Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mamisiaaaaa28

okropna monotonia

Polecane posty

Gość mamisiaaaaa28

Jestem kurą domową na urlopie wychowawczym,dziennie to samo nie wiem jak układać sobie dzień żeby było inaczej,chciała bym widzieć wyraźne cele ale prucz wychowania dziecka i ugotowania dobrego obiadu nic nie widze, na prace nie mam szans w najbliższym czasie, mąż uczy się dodatkowo wieczorowo i brak jakich kolwiek pomysłów, żłobek odpada, mażą mi sie wakacje gdzieś daleko, zwiedzić pięlne miejsca ale skąd na to kasę????????????????/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alyson
Witaj kochana. Jestem szczęśliwą żoną i matką 1,5 rocznego synka, ale w 100% ciebie rozumiem. Mnie monotonia "zabija", mam na myśli to, że jakiś czas temu byłam wesoła, zwariowana a teraz chodzę jakby nic nie miało dla mnie sensu, a przecież mam sens w życiu. A o wyrwaniu się z tego mogę zapomnieć, bo jak? Dziecko pod pachę i w drogę? Z chęcią pogadam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamisiaaaaa28
Cześc:) Mój synek też ma 1,5 roku!!!! Myślałam że jestem sama, stojac z boku wydaje mi sie ze wszyscy są pochłonięci wirem życia tylko ja sie marnuje.... Wiem,że to nie własciwe słowo, szczególnie wobec dziecka,ale czasami mam takie odczucie Napisz coś o sobie, chetnie poplotuje,sama wiesz jak to jest----przynajmniej coś sie dzieje, Ostatnio pochłonęły mnie remonty, i tylko to ma w głowie---poprawiać,zmieniac,dokupywać... To jedyna rozrywka ostatnio hi Dzis znów----obiad, sprzatanie, pranie a poprzednie jeszcze nie poprasowane! próbowałam wstawać o 05:00----nie wyszło wszystko mi ostatnio opornie idzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alyson
Witaj. Wreszcie mam chwileczke bo synek został porwany na 20 minut, ach jaki spokój i cisza, chociaż uwielbiam ten stan jaki wprowadził Kamilek w nasze życie jestem przekonana że nie jesteśmy jedyne na tym globie, tylko możę niektórym kobietom to wystarcza, że są w domu z dziećmi itp.... A my? Jeśli chodzi o mnie to czuję się spełniona jako mama i żonka ale jednak chce też czegoś więcej w życiu... Może tak jest przez pewne ograniczenia jakie wprowadziło dziecko w życie, bo wielu rzeczy nie można zrobić, wyjść też nie można kiedy się chce i gdzie się chce.... Niczego nie żałuje, nie o to chodzi - przecież się nie da kilku rzeczy na raz... muszę kończyć Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alyson
Z chęcią pogadam , może dasz jakieś namiary?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malowaneczkaa
Kurcze kobity:) jakbyście miały sparaliżowanego w domu- dorosłego- umyć go, zmienić pieluchę..to byście zobaczyły co to nie móc się wyrwać. Dzieci to pikuś! Rosną, są samodzielne. Można je podrzucić..A chorego nie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alyson
Kurcze kobito ;.) Przecież nie chodzi o rywalizacje kto ma w życiu lepiej kto ma gorzej, w danej chwili jest ci w życiu źle z danego powodu i tyle, chcesz o tym pogadać, wykrzyczeć całemu światu.... Jeśli masz taką sytuację to trzymam za ciebie kciuki i mam pytanie czy miałaś prawdziwe dzieciństwo? Bo wiesz co, ja mam niepełnosprawnego brata którego cholernie kocham, ale muszę napisać że od 7 roku życia musialam wydorośleć aby pomóc rodzicom przy nim, nawet nie będę wyliczała ile i jakie rzeczy mnie przez to ominęły, a dzieci w szkole.... A później to przelatywały mi znajomości przez palce bo albo nie mialam czasu, albo (niestety w większości) górował wstyd bo jakże można przychodzić do domu w którym mieszka "ułom" itp... Teraz mam wspaniałego męża oraz najukochańszego synka pod słońcem, ale znów poczułam się jak w klatce, nie jest to jakieś nieszczęście ale może wprowadzić człowieka w dołek. Ogólnie jestem szczęsliwa, a to że mam czasem złe dni...no cóż w końcu jestem człowiekiem i żyje a w życiu jest różnie... Jeszcze nigdy tak się nie otworzyłam przed obcymi... PS. Takie rzeczy dodają tylko siły, wiem że ją mam, i ty ją miej!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×