamiaru juz nigdy przenigdy do was wracac,a jesli myslicie,ze kiedys umowimy sie na wspolna herbatke gdzie bedziemy wspominac to sie mylicie ,ta rodzina w ogole nie powinna istniec,wy nie powinniscie byc rodzicami i nawet nie wiem po co wzieliscie ślub skoro nawet nie czujecie do siebie sympatii" too by byly moje ostatnie zapewne słowa pelne rozpaczy,żalu i wyrzutow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okaris
do mimozaaa,a co bys chciala studiowac? z jakimi przedmiotami nie dajesz sobie rady? widzisz u mnie jest jeszcze ten problem,ze zawsze mialam same 5 i 6 z J.niemieckiego nawet w najlepszym gimnzajum w moim mieście,a ja jednak nic nie umiem.. mało tego angielskiego nigdy w życiu sie nie uczylam,a teraz w 1liceum bede miec go pierwszy raz..;( denerwuje sie no przeciez nikt mi nie da na korki..moze sama mam sie zaczac jakos uczyc w te wakacje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mimozaaa
Masz racje teraz jest najpiekszniejszy okres w naszym zyciu,pierwsze zauroczenia,spotkania z kolezankami pozniej nie bedzie na to czasu,ale coz nie wszytko zawsze bedzie tak jak bysmy sobie tego zyczyli.Zawsze gdy przechodze obok jakiejs rodziny w parku, z malym dzieckiem i bawia sie z nim,jezdza rowerem tula tak bardzo zadrosze temu dziecku,ja nie mialam takiego dziecinstwa,pamietam tlyko wieczne awantury :( ALe coz trzeba isc dalej, nie poddawac sie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mimozaaa
Tez mysle o prawie,mój brat studiuje zastanawiam sie nad psychologiem sadowym,powiem Ci że moim takim cichym marzeniem jest bycie oficerem np CBŚ :) Wiem,wiem za duzo sie naogladalm filmow typu oficer i tak naprawde nie jest tam tak kolorowo jak mi sie wydaje ale coz... Co do przedmiotow jednych ktorych nie lubie to biologia i polski i moze troszeczke fizyki. Tez mam samie 5 i 6 z niemca i to w najlepszym gimznajum w moim zadupie i nic nie umiem doslownie nic.CO do angielskiego dziwne ze nie mialas wczesniej angielskiego a moze kupisz sobie jakas ksiazke do gramatyki z angieslkiego nawet taka uzywana zeby zlapac troszeczke podstaw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mimozaaa
A przy okazji na jaki profil idziesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okaris
nie wierze,ze ktos nareszcie mnie zrozumiał!! tak to jest najpięknieszy wiek..nie pozwolmy im tego zniszczyc chyba bede musiala nauczyc sie walczyc o swoje jak bede sie chciala z chlopakiem spotkac to bede kłamac skoro inaczej nie moze do nich dotrzec przeciez oni zawsze mnie okłamywali i nic sobie z tego nie robili..oczywiscie nauka również bedzie bo to jest baaardzo ważna część mojego życia i powiem wam,ze dzięki niej czasami potrafie o problemach zapomniec,ale bywa tez i tak kiedy mam jej dosyć bo stanowczo za duzo od nas wymagają..taki kraj tylko dziwne,ze wszyscy tak niemcow pojezdzaja,ze to pustaki,a ich oświata to jakiś żart..to odpowiedzcie mi dlaczego my nie umiem byc zaradni ??dlaczego to własnie MY jestesmy jednym z najbiedniejszych krajow w Europie? mimo,ze tyle od nas wymagaja,matury i egzaminy mamy naprawde na poziomie..ale językow to nas nie potrafia nauczyc oni bardziej kladą nacisk na jakas tam matematyke..nooo jasne,a potem wyjezdzasz gdzies do pracy i mowisz " kali chciec jeść" nie nawidze tego kraku śmierdzi patologią ..:| przykro mi jest,ze w nim zostalam wychowana..złodziejski kraj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okaris
humanistyczny z elementami prawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mimozaaa
Ja tez sie ciesze ze wreszcie moglam sie wygadac nigdy nikomu o tym nie mowilam:) Co do szkolnictwa fakt mamy zly program nauczania za duzo jest wprowadzonych szczegolikow i pierdol,a kraje ktore maja najwiecej noblistow i wybitnych naukowcow to wlasnie te ktore nie maja az tak rozwinietego programy nauczania bo nie ucza sie takich pierdol jak my np w 4 klasie sp budowy dzdzownicy :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mimozaaa
fajny u mnie w moim Lo do ktorego chce isc,(jest polaczony z moim gimnazjum) ja chyba wybiore sie na mat-his-gegr bo bardzo lubie historie,poszlabym na dziennikarski bo tam jest wiecej godizn historii ale niestety jest tez wiecej polskiego :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okaris
a z jakiego jestes miasta? jesli mozesz to napisz,albo przynajmniej w jakim wojewodztwie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mimozaaa
lubelskie a mista narazie nie chce pisac a ty z jakiego jestes?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okaris
warmińsko-mazurkie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mimozaaa
Tez tak mam ze jak sie ucze ze zapominam o wszytkim,teraz sa wakacje i powiem ci ze testnie za szkola bo przynajmniej zapomnialabym o wszystkim i skpula sie na nauce,ale jezdze duzo na rowerze i to pozwala mi tez zapomniec :) Moze ty tez sproboj?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okaris
a sama jezdzisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mimozaaa
tak, czasem z kolezanka a na dluzsze dystanse to jezdze razem z kilkoma osobami z mojej klasy takimi maniakami rowerow ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okaris
hmm w sumie dobre,ale musze mojego "ojca" poprosic łaskawie,zeby mi opony napompował ,albo rolki naprawil bo bym sobie z checia pojezdzila..jak ja dawno nie jezdzilam matkoooo ;) dziekuje,ze rzucilas taki pomysł:P bo w sumie są wakacje i taaakie nudy..co ja mam robic? otatnio sie spaliłam na słoncu i juz wole odpoczac od opalania ,nie mam tak kasy,zeby gdzies łazic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mimozaaa
ja zawsze jezdze wieczorem jak wroca z pracy tak kolo 17 to wtedy zeby z nimi nie przebywac w domy biore sobie mp 3 i wsiadam na rower i odcinam sie od wszystkiego:) naprawde polecam,lepsze to niz szwedanie sie po miescie ;) Teraz musze spadac,bede popoludniu.Trzymaj się 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okaris
dzieki papa;**

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wywyewqagf
Okaris jak miałam 16 lat to miałam tak samo jak Ty: wszedzie zakazy, zero zrozumienia. Pamietam jak raz byla u kolezanki wieczorem z praoma dziewczynami, kolezanka zaproponowała zebysmy u niej nocowały (miała wolna chate) rodzice wszystkich dziewczyn zgodzili sie a moi nie. Kazali mi wracac ostatnim nocnym z 2 konca Warszawy mimo, ze bezpeiczniej chyba by było gdybym wróciła rano. Moje zdrowei tez ich huj obchodziło: miałam krzywy zgryz, zabrali mnie pare razy do ortodonty a potem im sie odechcialo (do teraz chdze z krzywa szczeka), gdy dojrzewałam pojawiły mi sie guzy w piersiach:matka poszła ze man do lekarza, lekarka dała skierowanie gdzies dalej to juz nikto ze mna nie pojechał. Mimo ze mineło 15 lat nadal mam te guzy i boje sie isc do lekarza bo jesli to cos groźnego to po tylu latach i tak pewnie nieuleczalne wiec wole nie wiedziec.Nigdy nie byłam na koloniach, zawsze było coś wazniejszego, gdy mi czegos zabranaiali i pytałam sie dlaczego nie moge to był odpowiedz "Nie, bo nie". Teraz mam 25 lat i sama radze sobie w życiu. Mam swoje pieniadze, moge robic co chce. Tobie tez radze, zacicnij zęby i przebolej. Młodosc nie konczy sie w wieku 18-19 lat. Mimo, że wg Ciebie jestem pewnie juz stara tez chodze na imprezy, mam chłopaka,mysle ze moje życie nie rózni sie duzo od życia obecnych 16-17 latków poza tym, że zarabiam. Zaciśnij żeby i trzymaj się, za 3 lata wyjedz gdzies na studia, zobzcysz to szybko minie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okaris
to jest straszne takie życie nie można tego tak zostawiac..ludzie,czy wy zawsze chcecie cierpieć?! to jest znęcanie sie psychiczne wolalabym po mordzie dostac niz,zeby na mnie mowili szmata,wpie**l chcesz? itd. ! no bez jaj.. poza tym ja nie wiem,czy zdam mature,a wy mi o studiach:( mowie,ze słabo pisze egzaminy itd. dobrze radze sobie z nauką tylko na bierząco..jestem mało zdolna,ale ambitna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dasz sobie rade ;) Moj brat cioteczny skonczyl w tym roku prawo na UJ chociaz jakis super inteligentny nie jest ;) I ja tez daje sobie rade na studiach chociaz uczyc mi sie za bardzo nie chce ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 7 dni swiat
dziewczyny, posluchajcie mnie: - moje dziecinstwo bylo b szczesliwe, mialam wszystko o czym marzylam - rower,rolki, komputer (w wieku 6 lat!) , barbi z domem, wakacje za granica, ferie zimowe na slowacji albo w tatrach... wszystko czego chcialam, a do tego - mase milosci. moi rodzice mnie kochaja ponad wszystko... - ale nie pisze tego po to zeby was zdolowac. pisze o tym bo jako 16latka (teraz mam 23) bylam strasznie zakompleksiona a do tego, moi rodzice z ogromnej milosci do mnie , stworzyli mi klosz, prawie nie do przebycia... mieszkam troche poza miastem, nie mialam za duzo znajomych, tylko ci ze szkoly. moja niesmialosc w podst i liceum (do 2 klasy) siegala zenitu.. nie umialam sie odezwac do nikogo, zagadac, smiac sie. do tego dochodzily kompleksy. rodzice nie pozwalali mi wychodzic,do kina chodzilam z siostra , ewentualnie z kolezanka, wstydzilam sie isc z chlopakiem ,zreszta zaden mnie nie zapraszal... roslam pod megakloszem, zakompleksiona i niezdolna do wlasnych decyzji, ryzyka... mimo ze miaalam wszystko w wieku 17 lat nie mialam zadnego chlopaka, nie calowalam sie niggdy, nie umialam rozmawiac z chlopakami!!! cale dnie spedzalam na nauce, dost sie na studia i wiece co bylo pierwszym krokiem?? erasmus. wyjechalam na studia zagraniczne, mieszkalam saama rok we francji a teraz mieszkam sama w rzymie... dziewczyny, jedyna ucieczka beda studia... one naprawde zmieniaja zycie... buziaki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okaris
ucieczka..nie mam gdzie sie podziac poki co...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×