Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

serrrena

radości i smutki 22 i nie tylko latek

Polecane posty

Gość kręcona86
Hmmm cieszę sie i polecam na przyszłość heheh:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kręcona86
hej dziewczynki piszcie cos bo ja sie czuje strasznie samotna:( I zauważyłam ze toipk przeżywa ostatnio kryzys smutne to:( Jak nasz gospodarka.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej laseczki:) nic nie pisałam,bo mi topik gdzieś wsiąknął i zaginął hehe ale już go mam:D spędziłam cuuudowny weekendzik z moim X, większość czasu w łóżku :D:D:D a teraz mam wuchtę rzeczy do zrobienia na uczelnię, muszę odpokutować moje weekendowe lenistwo bleeeeee;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bunia123
Hej:) Weekend nad morzem był niecodzienny, plaży w wersji ośnieżonej nie widziałam... Tam, gdzie spaliśmy, było oczywiście miło :D Chociaż dobija mnie to, że staję na głowie, a seks rzadko jest dla mnie przyjemny..................... Sama doszłam do wniosku, że to przez moją budowę ciała, no bo chyba nie przez faceta ??? Tak czy siak, dobrze, że można próbować jeszcze językiem...:P ;) :P ;) No i kozaki w końcu sobie kupiłam. Nie wiem, czy mi się podobają, ale żadnych innych na mnie nie było;) Dziewczyny, a czemu Wy tak rzadko się odzywacie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kręcona86
Witam lachonki:) Bunia cieszę się ze wyjazd wam się udał, ale co do tego sexu to nie słyszalam o pozycji na glowie heheheheh może spróbujcie cos mniej dziwacznego hahahah nie no żartuje oczywiście...... Ale nie rozumiem o co chodzi z tą budową ciała?? A u mnie jakoś tak ostatnio dziwnie... pokłóciłam sie z moim M. oczywiście to ja byłam ta zła, niedobra i wogóle bez serca...ehh dziewczyny faceci to chyba jednak z kosmosu są..... No i od tamtej pory ciszaaaa jak makiem zasiał....nie pisze, nie dzwoni, nie odzywa się....i co ja mam zrobić????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bunia:)ale seks nie sprawia Ci przyjemności ot tak po prostu?tzn jaki właściwie na niego wpływ ma to Twoje tyłozgięcie hmm,bo ja się na tym nie znam;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bunia123
Kręcona... Nie wiem, o co Wam poszło, ale może daj mu trochę czasu, niech ochłonie... Chyba że Ty ewidentnie zawiniłaś? Twój X dalej myśli, ze wrócisz do niego, do Stanów? A teraz moje tyłozgięcie:) Z czysto biologicznego punktu widzenia;) Normalnie pochwa ma jakieś tam małe odchylenie (?), że wprowadzając członka nie czuć oporu, z resztą pochwa jest elastyczna i w większości do wszystkiego się dostosuje. Moja jest niestandardowa (a może standardowa, ponoć tyłozgięcie w mniej lub bardziej zaawansowanym stopniu ma spory odsetek kobiet), skierowana mocno ku tyłowi. Dlatego wprowadzając członka;) który "idzie" pod normalnym kątem, napotyka opór, bo jest wprowadzany (dla mnie) pod niewłaściwym kątem. I wtedy czuję dyskomfort albo ból:( Laski, dokończę jutro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bunia123
Co do tyłozgięcia to rzeczywiście trzeba znaleźć odpowiednie pozycje Kręcona:) Fachowo ponoć pozycja kolankowo-łokciowa albo klasyczna z poduszką pod pupą. Jak na razie egzamin zdała tylko ta druga...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kręcona86
Hej dziewczynki:) Bunia nie gniewaj sie za ten zarcik malutki co do pozycji na glowie. Poszperalam w notatkach z anatomii i wiem na czym polega tyłozgięcie macicy, masz rację sex nie zawsze jest wtedy przyjemny alee musicie wypracować swoją własną najlpszą pozycję....Pocieszę cie jednak ze bardzo duzo kobiet ma ten sam problem a nawet o tym nie wiedzą bo to dosć częste schorzenie.....Ale głowa do góry:P:P Możecie zacząć fantazjować w sypialni na wszystkie sposoby heheh No a u mnie juz zgoda zadzwonił, przeprosił i jest ok..... Tylko ze masz rację on cały czas myśli ze ja sie do niego wybieram jak tylko sie obronię...i w sumie zaczynam sie coraz bardziej przekonywać do tego pomysłu więc puki co nie bedę nic odwoływać....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kręcona86
A ztą poduszką do chya dosć popularne bo my tez próbowaliśmy heheheheh nie powiem zeby mi sie nie podobało:P:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bunia123
Przecież się nie gniewam:) Z tymi eksperymentami łóżkowymi to fakt, trzeba wypracowac najlepszą dla siebie pozycję, tylko najgorsze jest to, że... mi się już nie chce:( Nie raz już próbowaliśmy, przeważnie się nie udawało, istny cyrk na kółkach... Nie dziwcie mi się laski, że jestem zniechęcona. Jeszcze mój X ma paranoję, "czy chociaż trochę było mi dobrze". On też się przejmuje i na początku za wszystko winił siebie! Teraz jest trochę lepiej, bo wiadomo, przez co to wszystko, ale i tak.... bez komentarza:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kręcona86
Dzien doberek:) No ale powiem Ci Bunia ze ciesz sie jak możesz bo u mnie ostatnio celibat przez duże C heheheeh......sama sie sobie dziwie jak ja to wytrzymuje....ale czasami mam taka ochote ze masakra......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kręcona86
Hej dziewczynki co tak zamilkłyście??? Jak na razie to tylko na Bunie można liczyc....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bunia123
No rzeczywiście posucha:) Nielegalnej topik chyba znowu się zgubił;) A reszta...? Załatwiłam się nad tym morzem, zwłaszcza gardło. Tak podejrzewałam, że ganianie w zamszowych cichobieżkach po topniejącym śniegu dobrze się nie skończy... Wbrew pozorom celibat ma swoje dobre strony... Obie strony bardziej się starają, widzę po sobie;) Ale czy to normalne, że mieszkając razem, uprawiamy seks czasami nawet raz na półtora tygodnia? To w większości z mojej winy, bo X prawie zawsze jest gotowy... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bunia123
Nielegalna, odezwij się! Nie udawaj, ze nas nie znasz:) Jak zdrowie, dawno nie pisałaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bunia123
Moja nowa grupa (z magisterki) chce się integrowac i chca iśc wieczorem do pubu. Zwyczajnie się chyba starzeję, bo z roku na rok coraz mniej mi się chce wychodzic, a zwłaszcza miec nadzieję, że z niektórymi będę świetnymi kumplami:P Nie widzę w sobie takiego zapału i w pewnym sensie naiwności jak dawniej:D To naturalna kolej rzeczy? Jestem już mocno zniechęcona studiami, nic mi sie nie chce i najchętniej poszłabym do jakiejś fajnej pracy (o ile taka jest mi po europeistyce pisana;) ). Dekadentyzm... Ale mimo wszystko chyba się zmobilizuję, jeszcze "wypadnę" z życia towarzyskiego grupy, o ile istnieje coś takiego;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bunia123
Laski, co robicie na Sylwestra?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kręcona86
kurcze nie wiem co ja tu naprzyciskalam ale juz 2 razy skasowała mi sie wiadomośc:( No alee masz rację Bunia one chyba udaja ze nas nie znają smutne:( A co do tego życia toważyskiego to az mi ulżyło jak przeczytalam co napisalaś bo ja myslalam ze to ze mnie sie tylko robi jakas stara kura domowa hehe moze nie dosłownie ale juz nie duzo mi brakuje heh Bardzo trudno jest mi nawiazac teraz jakies znajomości moze jestem za bardzo nieufna w stosunku do innych, ale powiem wam ze ciężko mi jest nastawic sie do kogos tak calkiem pozytywnie.... zawsze szukam jakiejs dziury w całym nie wiem z czego to sie bierze...i wogóle robie sie strasznie wybredna ... łeee no i oczywiście chcialabym znaleźc jakas fajna prace nie koniecznie w zawodzie byle było fanie, wesolo dużo mlodych ludzi....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kręcona86
Hmmmmm Sylwester powiadasz???? wielka niewiadomoa heheheh.........w sumie to mam 2 zaproszenia ale nie wiem czy z ktoregoś zkorzystam a może spedze Sylwka na Skypie??? A wy dziewczyny?? Pewnie pedzicie na jakies bale???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć dziewczyny wpadam tylko na chwilke bo mam urwanie głowy w pracy i w domu . A jeszcze na dodatek mam w niedziele urodziny i zjazd gosci a sobote idziemy na andrzejki. Ciekawe gdzie tora sie zapodzialoa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bunia123
Honza, Ty żyjesz! :) No właśnie, gdzie ta tora ??? Życzenia urodzinowe z ukłonem dla Ciebie:) Napisz czasami coś więcej w przypływie wolnego czasu... Jak Ci się układa z mężem? Co do tego Sylwestra to bal z moim X to czysta kpina;) Pisałam, dlaczego... W tym roku jestem czujna, bo nie chcę Sylwestra po raz czwarty z rzędu spędzić z przyjaciółmi mego X-a. Fajni ludzie, ale jak mój chłopak "zetknie" się z najlepszym kumplem, to ja już wypadam z obiegu. A jak jeszcze razem sobie popiją... Kręcona, nie przejmuj się. Ja np. cieszę się, że mi w końcu przeszło zabieganie o sympatię innych. W końcu z tego wyrosłam i mam wszystko gdzieś. Mam parę osób, na które mogę liczyć i już. Oczywiście, jestem otwarta na nowe znajomości, ale nie za wszelką cenę. A wróciłam tak wcześnie, bo mam chyba jakiś zaczątek choroby gardłowej:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bunia123
A z tą nieufnością towarzyską naprawdę nie jest u Ciebie źle, skoro chcesz jeszcze pracować wśród młodych, wesołych ludzi:) Mnie np. drażni powierzchowność i udawanie, co u mnie na studiach potęguje się do kwadratu. Dlatego patrzę wilkiem na wielu ludzi. Ale mam jedną dobrą koleżankę na studiach, której, z tego, co widzę i słyszę, prawie nikt nie lubi. Ale ja ją szanuję za szczerość i to, że wie, czego chce od życia. Nie można tego niestety powiedzieć o niektórych... Twoja postawa może wynikać z tego, że mogłaś zniechęcić się do sporej garstki osób... I to na pewno nie Twoja wina. Też już zdążyłam zauważyć w swoim skromnym, (jeszcze) 21-letnim życiu, że niektórzy ludzie są (przynajmiej dla mnie) naprawdę bardzo dziwni!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kręcona86
Helooo:) Powitać honzę;* Cieszę sie ze znalazłas dla nas chociaż odrobinkę czasu i prosimy o więcej oczywiście w miarę możliwosci... A no własnie Bunia tego sie obawaim najbardziej jak ja sobie poradze w pracy... mam nadzieję ze zmienię swoje nastawienie do ludzi bo nie wyobrażam sobie inaczej współpracować.....A może ja tylko do ludzi z mojej grupy tak mam?? Bo jeśli miałabym jakis wybór to może z grupy 48 osobowej zostawilabym z 5 serioo.....Fałsz, obłuda i takie normalnie podlizywanie sie do kazdego niecierpię tego......Może z 5 osob mam takich którym to za przeproszeniem "lata" czy ktoś ich bedzie libił czy nie a i tak robią swoje.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bunia123
Każdy trzyma z tym, z kim mu odpowiada... I o to w tym wszystkim chodzi:) Właśnie wróciłam z apteki, kupilam syrop na kaszel, bo wymiękam. Moi współlokatorzy a właściciele mieszkania pojechali właśnie na weekend do domu. Lepszej wiadomości dzisiaj chyba nie będzie:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć dziewczynki ależ oczywiście, że Was cały czas kocham, z dnia na dzień co raz mocniej,a tu takie ostre słowa no nieładnie ;) ja tak zawsze pojawiam się i znikam…jak w życiu:D buniu zazdroszczę Ci tego weekendowego wyjazdu (nawet jeśli z lekka przypłaciłaś to zdrowiem;)też muszę gdzież wyjechać…sama….gdziekolwiek chociaż na kilka dni, bo zeświruję…! moje zdrowie ciągle płata mi jakieś figle, mam anemię to już wiadomo, a teraz dodatkowo mam problemy z gardłem momentami tracę głos coś strasznego, czasami mam wrażenie, że chyba nie ma części ciała, z którą nie miałabym choćby małych problemów…. A tymczasem teraz czekam sobie na mojego X będzie hottttttt :D Laseczki 3majcie się cieplutko KOCHAM WAS!!!!:):):):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie mam chwilkę to powiem co słychać u mnie. Dzisiaj idziemy na imprezkę , zrobiłam sobie paznokcie i kupiłam nowy ciuch. Z męzem układa mi się dobrze bo zrobiłam porządek ze swoim życiem i nie przejmuje się już błahostkami. Zaczełam o siebie dbać i widzę że mąż zaczyna o mnie bardziej dbać . Dopadła nas rutyna i to był nasza problem ale mamy zaplanowane kino na przyszly tydzień i juz planujemy weekend. Nielegalna martwie się o ciebie. Ja ze szkoły mam tylko jedną przyjaciółkę która została chrzestną mojej córeczki. A reszta to szkoda gadać. Albo to takie ę ą albo rozmawiają z tobą normalnie a potem cię obgadają. Dlatego nie należy się zbytnio przejmować innymi. Pa pa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
honza cieszę się straszliwie, że u Ciebie wszystko w końcu się poukładało,a raczej Ty wzięłaś się za swoje życie i teraz masz już istną sielankę,a nawet jeśli jeszcze nie,to super,że wziełaś swoje życie za rogi superrrr:):):)teraz kolej na mnie,bo tkwię w jednym wielkim życiowym rozgardiaszu:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bunia123
Cześc dzieczęta, mam wszystkiego dość. Próbowaliśmy z X kilka pozycji, żebym w koncu coś poczuła i to nie chodzi o ból czy dyskomfort. Skończyło się tym, że z płaczem uciekłam do łazienki, mam już dość tego uczucia, że wszystkim się udaje, tylko nie mnie. Jestem na skraju załamania nerwowego. Na dodatek "szwagierka" kupiła mieszkanie na okropnym zadupiu na obrzeżach miasta i cała rodzina X łacznie z nim samym umyśliła sobie, że jak najszybciej się tam wprowadzimy i chociaż pozątkowo i częściowo odciążymy "młodych" z tym durnym kredytem. Nienawidzę tamtej okolicy i tego zadupia, mnie nikt nie pytał o zdanie, czy chcę tam mieszkać. Bylśmy tam wczoraj, "teściowie" ganiają jak z pieprzem i podniecają się i na dodatek pokój nam jeszcze urządzają! Intensywnie myślę, gdzie się podzieję, jak się pokłócimy z X na amen, tu mam półtora miesiąca wypowiedzenia. Czuję, że nie będzie dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hej dziewczynki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kręcona86
Witammm:) Honza jak dobrze ze wzięłas sprawy w swoje rece teraz może byc juz tylko lepiej:) Tak trzymaj Nielegalna biedactwo musisz sie zacząc mądrze odzywiac to przynajmniej anemia odpuści, a poza tym to wszystko sie jakos ułozy.. Buniu ale wam sie trafiło z tym mieszkaniem....nie wiem co powwiedziec ale chciałam zapytac czy jestescie zmuszeni sie tam przeprowadzic??? Przecież macie swoej lokum nie rozumiem..... A ja dziewczynki dzisiaj dopiero doszlam do siebie wczoraj myslalam ze umre:( Takiego miałam kacora ze masakra a wcale duzo nie wypiłam.... W każdym razie caly dzien spedziłam w domu na lózku nie wystawiłam nawet nos na zewnątrz ... Na szczęście dzisiaj jest juz lepiej o wiele lepiej... Tylko glowa jeszcze troszke wrazliwa na halas heheheheh, nio ale Andrzejki zaliczone i to konkretnie.... A co tam u was?? Jak po weekendzie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×