Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Kalasanty

Miała być dzisiaj wieczorem...

Polecane posty

Gość Kalasanty

Pojechała na dwa dni i miała byś dzisiaj wieczorem. Miała się odezwać na gg :( Jestem jakiś zrypany, bo zawsze jak ktoś na kim mi zależy nie odzywa się to mam wrażenie, że coś jest nie tak, że może jej minęło, że może ma mnie już dosyć. Moja ex taka była, nie mogłem być pewny następnego dnia i chyba mi to zostało...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rzejzi
Stary opisz dokładniej ten temat. Jesteśćie razem?? Chcecie być?? Gdzie była dotychczas?? Ile czasu ją znasz?? Ile macie lat??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kalasanty
Mamy po 20 lat i znamy się gdzieś z tydzień, ale tylko w necie. Po prostu wyjechała na weekend ze znajomymi (tzn. piątek i sobota). Wszedłem o 22 na gg i myślałem sobie, że już pewnie jest, bo wcześniej byłem do 20 i jej jeszcze nie było, a tak jak mówiła miała być dzisiaj wieczorem i powiedziała, że odezwie się jak wróci. Wiem, że to ja panikuję, ale już napisałem jaki jest tego powód ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hajajaaa
a ty ile masz dokladnie lat?? jestescie z tego samego miasta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kalasanty
Ja skończyłem dopiero 20, ona ma jeszcze 19, no ale zaokrągliłem :P Nie, mieszkamy niestety daleko od siebie :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rzejzi
Oj stary... Może pomyślisz, że jestem mało doświadczony, bo jetsem o wiele młodszy, ale musze Ci jednak powiedzieć, że w tej działce mam doświadczenie. Moją pierwszą miłość poznałem w internecie, na gg. Tak gdzies po 3 miesiącach się jednak rozeszliśmy, bo to nie miało dalej sensu. Tylko, żę w moim przypadu dzieli nas ponad 2 tysiące kilomertów. Nie wiem ile wy macie do siebie. Jak macie za dużo, to pewnie wam nie wyjdzie. Tym, że jeszcze jej nie ma bym się tak bardzo nie zamartwiał. Znasz przecież życie. Coś mogło jej wypaść. Wiem z doświadczenia, że w takiej odległości trudno o synchronizację. Skoro się tak krótko znacie, to jeszcze nie powinieneś siać paniki. Jeśli jej jeszcze nie ma to na pewno nie z tego powodu, że ma Cię w d#pie. Powinna się niebawem odezwać, jak nie dzisiaj to juto. Edit: Ja bym na Twoim miejscu poprosił o numer telefonu:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kalasanty
:) Ja to wiem, tylko że jestem przewrażliwiony... Raz też poszła na chwilę z gg niby i nie wróciła tego dnia, ale wcześniej napisała, że kuzyn przyszedł, więc paniki nie siałem niepotrzebnie dlatego, ze już nie wróciła. Mogłem właśnie wziąć numer, ale pomyslałem dopiero o tym jak już skończyłem rozmowę :/ Między nami jest kilkaset km, ale zamierzamy się spotkać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kalasanty
Po prostu został mi jakiś lęk z poprzedniego, pierwszego związku. Odbijało jej wtedy po prostu. Nie odpisywała na sms/nie odzywała się na gg - znaczyło, że już ma jakieś głupie myśli, wymyśla problemy. I stąd ten strach, bo zawsze taka cisza oznaczała dla mnie jakiś nowy problem :/ Widać, że lęk pozostał :/ No i druga sprawa - boję się czy nie jestem po prostu przez kogoś oszukiwany. Mam jej zdjęcia, ale nie mam pojęcia czy ktoś się nie podszywa :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rzejzi
Stary... jak to czytam to czuje się jabym to sam opowiadał. Ja też kiedyś sądziłem, żę miłość, bez siedzenie bez przerwy przy sobie, bez przerwy rozmawianie albo pisanie ze sobą... Kobiety są tak skonstruowane, że to je niekiedy wkurza. Trzeba dać im troche swobody. A z tymi planami co do spotkania, to weź to postaraj się zrobić jak najszybciej, bo potem ona moze zwątpić;/ Przyznaje się, że coś do Ciebie czuje, czy raczej jest oziębła?? Zazwyczaj przez internet każdy jest czuły a dopiero potem zaczynają się schodki.. A co do kwestii podszywania się, to raczej w to wątpie. Sam też na początku miałem wątpliwości, myślałem, że może jakiś zanjomy, albo znajoma się podszywa, ale potem do mnie dotarło, że komu by się chciało całymi dniami ze mną pisać. Radzę Ci jeszcze raz, poproś o jej numer i zadzwoń. Nie ma to jak rozmowa. W końcu i tak kiedyś by do niej doszło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kalasanty
Nie no... ja właśnie nie lubię tak cały czas gadać, wolę jednak dać odpocząć :P Kiedyś miałem inaczej, ale lepiej nie być nachalnym. A chcemy się spotkać na sylwestra... Pewnie teraz zostanę już zidentyfikowany, bo już zakładałem 2 tematy o tym :D Nie jest oziębła, wręcz przeciwnie. Ona widziała mnie na kamerce i właśnie bardzo się jej podobam. A kiedy zaczynają się te schodki? ;) A co do podszywania to absolutnie nie mieszam w to znajaomych. To może być jakaś znudzona dziewczyna, która nie ma co robić. A ofert sylwestrową znajomych już odrzuciłem, a co do te od dziewczyna z internetu nadal nie jestem pewien. Jesli zostanę wystawiony do wiatru to... :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rzejzi
no skoro Cie widziała na kamerce i jej się podobasz, to chyba nic więcej Ci nie tzreba.. Nie rozczarujesz, jestem na 90% pewny, że to nie jest jakaś, jak to napisałeś, znudzona dziewczyna. Każdy człowiek szuka drugiej połówki i raczej nikt sobie nie żartuje z tak poważnych uczuć. Jak Ci powiedziała, że jej się podobasz, to pewnie tak jest, w końcu nie ma podstaw, żeby kłamać, wiele nie ma do stracenia. Na pewno się dziś rano odezwie i bedzie wszystko ok;) 3mam za was kciuki. Moze chociaż wam się uda:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kalasanty
Dzięki za profesjonalne podejście do tematu ;) Ja chciałbym po prostu żeby nie okazała się ściemą i żeby naprawdę doszło do naszego spotkania w sylwestra...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rzejzi
No i tego wam życzę. Pewnie się wam uda:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kalasanty
Taaa, wchodzę właśnie na gg, byłem pewien, że już jest, alebo chociaż zostawiła wiadomośc, a tu nic. Oczywiście mogę sobie tłumaczyć, że może przedłużyła weekend, może jest zmęczona, może poszła do kościoła :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Coś cienko widzę ten związek... skoro masz takie schizy po ostatniej dziewczynie, panikujesz jak panna na chwilę zniknie to może lepiej żebyś sobie znalazł dziewczynę w swoim mieście? taką która będziesz mógł co dzień widywać? z którą będziesz się mógł normalnie spotykać?? Po co tak się męczyć w ledwie tygodniowej znajomości, która i tak i tak nie przetrwa?? TY będziesz wiecznie zazdrosny, wiecznie wystraszony co się z nią dzieje... i tak się to skończy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rzejzi
Ja też czekam na swoją, też żadnej wiadomości nie zostawiła, nie napisała nawet esa, nie mówiąc już nawet o dzwonieniu. Daj jej troche swobody, bez paniki. Wróci, zobaczysz. Napisz do niej na gadu coś ciekawego, to jak wróci, to od razu Ci odpisze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rzejzi
Nie zgadzam się ze złoo. No pewnie, żę tak byłoby najłatwiej, ale jak się chłopak zauroczył i jak do siebie pasują, to możę warto chociaż popróbować :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No nie mogę, jakie zaangażowanie po jednym tygoniu znajomości .. na pewno masz 20 lat, czy przypadkiem nie 15? Sorki, ale po tygodniu znajomości, to jesteś dla drugiej osoby zazwyczaj prawie obcym człowiekiem, więc nie nakręcaj się tak, bo to nie jest normalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kalasanty
Pewnie, że wolałbym dziewczynę poznać na żywo, gdzieś ze swoich okolic, ale akurat tak się zdarzyło, że wszedłem sobie na czata i ona zagadała i tak wyszło. No i nie zniknęła na chwilę, miała wczoraj wrócić i się odezwać :] A ta panika stąd, bo w końcu coś się dzieje w moim życiu uczuciowym i nie chcę się zawieźć... No i broń boże nie należę do zazdrośników z byle powodu, bo to jest chore. Rzejzi - i w końcu sie odzywała? :P A ja właśnie nie chcę nic jej pisać na gg. Sama obiecała, że jak wróci to się odezwie, więc nie chcę się narzucać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kalasanty
Wkręcam się tak, bo ona mi się podoba, a jest szansa po prostu spotkać się na dniach! W innym wypadku olałbym internetową znajomość. Ale jeśli możemy poznać się w rzeczywistości...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rzejzi Nie zgadzam się ze złoo. No pewnie, żę tak byłoby najłatwiej, ale jak się chłopak zauroczył i jak do siebie pasują, to możę warto chociaż popróbować A ja nie zgadzam się z Tobą, bo w przeciwieństwie do Ciebie myślę racjonalnie i logicznie. To tak jakby mi się teraz spodobał jakiś koleś z portalu randkowego z 2 końca polski. Wybacz ale dla mnie ten związek byłby skończony już na starcie. Można pogadać, ale nie angażować, zwłaszcza, że minęło kilka dni. Skoro on już teraz tak panikuje to co by było po kilku miesiącach?? Ja bym się nie chciała tak męczyć... P.S jak po tyg znajomości wirtualnej stwierdzić, że ktoś do kogoś pasuje?? Sorry ale ludzie poznają się latami... a nie dniami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rzejzi
Oj mylisz się. To, żę Ty się nie potrafisz zazngażować w przeciągu tak krótkiego czasu, to nie znaczy, żę każdy. Ja poznałem dziewczynę na gadu-gadu we wtorek, pisałem z nią cały ten dzień, całą środę, potem zadzwoniłem, przegadałem z nią 40 złotych. W czwartek wyznałem jej miłość. I nie żałuje, bo się nie myliłem. A co dopiero przez tydzień. Przez tydzień można się bardzo dobrze poznać:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rzejzi
Złooo... Jak widzę słabo się znasz na życiu. Miłość istnieje. Może Kalasantowi będzie się chciało jeździć nawet przez te pół Polski dla tej drógiej połówki. Może warto. Nie można tak od razu zakładać, że się nie uda.. Może tym razem się uda:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rzejzi ile Ty masz lat?? 16?? 17?? Ja poznałem dziewczynę na gadu-gadu we wtorek, pisałem z nią cały ten dzień, całą środę, potem zadzwoniłem, przegadałem z nią 40 złotych. W czwartek wyznałem jej miłość. Na ten temat mam tylko jedno do powiedzenia... ha ha ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kalasanty
Nie myślę co będzie dalej, chciałbym się po prostu najpierw z nią spotkać. Nie planuję nic więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rzejzi
Wiek tu nie ma znaczenia. To, że Ciebie, lub kogoś z Twojego otoczenia negatywnie potraktowało życie, to nie znaczy, że każdego musi. Próbowałaś już kiedyś zjaomości przez internet?? Ja byłbym w stanie dla swojej dziewczyny przejechać te pół Polski. Kto nie gra nigdy nie wygra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rzejzi
Kalasanty Stary... jak się z nią spotkasz i spędzicie wspólnego sylwka to na pewno na tym się nie skończy. Chyba, że nie bedzie się chciała spotkać, to wtedy wspólczuje. Może porozmawiaj z nią o tym jak najszybciej. Nie poddawaj się. Nie słuchaj złooo.., bo nie ma racji. Popróbuj, bo moze to być ta jedyna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rzejzi
Złooo...: Na ten temat mam tylko jedno do powiedzenia... ha ha ha Czyli dla Ciebie miłość to także takie zwykłe ha ha ha, tak??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kalasanty
No właśnie... Jeśli W OGÓLE się z nią spotkam, bo coraz gorzej to widzę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×