Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Trzaskacz

Czy wchodząc do spożywczego

Polecane posty

Gość Trzaskacz

trzeba mówić dzień dobry ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Trzaskacz
Ale czy jak się wchodzi - laska mnie opierdzieliła że nie powiedziałem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobre to
Jak wchodzę do jakiegoś małego spożywczaka, że praktycznie od razu staję nos w nos ze sprzedawcą, to mówię. W supermarkecie zawsze mówię dzien dobry kasjerce, z którą lubimy sobie przygadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To świadczy tylko o Tobie. A w zasadzie czym zasłuzyła sobie Pani ze spozywczaka żeby Jej nie mówić dzień dobry?? Chciałbyś żeby ktoś wchodząc do Twojego biura olał Cie i np. zaczął przegladć Twoje papiery?? Pomijajac to wszytsko to szanujmy te nasz małe spozuwczaki bo one w dobie tych marketów to lekko nie mają. I poniżać ich dodakowo -np. nie mówić \"dzień dobry\" naprawde nie trzeba:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak się gdzieś wchodzi
to wypada sie przywitać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale często ...
się też zdarza , że panie ekspedientki nie odpowiadają :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Trzaskacz
to był nieznajomy spożywczak - w Karpaczu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lojalna Jola---> ja mowię dzień dobry w lokalnych spożywczakach, ale nie powiesz mi, ze mają źle w dobie hipermarketów. U mnie na osiedlu nie robię zakupów wogóle bo ceny z centrum są o wiele niższe. Przykładowo winogrona w Biedronce, którą mam po drodze i lubię z niej owoce kosztują ok. 5-6 zł a ile u mnie na osiedlu? 12!!!!! I ludzie kupują! TO samo latem z pomidorami, ogórkami itp. Jak raz musiałam lecieć w weekend po podpaski Alwyas to zapłaciłam chyba 11 zł za małą paczkę podczas gdy w Rossmannie kosztują koło 8 duża paka. A moje mleczko i tonik z Nivea za ktore płacę średnio 13 zł kosztuje u mnie 19! Kto to kupuje? Nie przesadzajmy. Facet u mnie na rynku najpierw miał jeden sklep, pozniej wziąl drugi i teraz 3. Źle im jest? Nie sądzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobre to
Jak nieznajomy w Karpaczu, to tym bardziej wypada. W "swoim" osiedlowym wyrabiasz opinię tylko sobie, w Karpaczu pani ekspedientka po twoim wyjściu powie " ci turyści to..." :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobre to
Pariss>>>nie wzięłaś czegoś pod uwagę. Osiedlowe spożywczaki muszą zawyżać ceny, bo inaczej na miesięczny czynsz by nie zarobiły. Tym bardziej, że jak piszesz, mieszkasz w centrum. Nie wiem jak u ciebie w mieście, ale u mnie w centrum ceny wynajmu szaleją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×