Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wesoło mi

dowcipy

Polecane posty

Gość wesoło mi

a moze by tak topik z ktorego mozna bylo by sie posmiac????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wesoło mi
to moze ja zaczne... Nowy Jork. Mistrzostwa świata w zapasach, finałowa walka Rosjanina i Amerykanina. Telewizyjną transmisję ogląda we Władywostoku brat rosyjskiego zawodnika. W pewnej chwili Rosjanin znalazł się w bardzo trudnej sytuacji, bo olbrzymi Amerykanin sprowadził go do parteru, przygniótł całym swoim ciałem i niemal zawiązał w supeł. W tym momencie we Władywostoku nastąpiła awaria i w całym mieście zgasło światło. Brat zapaśnika telefonuje do Nowego Jorku, do ekipy rosyjskich zapaśników. W telefonie słyszy głos brata: - Wania, to ty? Mów, kto wygrał? - Nu, ja! - Nu, mów jak to się stało? - No... Leżę pod tym gościem i myślę sobie, że to koniec, nagle widzę przed swoim nosem genitalia. To ja je ugryzłem ile sił w zębach! - Nu, Wania, ale to nie po sportowemu. - Może i nie po sportowemu, ale czy ty wiesz do czego zdolny jest człowiek, który ugryzł się w jądra?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wesoło mi
Dwóch zakochanych w sobie gejów zapragnęło mieć dziecko. Poczynili potrzebne ku temu kroki: zmieszali swoją spermę w probówce, znaleźli kobietę, którą zgodziła się zostać biologiczna mamą, i lekarza, który ją sztucznie zapłodnił ich wspólnym nasieniem. Po dziewięciu miesiącach oczekiwania odbierają telefon: urodził się syn! Pojechali do szpitala. Tam pielęgniarka zaprowadziła ich do sali, w której leżało dwadzieścioro noworodków. Dziewiętnaście z nich zanosiło się głośnym rykiem, a dwudzieste leżało uśmiechnięte i spokojne. Pielęgniarka wskazuje na to niemowlę i mówi: - To wasz. Jeden z gejów, rozczulony, mówi do drugiego: - Popatrz, kochanie! Czy to nie cudownie? Wszystkie dzieci płaczą, a nasz synek taki grzeczny i spokojny. Pielęgniarka na to: - Teraz proszę panów to jest spokojny, ale zobaczycie co będzie, jak mu wyjmiemy smoczek z d..y!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wesoło mi
USA. Ogromny, wielopiętrowy supermarket. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego, aby sprawdzić jak sobie poradzi. Na koniec dniówki szef wzywa nowego sprzedawcę do biura i pyta: - Ile pan dziś zrobił transakcji? - Jedną, szefie. - Co, jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował? - Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów. Szefa zatkało. - Trzy...sta osiem... tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał? - No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby. - Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy? - Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, więc poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby przewieźć tę łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę. - I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden haczyk na ryby? - Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu, to może pojechałby przynajmniej na ryby...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomekkkkkkk
Pani nakazała dzieciom napisać wypracowanie, które miało by się kończyć zdaniem "matka jest tylko jedna." Na drugi dzień pani każe dzieciom przeczytać co napisały. - Małgosiu przeczytaj co napisałaś! - Mama jest kochana utula nas do snu wyprowadza nas na spacery kupuje nam rowery. Matka jest tylko jedna - Gosiu 5 siadaj! W końcu pani przepytała już całą klasę został tylko Jasiu. - Jasiu przeczytaj co napisałeś! - W domu balanga, wódka leje się litrami, goście rzygają na dywan. Kiedy wódka się skończyła matka do mnie: Jasia idź do kuchni i przynieś 2 wódki. Idę do kuchni otwieram lodówkę i drę się z kuchni - Matka jest tylko jedna!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomekkkkkkk
Jasiu siedzi na lekcji i pani się go pyta: - Jasiu gdzie położyć papugę? - Wypierdolić ją na szafę - Jasiu jeżeli jeszcze raz tak powiesz to idziemy do dyrektora - To gdzie położyć papugę? - Wypierdolić ją na szafę - Jasiu idziemy do dyrektora Później.. Dyrektor się pyta: - Jasiu co zrobiłeś? - No bo pani nauczycielka spytała gdzie położyć papugę, a ja powiedziałem, żeby wypierdolić ją na szafę A dyrektor: - A po h** tak wysoko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomekkkkkkk
mama karze jasiowi isc do sklepu. Mama mowi. Jasiu kup kilo mięsa. mama dała jasiowi pięniądze i poszedł. Jaś napotyka po drodze pijaka leżacego. Jasiu odcina jeden półdupek pijakowi a za pięniądze kupuje słodycze. dał mięso mamie i mama ugotowała zupe.mmmm jaka pyszna zupa idź po jeszcze. Jasiu odcina jeszcze pijakowi drugi półdupek mama robi zupe. mmmmm jaka pyszna. Ktoś puka do drzwi.jasiu otwiera drzwi a tu pijak i mówi dajcie zupy z mojej dupy!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomekkkkkkk
Przychodzi Jasio do burdelu, ze zdechłą żabą na smyczy i skarbonką pod pachą. Podchodzi do burdelmamy i pyta: - Czy można prosić dziewczynę z AIDS? - Mały przecież ty masz 5 lat? Co ty byś z nią zrobił i dlaczego z AIDS? Nie, my nie mamy dziewczyn z AIDS! - Ale ja naprawdę potrzebuję - mówi i rozbija skarbonkę. Mama widząc pieniądze staje się bardziej skłonna do negocjacji. - No dobrze, ale po co ci ta dziewczyna z AIDS? - Potrzebna! - Powiedz to może coś się znajdzie... - No dobra. Chodzi o to, że jak zrobię to z dziewczyną z AIDS to będę miał AIDS. I jak wrócę do domu to moja opiekunka, która mnie wiecznie molestuje też będzie miała AIDS. A potem jak mój tatuś ją odwozi to ona mu daje na tylnym siedzeniu...i on też będzie miał AIDS. A jak tatuś wraca to w nocy grzmocą się z mamusią... i ona też będzie miała AIDS. A rano jak tato wychodzi do pracy to przyjeżdża pan od zbierania śmieci i wpada do nas i mamusia daje mu dupy. I on też będzie miał AIDS. I O TEGO SKURWIELA MI CHODZI, BO MI ŻABĘ PRZEJECHAŁ!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomekkkkkkk
Pani dała w szkole dzieciom po złotówce, by ją jakoś owocnie zainwestowali. Na drugi dzień przepytuje dzieci. Asia mówi: Kupiłam słodką bułeczkę, zjadłam ją a drobinki dałam kurce, by nam znosiła jajka." "Bardzo ładnie" - powiedziała pani. Zgłosił się Pawełek: "A ja kupiłem brzoskwinię, zjadłem ją a pestkę zasadziłem, by z niej wyrosło drzewko." Pani była zachwycona: "Świetnie!" Ostatni się zgłosił Jaś: "Ja kupiłem kaszankę." Pani się zaciekawiła: "A jak zaowocowała twoja inwestycja?" "Najpierw się nią seksualnie zaspokoiła moja siostra, potem ją zjedliśmy i patyczkami podłubaliśmy w zębach. Wieczorem tata użył flaka jako prezerwatywę, rano do niego wszyscy nasraliśmy i mama poszła kaszankę oddać do sklepu jako zepsutą... A tu jest pani złotówka."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomekkkkkkk
Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda miała ciągle kłopoty z jednym z uczniów. Spytała więc: "Jasiu, o co ci chodzi?" Jasiu odpowiedział: - "Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie, a ja jestem mądrzejszy od niej ! Myślę, że tez powinienem być w trzeciej klasie!" Pani Magda miała dosyć. Zabrała Jasia do gabinetu dyrektora . Kiedy Jasiu czekał w sekretariacie, nauczycielka wyjaśniła dyrektorowi cala sytuację. Nauczyciel powiedział pani Magdzie, że chciałby zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na żadne pytanie będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać więcej kłopotów. Nauczycielka się zgodziła . Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu . - Dyrektor: "Ile jest 3 x 3?" - Jasiu: "9" . - Dyro: "Ile jest 6 x 6?" - Jasiu: "36" . I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor uważając, że trzecioklasista powinien znać odpowiedzi . Dyrektor spojrzał na panią Magdę i powiedział: - "Myślę, ze Jasiu może iść do trzeciej klasy." Pani Magda spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań . Zarówno dyrektor jak i Jasiu zgodzili się. (i się zaczęło) - Pani Magda spytała, "co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa? - Jasiu, po chwili "Nogi." - Pani Magda: "Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam ?" - Jasiu: "Kieszenie." Pani Magda: "Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione, zaokrąglone, smakowite i zawiera białawy płyn?" - Jasiu: "Kokos" - Pani Magda: "Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejące?" Oczy dyra otworzyły się naprawdę szeroko, ale zanim zdążył powstrzymać odpowiedz Jasia, Jasiu powiedział . - Jasiu: "Guma do żucia" - Pani Magda: "Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach?" Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy, ale zanim zdążył się odezwać.. . - Jasiu: "Podaje dłoń" . - Pani Magda: "Teraz zadam kilka pytań z serii "Kim jestem", dobrze?" - Jasiu: "OK" . - Pani Magda: "Wkładasz we mnie drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż tobie" . - Jasiu: "Namiot" - Pani Magda: "Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz . Drużba zawsze ma nie pierwszy" . Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty . - Jasiu: "Obrączka ślubna" - Pani Magda: "Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz się dobrze" . - Jasiu: "Nos" - Pani Magda: "Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem" . - Jasiu: "Strzała" Dyrektor odetchnął z ulgą ,"Wyślijcie Jasia od razu na studia. Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle odpowiedziałem!"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomekkkkkkk
Nowa nauczycielka geografii przychodzi do klasy na lekcje i mówi: - Dzisiaj porozmawiamy o tym, co to jest globus. Klasa na to chórem: - Spadaj ty stara dziwko! Nauczycielka rozpłakała się, wybiegła z klasy i poszła do dyrektora. - Koleżanko - mówi dyrektor. - Ja pani pokażę jak należy z nimi postępować. Po chwili dyrektor wchodzi do klasy i zaczyna: - Cześć, małe s.....syny! - Czołem, łysy ch...! - Dzisiaj będzie o tym, jak się zakłada kondoma na globus. - Na globus? - dziwi się klasa. - A co to jest globus? - Od tego właśnie zaczniemy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomekkkkkkk
Polak Niemiec i Rusek założyli się który z nich przepłynie samochodem jezioro gówna. Pierwszy pojechał Niemiec limuzyną i utoną. Potem Rusek pojechał ciężarówką i też utoną. Na końcy Polak przyjechał trabantem i Niemiec się go pyta: - chcesz tym gównem przejechać??? - tak -powiedział Polak i przepłyną. Jaki z tego morał? - Gówno w gównie nie utonie! - Dzień dobry czy jest Marian? - Nie, to pomyłka - To po chuj odbierasz jak nie do ciebie?:D - Gdzie byłeś tak długo? - W komisariacie. Zatrzymali mnie, za wolno jechałem. - Od kiedy to zatrzymują za wolną jazdę? - Radiowóz mnie dogonił... Kowalska poszła do lekarza a ten postawił diagnozę - nowotwór. Wróciła do domu i opowiada mężowi, że ma nowotwór. Podsłuchała ich przygłuchawa sąsiadka i poszła do doktora: - Panie doktorze, ja też chcę nowy otwór. Lekarz popukał się w czoło. A ona na to: - Nie, nie tu, bo mi stary jajami oczy powybija

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomekkkkkkk
Przychodzi facet do lekarza. - Boli mnie chuj! - Jak pan mówi? - Nie. Jak rucham. Pijany policjant zatrzymuje do kontroli kierowcę. Podchodzi do drzwi od strony kierowcy i pyta: -Co we dwóch za kierownicą? Kierowca jeszcze bardziej najebany odpowiada: - Ale to jeszcze nie powód żebyście mnie kurwa otaczali. Podchodzi facet do okienka w banku i mowi: -Czesc, kurwa! Chce zalozyc konto w tym jebanym banku. -Co prosze? -Powiedzialem, kurwa, ze chce zalozyc pierdolone konto w tym jebanym banku! -Jak pan smie?! -A huj cie to obchodzi! Dawaj mi tu swojego szefa! Po chwili do faceta podchodzi dyrektor i pyta: -Slucham, o co panu chodzi? -Chce zalozyc pierdolone konto w tym jebanym banku!!! -Rozumiem. A ile pan chce wplacic? -5 milionow zlotych. -I co, ten pierdolony huj w okienku robi panu jakies problemy???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomekkkkkkk
W przedziale pociągu jedzie sobie 2 mężczyzn. Po chwili jeden wyciąga bułkę, zjada do połowy, a resztę wkłada do takiego wielkiego koszyka który miał ze sobą. Ten drugi mężczyzna pyta się - Co pan ma w tym koszyku że wkłada pan tam tak pół bułki? - Tam jest kozio. - A co to jest ten kozio? - kozio to jest poprostu kozio. - W takim razie nie bede już więcej pytał. Po pewnym czasie ten pierwszy facet wyciąga termos, nalewa herbaty, wypija ją do połowy, a resztę znowu wlewa do koszyka. Drugi nie wytrzymuje i znowu pyta: - No ale co tam jest w tym koszyku że wlewa tam pan pół herbaty?! - Tam jest kozio. - Ale niech mi pan powie co to takiego ten kozio! - Kozio to jest poprostu kozio. - No dobrze już nie będę pytał. W pewnej chwili ten pierwszy mężczyzna wychodzi do toalety. Wtedy ten drugi myśli sobie skorzystam z okazji i sprawdze co jest w tym koszyku. Zagląda do koszyka a tam ... wypisz wymaluj Kozio!!!! ...:D :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wesoło mi
super poprosze jeszcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wesoło mi
W samolocie leci Polak, Niemiec, Chińczyk i Rusek. Chińczyk mówi: - A my mamy tyle ryżu, żeby wam starczyło na dwa kraje. - A my mamy tyle hełmów, żeby Wam starczyło na trzy kraje - mówi Niemiec. Rusek mówi: - A my mamy taką wielką flagę, która by zasłoniła cztery kraje. Polak na to: - A my mamy takiego orzełka, który by wyżarł cały Wasz ryż, nasrał do hełmów i wytarł dupą o Waszą flagę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wesoło mi
- Babciu, widziałaś może tabletki z napisem - LSD? - A widziałeś smoka w kuchni?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomekkkkkkk
Polaka, Ruska i Niemca złapał diabeł, i powiedział: - Dam wam mase pieniędzy, macie mi otworzyć sklep ze wszystkim, daje wam miesiąc czasu, jak nie to do piekła. Przychodzi po miesiącu do Niemca, pyta sie o różne rzeczy, niemiec miał wszystko. Diabeł kombinuje, co tu dac, zeby go do tego piekła posłac...no i mowi: - Dwa kilo ni chuja! - Niemiec myśli, mysli: - No nie mam! - to do piekła. Idzie do Ruska, wszystko miał wiec mowi: - Dwa kilo ni chuja! - Rusek nie miał, i poszedł do piekła -I w końcu idzie do Polaka i mówi: -Polak daj mi 2 kg ni huja! Polak zabrał Diabła do piwnicy, a tam ciemno, ni huja nic nie widac. Polak mówi: -Diabeł widzisz co?? -Ni huja! -To bierz 2 kg i spierdalaj! !!! :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomekkkkkkk
diabeł złapał polaka ruska i niemca. Mówi do nich -jak powiecie mi jakąś liczbe a ja nie będe w stanie sobie jej wyobrazić puszcze was. Rusek mówi -2mld km. Diabeł na to -wyobrażam sobie. Niemiec zastanawia sie i mówi - bilion km. Diabeł znów wie i wsadza ich do smoły. Polak na to mówi -w chuj. Diabła zatkało i z szedł na ziemie by sie dowiedzieć. Trafił do parku i pyta się pijaczka na ławce - panie ile to jest w chuj. A pijaczek mówi -widzisz tamto drzewo? - Tak - No to jak do tamtego drzewa i jeszcze w chuj :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wesoło mi
Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki. Szarpie się, męczy, ciągnie... - No, weszły! Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi: - Ale mam buciki odwrotnie... Pani patrzy, faktycznie! No to je ściągają, mordują się, sapią... Uuuf, zeszły! Wciągają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść..... Uuuf, weszły! Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi: - Ale to nie moje buciki.... Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy. Odczekała i znowu szarpie się z butami... Zeszły! Na to dziecko : -...bo to są buciki mojego brata ale mama kazała mi je nosić. Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała, aż przestaną jej się trząść, i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty. Wciągają, wciągają..... weszły!. - No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki? - W bucikach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wesoło mi
Jak się nazywa facet bez lewego oka, lewego ucha, lewej nogi i lewej ręki? - ALL RIGHT!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wesoło mi
Najnowocześniejszy bank świata, super kozacki sejf. Właściciele postanowili przetestować zabezpieczenia. W tym celu zaprosili najbardziej znanych złodziei świata z Francji, Stanów, Niemiec i dwóch przypadkowych Polaków...Dla każdej ekipy postanowili zgasić światło przed sejfem na pół minuty i jeśli po zapaleniu światła sejf będzie otwarty, ekipa może zabrać zawartość. Pierwsi próbują Francuzi, światło się zapala - nie udało się. Drudzy Amerykanie, światło się zapala - nawet sprzętu nie zdążyli wyjąć. Trzeci Niemcy, światło się zapala - nic...Kolej na Polaków, światło gaśnie, mija pół minuty, próbują zapalić światło - nic, próbują po raz kolejny - nic...Z mroku słychać tylko cichy szept... - ***** Stefan mamy tyle hajsu na cholerę ci jeszcze ta jebana żarówka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hejxdkoxk
W przedziale pociągu jedzie sobie 2 mężczyzn. Po chwili jeden wyciąga bułkę, zjada do połowy, a resztę wkłada do takiego wielkiego koszyka który miał ze sobą. Ten drugi mężczyzna pyta się - Co pan ma w tym koszyku że wkłada pan tam tak pół bułki? - Tam jest kozio. - A co to jest ten kozio? - kozio to jest poprostu kozio. - W takim razie nie bede już więcej pytał. Po pewnym czasie ten pierwszy facet wyciąga termos, nalewa herbaty, wypija ją do połowy, a resztę znowu wlewa do koszyka. Drugi nie wytrzymuje i znowu pyta: - No ale co tam jest w tym koszyku że wlewa tam pan pół herbaty?! - Tam jest kozio. - Ale niech mi pan powie co to takiego ten kozio! - Kozio to jest poprostu kozio. - No dobrze już nie będę pytał. W pewnej chwili ten pierwszy mężczyzna wychodzi do toalety. Wtedy ten drugi myśli sobie skorzystam z okazji i sprawdze co jest w tym koszyku. Zagląda do koszyka a tam ... wypisz wymaluj Kozio!!!! nie czaję tego????:DDDDDDDDDDDD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomekkkkkkk
Gdy Jasia jeszcze nie było w szkole pani mówi do dziewczynek: - dziewczynki jak Jasiu przyjdzie i będzie brzydko mówił wychodzimy. Jasiu wpada do klasy taki zdyszany i mówi: - proszę pani, proszę pani po drugiej stronie burdel budują Pani: - dziewczynki wychodzimy. Jasiu: - gdzie k**wy, dopiero fundamenty stawiają!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomekkkkkkk
Przedszkole, po obiedzie pani mówi: - Dzieci, teraz robimy kupkę. Po zrobieniu idziemy do ogrodu bawić się, ale pojdą tylko te dzieci, które zrobią kupkę! Dzieci siedzą w rządku na nocnikach i robią swoje. Po chwili Jasio zaczyna płakać! Pani podchodzi i pyta: - Jasiu, czemu płaczesz? - Bo nie pojdę się bawić :( - A co Jasiu, nie możesz kupki zrobić? - Mogę! - No to czemu płaczesz? - Bo Karol mi zabrał!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomekkkkkkk
Maaamooo, ja niee chcę iść do szkoły! - Jasiu, zaczął się rok szkolny i musisz iść! - Alee maaamoo, ja nie lubię szkoły! - Jasiu! Idż do szkoły, zobaczysz będzie bardzo miło. - Ale maaamoo, dzieci mnie nie lubią i ja ich nie lubię! - Jasiu! Musisz iść do szkoły, w końcu jesteś tam dyrektorem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wesoło mi
Pani od religi kazała Jasiowi umyć tablicę i mówi: -Jasiu poszukaj szmaty i wytrzyj tą tablicę -już szukam... pani zwróciła się do klasy: - co byście dzieci napisały na moim nagrobku,gdybym umarła? Jasiu znalazł szmatę i mówi: -Tu leży szmata!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wesoło mi
Bob odbiera telefon. Dzwoni lekarz pogotowia. - Mam dla pana dwie nowiny. Dobrą i złą. Zła jest taka, że pańska żona miała wypadek samochodowy. Musieliśmy jej amputować obie ręce, obie nogi, wyciąć wątrobę, część żołądka i przeprowadzić trepanację czaszki. Do końca życia będzie pan musiał ją myć, przewracać z boku na bok i karmić przez rurkę. Niestety, ona tego nie doceni, bo jest w śpiączce. - O mój Boże - mówi Bob. - A jaka jest dobra wiadomość? - Żartowałem. Ona nie żyje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wesoło mi
Przychodzi zięć do domu i slyszy teściową: - Nie obchodzi mnie jak to zrobisz, kogo prze- kupisz, kogo zastraszysz, ale ja chcę mieć pogrzeb na Wawelu! Mija parę dni i wpada zięć: - Nie obchodzi mnie kogo mama przekupi, kogo zastraszy, ale masz być gotowa na czwartek!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wesoło mi
Kilku informatyków po pracy wybrało sie na piwo. I jak to "komputerowcy" prowadzą rozmowy tylko o chipsetach, twardych dyskach, itp. W końcy jeden z nich głośno się odzywa: - Panowie! Tak nie można, tylko rozmowy o robocie. Porozmawiajmy o czymś innym. - A o czym? - pyta jeden z kolegów. - Na przykład o dupach - odpowiada ten pierwszy. Zapadła dłuższa chwila ciszy. W koncu jeden się odzywa: - Moja karta graficzna jest do dupy!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×