Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość DAGUŁAR-dagusia-daguniaa21

Pomocy - nerwica?

Polecane posty

Gość DAGUŁAR-dagusia-daguniaa21

no wiec od dluzszego czasu mialam objawy nerwicowe. kolatanie serca, wrazenie kamienia zamiast serca, brak czucia wlasnego pulsu, płytki oddech, dusznosci w nocy. Ale nic z tym nie robilam. teraz doszlo do tego ze mam straszne dusznosci w nocy! oddech mi zwalnia jak zasypiam i sie dusze... ciemno mi sie robi przed oczami, kreci mi sie w glowie jak wstane... nie ide dzis do pracy. Chce pojsc do lekarza. Ide do ogolnego poprosic o skierowanie do jakiego specjalisty? Nie wiem gdzie jest jakis psycholog w moim miescie...a tez chcialabym isc dzisiaj. trzeba sie zapisac wczesniej czy jak, bo pojecia nie mam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 7mila
Nie idż do ogólnego lekarza, idż od razu do psychiatry, nie potrzeba skierowania, a najlepiej prywatnie. Lekarz ogólny przepisze ci od razu jakieś silne leki uspokajające, na dodatek uzależniające, a psychiatra podejdzie do tematu profesjonalnie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DAGUŁAR-dagusia-daguniaa21
psychiatra? myslalam ze tylko psycholog zajmuje się leczeniem nerwicy :) musze cos z tym zrobic:( postanowilam ze poswiecam dzien i cos z tym problemem zrobie...bo nie potrafie normalnie funkcjonować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leczeniem zajmuje
sie psychiatra tylko on moze wypisac Ci leki ( psychoterapia moze zajmowac sie i psycholog i psychiatra pod warunkiem ze dodakowo sa po szkoleniach z zakresu terapi) a skad wogole wiesz ze to nerwica? Idz do ogolnego wez skierowanie na badania, zrób ekg i echo , moze to od tarczycy ? diagnoze ze to nerwica zostaw na koniec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DAGUŁAR-dagusia-daguniaa21
tak zrobie.. kurcze czasem poprostu jak klade sie do łóżka..leże, leże..i czuje ze oddech mi bardzo zwalnia i ciezko zaczynam oddychac to sobie myśle że zaczyna sie jazda;/ wstaje i biore tabletke ziołową,ktora juz niestety nie dziala tak syzbko. zadnej chemii nie bede brala...chce wyleczyc nerwice w rozne mozliwe sposoby, psychoterapia...ale prochow brala nie bede. A dlaczego? Otóż kiedys dostalam (2 lata temu sie to zaczelo ) Hydroxyzyne... przed maturami wywiezli mnie ze szkoly pol przytomną...mdlałam, ciemno mialam przed oczami, nie moglam oddechu zlapać. Ekg serca inne pierdoły i diagnoza NERWICA. No i po tej hydroxyzynie... przez 1,5 tyg. zazywania przestalam wogole wychodzic z domu. leżałam z kocem naciagnietym na glowie i ani myslalam spod nieogo wychodzic... wszystko wydawalo mi sie takie duuuuże i wirowało...było tak dziwnie - taki matrix :/ jak wychodzilam z domu to wszystko płyneło...nie moglam patrzec na przejezdzajace samochody. Po dluzszym czasie minelo... do zadnych lekow nie wróce... hydroxyzyna to przeciez byly juz te najslabsze!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DAGUŁAR-dagusia-daguniaa21
jestem z Siemianowic. więc niedaleko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja swoją nerwice lękową wyleczyłem za pomocą akupunktury i nawet przeszły mi myśli samobójcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DAGUŁAR-dagusia-daguniaa21
dziękuje Jolu! poprosze o ten numer.. 5149950 moje gg brunette00@tlen.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DAGUŁAR-dagusia-daguniaa21
a znasz moze jakichs innych lekarzy? terapeutów? specjalistów od nerwicy ? juz nie wiem co mam robic :( mama zaawsze mi mowila ze mam to olac, nie leczyc bo to TYLKO nerwica.. teraz nie pozwala mi juz normalnie funkcjonowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DAGUŁAR-dagusia-daguniaa21
Witam wszystkich... Macie jakieś swoje sposoby na uspokojenie? co robicie kiedy jestescie roztrzęsieni ?? sprzedajcie mi kilka z nich,..:( są mi bardzo potrzebne. Może jakaś terapia zapachem? muzyką? JAKĄ POZYTYWNA MUZYKE POLECACIE MI DO SŁUCHANIA? dzisiaj znowu siedze w domu :( nie bylam wstanie sie jeszcze 'włączyć" do życia... wczoraj przy rozmowie z kuzynka siedzialam i plakalam...wieczorem to samo...mialam w sobie tyle emocji....tych negatywnych, i dalej je czuje gdzies w sobie. ciagle jestem roztrzesiona.. wczoraj dostalam krople na stany depresyjno-lękowe i problemy z zasnieciem... pomogły. nie dusiilam sie w nocy. mialam robione usg - serce okej. na przeswietlenie pluc mam isc jutro...tylko po co? to takie szkodliwe... Już nie wiem co robic. tak sie miecze :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DAGUŁAR-dagusia-daguniaa21
:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Droga Autorko:)Dobrze wszyscy Ci radzimy-od razu do psychiatry i w ogóle nie miej żadnych obiekcji i wstydu.To taki sam lekarz jak inni,powiedziałabym że lepszy od psychologa.Psycholog bada dusze,zadaje mnóstwo pytań na które nawet nie znasz odpowiedzi,chce Ci się płakać i wychodzisz ze spotkanie bardziej zdołowana niż przyszłaś:P.Pan psychiatra to super ziomek:)Zada Ci co najwyżej 5 pytań,da tabletki i tyle:)Uwierz mi będziesz zadowolona,nigdy nie do psychologa-od razu do psychiatry:) To tyle z mojej strony,pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DAGUŁAR-rrr21
Stabilo dzieki... ale chyba psycholog mi bardziej pomoze... gdyż: wszystko wzielo sie od tego ze wiele lat temu kiedy bylam małą śmiałą dziewczynka ktora niczego sie nie bala i rozmawiala z ludzmi bez ogrodek, rodzice zaczeli mnie krytykowac... aa tam Daga, co ona może wiedzieć...głupia mała i w koncu przestalam wyrazac swoje emocje i rozmawiac z nimi - oni tego nie zauwazyli ze nagle zrobilam sie niesmiala i zgańbiona, zahukana. PRzy rodzinie mama traktowala mnie jak rzecz... np. jak jako male dziewczynki bawilysmy sie z kuzynka i ta zrzucila mnie z hustawki...przy okazji dostała w głowe bo hustawka jeszcze sie 'kolebala'/ z płaczem obie poolecialysmy do mam... i moja mama rzucila do cioci... no co Ty nie krzycz na nią, nic sie nie stalo..to pewno Dagmary wina... bo ona taka siaka...diablica.. i zawsze tak bylo. jak mamie mowilam o problemach z kolezankami, kolegami czy w szkole mama zawsze mnie krytykowala "BO TO NA PEWNO PRZEZ CIEBIE" a ja tak naprawde juz bylam w szkole nieśmiała, zgaszona, bez życia...tak bardzo nieśmiala ze to az nienormalne.. rówiesnicy mieli mnie za "dziwną" i nie chcieli sie ze mna bawic...zawsze bylam ofiarą w szkole, kozłem ofiarnym...to pfff...co tam Daga..taka jakaś głupia, nawiedzona ;/ w podstawowce, w gimnazjum bylam popychadlem - rodzice obwiniali mnie o moje bproblemy a tak naprawde nie wiedza ze tak bylo jak bylo bo wstydzilam sie im powiedziec jaka jest moja sytuacja. ze w szkole jestem nikim i nikt sie ze mna nie liczy... w liceum bylo tak samo. do teraz nie mam chlopaka, przyjaciol...oni gdzies wychodzili - ja nie,. siedzialam w domu i zamrtwialam sie i plakalam w poduszke.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DAGUŁAR-rrr21
ciezko bedzie mi sie teraz 'odblokowac' gdyby nie bledne zachowanie moich rodzicow wtedy i traktowanie mnie jak TYLKO swoja wlasnosc...dzis nie bylabym taka :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×