Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lichte

tesciowa

Polecane posty

Gość lichte

moja tesciowa obgadala mnie przed ex zona mojego meza.Powiedziala takie rzeczy,o ktorych wiedzial moj maz tylko i ja.Wiem,ze moj maz w chwili zlosci(za co ,nie mam do niego szacunku)powiedzial swojej matce pare niemilych slow na moj temat.Moja tesciowa obgadywala zawsze przede mna ex mojego meza.Nie mialysmy ze soba wiekszego kontaktu....bo i jej wmawiano ze to ja jestem o nia zazdrosna i mi,ze to ona o mnie.Ale jak sie w koncu zgadalysmy okazalo sie ze oczeniano nas nawzajem...niewiadomo po co.mam totalna zlosc do meza i do jego matki!Moj maz niestety probuje mi wmowic ze jestem zlosliwa wariatka,ze powinnam isc do kosciola i wybaczyc mamusi bo to starszy czlowiek i ma lata przejsciowe(ma 49 lat!!!)) No jasne,moge raktowac moja tesciowa jak debilke,ale co to za sens?nie mam do niej i do mojego meza szacunku!!za co oby dwoje mnie ponizaja.Nie chce rozmawiac z nia przez telefon,a z mezem sie kloce co dziennie.nie wiem jak sobie z ta dziecinada poradzic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiec rozwaz odejscie, bo zwiazek bez szacunku to tylko marna namiastka zwiazku. A zwiazek, w ktorym ktorys z rodzicow chce nadmiernie brac udzial jest naprawde trudny do 'uzdrowienia', bo gdy chce sie odsunac swoje sprawy od jego matki, on bedzie rozdarty w srodku i w koncu moze wybrac moralnosc wzgledem matki, zamiast ratowania zwiazku. W miedzyczasie Ty stracisz troche z zycia i mnostwo nerwow. Jednak sama ocen jaki jest Wasz potencjal, na ile chcecie ratowac to co jest i czy macie na to jakiekolwiek checi. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lichte
myslalam na ten temat co napisalas.moj maz wybral juz dawno temu:moralnosc do swojej matki.On uwaza,ze nie zaleznie co ona powie to powinnam to zrozumiec.Probowalam traktowac ja jak dorosla doswiadczona kobiete,ale nie da rady.Zachowuje sie jak maloletnia dziewczynka:intrygi,obgadywania itd. Wczoraja np.zadzwonila do nas,ale nie odbieralismy bo bylo pozno to napisala sms,ze ma nowe wiadomosci i moj maz ma do niej natychmiast zadzwonic.Nowe wiadomosci to byly takie ze ja powiedzialam komus gdzies tam ze moj maz mieszka u nich. Sprowokowala totalna klotnie.I zaproponowala mezowi ze po niego zaraz przyjedzie zeby spal u nich,bo ja mu cos moge zrobic.To byl szok totalny dla mnie.Nie spie cala noc przez to i nienawidze mojego meza za takie chamstwo!zamiast powiedziec:to nie jest pora na bzdury,to przeciwnie-krzyczal czy to powiedzialam czy nie! Chora sytuacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×