Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość za***lamany

kocham ją... pomocy....

Polecane posty

Gość za***lamany

Pisze bo musze to w koncu z siebie wyrzucic... byłem przez 2 lata z dziewczyna, bardzo ja kochalem i ona mnie tez przynajmniej tak mowila, mieszkamy blisko siebie wiec mnustwo czasu spędzaliśmy razem to były najpiekniejsze chwile w moim zycu (choc były tez klutnie ale szybko nam przechodzilo) nie wiem dlaczego ale miałem wątpliwości co do swoich uczuc i w czasie wakacji postanowiłem odpocząć od związku, przemyśleć i zdecydowac co dalej…. Wiem, wiem powiecie ze jak się kogos kocha to się to wie ale ja mam 19 lat i chcialem się tak o tym przekonac zatęsknić zobaczyc choc przez tydzień lub dwa czy bez niej wytrzymam… ona wyjechala a ja zachowałem się jak skończony idiota rzadko odpisywalem jej nie dzwoniłem po prostu ja olalem (tak ona to odebrala) w sumie nie dziwie się jej ale ja naprawde miałem wątpliwości…. Gdy wruciala powiedziałem ze musze sobie odpocząć i wszystko przemyśleć i poprosilem żeby dala mi troszke czasu… (ona tez kiedys tak zrobila a ja na nia czekalem) gdy jej nie bylo Poznałem taka jedna i moja teraz już była dziewczyna;( stwierdzila ze chciałem sobie pozaliczac a puzniej do niej wrucic… może przeszla mi taka mysl przez glowe ale nie potrafil bym po tym do nie wrucic miałem okazje ale naprawde nie potrfilem bo caly czas o niej myślałem i wtedy zrozumialem jak bardzo ja kocham…. Ze nie istnieje żadna inna tylko ona ze jest moim calym swiatem i jedyna osoba która Mnie rozumie…. Nastepnego dnia gdy wstalem od razu do niej pobiegłem przeprosic i balagac o wybaczenie za wszystko… a ona powiedzila ze już nigdy nie będziemy razem i ze już mnie nie kocha tak sobie po 4 tygodniach nie moglem w to uwiezyc… zaczelem o nia walczyc… nastepnego dnia dowiedzilem się przez te 4 tyg. Calowala się z dwoma, gdy to usłyszałem zamarłem, ale stwierdziłem ze to moja wina i mam to czego chciałem walczylem o nia dalej a ona z dnia na dzien olewala mnie coraz bardziej i w tedy jej kuzynka powiedziala mi cos czego nie zapomne do konca… powiedzila ze A… przez te 2 lata zdradzila mnie 3 razy….. plakalem nie wiem ile chyba dwa dni nie wychodziłem z domu i tylko myślałem ze moja mala piekna kochana jak ona mogla;( dlaczego??? Ja odal bym jej wszystko… ja nigdy jej nie zdradziłem nawet o tym nie pomyślałem… powiedziałem jej o tym ze wiem , a ona na początku jeszcze się wypierala a puzniej już nie…. To już 2 tyg. Jak się o tym dowiedziałem wybaczyłem to chyba z miłości postanowiłem o nia dalej walczyc pisze, dzwonie, mowie jej ze to wszystko moja wina żeby dala mi jeszcze jedna szanse… a ona mnie wysmiewa, olewa ma mnie po prostu gdzies….. jestem zalamany…. Powiedzcie co ja mam robic???????????????????????????????? non stop o niej mysle i palacze jak dziecko nie umiem tego powstrzymac , mojej miłości …. A ona się ze mnie smieje… a ja, ja dalej kocham….

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jest ciebie warta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość za***lamany
wszyscy mi tak mowia;( ale serce podpowiada innaczej.... juz nie mam sily walczyc i sie ponizac.... ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozumiem, że ją kochasz, ale jeśli ona tak Ciebie traktuje - wyśmiewa i do tego zdradzała... nie ma sensu. Musisz o niej zapomnieć, przestać myśleć. Wiem, że ciężko, ale inaczej się raczej nie da. Lepiej już się przed nią nie poniżaj - nie wydzwaniaj, nie proś i nie błagaj, bo tylko wzbudzisz w niej śmiech i pożałowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość za***lamany
ale ja jestem glupi... jest dla mnie idealem kobiety... nigdy nie przypuszczalem ze ona mogla by sie tak zachowywac... ;( juz nigdy nie znajde sobie dziewczyny.........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ideałem, który zdradza i wyśmiewa przy zbytnim okazaniu miłości... Lepiej odrzuć takie ideały, bo na dobre z tym Ci nie wyjdzie. Tak się tylko mówi, bo to 'na świeżo' - jak się jeszcze kocha. Za jakiś czas będziesz już inaczej myślał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość za***lamany
jeszcze?? a da sie wogule przestac kochac... ??? jestem w rosypce, gdy ja spotykam to serce bije mi jak szalone a nogi robia mi sie jak z waty i mysle ze to tylko zly sen, ze to wszystko sie nigdy nie wydazylo i ze ona zateskni i wruci.... ze bedzie jak dawniej.... ale to chyba nie realne....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olejzpierwzego
znajdz jakas 15 - 16 latke... zabajeruj.... musisz bardzo schrznic zeby za toba nei szalala i dojdz do formy psychicznej... narx bo dobrych rad z rekawa nie wyciagam od tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myślę, że jest to możliwe. Od miłości do nienawiści mały krok, a zdrada jest okropna. Poznasz inną, którą po czasie pokochasz i o tamtej nie tyle zapomnisz, ale przestaniesz myśleć w ten sposób. Wiem jak się czujesz, przechodzę przez to samo. Minie trochę czasu i inaczej będziesz już myślał - jak zrozumiesz co Ci zrobiła i jak Cię traktowała. Nie będzie jak dawniej. Będziesz miał w pamięci te zdrady i wyśmiewanie... PS. Wybacz, ale mógłbyś choć trochę poprawnej ortografii stosować...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uczony gość
zapomnij inaczej zrobisz błąd największy w życiu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość za***lamany
Za ortografie przepraszam …. Dzięki ze w ogóle mi odpisujecie…. Wiecie co jest najgorsze to ze jestem z tym sam i ze nie daje sobie rady…. Próbuje o niej zapomnieć czasami mi się udaje i wydaje się ze jest ok. a tu nagle wszystko powraca wszystkie chwile razem;( wtedy mam takiego dola ze nikt nie jest mi w stanie pomóc…. Co ona ze mna zrobila…. Mam tydzień na to żeby się pozbierac, ale watpie ze mi się to uda, klasa maturalna i troszke nauki będzie…. Dzisiaj byłem na wykladach na prawko i zgadnijcie o czym myślałem;( czuje ze zawale wszystko….. jedna dziewczyn chciala mi pomuc ale ja olalem KUR..... a teraz zaluje bo i ona sie do mnie nie odzywa....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość za***lamany
dzis znow ja zobaczylem.... i znow wszystko wrucilo....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mochu
Najlepsza rada, jaką mogę ci dać - idź do burdelu. Jeżeli uda ci sie przemóc i zaliczyć jakąś inną, powinno ci przejść. To tylko zauroczenie ^^ nie "pokochasz" nikogo w 2, 3 czy i nawet 5 lat. Poza tym ta cała "miłość" znaczy po prostu przyzwyczajenie, a odzwyczaić się można od wszystkiego!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mochu
A, i warto dodać, że wystarczy, iż zwierzysz się pierwszej lepszej lasce w klubie, a odda ci się z litości. Też dobre wyjście!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daj sobie z nią spokój..wiem, że łatwo to powiedzieć, ale to jest do zrobienia. Wiem, co mówię:) tylko musisz dać sobie trochę czasu, nie wymagaj od siebie za dużo. I nie pisz do niej więcej, nie pokazuj, jak bardzo Ci zależy. Jeśli po kilku tygodniach stwierdziła, że już Cię nie kocha, to przykro mi to mówić, ale trudno tutaj mówić o jakiejkolwiek miłości z jej strony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×