Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość taka_jednaaa23

mama to..mama tamto.. mama siamto.

Polecane posty

Gość taka_jednaaa23

"dlaczego ryż nie jest duchy w gołąbkach? dlaczego kapusta jest taka twarda? pewnie ustawiłaś złą temperaturę.." normalnie już nie mogę fantastycznie gotuję, uwielbiam to robić ale mój "miły" porównuje moje potrawy do potraw swojej mamy jak dzisiaj usłyszałam, że ryż w gołąbkach ma być suchy jak wióry a nie soczysty to myślałam, że padnę tak się starałam, tyle nad tym siedziałam, moje pierwsze gołąbki w życiu tak chciałam mu zrobić przyjemność a on jak zwykle porwnuje do potrawy swojej mamy.. koszmar mam dosc po co ja sie staram???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moze niech on popichci jak bedzie mial sam zaczac to robic pewnie nagle zacznie mu smakowac, albo gotuj dla samej siebie i uprzedzaj ze sam niech sobie zalatwi jedzenie bo ty nie jestes jego mama i masz swoja kuchnie. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghfgghgh
mój ex mowil mi to samo, przy czym sam nawet palcem nie tknął w kuchni buntowałam sie, przestalam gotować obiady itd... on wciąz tłumaczył że chcial dobrze, że tylko mi dobrze doradzał a nie krytykował uff...na szczescie dzis jestem w innym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba żartujesz
zostaw go, przeciez już teraz widzisz, że mama zawsze będzie grała pierwsze skrzypce takie trójkąty nie mają szans powodzenia, zawsze ktoś cierpi - albo toksyczna zaborcza matka, albo facet - między młotem a kowadłem, albo dzeiwczyna/synowa (ta najczęsciej)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to po co mu gotujesz
??? jak mu nie pasi to niech do mamusi na obiadki jezdzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A mój ąż uważa, że gotuje lepiej od jego mamy.Tylko fasolkę po bretońsku mama robi lepszą:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka_jednaaa23
no bez przesady, jego mama nie bedzie grała pierwszych skrzypiec bo mieszkamy od niej 600km i w zadnej innej kwesti nie porownuje mnie do niej nie jest typem synka mamusi, wysyla jej smsa raz na tydzien i potrafi wobec niej postawic sprawe jasno,jesli sie z nia nie zgadza ale w gotowaniu- w tej jednej kwesti jej kuchnia jest dla niego wyrocznią! sam tez gotuje- w weekendy on gotuje, ja w tygodniu no i gdy gotuje to jesli nie wie czegos nie spyta sie mnie, tylko mamy wkurza mnie to wiem, moze to troche infantylne-moje podejscie ale ja uwielbiam gotowac,jest to dla mnie dziedzina jedna z najukochanszych i ciagle porownywanie mnie z jego matka mnie po prostu dobija..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka_jednaaa23
oj ale mu smakuja moje potrawy tylko czasem porwnuje je do potraw swojej matki np- a moja mama robi ryz sypki a moja mama robi inna fasolke a czemu tutaj dodalas to? moja mama nie dodaje natomiast prawie nigdy nie ma sytuacji,ze mu nie smakuje tylko ciagle to porownywanie..juz mnie wkur...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ciesze sie ze moja tesciowa w ogole nie umie gotowac bo z moim charakterem to 1 takie porownanie i obiad zeskrobywalby ze scian :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta*27
uchhh to ja mam super z mężem. nigdy nie porównywał w sensie, że mama robi lepiej. tylko że obie inaczej, ale kazdej jest dobre. np. jego mama robi takie dość suche i niemal spalone naleśniki,on takie lubi, na moje - sprężyste i jasne był zaskoczony, ale bardzo smakowały. ja robię knedle polane masełkiem bułką tartą, też się zdziwił bo jego mam robi z cynamonem - ale teraz miesza obie wersje . inaczej robimy kurczaka itd itp..... ale on lubi kuchnie nas obu (mimo że nie zje byle czego) :P P.s. mam super układy z teściową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×