Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość debildokwadratu

znowu to zrobiłam

Polecane posty

Gość debildokwadratu

jestem beznadziejna... znowu wyrzygałam cały obiad. myślałam, że już poradziłam sobie ze sobą, ale nie, znowu zaczęłam wymiotowac po posiłkach i wżeram proszki na przeczyszczenie. nie wiem, jak mam sobie z tym radzic, pomóżcie ;( do lekarza nie pójdę, bo nie chcę miec później w papierach, że jestem świruską :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vcxer
kochanego ciala nigdy za wiele .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
od dawn to robisz ??? poczytaj najpierw jakies porady w necie dla bulimików, jesli sama sobie nie poradzisz, szukaj pomocy. nie wiem czy wizytę u psychologa czy terapeuty zaznacza się w paierach, chyba nie, mzwlaszcza, jesli idziesz prywatatnie. 3 maj się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koniecznie idź do lekarza!! sama możesz sobie z tym nie poradzić...ale jak wyżej ktoś radzi poczytać w necie..może pogadaj o tym z kumpelą ..póki sama się kontrolujesz..bo potem może być już za późno..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość debildokwadratu
wiem że jestem obleśna i strasznie się tego wstydzę... pewnie dlatego piszę o tym na forum, a nie rozmawiam z kimś na żywo... boję się isc do lekarza. mieszkam w małym mieście, zaraz wszyscy by wiedzieli i zaczęli wyzywac i obgadywac mnie za plecami :( w necie nic nie ma... tylko jakieś suche fakty, statystyki i adresy poradni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość debildokwadratu
nie mam nawet z kim o tym pogadac... rodzina nie zrozumie, znajomi pewnie pomyślą że coś sobie wymyśliłam :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość debildokwadratu
samo to, że wymiotuję po każdym posiłku jest dla innych odrażające... wiem, że ludzie się tym brzydzą. ja sama uważałam kiedyś bulimików za obleśnych, aż w końcu dotknęło to mnie... a kompleksów mam cały worek :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
każdy ma kompleksy..jeden zbyt gruby drugi zbyt chudy, wysoki, niski itp. Musisz zaakceptować samą siebie, taką jaką jesteś jeśli chodzi o wygląd..i dowartościować się np. kupić ładny ciuszek, iść do kosmetyczki czy fryzjera...jeśli chodzi o wymioty to albo sama nad tym zapanujesz..albo idź do lekarza w końcu obejmuje go tajemnica lekarska..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wielka mądra głowa
Ja sie wykaraskałam o własnych siłach. Miałam anoreksję, a potem krotko okres bulimiczny. Trzeba zająć sobie czyms głowę, mieć cały czas cos do roboty i byc miedzy ludxmi. Jesć razem z nimi, wtedy nie obeżresz się jak swinia, bo bedziesz wiedziała, ze inni cie widzą. To juz dawno temu było i nie pamietam tak dokładnie, co czulam i jak to leciało, ale nie było łatwo. Trzeba naprawdę dużo zaparcia. I trzeba sie liczyc z tym, ze o ile wymiotowanie moze nie tak trudno jest opanowac, o tyle pozeranie tony żarcia jest bardzo trudno miec pod kontrolą i moze sie zdarzyc, ze na poczatku bardzo mocno przytyjesz. Ja sie straszliwie cieszę, że wyszłam z tego, po tym, jak gwałtownie przytyłam, schudłam już w powolnym tempie do normalnych rozmiarów, dzieki sportowi, a nie głodowaniu, i dzis nie odczuwam juz zadnych ciągotek ani do odchudzania sie, ani do obżerania, ani przede wszystkim zarcie nie stoi w centrum mojego swiata. Jest po to, zeby się posilic, a nie po to, żeby zagłuszyc problemy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość debildokwadratu
dzięki wam wszystkim, że wypowiedzieliście się na ten temat... pójdę się może położę i pomyślę trochę o swoim życiu... dzięki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość debildokwadratu
staram się jakoś radzic z kompleksami i czasami zapominam o tym, że nie jestem idealna... ale później jak widzę jakąś moją śliczną, szczuplutką i cudowną koleżankę, to chce mi się płakac... ja też myślałam, że poradzę sobie z tym sama i na jakiś czas przestałam się przeczyszczac... ale teraz znowu do tego powróciłam, niestety :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×