Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość 4664m

Nie daję rady...

Polecane posty

Gość 4664m

Mam 16,5 lat. Zapewne zaraz na mnie naskoczycie, że zachciewa się smarkuli szaleć. Wszystkie moje kolezanki z klasy jezdza na dyskoteki, mają chłopakow. A ja? Mi nie wolno! Znowu dostałam propozycję pojechania na zabawę (nigdy jeszcze nie byłam!), i znowu od ojca wrzaski, że wykluczone. Nie chcę co tydzien jezdzic i upijac się do rana. Chcę raz na pół roku, rok po prostu potańczyć w miłym towarzystwie. Wiem, że młoda jestem i głupia jeszcze, ale źle mi strasznie, że mi nic nie wolno, a inni mają tak w życiu łatwo. Znowu muszę płakać całą noc w poduszkę. Mam tego dosyć, musiałam się wyżalić:(.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
albo rodzice nie mogą ci ufać(może zawiodłas ich już w podobnej kwestii) albo się o ciebie boją albo są staroświeccy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 4664m
Mama mnie rozumie, ale ojciec... Potrafi tylko sie na mnie wydrzeć. CIężko mi strasznie:(.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja zawsze
mój tata też mi nie pozwalał , ale ja mówiłam ,że jadę do kuzynki i zostanę na noc ...i tak było , z tym ,że najpierw pojechałyśmy na dyskę .....ale to były inne czasy , nie było narkotyków , "tabletek gwałtu" itp ---może twój tata tego się obawia ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 4664m
No tak, rozumiem jego obawy, ale nie zamierzam tam wybierac się sama, tylko w odpowiednim towarzystwie. Źle mi strasznie, jak dziewczyny chwalą się, gdzie były, a ja jedna szara mysz *jedyna z klasy* nawet nie zna nazw jakichś dyskotek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja zawsze
a nie masz starszego brata albo kuzyna , któremu tata by zaufał i ci pozwolił z nim iść?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 4664m
Brat to ciągle siedzi w domu, prawie wcale nie imprezuje, nie chcialby ze mna isc na pewno.A zresztą mojego ojca chyba nie da się przekonać i tak będę cierpieć jeszcze pewnie pare lat...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 4664m
Uczę się dobrze, jestem grzeczną, cichą dziewczyną, nie sprawiam problemów... Znowu sobota spędzona w domu, podczas gdy wszyscy znajomi na zabawach... Załamuje mnie to:(.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 4664m
Tyle łez już w moim krótkim życiu poleciało:(. Tyle bólu:(. Dziękuję, że zrozumieliście mnie i nie potępiliście. Nie wiem, nie daję sobie rady, czasami odechciewa mi się żyć niestety:(.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 19 87
ja też przechodziłam przez to co ty , mój ojciec długo mi i nie pozwalał wychodzić na imprezy a nawet do przyjaciółki z bloku obok na noc nie mogłam iść ... w ogóle sie nie potrafiliśmy dogadać . Na szczęście miałam wsparcie wśród znajomych nikt mi tego nie wytykał .. skończyło się to tym ze zaczęłam okłamywać rodziców , mówiłam to co chcieli słyszeć ale to nie jest dobry sposób nasze relacje są bardzo ograniczone i o wielu sprawach nie potrafię z nimi rozmawiać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×