Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kolizjaola

facet mnie nie podnieca- przestal o siebie dbać

Polecane posty

Gość kolizjaola
to misiu ruchatku co byś radził? powiedizec mu to wprost ale delikatnie? nie poczuje sie urazony?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o boże to jest obrzydlliwe
ty dziewczyno się nie lituj tylko mów prosto z mostu jak jest moze go będziesz jeszcze prosić aby łaskawie umył się i wyperfumował troche godności do samej siebie,a więcej wymagaj od samca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolizjaola
to misiu ruchatku co byś radził? powiedizec mu to wprost ale delikatnie? nie poczuje sie urazony?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolizjaola
przepraszam za powtarzajace sie posty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiedz mu wprost. Ale dodaj, że niepokoi Cię nie tylko jego smród ale podejrzewasz, że ma jakieś problemy przez co zaniedbuje siebie. Podejdź go trochę "psychologicznie". Jeśłi nie ma powodu, to ze wstydu przed samum sobą (i przed Tobą również) zaraz będzie chciał utonąć w mydle. Jeśli jest coś jednak na rzeczy - to tak jak pisałem Ci wcześniej - zacznijcie wspólne rozwiązywanie jego problemu (zaczynając oczywiście od poprawy higieny). Jeśli nic go nie ruszy - to dupę w troki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mmyrevinka
nie obrazajcie koni, to sa czyste i pachnace zwierzeta jak sie tylko o nie dba a co do faceta to pewnie jest przyczyna, po 1,5 roku przestal o siebie dbac bo pewnie wie ze juz cie ma i sie starac nie musi jak ktos jest brudasem to zawsze to wyjdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam takiego czyscioszka inaczej w domu. Tak sie sklada ze nosimy to samo nazwisko i drzwi z drugiej strony nie tak latwo zamknac. Ale biore to pod uwage. Nie bardzo widze zatem zwiazku dbalosci o higiene i stresu - jesli nie jest to sytuacja chorobowa, zaburzen psychicznych itp. Bo w takim codziennym stresie czy problemach to wlasnie owa higiena nawet pomaga bo jak czlowiek czuje sie czysty, zadbany, swiezy to i latwiej przeszkody pokonac, taki maly chwycik psychologiczny. Z wlasnego doswiadczenia to mowie. Czasami nawet ten prysznic czy kapiel moze stac sie pocieszeniem, przyjemnoscia w trudnych chwilach - i mamy przyjemne z pozytecznym. A doroslego mezczyzne uczyc wlasciwych nawykow... Oj, cos nie tak! Moze przez wlasne przezycia jestem do niechlujstwa uprzedzona. No bo pomyslcie - facet idzie do sraczyka, trzyma sobie instrument przy sikaniu i potem nawet rak nie umyje i kanapki chce robic - bleeeeeee! Synowi w taki sposob tlumacze i pytam czy chcialby takie kanapki jesc. Starego juz nie naucze skoro go mama nie nauczyla i niech sobie zostanie brudasem na wieki wiekow amen i niech w tym syfie zgnije jak lubi (moze mu cieplej). Potrzeba higieny osobistej to nawyk a nie - jak niektorym sie jeszcze wydaje - widzimisie czy wrecz niemila koniecznosc. Nie \"musze byc czysty/a\" ale \"potrzebuje\". \"Musze\" kojarzy sie z przymusem i automatycznie jest traktowane z niechecia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i podstawowa zasada - dbamy o siebie DLA SIEBIE. Dla wlasnej wygody, komfortu przede wszystkim. A ze to procentuje i jestesmy postrzegani jako osoby czyste - to dodatkowy profit takiej postawy. Jest to rowniez wyraz szacunku do samych siebie. Lubie siebie i szanuje wiec chce sie dobrze czuc. Bo chyba nikt nie zaprzeczy ze umyci czujemy sie lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×