Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

lucyna1987

przyjaciółka? - czy napewno???

Polecane posty

mam problem dotyczący mojej kumpeli. znamy sie14 lat od pierwszej klasy szkoły podstawowej. kumplujemy sie od jakiejs 4 klasy. zawsze mogłam jej wszystko powiedzieć, jak i ona mi. jednak teraz widze ze to nie jest prawdziwa przyjaźń. przez te wsztstkie lata parokrotnie doświadczyłąm ze ja jestem dla niej nieważna i gdy na choryzoncie pojawiał sie jakis facet to była w stanie zrobić wszystko aby go mieć poświęcając nasza przyjażń, wielokrotnie było mi strasznie smutno ze nie moge na nią liczyć.do tego ja jestem uległa i co ona powiedziała to było świete a ja sie podporządkowywałam sama nie wiem czemu, chyba dlatego ze było wygodniej.przez to nie jeżdziłąm na szkolne wycieczki jak ona nie jechała, nie chodziłam na imprezy i jesli spotykałam sie z kims innym to nawet jej nie mówiłam.chodziłysmy razem do podstawówki, gimnazjum, potem polazłm za nią do liceum a potem jak chciałam sie od niej uwolnic to ona poszła za mną do policealnej. teraz ide na studia od października i jestem bardzo szczęśliwa ze nie bedziemy razem sie uczyć. ona zostaje w naszym rodzimym mieście a ja bede studiowac gdzie indziej i mam prace. jak zadzwoniłam do niej i powiedziałm ze dostałam prace to ona miała jakies fochy ze nie bedzie miała z kim spedzac wakacji. wkońcu nie wytrzymałam i jej wypaliłam ze to nie moja wina ze moi rodzice nie mają kasy zeby mi opłacic studia i musze sama na chociaz częśc zarobić. mam bardzo powaznie chorego tatę ( rak) i czasami na poczatku choroby musiałam pomóc w przy nim jej to jednak nie obchodziło tylko był foch ze nie moge z nią gdzies isc. i żadko sie pyta jak on sie czuje czy mi moze poprostu w czyms pomóc. przestałam juz jej mówic o wielu rzeczach jej i tak to nie obchodzi. jak ona miała kłopoty zawsze byłam przy niej jednak na nią teraz nie moge liczyć. zaczełąm sie juz przełamywac ale dalej jest mi ciężko, zaczełam spotykać sie z innymi ludzmi nie chcem z nią tracić całkiem kontaktu ale zebym umiała sie jej przeciwstawić i powiedziec NIE. moz ektos jest lub był w podobnej sytuacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tez mialam taka przyjaciolke-sepa-dzis ja tak nazywam. Ale olalam ja kompletnie i znalazlam nowe przyjaciolki-nie sepow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×