Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nie zdalam.......

NIE ZDALAM NA PRAWKO

Polecane posty

Gość nie zdalam.......

dzisiaj mialm egzamin i nie zdalam za... jazde bez swiatel. wiem ze jestem idiotka ze tego nie zauwazylam ale bylam tak zestresowana ze ledwo pamietalm jak sie nazywam. jestem zalamana ze przez taka glupote nie zdlam, chyba lepiej ze przerwe kurs, bo i tak nigdy nie zdam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hhtp
nie wolno Ci tak myśleć, ja zdałam dopiero za 5 razem :P a teraz sobie śmigam po mieście :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mloda005
a gdzie zdawalas? Pierwszy raz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość googo
spokojnie ...nie takich rzeczy ludzie zapominaja....ja przejechałam na stopie za pierwszym razem....za drugim bedzie ci juz łatwiej bo sie troche oswoisz po tym pierwszym...ale stres zawsze jest...glowa do gory i do przodu...dasz rade napewno...pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotruś Ban jesiennie
A nie mówiłem? :classic_cool: Słuchaj mądrzejszych na drugi raz :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie zdalam.......
w kaliszu pierwszy raz... jaka ja jestem na siebie zła... wlaczylam pozycyjne zamiast mijania i zadowolona z siebie na pytanie egzaminatora "czy jest pani gotowa go jazy" mowie tak, 3 razy sie mnie pytal a ja za kazdym razem mowilam ze tak... omg!! jaka ja jestem głupia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no jestes...
za kolejnymi razami stres bedzie jeszcze wiekszy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pierwszy raz i sie załamujesz? kobito!!!! ludzie po tyle razy zdają i sie udaje.ja zdałam za piątym razem. po trzecim razie byłam tak załamana jak Ty. tylko że ja nawet na miasto nie wyjechałam więc miałam podstawy do uznania siebie za debilke. ale udało sie!! i teraz sobie śmigamjak napisał/a hhtp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hhtp
napisała :D kobietka ze mnie :) ja dwukrotnie z rzędu nie wyjechałam na miasto... za to mam znajomą która zdała za 9 razem :) a ktoś mi opowiadał jak ktoś zdał za 20... to dopiero hardcore :P nie ma co się przejmować pierwszym oblanym egzaminem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jbhyuftg
daj spokój nie stresuj się ja zdałam za 6 razem a wiem, że jestem dobrym kierowcą tylko mnie nerwy zżreją i za każdym razem miałam wymuszenie. Nie poddawaj się :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
e tam, uszy do góry :) nie włączenie świateł to nie koniec świata... gorzej, jakbyś zrobiła jak ta panienka w filmie JOB (polskim) o i tą komedię polecam Ci na dzisiaj :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja po 3 razie chciałam sie ,,ciąć,,-ale w końcu olałam wszystko i sobie prawko kupiłam.Szkoda nerwów,czasu,zdrowia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie zdalam.......
ja rozumiem wszystko ale zeby nie zdac za swiatla? jeszcze instruktor mi mowil przed egzaminem zebym od razu jak wjade na luk swiatla wlaczyla no i wloczylam tylko ze pozycyjne:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie strasz
ja po 26 września dowiem sie, kiedy mam egzamin. dzisiaj wyjeździłam osiemnastą godzinę jazdy. jeszcze 12. życzcie mi powodzenia heh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jbhyuftg
spoko są głupsze preteksty by nie zdać moja koleżanka najpierw odpaliła auto a potem zapięła pasy - oblała. Mi facet wkręcił na jednym egzaminie, że wymusiłam a potem się dowiedziałam od instruktora że to bzdury bo auto dopiero się włączało do ruchu, nie umiałam się wykłócić byłam na siebie wściekła a na innym egzaminie na tzn. fajce źle skręcałam kierownicą i wyjeżdżałam, ze stresu nie myślałam. Na ostatnim nałykałam się waleriany i jechałam super tym bardziej, że egzaminator przysypiał ;) jak mi powiedział że zdałam to myślałam że się popłaczę ze szczęścia bo już wierzyć przestałam. NIE KUPUJ PRAWKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tak się nie nauczysz. Nie warto, potem wyjeżdża ci taki patafian na ulice i bo mu się nie chciało!!!!! A preteksty, że miałam dość, bo egzaminatorzy są chamscy czy inne bzdury są żałosne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jacie nie moge no
uf na szczęście o jedną beznadziejną babę za kółkiem mniej uf

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jbhyuftg
Ja bym się nie obawiała tej co nie zdałam bo się nauczy tylko Kroopli która kupiłaaaaaa to dopiero nie jest uf

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znalazłam w necie
"Duże miasto wojewódzkie. Ośrodek egzaminacyjny, połowa kwietnia. W budynku w poczekalni czeka kilkanaście zdenerwowanych osób, za kilka minut będą zdawać egzamin praktyczny. Komputer losowo dobiera egzaminowanych do stojących na placu samochodów. Przyszły kierowca nie wie, u kogo przyjdzie mu zmierzyć się z tajnikami jazdy. Wychodzą parami, kursant i jego egzaminator. Uczeń ma za sobą 30 godzin wykładów i tyle samo praktyki za kółkiem. Nierzadko więcej, jeśli to kolejna próba zdania egzaminu. Przed nimi samochód i po stokroć przeklinany plac manewrowy, zmora każdego młodego kierowcy. Młody chłopak w bluzie z kapturem podnosi pokrywę silnika egzaminacyjnej Toyoty. Trzyma fason, ale ręka lekko mu drży, kiedy pokazuje zbiorniczek płynu do spryskiwacza i bagnet pomiarowy oleju silnikowego. Potem światła, przednie, tylne, kierunkowskazy. Włącza, sprawdza, czy świecą. Pada pytanie o światła stopu, ile ich jest. Dwa, mówi chłopak. Egzaminator siada za kierownicą i naciska hamulec. Chłopak blednie. Toyota ma trzy światła stopu. – Niech się pan zapisze na kolejny termin i trochę jeszcze pouczy – mówi pocieszająco egzaminator. Tego popołudnia z placu, na 10 zdających, dwie osoby nawet nie włączą silnika, by wyjechać na plac, kolejne dwie nie zaliczą manewrów – jedna dwa razy przejedzie linię podczas cofania po łuku, drugiej trzy razy zgaśnie silnik, gdy próbuje ruszyć pod górę. Z pozostałej szóstki pięcioro przyjedzie z miasta samodzielnie. Wskaźnik zdawalności – 50 proc. Wskaźnik korupcji – nieznany. W tym ośrodku zdanie egzaminu kosztuje od 1700 do 2500 tys. zł. "

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niee martw sie
ja zdalam za 5 razem ateraz jezdze jak zawodowy kierowca:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×