Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

skórka od pomarańczy

czy to sa oznaki zdrady? bo juz sie gubie w domyslach

Polecane posty

znalazlam to przed chwila. nie wiem ile w tym prawdy ale jakby czytala o sobie, o nim. Najczęściej trwa to długi czas zanim zorientujesz się, co jest grane, ale to się da wyczuć: Zaczął zachowywać się inaczej, jest bardziej nerwowy niż kiedyś. Bywa złośliwy, uszczypliwy, stwarza powody do kłótni. Miej oczy szeroko otwarte. Prędzej czy później się zdradzi, bo kłamstwo ma krótkie nogi! Brak uwagi twoją osobą: (jest zakochany w kimś innym). - Nagła zmiana trybu dnia. - Jest wiecznie zamyślony, żyje jakby w innym świecie. - Kilka razy powtarzasz zdanie zanim dotrze, że to do niego mówisz. - Niechęć do rozmowy, natomiast jak przyjdzie kumpel jest pełen energii. Agresywne reakcje w stosunku do ciebie: (usiłuje zagłuszyć wyrzuty sumienia, ma poczucie winy) - Obwinia ciebie za wszystko. - Szuka w całym dziury. - Pretensje o byle co. - Wytykanie, czego nie zrobiłaś. - Nagle dostrzega u ciebie same wady. - Uważa, że ty masz wszystko gdzieś. - Często dochodzi do awantur w zasadzie o nic. - Porównuje, jaka byłaś kiedyś. - Stara się wzbudzić w tobie poczucie winy. - Coraz bardziej mu przeszkadzasz. Unikanie kontaktów seksualnych: (nie chce zdradzić tej drugiej) - Wyszukiwanie pretekstów, że niby nie ma ochoty na sex. - Jest wiecznie zmęczony. - Nagłe wybuchy złości w łóżku. - Prowokuje ciebie do agresji. - Obrażanie się z byle powodu. Dziwne telefony. - Dużo głuchych telefonów albo pomyłek, kiedy ty odbierasz telefon, itp. - Nie wyciąga telefonu komórkowego z kieszeni. - Zabezpieczenie przed przeglądaniem jego komórki. - Wyłącza w nim sygnał. - SMS-y treści erotycznej tłumaczy np. "ktoś się pomylił, przecież ja wczoraj byłem u Tomka". - Ukradkiem spogląda na telefon. - Podczas rozmowy wychodzi z pokoju, ścisza głos. - Dyskretnie ci się przygląda, czy czasami czegoś nie usłyszałaś. Samotne wyjścia o dziwnych porach, niby to do kumpla, itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeśli nie chce rozmawiać to napisz w liście wszystko i mu ją daj gdy się w końcu zobaczycie. i powiedz/napisz - o tym, że czujesz,że co ś jest nie tak,że cię to niepokoi, że czujesz,że cię traktuje jak siostrę, a nie dziewczynę, że czujesz, żer się od ciebie oddalacie, że masz wrażenie, że unika kontaktu - to wszystko co nam tu piszesz, ale w formie, że czujesz i masz wrażenie - TY... bo skoro nie chce w ogóle o tym rozmawiać. napisz, że się martwisz, bo się tak zmienił. a jeśli jesteś w stanie - to rzeczywiście może sama się przestań odzywać. to ciężka sprawa, tak oziębić związek, powolnie go kończyć - ale może warto spróbować? na swój sposób to tchórzostwo, ale w tym wypadku to konieczność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wyobrażam sobie
żebym to ja zawsze pierwsza dzwoniła do faceta :-O czasem to owszem, ale rzadko i z umiarem my jesteśmy razem prawie 6 lat i to on zawsze dzwoni jak on nie dzwoni to ja czekam i już

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wyobrażam sobie
I dodam jeszcze, ze spotykamy się co dzień (oczywiście są wyjątki jak coś wypadnie np. praca itp.) i to on przyjeżdża do mnie 14 km Jak się mężczyznę przyzwyczai od początku to tak się ma. :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wyobrazam sobie - na poczatku bylo zupelnie inaczej. czeste spotkania, smsowe "konwersacje", telefony, chocby krociutkie. nie mogl sie ode mnie odlepic. a dzwonic do niego zaczelam wlasnie ostatnio. on przestal wiec sie marwilam, ze cos sie stalo. a teraz zeby w ogole miec jakikolwiek kontakt. czarny nick- sprobuje, ale mam takie dziwne wrazenie ze to i tak nic nie da.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wyobrażam sobie
"czeste spotkania, smsowe "konwersacje", telefony, chocby krociutkie. nie mogl sie ode mnie odlepic." no, i właśnie on się odlepił :-O jedyna rada przestań wiosłować, bo sama wiosłujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poplakalam sie. w pracy. przy biurku. bez sensu:( nie zadzwonie chocbym miala wywalic telefon za okno. tu i tak sie nic nie zmieni, a ja nie mam sily "wioslowac" w pojedynke. ta lodz chyba wlasnie utonela.niech sobie spi z kim chce. robi co chce. dzieki dziewczyny. moze musialam zobaczyc to co napisalam zeby do mnie dotarlo. jedno mi sie w glowie nie miesci-jak tak mozna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeszcze jedna
sex jest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeszcze jedna
jak nie ma to miej się na baczności nie rób gwałtownych ruchów tylko też się odsuń i nie płacz mu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kochana skorko...na nic beda twoje zabiegania telefony smsy... wydaje mi sie ze on juz wybral ..moze tkwia w nim ostatki czlowieczenstwa wiec spotyka sie z toba...a tak na prawde zalezy mu na niej...mialam kiedys faceta ..i on przed rozstaniem ..bo sie zorientowalam i puscialm go bokiem ..przysylal smsy codziennie o tej samej tresci ..typu dziendoberek kochanie...no ilez kurwa mozna? tak wiec wyrzuc go ze swego zycia i poszukaj kogos nowego..bo z tego juz chleba nie bedzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miauczydełko-wiesz co? jak już coś przysyła to właśnie takie \'dzien dobry\", \"co tam\"... minal caly dzien. nie odezwalam sie. on tez nie. od wczorajszego poludnia nie mam z nim kontaktu. jest dostepny na gg. boli.bardzo boli:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
27 mam. on tez. tak. trzyma telefon przy sobie. nie rozmawia przy mnie. odbiera od kogos i mowi ze oddzwoni pozniej, czyt. jak mnie juz nie bedzie. a jesli nawet odbierze przy mnie to odchodzi kilka krokow, wychodi do innego pomieszczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość droga skórko
współczuję Ci z całego serca tego, że jakiś byle du.pek tak niszczy Ciebie i sprawia, że tak cierpisz. Przeżyłam to samo co Ty i po latach inaczej na to patrzę. Zerwałam z nim kontakt i widząc go na ulicy po prostu NIE ZNAM. Powiem Ci jedno. Jeszcze ten du.reń będzie Cię prosił o rozmowę, o wysłuchanie wyjaśnień, że to tylko zauroczenie było, że nie kochał, że to czy tamto. Wiedz jednak, że żadne wyjaśnienia nie zwrócą Ci straconych na płacz dni. Facet, który raz staje się śmieciem, śmieciem też umrze. Oby ta myśl dawała Cisiłę na to, by nie pozwolić mu się niszczyć. Jesteś więcej warta!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wyobrażam sobie
"od dwóch miesięcy nie ma seksu nie ma całowania nie ma pzytulania nie ma nawet trzymania się za rękę nie ma" Skórko, to co tu napisałaś + reszta Twojej relacji jest niestety jednoznaczna :-O Szkoda tylko, ze on jest takim tchórzem i jasno Ci tego nie powie. Być może to tylko tchórzostwo, ale może jeszcze zdaje mu się, że Ciebie trzyma w odwodzie, gdyby z tamtą niewypaliło ... Nie łódź się - nie warto zbierać resztek po innych. On w tej chwili jest zaangażowany uczuciowo, gdzie indziej. Gdyby to był tylko brak seksu można by to tłumaczyć chorobą lub jakimś straszliwym zamęczeniem pracą - ale brak jakichkolwiek oznak czułości dopełnia obraz całości :-( i nie pozostawia złudzeń. Ja miałam z moim takie momenty, gdy on był poważnie chory i seksu prawie nie było w klasycznej postaci, bywało, że miał okropną harówę w pracy i przewracał się ze zmęczenia i stresu. Wtedy seksu czasem nie było miesiącami, ale zawsze była czułość, przytulenie, jakieś drobne pieszczoty lub zwyczajnie ja robiłam mu np. seks ręczny, gdy okoliczności nie pozwalały mu na wysiłek fizyczny (zawsze było to zespolenie dusz, mówiąc górnolotnie, i nikt nikogo nie traktował instrumentalnie) Wg mnie są dwa wyjścia albo Ty robisz to co on czyli nie dzwonisz, nie szukasz kontaktu i powoli to się wszystko rozejdzie po kościach - ale ciebie będzie bolało długo i powoli albo szczegółowo przygotowujesz się do decydującej rozmowy (zbierasz na kartce co dawniej robioliście i czego już nie robicie), rozmawiasz z nim STANOWCZO i DOBITNIE ządając jasnego postawienia sprawy przez niego - jeśli uda ci się z niego wycisnąć jasne stanowisko to nie pozostawi złudzeń, będzie bolało mocno, ale myslę, że krócej Przy pierwszym rozwiązaniu bałabym się, że on się pojawi za kilka miesięcu jak gdyby nigdy nic i będzie chciał wrócić (jeśli z Tamtą nie wyjdzie) i jeszcze będzie twierdził, że przecież wy nigdy nie zerwaliście ze sobą :-( Nie daj się i konsekwentnie trzymaj się swojej decyzji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość całkowicie czarny kot
cóż można napisać w takiej sytuacji... bardzo Ci współczuję, bo przed Tobą sporo łez, ale jednocześnie dobrze, że zaczynasz się głośno zastanawiasz nad tym, gdzie w związku jesteś, czego od niego oczekujesz i bardzo dobrze, że nie chcesz trwać w byle czym, byle tylko trwać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grunieczka
jejku biedactwo... cierpienie przez faceta jest najgorszym z możliwych... kurcze... ale z niego palant! musisz koniecznie sie dowiedziec co jest grane!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aguśka 11111111111
Skórko a czego więcej potrzebujesz? Faceci to tchórze. On jest typowym przykładem takiego faceta. Kochana coś mi się wydaje, że to niestety koniec.....przykre, ale prawdziwe...... Dopóki nie złapiesz go za rękę, to nie przyzna się....... Może jakiś podstęp, małe śledzenie......i sama się dowiesz.......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grunieczka
nie chcesz miec dowodow? lepiej sie upwenij niz potem maja meczyc cie mysli ze moze jednak byl on wporzo tylko mial kryzys ... dowiedz sie czegos, ja bym tak tego nei zsotawila...trza wiedziec na czym sie stoi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aguśka 11111111111
Jeżeli nie zobaczysz to nie uwierzysz...będziesz ciągle żyła w domysłach i wykończysz się......Naprawdę troszkę połaź za nim a może się dowiesz.może podpytaj jego koleżankę z pracy...Walcz,walcz ale o siebie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aguśka 11111111111
Skórko taka terapia szokowa jest najlepsza ..szybciej dojdziesz do siebie po rozstaniu...a w kolejnym związku będziesz bardziej ostrożna i spostrzegawcza....... Skórko tak szczerze to brak seksu przez dwa miesiące ewidentnie oznacza,że sypia z inną.Tamta jest nowa, ładna i seksowana, a ta jej dziwność jest najbardziej pociągająca dla facetów......To boli.wiem coś o tym......on się napewno nie przyzna........musisz mieć dowód....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aguśka 11111111111
Nie wiem na jakiej stopie żyjesz z tą koleżanką z pracy, ale solidarność jajników jest bardzo silna..........Z drugiej strony oni razem pracują, i może nie będzie chciała Tobie pomóc, ale co masz do stracenia....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moze macie racje. moze lepiej wiedziec na pewno. ja sie chyba boje tego co moge zobaczyc, dowiedziec sie. wiecie co jest najsmieszniejsze. ze gdyby przyszedl dzis do mnie i powiedzial \"jest ktos inny, ciebie juz nie chce\", to nie robilabym awantur. zreszta nigdy nie robilam. o nic. taki mam dziwny charakter. wiec jesli zdradza to czego sie boi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a czego dowód chcesz mieć
tego , że ma cie gdzieś ??? to już chyba i wiesz i czujesz jesteś tak malo inteligentna , że potrzebujesz go z inną przylapać czy jeszcze potrzebujesz żeby cie dobil i powiedzial ... nie kocham cie już, nie chce, tylko jak każdy facet jestem tchórzem i nie umiem ci tego powiedzieć ... zachowaj resztki godności i skończ to reanimacja trupa nic nie daje, tyle, że niepotrzebnie marnujesz czas i energie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×