Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

skórka od pomarańczy

czy to sa oznaki zdrady? bo juz sie gubie w domyslach

Polecane posty

jestem z facetem od poand roku. od dwoch miesiecy nagle co sie zmienilo. gdy pytam o co chodzi, on mowi, ze wszytsko jest w porzadku. a ja juz sama nie wiem. moze mi sie cos roi, ale mam wrazenie ze ona kogos ma na boku. spotykamy sie zoraz rzadziej. moze raz na tydzien. zawsze z mojej inicjatywy. zawsze sie spoznia, wyglada tak jakby dopiero wstal z lozka. nie zaprasza mnie jzu do siebie. spotykamy sie na miescie, a najlepiej to na spacerze, z daleka od ludzi. zawsze w ruchu. zeby nie bylo okazji zeby przysiasc i sie przytulic. zreszta unika jakiejkolwiek kontaktu fiizycznego ze mna. nawet za reke nie chce mnie trzymac. o RESZCIE nie wspomne. jakby szedl z siostra albo kolezanka a nie dziewczyna. kompletnie nic mi nie mowi. godzinami musze wyciagac z niego najprostsze informacje. nie wiem co robi calymi dniami, jak spedza wieczory, jak sie czuje. zero. rzadkie telefony - dzwonie ja, a on ucina rozmowe po 5 minutach. na wysylam smsa i czekam godzinami na jakas reakcje. gg przestalo istniec. pare godzin tygodniowo spedza takiej dodatkowej pracy. ostatnio jest tam jakas nowa dziewczyna. pracuje tam tez nasz wspolna znajoma, ktora twierdzi ze ta nowa jest dziwna, niedostepna, nie mila. spytalam go o jego opinie i uslyszalam, że to studentka psychologii, piekna, seksowna (!), pociagajaca (!), interesujaca, ale dziwna. pytam co znaczy, ze dziwna. ucial rozmowe. to juz trwa drugi miesiac. nie wiem co myslec, co robic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fajnie co jest
odpuść go sobie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może on jest z tych dzieciaków którzy nie potrafią powiedzieć "żegnaj" tylko tak długo zadręczają kobietę aż sama zerwie :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dsf
porozmawiaj z nim. i postaw mu wprost pytanie: czy chcesz jeszcze ze mna być. z facetami trzeba wprost bo oni nie rozumieją aluzji. powiedz ze sie zmienił i nie wiesz czemu zrobił sie dziwny, zapytaj czy jeszcze cie kocha. A potem wprost czy ma inną dziewczynę. Faceci boją sie powiedzieć wprost ze zrywaja szczególnie jeśli długo z kimś sa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak pytam to mowi ze wszytsko jest w porzadku. pytam czy moze mam mnie juz dosc, chce zerwac. nie chce. pytam co go gryzie. mowi ze nic. ja juz naprawde nie wiem co robic. rozsadek mowi, zeby sprawe zakonczyc. nie robic afery i odejsc. ale serce podszeptuje ze moze sie myle. jestem w kropce. w szklanej kuli. gdzie sie nie obejrze tam sciana. ciagle mi sie wydaje ze moze on ma jakies klopoty o ktorych nie chce mowic, ale w ciagu dwoch miesiecy cos by wyszlo. a tu nic. tylko dystans, chlod:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no pewnie ze trzeba wprost! po co Ty tak sie zadreczasz myslami. ja naprawde nie wiem, jak mozna tak dlugo wytrzymac nie wiedzac czemu sie wszystko zmienilo. nie czaje kompletnie naat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daj se spokoj z nim. nie mowie zrywaj, nie nie nie. po prostu nie odzywaj sie przez jakis czas. niech sam sie odezwie. juz to hcyba mozesz zrobic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie spytam wprost o inna dziewczyne. mial kiedys dziewczyne przede mna. to byl wulkan nie dziewczyna. trudny charakter. cieagle awantury i spiecia. i on sie kiedys mi zalil, ze jak byli ze soba, to ona go ciagle podejrzewala o zdrady. byla obsesyjnie zazdrosna. mowil ze nigdy jej nie zdradzil, ale zaluje. bo skoro ona robila mu o to jazdy, to jakby mial jakies skoki w bok na koncie to mialby chociaz awantury za cos, a nie za nic. jak czytam to co napisalam... mam metlik w glowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
widzisz to jest tak. jak sie zawezme, przestaje dzwonic, nie smsuje to po 2-3 dniach przychodzi sms: "co sie dzieje?" to odpowiadam. przez nastepne 2 dni jest w porzadku, a potem zaczyna sie od nowa. nie mam kiedy z nim pogadac. a jak juz jest okazja to on nie daje szansy. ucina kazda powazniejsza rozmowe na dowolny powazny temat. wlasciwie to zostaje juz tylko temat pogody, jakiegos filmu i mojej pracy, z tym ze o pracy mowie zeby w ogole miec o czym mowic. nie czuje potrzeby "zadreczania" nikogo opowiesciami z firmy. nawet jak spytam jak mu minal dzien to czesto nie dostaje odpowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fgmg
spotkaj się z nim i wyjaśnij mu wszystko. powiedz szczerze co czujesz, powiedz mu to co napisałaś w pierwszym poście. Że czujesz sie źle. Powiedz że jeżeli nic z tym nie zrobi to będziecie musieli się rozstać a ty tego nie chcesz. zobaczysz co zrobi. jeżeli nie będzie zmiany to daj sobie spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz co ja mysle ze on ma jakis problem :( moze nie ma jak Ci powiedziec. nie wiem. albo sam zastanawia sie czy zerwac czy nie. albo zdradzil, a teraz nei wie jak Ci to wytlumaczyc. kocha Cie, ale nie moze sie z Toba pokazywac tu i tam bo ONA was zobaczy i wszystko sie wyda. (nie no, mam nadzieje ze tak nie jest oczywiscie, ja i moje czarnowidztwo:P) nie wiem. skoro on nic nie mowi, to ja nei wiem jak wy zamierzacie budowac szczery zwiazek cos go ewidentnie mocno trapi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
widzicie. nie niewiadomo:( same domysly. zastanawiam sie czy ma jakies klopoty. ale wczesniej bylo tak, ze wlasciwie bylam jedyna osoba ktorej sie zwierzal. i nagle jak nozem ucial. skonczylo sie. rozumiem ze moze miec jakis sekret, ale czemu ogranicza kontakt, czemu mnie nawet za reke nie chce trzymac. mesmerized- nie mam zadnych dowodow na zdrade ale tez mi sie wydaje ze unika spotkan w miejscu publicznym albo zachowuje sie jak brat wlasnie dlatego ze boi sie wpadki. ja juz sie nawet zastanawiam czy nie zaczac go sprawdzac, pochodzic za nim troche, zeby zobaczyc co robi i z kim. ale to juz bedzie dno kompletne. wariactwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie czytam bo nie
ma sensu. Doskonale wiesz, że to koniec, po cholerę zawracasz głowę. Szukasz pocieszenia, po cholerę. Facet jest zdradzającym Cię dupkiem, chcesz takiego palanta?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mowie idz do niego teraz i przystaw go do muru! niech gada jak na spowiedzi, jak nie to sie z nim pozegnaj. jak sie namysli to wroci. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie sypiam z komiczne
mysle ze on jest onanista; ta sa typowe objawy gdy facet odczuwa wieksza satysfakcje ze swojej reki niz dziewczyny; na poczatku byla euforia, podobalo mu sie..lecz coz spowszechnialas i wrocil do starych upodoban.. mysle ze on jest bardzo nieszczesliwy, nie wie jak Ci to powiedziec... gdyby Cie zdradzal toby zachowywal sie zupelnie inaczej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pierwszego dnia jak zacznie ci
ja bym na twoim miejscu, powiedziła krótko i konkretnie, że dłużej nie zniesiesz takiego zachowania i kończysz tą znajomość.Może wtedy się otworzy i zacznie mówić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kufityklhtftf
a moze zaczal cpac...? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sluchaj, zapraszal cie kiedys do domu? bylas u niego? jesli tak kup jakies wino i go zaskocz(wiedząc, ze aktualnie jest w domu) po jego reakcji poznasz, czy ktos z nim jest! co robil itd. jesli cie nie wpusci znaczy ze cos ukrywa a jego zachowanie nie wydaje sie byc normalne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rób dokładnie to co on: ogranicz kontakt i inicjatywę. Jesli mu zalezy- bedzie zabiegał i odkręcał, jesli nie- pora poznać prawdę :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bylam u niego wiele razy. na arzie zacisnelam zeby i trzymam sie z daleka od telefonu. a strasznie mie korci zeby zadzwonic... tak siedze i mysle. to juz jest koniec. tylko nie wiem czemu. co sie nagle zmienilo. i za co to wszystko? jak tak w ogole mozna? tak sie kims bawic. ja juz nawet nie wiem, czy chce z nim gadac. bo i po co? uslysze ze jest w porzadku. i nic sie nie zmieni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no jednak jakis kontakt jest skoro na jego widzimisie i zgode lecisz za nim. teraz sie nie zgadzaj kiedy sie mu wymarzy spotkanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×