Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Ladescarada

On jest żonaty...szok

Polecane posty

16:49 [zgłoś do usunięcia] klaudka 27 (klaudia027@o2.pl) "Ja bym jednak pogadała z żoną, choć to może być nieprzyjemne." a niby po co ma rozmawiać z jego żoną???? To sprawa między nią a nim i nie rozumiem takich pociągnięć. Ma mu wymierzyc karę za złe zachowanie i życie rozwalić??? Punkij sie w głowę BO ŻONA MA PRAWO WIEDZIEĆ Ja na jej miejscu bym chciała :P Życie rozwalić? Prawą? Czy nie uważasz, że w takim wypadku głównym winowajcą rozwalenia swego życia byłby sam zainteresowany...? :P dziwne masz zasady moralne klaudko 27 :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
klaudynka 27 nareszcie jakas sensowna wypowiedz;), faktycznie, nie mogę być na Niego zła bo to tylko nieporozumienie... Strasznie się dziwię że nikt w pracy mi nie powiedział że on ma żone...nasi wspólni znajomi czy Jego koledzy z którymi bardzo się lubimy, chociaż jakiś podtekst czy cokolwiek...widocznie oni wszyscy myśleli że ja o wszystkim wiem, głupota co za nieporozumienie aż chce mi się śmiać z samej siebie ;P Z żoną nie będę rozmawiać bo nie widzę w tym sensu...mam zamiar porozmawiać z Nim otwarcie,jak jest między Nimi niech mi wszystko wyjaśni.Na dodatek podpytam Jego kolegi dla jasności. Trudno mi Go oskarżyć że jest świnią itd...bo jest naprawdę dobry,nie mogę mu niczego zarzucić,każdy wypowiada się o Nim w samych superlatywach,że to "dobry chłopak" itd...chociaż do całkiem dobrych to On nie należy bo siedział w więzieniu(co też mnie przeraża) krótko bo krótko za przebywanie w grupie przestępczej,żadna mafia to Jego przyjaciele i wiem że zawsze bedzie z Nimi trzymał,tylko nie mówcie ze jest bandziorem bo to nieprawda ;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
energiczna, nie jej to oceniać, do czego ma prawo jego żona a do czego nie ma, nie jest jej rolą uszczęśliwiać i naprawiać ich małżeństwa na siłę. Nie ma pojęcia, jak wygladają sprawy w ich czterech ścianach, więc jakim prawemma się wtrącać. To jego prywatna spraw jak postepuje i jeśli autorce sie to nie podoba, nie akceptuje tego, to niech z nim zerwie kontakty i tyle. co do zasad moralnych - u mnie wygląda to bardzo oodbrze, jestem moralna na tyle, na ile być powinnam. Sobie nie mam nic do zarrucenia, a innych rozliczać i na siłę ulepszać nie mam zamiaru. Jeśli facet jest dorosły to wie, co robi, jakie będą tego konsekwencje. Odpowiada mi rola kochanki, to w nią wchodzę, nie pasuje mi, to nie wchodzę w układ i tyle. Nie wiem jaki to ma miec niby związek z tym, że jestem zwolenniczką biurowych romansów. Gdzie to niby wyczytała????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Odpowiada mi rola kochanki, to w nią wchodzę, nie pasuje mi, to nie wchodzę w układ i tyle" oczywiście to jest hipotetyczna sytuacja nakreślająca moje ogólne podejście do tego typu spraw w tym sensie, że albo się na coś decyduję i akceptuję, albo nie akceptuję i wycofuje się. Nie wchodzę w rolę kochanek, jestem przedstawicielką "prawicy" ;) i z nią się solidaryzuję :) Żeby nie było wątpliwości, Energiczna :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 300-350 zl za bawienie
dziewcze napisalas, ze cale zycie czekalas na milosc. zauroczylas sie w facecie, ktory Cie oszukal. lepiej zakoncz to teraz zanim zaczniesz cierpiec kiedy kazde swieta, weekendy i wolne chwile bedzie spedzal z rodzina i dziecmi. chcesz aby wychodzil od niej z lozka i szedl do Ciebie? udowodnij mu, ze masz klase i nie trafil na glupia zakochana laske i zakoncz to. ja przynajmniej tak bym zrobila aby oszczedzic sobie samotnego niedzielnego popoludnia podczas gdy on idzie z dziecmi na lody. :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 300-350 zl za bawienie
jasne dobry chlopak, a siedzial w wiezieniu :O dziewczyno otworz oczy! jak mozesz mowic, ze to nieporozumienie i nie jego wina? uwazasz, ze w kazdym malzenstwie tak jest, ze ludzie maja slub, a caluja i spotykaja sie z innymi? :O co Ty myslisz, ze on zapomnial, ze ma zone?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 300-350 zl za bawienie
sorry, ale jakby nie wygladaly jego sprawy malzenskie to szczerosc i uczciwosc jest na pierwszym miejscu. znam takich klubowych kolesi po wyrokach..i te tabuny dziewczynek, ktore traca dla nich glowe. wspolczuje autorce, ze jest na tyle zakochana, ze nie widzi zadnych wad. nawet pobyt w wiezieniu uwaza, ze pomylke :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ladescarada , w tym ostatnim swoim poście masz dobre spojrzenie na tę sprawę. Jedyne czego bym sie "uczepiła" to rozmowy z nim,. Nie chodzi o to oczywiście, żebyś nie rozmawiała, bo jak najbardziej powinnaś, ale o to, na ile jest ona dla Ciebie wyznacznikem tego, jak naprawde wygląda sytuacja. Niestety, najprawdopodobniej nie będzie obiektywny i Ty w trosce o samą siebie musisz mieć tego świadomość. Bez względu na to, co Ci powie, jesli chcesz z nim byc, rola kochanki Cię nie ominie. To jest facet, który ma zone, dwoje dzieci, wspólne sprawy rodzinne, finansowe ... Nie ma sznas, żeby to zostawił "w ciemno" (jakkolwiek między nimi nie jest), bez względu na sytuacje i uczucia między Wami. Odejście od zony pociągnęłoby wiele zmian w jego zyciu i jeśli to zrobi (bo nie jest powiedzine, że nigdy to nie nastapi) to tylko wówczas, gdy będzie miał pewność, że przechodzi "w lepsze ręce", że warto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jesli nie chciałabyś byc kiedys zdradzona to nie rozwalaj również czyjegoś związku, nie zabieraj ojca dzieciom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak mam świadomośc tego że może powiedzieć mi słówka typu : \"ona mnie nie rozumie\" \"jestem tylko ze względu na dzieci\",\"jest nie czuła\" itp itd...ble ble.Na takie słówka na pewno się nie chwycę. Także wiem że jeśli się zdecyduję to tak czy owak będę kochanką....nie oczekuje od Niego żeby od razu brał rozwód itd bo przecież jesteśmy a raczej byliśmy ze sobą krótko...nie można zaprzepaścić od razu małżeństwa zostawić dom dzieci musiałby być pewny że dobrze robi i nie będzie żałował, więc dałabym mu czas, żeby doszedł do jakiegoś wniosku,póżniej sprawe jasno postawić i koniec niech wybiera. Ale tak jak mówie,to zależy tylko od sytuacji w której on się znajduje, także na pewno na Jego słowa będę patrzeć z przymrużeniem oka a podpytam raczej znajomych jak jest między Nimi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość najnowszy hit .
1/ oczywiscie powinnas wybic sobie go z glowy rzucic te znajomosc od razu- jedneym cieciem jesli masz inne mysli daje ci wizje przyszlosci: gdybys z nim byla, alimenty zjedza jego zapewne nie najwyzsza pensje i pojawia sie u was klopoty ... cigal wizty dzieci u niego, jego u dzieci ... zazdrosna porzyucona zona .. saaaaaame klopoty tak, ze pomysl i zrob jak uwazasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakie kooorwa nieporozumienie
??????????????"nie mogę być na Niego zła bo to tylko nieporozumienie... "

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łyzeczka 26
Typowe, znacie sie z pracy, miłosc przez sms. On sie czuje swietnie bo nie ma z Toba prozy zycia. Nie czuj sie zle to minie. Sa dwie opcje zakochał sie vel zauroczyl albo potrzebował adoracji/ akceptacji. Zycze szczescia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
energiczna, nie jej to oceniać, do czego ma prawo jego żona a do czego nie ma, nie jest jej rolą uszczęśliwiać i naprawiać ich małżeństwa na siłę. Nie ma pojęcia, jak wygladają sprawy w ich czterech ścianach, więc jakim prawemma się wtrącać. To jego prywatna spraw jak postepuje i jeśli autorce sie to nie podoba, nie akceptuje tego, to niech z nim zerwie kontakty i tyle. Nie uważasz, że jeżeli zastanawiamy się nad wejściem z kimś w związek, powinnismy się zastanowić, czy jest fair wobec nas? Jeżeli okazuje się, że facet ma żonę, sytuacja robi się co najmniej grząska. I tu możliwe są dwie opcje: A. Facet oszukuje żone - mówimy mu grzecznie \"do widzenia\" i nie podsycamy zainteresowania nim, bo może to się źle skończyć (i dodatkowo ja prywatnie poinformowałabym jego zonę, co wyczynia mąż) B. Facet z żoną ma układ ze względu na dzieci (trzeba porozmawiać z żoną, żeby zweryfikować, czy tak jest rzeczywiście). Ja osobiście wolę nieżonatych facetów, a zwłaszcza niedzieciatych (jego dzieci mogłyby mnie znienawidzieć). 17:09 [zgłoś do usunięcia] Ladescarada (madzionia6@wp.pl) \"mam zamiar porozmawiać z Nim otwarcie,jak jest między Nimi niech mi wszystko wyjaśni.Na dodatek podpytam Jego kolegi dla jasności.\" Powiedz mi, czy gdybyś - hipotetyczna sytuacja - uczyniła coś, co Twojemu facetowi by się nie spodobało, a nie miała ochoty się do tego przyznawać, czy Twoja bliska koleżanka nie poparłaby Cię?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\"Nie uważasz, że jeżeli zastanawiamy się nad wejściem z kimś w związek, powinnismy się zastanowić, czy jest fair wobec nas?\" oczywiście, że powinniśmy się zastanowić i podjąc decyzję - albo wchodzimy i akceptujemy zasady, albo nie wchodzimy. Nie sądzisz, że wiązanie się z mężczyzną i jednoicześnie karanie go za to, że jest tak a nie inaczej jest absurdem??? Jeśli nam nie pasuje, to po prostu nie wchodzimy w to i tyle. Mamy wybór, nikt nas nie zmusza. A tak jak napisałam wczaśniej, moim zdaniem facet, o którym jest tu \"mowa\" sądził, że autorka wie (to straszny zbieg okoliczności i zrządzenie losu, że wszyscy wokół w pracy wiedzilei tylko ona nie. To się zdarza żonom ;), ale nie kochankom )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem byla kochanka
odpusc dla wlasnego dobra..to raczej nie ma przyszlosci...moj pan H tez mnie niby kochal..ale jak przyszlo co do czego to przeciez dziecko..dla nioego najwazniejsze..nie moze go unieszczesliwiac nawet moim kosztem..itd..potem zona sie dowiedziala i wiecej mialam przykrosci niz samego szczescia i wiem ze drugi raz sie juz w to nie wpakuje..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to nie ma sensu, nie brnij w to. Najlepszym rozwiązaniem jest krótkie ciecie, zmiana pracy. Nie ma sensu roztrząsac nawet szczegółów tej sytuacji. Widzisz jestes teraz w momencie, kiedy decydujesz o swoim zyciu: możesz wpakować się bardzo trudną sytuację, gdzie będziesz cierpiała i raniła innych (zona, dzieci) to potrwa długo... może nawet kilka lat? Tak minie Twój najlepszy czas... Możesz też to odciąć - iść w swoją stronę i dać sobie szansę na miłość i szczęscie z kimś, kto od początku nie będzie chciał Cię obsadzić w roli swojej kochanki- będzie uczciwy i szczery z drugiej beczki : teraz zdradza żonę z Tobą (nawet jesli nie było konsumcji) czy później nie będzie zdradzał Ciebie z inną dziewczyną? taki typ... cóż

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hihihihihihihi
Sorki ale ten koleś to jakiś palant, wiem że Ci pewnie ciężko ale uwolnij się od niego i zerwij kontakty. Sory co to za tłumaczenia że ten facet myślał ze ty wiesz że on ma żonę??????? Sama pisałaś że na początku waszego spotykania w pracy byliście na stopie kolerzeńskiej a potem pojawiło się uczucie, i co jak co jak się z kimś pracuje i kolegje to raczej ktoś Ci powinnien powiedzieć od razy że ma żone i dzieci w jasny sposób!!!!!! tym bardziej ze potem pojawialo się stopniowo jakieś uczucie wiec tym bardziej powinien Ci to powiedzieć. Ja mam facet i w nowym srodowisku moze ni epo pierwszej ani po 2 rozmowie ze znajomymi z pracy to nie wychodzi ale przy kolejnych raczej tak!!!!1 Palant i kłamca moim zdaniem a moze ten koleś miał też innych pare dziewczyn- i co chcesz byc z takim typem???/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krótko ujmę to tak : SZKODA CZASU I ŻYCIA NA BABRANIE SIĘ W TAKIE GRZĄSKIE SYTUACJE. zadaj sobie pytanie : czego chcę od zycia dla siebie? - chce być kochanka zonatego faceta? (jesli odp. tak- brnij) - chcę byc szczęsliwa i miec rodzinę dzieci z kimś dla kogo bede nr1 (nie brnij w żonatego) zwyczajnie określ swoje priorytety. Potem niech rozmu weźmie górę nad uczuciami. Czasami tak własnie trzeba zrobić....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21:31 [zgłoś do usunięcia] klaudka 27 (klaudia027@o2.pl) "Nie uważasz, że jeżeli zastanawiamy się nad wejściem z kimś w związek, powinnismy się zastanowić, czy jest fair wobec nas?" oczywiście, że powinniśmy się zastanowić i podjąc decyzję - albo wchodzimy i akceptujemy zasady, albo nie wchodzimy. Nie sądzisz, że wiązanie się z mężczyzną i jednoicześnie karanie go za to, że jest tak a nie inaczej jest absurdem??? Jeśli nam nie pasuje, to po prostu nie wchodzimy w to i tyle. Mamy wybór, nikt nas nie zmusza. A tak jak napisałam wczaśniej, moim zdaniem facet, o którym jest tu "mowa" sądził, że autorka wie (to straszny zbieg okoliczności i zrządzenie losu, że wszyscy wokół w pracy wiedzilei tylko ona nie. To się zdarza żonom , ale nie kochankom ) Jeśli ma żonę i istnieje jakiekolwiek prawdopodobieństwo, że ona nie wie, że mąż szuka innej kobiety, to facet nie jest fair. A moim zdaniem zachowanie w stosunku do żony swiadczy o tym, co facet ma w głowie i w jaki sposób póxniej może potraktować kochankę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oiu
"Jeśli ma żonę i istnieje jakiekolwiek prawdopodobieństwo, że ona nie wie, że mąż szuka innej kobiety, to facet nie jest fair." latwo oceniasz innych. badz wyrocznia w sprawie moralnosci dla siebie a innym pozwol zyc jak chca. "A moim zdaniem zachowanie w stosunku do żony swiadczy o tym, co facet ma w głowie i w jaki sposób póxniej może potraktować kochankę" a to ciekawe, skad taki wniosek? powiedzmy, ze lubisz basie i jestes jej przyjaciolka. czy wynika z tego, ze bedziesz lubic zosie i tez sie z nia zaprzyjaznisz? Twoje myslenie jest uproszczone, w ten sposob zadna "druga zona" nie stworzylaby nigdy szczesliwego zwiazku, bo skoro zostawil ta pierwsza....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12:13 [zgłoś do usunięcia] oiu \"Jeśli ma żonę i istnieje jakiekolwiek prawdopodobieństwo, że ona nie wie, że mąż szuka innej kobiety, to facet nie jest fair.\" latwo oceniasz innych. badz wyrocznia w sprawie moralnosci dla siebie a innym pozwol zyc jak chca. \"A moim zdaniem zachowanie w stosunku do żony swiadczy o tym, co facet ma w głowie i w jaki sposób póxniej może potraktować kochankę\" a to ciekawe, skad taki wniosek? powiedzmy, ze lubisz basie i jestes jej przyjaciolka. czy wynika z tego, ze bedziesz lubic zosie i tez sie z nia zaprzyjaznisz? Twoje myslenie jest uproszczone, w ten sposob zadna \"druga zona\" nie stworzylaby nigdy szczesliwego zwiazku, bo skoro zostawil ta pierwsza.... WŁAŚNIE O TO CHODZI, ŻE FACET NIE ZOSTAWIŁ TEJ PIERWSZEJ oraz istnieje możliwość, że ona o niczym nie wie, a gdyby wiedziała, nie akceptowałaby takiego stanu rzeczy. Z oszustem zazwyczaj nie udaje się stworzyć wartościowego związku. Poza tym, skoro już używamy tak infantylnych przykładów... czy nie lubiąc Zosi, czy może raczej powiedzmy, Krzysia :D związałabys się z nim? Czyż to nie głupie? Jeżeli facet \"czysto\" rozwiązałby sytuację z zoną, nic bym do niego nie miała. Ale on chyba nie gra fair.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Odpuść, jeśli on ma żonę i dziecko to nie ma sensu. Nie rozbijaj rodziny. Na pewno jest Ci ciężko, współczuję. Wierz mi kiedyś znów się zakochasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\"A moim zdaniem zachowanie w stosunku do żony swiadczy o tym, co facet ma w głowie i w jaki sposób póxniej może potraktować kochankę\" skoro takie jest Twoje zdanie (a masz do niego prawo i nie twierdze, ze nie ma w tym żadnej racji) to po prostu nie wchodz z takim facetem w związek, a nie jakieś wychowywanie go i edukowanie żony będziesz uskuteczniać. Skup się na sobie, nie na innych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozbijaj... nie rozbijaj... Ten problem ma trzy strony! Może żona, wiedząc, że mąż ją zdradza, nie chciałaby z nim być? Ma prawo do wiernego, prawdomównego faceta! Jest wiele dzieci z jednym rodzicem "na dochodne" i jakoś sobie radzą! Ale czy Wy, kobiety, chciałybyście związać się z facetem bez jaj? Czy Ty, Autorko, nie bałabyś się, że jeśli żona żyje w nieświadomosci, myśli, że ma przykładnego męża - Ty możesz w przyszłości być w identycznej sytuacji? Ze partner, zamiast powiedzieć Ci o tym, że coś mu w Tobie nie pasuje, będzie grał szczęśliwego i zakochanego, a w tajemnicy czarował inną, zamiast spróbować naprawić sytuację? Ja bałabym się TEGO!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×