Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mamal mi 12434

czy dzieck w gosciach to taki problem?

Polecane posty

Spojrzenie to ukłony w stronę Twojej matki 🌼 Usmialam sie z sytuacji w kosciele :D Wiem ze sa dzieci ktore sa bardziej niegrzeczne od innych,ale i takie mozna wychowac,wystarczy tylko wiecej pracy, a nie bierne patrzenie jak sliczny bobasek zmienia sie w malego a potem wielkiego potwora, z ktorym juz NIKT nieda sobie rady :( Autorko- jesli wszystko to co piszesz jest prawda,to nie patrzylabym juz na nic co bylo tylko zerwalabym kontakt, a nawet wprost powiedzialabym co o nich mysle i miala to gdzies tak jak oni maja ciebie. Powodzenia 🌼 nie smuć sie i poszukaj innych przyjaciol bo tych juz chyba tak nie mozna nazwac 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tytytytyty
mamal mi 12434 - ja chyba bym straciła cierpliwość ! Chociaż mam podobną sytuacje i czasem mnie szlag trafia.Nie wiem w jaki sposób można zwrócić uwage takiemu dziecku albo rodzicom ? Bo jak raz się odezwałam to też byli wielce obrażeni... Nie wyobrażam sobie że mogłabym rozpuścić tak moją córke... Z takim bachorem to wstyd się gdziekolwiek pokazać. Wszędzie zagląda,brudzi,krzyczy i nie słucha.Nawet swojej matki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona111
Wszystko zalezy od wychowania dziecka ja moje 2 letnie zabieram wszedzie nawet czesto na przyjecia 30 osobwe i nie przypominam sobie zeby ktos po niej sprzatal czy doszloby do takiej sytuacj jak u ciebie autorko tematu a laptop,telewizor,pilot i telefon to sa rzeczy ktorych uzuwa tylko mama i ona bardzo dobrze o tym wie.Mamy w rodzinie chlopca 3 letniego ktoremu nie zwraca sie uwagi wogole i mame dziecka nawet ucieszyl fakt ze jak szalal w butach to tak walnal ja niefortunnie w nosa ze jej go zlamal badzo sie cieszyla bo dostala 1000 zl masakra jakas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
autorko, ja mysle, że jestes po prostu \"za dobra\" i starasz się ich tłumaczyć. Byc może kiedyś było dobrze, bo żyliscie na tej samej stopie, a skoro wam już sie powodzi ciut lepiej to wychodzi cała zazdrosc. Dziecko jest dzieckiem, nic tu nie jest jego wina, ale rodzice zachowywali się bezczelnie i z premedytacją. Może kiedys im coś zawdzięczałas, ale na serio sa ludzie ktorzy potrafią z zazdrości zmienic sie nie tylko w pół roku, ale w przeciagu tygodnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przestańcie pisac ze dziecko to nie robot ze nie da sie go nakrecic i ze nie mozna sie nim zając i mu wytlumaczyc bo ono nie zrozumie. Gowno prawda ze3 nie zrozumie jak mu raz drugi zwrocisz uwaga i stanowczo powiesz nie wolno to zrozumie - mimo iz nie zrozumie slow to zrozumie ton głosu w jakim do niego mowicie w danej chwili. Wina ewidentnie rodzicow - natychmiast powinni zając sie małą i zwrocic uwage. Moj syn tez niedawno byl taki ale nikomu nie rozwalil.Jak bral do reki cos co mogl rozwalic natychmiast mu to zabieralam i prosilam znajomych by odstawili to gdzies wyzej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość we lbie sie nie miesci
Szok ze stresem. Ja teraz pozwole sobie wtracic slowko o nieco starszych dzieciach. Dla mnie nienormalne jest ze 13 i 14 latki normalnie sie puszczaja makijaz ostatniej kurwy ciuch jeszcze gorzej no i sorry za dosadnosc robienie kolesiowi loda pod stolem w knajpie lub w toalecie za browar. Gdzie moralnosc??? Normalnosc??? Czlowiek jak byl mlody robil rozne glupotki ale rzeciez to co teraz te szczeniaki wyrabiaja to wola o pomste do nieba. Skoro gowniara lubi sie kurwic przepuscic przez nia tabun zapijaczonych obrzyganych moczymord kolejarz i finito.Moze wtedy jej sie odechce i cos trafi do pustego lba. Albo rozbijanie dla zabawy zwiazkow malzenstw przez 17 28 letnie siksy.....Na jakim my swiecie zyjemy?//

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość we lbie sie nie miesci
Mialo byc 18 letnie winko zac\zyna dzialac hehehheeh sorki za pomylke.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziwnych masz znajomych
Autorko, czy chciałabyś podtrzymywać tę znajomość z jakichś innych powodów niż ten, że wam kiedyś pomogli? Jeśli nie, to chyba bez sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przydałby się kaliber 45 czasa
- mi A moja córka mi do dziś wypomina pewne sytuacje z dzieciństwa. Mianowicie, że jak ona gdzieś była w gościach, to musiała sprzątać po zabawie, a jak ktoś był u niej, to ona sprzatała po gościach. Mojej kuzynki syn był rok młodszy od mojej córki. Odwiedzaliśmy się podczas wszelkich uroczystości rodzinnych i było tak, że jak ja byłam u nich, to pod koniec wizyty kazałam córce sprzątać zabawki.Pilnowałam cały czas co robi i zwracałam uwagę. Jak ona była z synem u nas, to było nieco inaczej, synuś przychodząc zmiatał wszystkie zabawki z półek, po czym deptał po nich, łamał, psuł i nigdy nie sprzątał, a ona zasiadała na pogawędkę krzycząc na syna od czasu do czasu po imieniu, na co on w ogóle nie reagował. Też mi było niemiło, bo to rodzina w końcu. Koniec końców córka się nauczyła chować wszelkie zabawki i inne rzeczy na których jej zależało gdy tylko usłyszała, że kuzynek przyjdzie. Ciebie spotkało coś podobnego. Chciałas być miła dla znajomych, zaprosiłaś i miałaś inne wyobrażenie od tego co się wydarzyło. Przykre to, ale jak ktoś Ci już napisał, oni nie są Twoimi/Waszymi przyjaciółmi. Jeszcze tak mi sie wydaje że zazdroszczą Wam statusu jaki to posiadacie po powrocie z zagranicy. Jak napisała "rira" i "we łbie się nie mieści". Słowa, że stać Was na nowy telefon u mnie przekresliłyby wszelką znajomość z takimi ludźmi. To nie jest dziecka wina co Wam naniszczyło, to jest wyłącznie wina rodziców małej. Ona zwyczajnie była ciekawa wszystkiego. Skąd ma taki maluch wiedzieć, że coś psuje?? Kiedyś przyjechał do mnie ktoś z kilkuletnim synkiem, taka dalsza rodzinka, jak to się mówi, siódma woda po kisielu. Chłopczyk z ADHD, latał z kąta w kąt jak wściekły, krzyczał,rzucał czymkolwiek gdziekolwiek, wciskał przyciski ile sił i co tylko mógl, mało nie popsuł nam wideo i też chodziłam jak Ty i mu wszystko z rąk zabierałam i odkładałam wyżej, mówiłam mu spokojnie (chociaż wszystko się we mnie gotowało), że tego nie wolno, że tamtego też nie, żeby poszedł do dzieci do pokoju bawić się, ale do czasu. Tata chłopca, po zwróceniu paru uwag w końcu strzepał mu dupsko i mały nagle wygrzeczniał. I my mogliśmy porozmawiać spokojnie. Tak więc można jak się chce i dziecko zaraz wie co mu wolno, ale to tylko od rodziców zależy. A Wy znaliście się kupę lat, ale bez ich dziecka :( Wiesz co, jak Ci powiedziała koleżanka na odchodne, że mała się obraziła, powiedziałabym, trudno, jak dorośnie i zmądrzeje, to może wtedy przyjechać. Poszłoby im napewno w piety, może by zrozumieli. Mogę się trochę rozpisać? Bo czytam tak różne odpowiedzi i wiele jest ok, ale niektóre mi podnoszą ciśnienie. Ktoś kto pisze ,że zatłukłby takiego bachora żeby mu krew z d**y tryskała, to sam jeszcze dużo rzeczy nie rozumie jak to maleńkie dziecko. Bachora?? A szkoda ze nie takich rodziców. Dziecko nie pamięta jak dorosły że raz mu się powie i już rozumie. Nie rozumie i trzeba czasu by wiedziało jak to kojarzyć a od tego są jego rodzice i o nich świadczy dziecka zachowanie. Jeszcze coś opiszę, mam siostrę, która ma dwójkę chłopców 2 i 3 latka. Podobni do tego malca, który byl u mnie wiele lat temu. Wściekłe dwa ADHD. Bieganie, wrzaski, bijatyki na porządku dziennym. Siostra nic na to, zachowuje stoicki spokój. Ja bym tak nie mogła, ale ona puszcza ich na żywioł i robią co chcą. Jak im się zwróci uwagę już sie najeża, nie daj boże dać im klapsa bo gadać można sobie do woli, nie słuchają. Prawa nikt nie ma do tego, wiem, ale widziałam już jej znajomych, którzy stracili cierpliwość, a wobec braku reakcji ze strony mamy, przylali w dupsko. Oni są jeszcze mali i uważam że to wina siostry bo ich nie uczy niczego. Siostra natychmiast brała ich stronę przyznając im rację, oddając zabrane pistolety na kulki itp. Małym smarkaczom oczywiście, nie znajomym. Nie da się chyba zwrócić dzieciakowi uwagę by nie urazić rodziców. -->Do przybywam z daleka, weź nie chrzań że dziecko tak rozumie, bo takie malutkie owszem, przez chwilę wie, ale w następnej już nie pamięta to co wiedziało, więc swoje madrości weź sobie w kieszeń i idź jeszcze poczytać Dr.Spocka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czerwony Lizaczek
Ja bym poprosił znajomych , aby pilnowali dzieciaka i by łbym zdecydowany. A jak się nie podoba, to mogą wraca do siebie. Gościnnoś nie oznacza zgody na dewastowanie domu. Znajomi okazali się zwykłymi burakami. Niestety w dzisiejszych czasach jest coraz więcej takich "rodziców", co nie reagują na złe zachowanie dziecka i później wyrastają takie rozwydrzone bahory, którym się wydaje, ze im wszystko wolno. Dopiero jak dostaną wpierdol, to są w strasznym szoku i potulnie wykonują wszystko co im się powie. Trzeba było kaza tym znajomym posprząta i podliczyc finansowo straty. Moze wtedy zaczęli by ponosi odpowiedzialnoś cywilną i zachowywac się przyzwoicie w gościach. Tym znajomym najwyraźniej wystaje słoma zbutów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czerwony Lizaczek
Do spojrzenie z drugiej strony. Teirdzisz. że dziecko to nie robot i nie da się go zaprogramowac? Mylisz się dyscyplina i inteligentne tłumaczenie wiele dają, jak za mało pomaga, to się łamie wolę dzieciaka - tak jak w wojsku i tak jak z małymi szczeniakami, rzeby wiedzieli kto rządzi i byli posłuszni. Przed wojną gdzie była dyscyplina ludzie nie mieli takich problemów jak Ty. Gdyby mnie dzieciak uderzył, to by dostał w dupę takie lanie, że nie usiadłby na tyłku przez kilka dni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja jestem brzydziejsza
:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czerwony Lizaczek
Jest jedna skuteczna metoda na wychowanie dzieciaka. Niestety problemem jest strona praktyczna, a konkretnie, wykonaniee. Gsyby za karzdym razem kiedy dzieciak rozrabia i niszczy, a rodzic nie reaguje, tenże rodzic dostawałby za dzieciaka wpier.dol, to szybko by się nauczył wychowywac i pilnowac szczeniaka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czerwony Lizaczek
przydałby się kaliber 45 czasa - Najłatwiej tłumaczy wszystko ADHD. Jest taki program Superniania. Był taki odcinek gdze też było dwóch chłopców z ADHD. Lekarz powiedział to samo - dupa a nie ADHD, trzeba wychowa. Ta niania pokazwła rodzicom jak wychowywax takie dzieci i odniosło to widoczny skutek. Ci rodzice byli tak samo za pobłażliwi i nie stanowczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzieciak zwyczajnie rozpuszczony- jestes normalna! rodzice powinni od zera dziecko uczyć jak nalezy postępowac i jeśli jest się w obcym miejscu: u znajomych, w sklepie, restauracji to trzeba być cicho i nie brac rzeczy do ręki tylko grzecznie siedzieć- w interesie gościa i rodziców jest znalezienie małemu dziecku do 3-4 lat zajęcia (takie dziecko wie że broi ale nie kontroluje jeszcze w pełni zachowań) czasami bywa zmęczone i znudzone więc marudne i potrafi zrobić nawet niechcący coś źle, tak więc zastanów się na ile dziecko nie miało czym się bawić a na ile rodzice czyli Twoi znajomi to kretyni którzy Cię nie szanują... sorry ale wysmarowanie masłem TV to już przesada!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość we lbie sie nie miesci
Wpadlam od rana >>>>> oczywiscie ze tak autorko jakie Ty masz skrupuly????Kobetko podlicz wycen straty niech zaplaca a juz na pewno nie miej zadnych wyrzutow sumienia i wiecej ich do siebie nie zapraszaj,wsio

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tytytytyty
Dla mnie takie zachowanie jest tylko i wyłącznie z winy rodziców.Jak można nie zwracać uwagi na to że dziecko coś psuje ,niszczy itp ? Synalek mojego męża brata taki własnie jest rozpuszczony ,mimo że ma już 5 lat i powinnien wiedzieć czego nie wolno a co można ! Tylko że jak on do nas przyjedzie ,to nie potrafi się zachować.Lata po schodach jak wścieknięty,w brudnych butach.Wymazal kiedyś mi zasłonke Nutellą.Niby da się uprać,no ale bez przesady.A jego mamusia się jeszcze z tego cieszyła. Któregoś razu jak byli to chciał się bawić z moją 3 miesięczną córką.BAWIĆ SIĘ zaznaczam.Więc wzioł jakąś swoją zabawke-samochód chyba i jeździł nim po głowie dziecka mojego.Gdy wróciłam z kuchni zobaczyłam to - zwróciłam uwage że ma odejść od łóżeczka ! Poszedl ale wielce obrażony.A jego matka ani słowem się nie odezwała.Później polał małą pistoletem na wode. Czasem trace cierpliwość i byłabym zadowolona gdyby oni przychodzi bez tego rozwydrzonego gówniarza,bo naprawde nerwicy można się nabawić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość we lbie sie nie miesci
TYTYTY>>>>>>>>>GDYby jakis gnojek polal moja 3miesieczna niunie woda albo jezdzil jej samochodem po glowie przysiegam ze dosal by taki wpierdziel ode mnie pasem ze na tylku by nie mogl usiasc. I PIERDOLILABYM CO POWIE JEGO MATKA CZY OJCIEC. tO MOJE DZIECKO I ZADEN ROZYDRZONY GOWNIARZ NIE BEDZIE JEJ DOKUCZAL

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jest winą dziecka
że ma durnych rodziców ;) mam pięcioletnią córkę i jakos od dawna moje dziecko wie, że jeśli czegos nie wolno, to nie wolno i już, w zyciu nie pozwoliłabym mojemu dzieciakowi niszczyć rzeczy w mieszkaniu u kogoś, bo to JA odpowiadam za zniszczenia jeśli dziecka nie dopilnuję, jednak jest masa dorosłych, którzy uważają że nie po to są w gościach, żeby za swoim dzieckiem latać, miałam - zaznaczam MIAŁAM - takich właśnie znajomych, mamusia raz zdjęła zegar ścienny(!!) ze sciany bo dzieciątko paluszkiem wskazało, po czym dzieciątko nie utrzymało i pizgło nim w drobiazgi, poszły też dwie ramki ze zdjęciami, cierpliwość straciłam jak mi młoda oderwała wózeczkiem dla lalek listwę przypodłogową która pękła w połowie a mamusia nie raczyła nawet dupy podnieść, już się nie spotykamy :classic_cool: drugiej znajomej z jej dziećmi juz też nie zaproszę, bo totalnie nie reagowała na poczynania swoich dzieci, to ja latałam, pilnowałam, podnosiłam i odciągałam od kontaktów, myłam ręce zabrudzone czekoladą zanim dziecko dopadło nimi mojej nowej skórzanej tapicerki :D, koleżanka zaś siedziała, sączyła kawę i rozanielonm wzrokiem spoglądała na swoje urwisy ;) więcej z nimi do mnie nie przyjedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tytytytyty
we lbie sie nie miesci - ja już sobie obiecywalam kilka razy że jak przyjdzie i znowu coś zrobi to opierdole go porządnie,albo jego matke.Ale jakoś nie potrafię się zebrać.Najgorsze jest to że mój mąż jak widzi że tamten gówniarz coś robi to nie reaguje wogóle .A mamusia jego udaje zadowoloną że jej synalek wszystko niszczy. W pokoju go nie można samego zostawić ,bo od razu albo dopada się do kompa,albo do mojego dziecka. Mam ochote czasem mu dać porządnego klapsa w dupe ,skoro jego matka nie potrafi tego zrobić,no ale to nie jest moje dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość we lbie sie nie miesci
Tytyty>>>> To co kurwa ma dojsc do traged zeby zaczeli dostrzegac problem. Przeciez 3miesieczna niunia to kruchutka i delikatna a taki 5letni chlopak to tur przy nie beza mala.Zareaguj bo naprawde zdarzy sie nieszczescie i bedzie za pozno i czasu juz nie cofniesz. moj maz wlasnie teraz powiedzial. To nech gnojek wezmie wdelec i oczy ninieczce wybije bedzie szybciej. No bo po co ma se rozdrabniac na samochod,a Twojego meza ze nie reaguje to nie rozumiem. Naprawde.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość we lbie sie nie miesci
A najlepiej chcesz przysc ok ale sama bez syna. A jak przyjdzie z synem i on zacznie dokuczac Twojej dziecince nie patrz na nic strzel klapsa w dupe najlepiej zeby mamusia widziala,no oczywiscie beda krzyki obraza itdI wtedy ja zapytaj co by ona zrobila gdyby byla w Twojej sytuacji i gdyby to Twoje 5 letnie dziecko jezdzilo samochodem po glowce jej 3miesiecznej niuni.I obserwuj jej reakcje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamal mi 1234
hej dziewczyny :) przepraszam ze sie nie odzywalam ale doprowadalam moje mieszkanie do porzadku ,dzieki za wszystkie wpisy ,wczoraj tak rozmawialam z mezem pokazalam jemu wasze wpisy i faktycznie doszlismy do wniosku ze nie sa to normalni ludzie :P ,zawdzieczamy im duzo to fakt ,ale nigdy nie widzielismy takiego zachowania z ich strony jak ostatnio u nas ,moze tez dlatego ze ich dziecko po raz pierwszy bylo naszym gosciem i wczesniej widywalismy je tylko u znajomych w domu ,gdzie bylo bardzo grzezniutkie i spokojne ,no w miare ale takich cyrkow nie robilo ,generealnie z ich strony to wygladalo tak ze my posprzatamy zabawimy i nakarmimy a oni beda sie dobrze bawic i na chwile odetna sie od dziecka ,maz bawil sie przedwczoraj z tamala i stwierdzil ze mozna sie z nia bawic jest normalnym dzieckiem tylko brakuje jej uwagi ze strony rodzicow :( ona rodzicow widuje praktycznie wieczorami hak kladzie sie spac ( pracuja do pozna ) no i w niedziele ,wiec wiekszy wplyw na wychowanie dziecka maja dziadkowie ktorzy szkoda gadac ale pojecie o wychowaniu dzieci maja takie jak prosie o gwiazdach ,,pozatym co zuwazylismy rodzice malej nie sa zgodni w jej wychowaniu ,przyklad : mala bedac u nas chciala na sniadanie czekolade ,jej matka stanowczo odmowila po czym mala monisia z piskiem pobiegla do taty ktory powiedzial : co ci ta niedobra mama zrobila ,chodz tata da ci czekoladke , no i nie dosc ze rodzice sa niekonsekwetni to zaczela sie awantura z uzyciem roznych nieenzuralnych slow przy dziecku ,sa to w miare normalni rodzice w sensie nie patologia ale bedac u na przez caly czas co drugie slowo bylo przy dziecku wypowiadane na k ...i ch... ,nie mowie ze ja nie przeklinam wrecz przeciwnie wczoraj po ich wyjezdzie maz powiedzial albo wykrzycz wszystko z siebie albo sie uspokoj i zapomnij o temacie ,ale wiem ze jest jakas granica w slownictwie wypowiadanym przy dzieciach i sama zwracalam im uwage ,generalnie jak malej pozwalaja na wszystko ,to nie dlugo rowniez bedzie3 przeklinac ,juz jest dosc agresywnym dzieckiem ale mi to loto to nie moje dziecko i na przyszlosc z dala ode mnie ,co jeszcze ,napisala dzis do mnie wlasnie znajoma na skype czy nie ma u mnie jej kocyka ,po czym dodala ze nie czula abysmy byli tak otwarci jak kiedys ,ze kiedys ylo lepiej ,i wiecie co cos we mnie peklo ja ich traktowalam tak samo jak kiedys ,przymknelam oko na tornado w moim domu znosilam uszczypliwe komentarze i badanie mojego mieszkania a na koniec od osoby ktora uwazalam za przyjaciolke dostalam w zamian taki teks ,odpowiedzialam jej tak : to co bylo kiedys to bylo kiedys a teraz byla z nami julia i trudno bylo sobie pozwolic na imprezy takie jak dawniej ,ja bawialm sie dobrze szkoda ze mi wczesniej nie powiedzialas ze czujesz ode mnie dystans bo teraz zostana niedomowienia / czuje ze poprostu bylo to ich ostatnia wizyta w celu obadania naszego mieszkania dorobku i zniszczenia tego co nas kiedys laczylo :( smutne ale tak jest:9

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość we lbie sie nie miesci
No :D Brawo na takich ludzi szkoda lez. Idz z mezem do kina do parku gdziekolwiek albo nie idzcie nigdzie ekhm no moze do lozeczka ekhm :D i sie odstresujcie. Przekonalas sie co warci sa ludzie,pseudo przyjaciele. Na pewno boli na pewno przykro ale nie sa warci znajomosci z Wami. Poznasz na pewno jeszcze wielusuper ludzi ktorzy na miano przyjaciol w pelni zasluza :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamal mi 1234
wkorzylam sie naprawde totalnie bo pewnie nie bylam wyluzowana tak jak kiedys bo musialam latac za cudzym dzieckiem sprzatac brudne pieluchy i myc wanne nawet po nich ,z mezem wrocilismy w srode z wakacji ale bardzo szybko zapomnielismy o tym ze bylismy na urlopie , uwijalismy sie jak moglismy i w domu i poza domem rowniez chcielismy zapewnic atrakcje ,rozmawialam z dziewczyna normalnie ,no jezeli normalnie mozna nazwac gdy tzryma sie w reku brudna pieluche a w drugiej rozkapryszone dziecko a mamusia oglada mtv ,od dzis koniec zapraszania znajomych z dziecmi na najblizsze 2 lata mamy awersje ,nie dosc ze czlowiek sie stara to na konic dostaje w zamian tekst ze nie byl za bardzo otwarty i nie bylo juz tak jak kiedys

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość we lbie sie nie miesci
a przepraszam ze tak zapytam. Zjakiej kurwa racji ty sprzatalas zuzyte pieluchy???? A co robila w tym czasie mamausia Monisi hę???????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamal mi 1234
no w sumie to nie wiem co robila kladla ja spac ,zabawiala albo karmila ,al jak patrzylam na te pieluchy powciskane w rozne katy to az sie niedobrze mi robilo :o nawet w swoim domu nie robie takiego balaganu a co dopiero w cudzym ,nie no szlag mnie trafia na to co ona powiedziala ze nie bylam otwarta :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość we lbie sie nie miesci
Szok ze strese. Bylo minelo zrelaksuj sie skarbie. :) Ja zaraz spadam jade z mezem do mojej mamy na obiadek leczo bedie :) mniami mniami. A pieluchy po katach upychac???? Dno dna dna.To swiadc\y o tej kobiecie ze brudas i len smierdzacy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alicja kontra Alicja
Każdy swoje dziecko wychowuje jak potrafi. Ja swoje dziecko wychowywałam w kazdym momencie nawet podczas zabawy. Gdy dziecko np. wyrywało płatki kwiatka mówiłam jej że kwiatka to boli. Albo jak znalazłyśmy w domu biedronkę to wypuszczałyśmy ją na balkon aby odnalazła tam swoich rodziców bo biedronka napewno zgubiła się i oni ją szukają. Z rzeczami martwymi też nie było problemów. Wiadomo było że nie wolno niczego psuć. Nigdy nie miałam problemów z córką u znajomych. Ona wiedziała że może sobie patrzeć, ale nie dotykać. Mogliśmy spokojnie siedzieć przy stole , a nie latać za dzieckiem. Jak już widzieliśmy że nasze dziecko jest znudzone wyciągalismy z torby nową układankę, aby mogła się nią zająć. Przecież jest tyle sposobów na dziecko ... ale trzeba chceć je wychowywać właśnie bezstresowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wpros sie teraz do tej glupiej pizdy na tydzien w gosci i pobaw sie ze slodka Monisia w rzucanie garnkami i talerzami w mame, tate i telewizorek. A jesli jeszcze raz ta bezczelna fladra odezwie sie do Ciebie na skypie z watami, ze bylas malo goscinna i otwarta, przeslij jej linka do tego topiku :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×